agutka Posted March 17, 2014 Posted March 17, 2014 a myślicie że kto zniera wszystko w domu po psach(wydalone) ;) Jedyna rzecz jaka mnie obrzydziła to gdy Leda u znajomej nachlała się wody i wyrzygała całą wodę z glistami które się ruszały:ekmm: wtedy zaczęły się akcje z odrobaczaniem i badaniem kału- trwało to 2 miechy... A co do barfu to Leda jako pies jest mega pazerna ale tak jak Profesorka pisałaś na kulkach nauczyła się spokojniej jesc , na surowiznie wciąga trzęsąc się przy tym mrucząc, kwicząc-masakra:roll: dlatego wolę rozdrobnić aby chociaż się strawiło nieco więcej, ja kości daję tylko raz w tygodniu bo moje psy bardzo cierpią robiąc kupę. Quote
Pani Profesor Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 APELUJĘ O ZAPRZESTANIE wypisywania mi w wątku o gównach, pająkach, gruczołach, odbytach, śluzach, robakach i innym piekle które sprawia, że wszystko co dziś zjadłam podeszło mi do góry :placz: (tak, wiem, sama zaczęłam, ale to było PYTANIE :cool3:) Quote
agutka Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 ale takie są realia posiadania psa:diabloti::cool3: Quote
Pani Profesor Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 wiem, zbierałam rzygi nieraz :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 co nie? :diabloti: (dzisiaj kasztan w normie, ale i tak mu zbadam co się da, bo mam wrażenie, że jego grzbiet wygląda coraz gorzej :roll: jutro Wam dodam zdjęcia w dobrym świetle, tj. zbliżenia na te placki, ręce opadają co się dzieje pod długim futrem...) Quote
agutka Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 no cóż musisz go golić ;) mnie się on strzyżony bardziej podoba ;) Ja bym proponowała zebrać kał do badania jak będzie błonka Quote
Pani Profesor Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 no muszę go opitolić, ale ma naprawdę dużo szarych i czarnych placków/przełysień, będzie wyglądał jak pogryziony... Quote
agutka Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 no na chwilę obecną nic nie poradzisz :( a miałaś iść z nim do kliniki i zbadać ponownie to dziadostwo Quote
Pani Profesor Posted March 18, 2014 Author Posted March 18, 2014 ano wiem, wybiorę się na dniach w końcu, czekam teraz na to co orzecze wetka w ramach trzustki,bo może jeszcze dorobię badania pod innym kątem od razu za jednym zamachem Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 ale dzisiaj przygoda :roll:... rzucałam Patrykowi piłkę w czasie powrotu do domu, na naszym skałkowo-parkowym terenie, był luzem, ale kontrolowałam sytuację na bieżąco - nagle, wracając, wyrzucił piłkę z gęby, odwrócił się w bok i zdębiał - myślę sobie OHO, pewnie pies. daję mu od razu STÓJ, stanowczym tonem - stanął i się gapi twardo w bok. dobiegło mnie ujadanie małego psa, idę ze smyczą (biec nie mogę, bo on wtedy automatycznie szarżuje), byłam 10cm od obroży z karabinkiem... i ruszył :placz: nie wytrzymał :-( a już było tak blisko meeega sukcesu, bo okazało się, że tam były TRZY psy, wszystkie luzem, a darł mordę stary jamnik - jakby dureń wytrwał 2 sekundy dłużej, to miałby zaliczoną samokontrolę życia. a tak - dupa :watpliwy: oczywiście nic się nie stało, to była popisówa, podleciał do jamniczki (sucz to była), jamniczka naszczekała, dużo hałasu, a nawet się nie zbliżyły na odległość 20cm od siebie... z tyłu był niby-pin i chartowaty kundel, tylko patrzyły, to jamniczka wyleciała bronić stada, co nie zmienia faktu, że sytuacja niegroźna - podeszłam zapiąć Pata, to jamnica odskoczyła jak oparzona, nawet nie musiałam odganiać... przeprosiłam tamtych właścicieli (bo to Pat podleciał, choć jamniczka pierwsza się rozdarła, a całe stado było luzem), a gość mi powiedział "nie nie, ja się nie gniewam, PRZECIEŻ DZIEWCZYNIE NIC NIE ZROBI" (jamniczce)... ...już nie miałam ochoty tłumaczyć, że jemu to ryba :cool3: no ale JAKIŚ TAM ślad respektu pokazał, bo jednak się zatrzymał, nie atakował, tylko poburczał i postróżował. jakbym była z TŻ-tem, to NA BANK by się odwołał, luzem takiej "próby ataku" jeszcze nie udało się powstrzymać do tej pory, więc tak czy siak trochę się cieszę :D a poza tym jest wykąpany, pachnący i mięciutki :cool3: i spał ze mną, taka ciepła przytulanka :loveu: Quote
agutka Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 ja tu wskakuje po to by trochę oko nacieszyć a tu bazgroły jakieś:mad: ty masz i tak dobrze że awantury nie wszczął bo byłoby wesoło:diabloti: czemu większość psów to chojraki na smyczach:hmmmm: Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 e tam, wesoło - on jak wszczyna awanturę taką ze szczekaczem (a to był jamnik, wiadomo, jak one się zachowują, kiedy drą japę), to zazwyczaj jest serenada warknięć, kwiknięć, doskakiwania do siebie, kłapania zębami, a nawet futro nie poleci, tylko wychodzą oba ze starcia oślinione jak melepety i tyle z wojny... ...gorzej, gdyby tamte pozostałe psy ruszyły, w trójkę mogłyby już zrobić niezłe kuku, mimo tego, że to były kundle bure i niewielkie - podejrzewam, że Patryk by po prostu zwiał :diabloti: ale wtedy musiałabym go ganiać po krzaczorach, nie wiem co gorsze :cool3: Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 jak cisza,to jęczą, że nic się nie dzieje, a jak napitolone na 100 stron, to z kolei źle, bo trzeba czytać :roll: nie DOGOdzisz :eviltong: Quote
JankaBezZiemii Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 ja tam lubię czytać szczególnie za serce mnie chwytają wersy o rzyganiu i pasożytach :diabloti: jakieś zdjęcia bym zobaczyła tego jedynego w swoim rodzaju ;) Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 idę niedługo na podwójny spacer, to się może gnój załapie w obiektyw :diabloti: Quote
JankaBezZiemii Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 w sumie nieźle byłoby obserwuj błonki na kupie - to intrygujące jest mocno :razz: Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 nie ma :cool3: tylko wtedy, co pisałam,teraz kupa absolutnie w normie. byliśmy na spacerze, nie wzięłam aparatu, pozdrawiam :cool3: zaraz natłukę fotek domowych,bo mam dwa psiury znowu :loveu: Quote
JankaBezZiemii Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 Pani Profesor napisał(a):nie ma :cool3: tylko wtedy, co pisałam,teraz kupa absolutnie w normie. byliśmy na spacerze, nie wzięłam aparatu, pozdrawiam :cool3: zaraz natłukę fotek domowych,bo mam dwa psiury znowu :loveu: :roll: tłucz zatem bo christmas niebawem i znów zimowe będą :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted March 20, 2014 Author Posted March 20, 2014 ojezu, i się czepiają :-( no się pytam, bo jak mi nasra dziwnie, to gdzie mam pójść po radę? do TŻ-ta? :diabloti: czy dzwonić do wetki co 2 dni, żeby mnie wyśmiała? :diabloti: (jakbym nie pytała,to potem mnie dogo zbeszta, jak mi pies umrze na DziwnąChorobęPoŁacinie, że nie dopytywałam i nie wnikałam :eviltong:) zaraz będą fotki, tylko gdzieś jakiś hosting znowu wygrzebać muszę, zrzucić, zmniejszyć.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.