Obama Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Ktoś oprócz mnie ma dziś kryzys aktywności? O rany, zasypiam w pracy na siedząco...Może się hibernowałam niechcący:shake: Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 [quote name='evel']Moim zdaniem pewnych rzeczy nie da się uniknąć - jak właśnie śmieciowego żarcia czy "rywalizacji" kto ma paskudniejszą lalkę ;) ale sporo rzeczy można dzieciom uświadamiać, dawać przyzwolenie w jakimś tam wymiarze - np. możesz sobie pograć na komputerze ale na takich i takich warunkach. Zawodowo mam kontakt z dziećmi w wieku 5-10 lat i włos mi się na głowie jeży czasem na ich opowieści. Co prawda są jeszcze w takim wieku, gdzie mają głód ruchu i nie ma problemu, żeby z nimi iść na plac zabaw pohasać, na boisko pograć w piłkę, na salkę gimnastyczną poćwiczyć czy zorganizować zajęcia taneczne i się trochę powygłupiać, ale to już nie to samo gdzie "nasze pokolenie" siedziało na dworze, kiedy tylko była okazja. Teraz to raczej - a wie pani, bo Agata to odrzuciła moje zaproszenie na fejsie, ale ona jest głupia :roll:[/QUOTE] znak naszych czasów to właśnie to, że dzieciaki się posługują sprzętami od najmłodszych lat - TŻ-ta młodsze (teraz chyba z 3 - 4 lata) umie sobie odpalić laptopa, wybrać folder i włączyć bajkę :roll: a starsza (chyba z 6 lat) obcykana dokumentnie, robi fotki telefonem i tak dalej. śmieszne to trochę :D [quote name='Obama']Ktoś oprócz mnie ma dziś kryzys aktywności? O rany, zasypiam w pracy na siedząco...Może się hibernowałam niechcący:shake:[/QUOTE] ja mam kryzys aktywności od dwóch dni bo jest tak zryta pogoda, że mam ochotę siedzieć zawinięta w kocu cały dzień :D Quote
Obama Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Mam wyrzuty sumienia,że się snuję Wam tu po wątkach :eviltong: Więc zamykam się w sobie:evil_lol: Quote
Majkowska Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Nasze wątki są od snucia się :lol: A mi się w domu chce spać jak cholera, ale jak już wyjdę to choćby lało i wiało to mi się chodzi przyjemnie tak że nie chce mi sie do domu wracać ;D Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 To ja wprost przeciwnie :D jestem po 3 godzinnym spacerze z psem i godzinie biegania :cool1: mam dzisiaj wolne, więc wreszcie mogłam się trochę sportowo wykazać hahaha :) Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 mnie trzeba by do biegania zmuszać kijem pod prądem :eviltong: idę z Patem na jakiś sensowniejszy spacer, może piłkę porzucam, ale pogoda jest po prostu...:angryy: Quote
Obama Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 To będę Wam tu przynudzać,a co. J trenuję dużo,bo lubię,ale akurat wczoraj miałam spadek motywacji :shake: Choć to właśnie przy gorszym nastroju lubię chodzić na treningi, potem mam ogromne połacie energii. Jutro jadę do stolicy, trzymajcie kciuki, bo czeka mnie wazna rozmowa sluzbowa i jestem zestresowana:-( Bede musiala chyba wstac o 2 w nocy. Quote
evel Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 U nas pogoda pod psem - brudno, mokro, brr. A zapał do biegania mam taki sam jak PP, ale tak sobie myślę, że na wiosnę się zmuszę do rowerowania z burkami :oops: Quote
motyleqq Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 tak jeszcze co do tych dzieci, co siedzą przed kompem, zamiast na podwórku. jak widzę wszystkie tabliczki "zakaz gry w piłkę", pozamykane boiska(dostęp tylko w trakcie lekcji), to wcale się nie dziwię że tak jest. kiedy ja byłam dzieckiem, to co najwyżej zrzędliwy sąsiad kogoś pogonił, a na boisku można było być nawet cały dzień bez niczyjej opieki ;) poza tym przykład idzie z góry :cool3: rodzice też więcej korzystają z technologii, więc co się dziwić, że dzieci to robią? Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 [quote name='motyleqq']tak jeszcze co do tych dzieci, co siedzą przed kompem, zamiast na podwórku. jak widzę wszystkie tabliczki "zakaz gry w piłkę", pozamykane boiska(dostęp tylko w trakcie lekcji), to wcale się nie dziwię że tak jest. kiedy ja byłam dzieckiem, to co najwyżej zrzędliwy sąsiad kogoś pogonił, a na boisku można było być nawet cały dzień bez niczyjej opieki ;) poza tym przykład idzie z góry :cool3: rodzice też więcej korzystają z technologii, więc co się dziwić, że dzieci to robią?[/QUOTE] To to swoją drogą.... U nas miały dzieciaki niezłą przeprawę z dzielnicowym który się wkurzał że grają w piłę na podwórku. A moja siostra miała problemy bo sąsiedzi się skarżyli że im dzieci hałasują jak jeżdżą na deskorolkach i rolkach. Orliki pozamykane w określonych godzinach, nie ma wolnego wstępu. I co wtedy? Sami sobie takie pokolenia wychowujemy ;) Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 [quote name='Obama']To będę Wam tu przynudzać,a co. J trenuję dużo,bo lubię,ale akurat wczoraj miałam spadek motywacji :shake: Choć to właśnie przy gorszym nastroju lubię chodzić na treningi, potem mam ogromne połacie energii. Jutro jadę do stolicy, trzymajcie kciuki, bo czeka mnie wazna rozmowa sluzbowa i jestem zestresowana:-( Bede musiala chyba wstac o 2 w nocy.[/QUOTE] trzymam kciuki :cool3: mój ulubiony trening to machanie widelcem na osi talerz-buzia :loveu: [quote name='evel']U nas pogoda pod psem - brudno, mokro, brr. A zapał do biegania mam taki sam jak PP, ale tak sobie myślę, że na wiosnę się zmuszę do rowerowania z burkami :oops:[/QUOTE] ja się chcę do siłowni zmusić znowu, dopóki mi stawów nie wywali, bo tak zawsze się jakoś przeforsuję, że później nie mogę chodzić przez miesiąc :diabloti: a Pat do roweru byłby całkiem całkiem, TŻ go na głupa kiedyś przeciągnął po chodniku z rowerem, bez żadnego sprzętu, ot, tak ze smyczą w ręku i generalnie Pat truchcikiem ładnie biegnie, ale nie da się z nim rowerować ze względu na to, że jak zobaczy psa po drugiej stronie ulicy to będzie armagedon :shake: [quote name='motyleqq']tak jeszcze co do tych dzieci, co siedzą przed kompem, zamiast na podwórku. jak widzę wszystkie tabliczki "zakaz gry w piłkę", pozamykane boiska(dostęp tylko w trakcie lekcji), to wcale się nie dziwię że tak jest. kiedy ja byłam dzieckiem, to co najwyżej zrzędliwy sąsiad kogoś pogonił, a na boisku można było być nawet cały dzień bez niczyjej opieki ;) poza tym przykład idzie z góry :cool3: rodzice też więcej korzystają z technologii, więc co się dziwić, że dzieci to robią?[/QUOTE] [quote name='umberto_eco']To to swoją drogą.... U nas miały dzieciaki niezłą przeprawę z dzielnicowym który się wkurzał że grają w piłę na podwórku. A moja siostra miała problemy bo sąsiedzi się skarżyli że im dzieci hałasują jak jeżdżą na deskorolkach i rolkach. Orliki pozamykane w określonych godzinach, nie ma wolnego wstępu. I co wtedy? Sami sobie takie pokolenia wychowujemy ;)[/QUOTE] teraz jedyne miejsca, w których widzę bawiące się intensywnie dzieciaki to brudne blokowiska :roll: tam chyba jeszcze obowiązuje tryb życia boiskowo-patykowy, ale np. na moim osiedlu jest kupa dzieciaków (na klatce z piątka co najmniej), moje osiedle to typowe zamknięte, z bramą i powtykanymi wszędzie tabliczkami o zakazie wyprowadzania psów, no i nie mam bladego pojęcia, gdzie te dzieciaki wychodzą - o ile wychodzą - bo tutaj nie ma co robić, na trawnik nie wejdziesz bo ZAKAZ :roll: (są z resztą ogrodzone, mam trawniki do patrzenia :loveu:), w piłkę się pograć nie da, ławki, żeby usiąść na dupie, nie uświadczysz - no nic. druga sprawa, że trudno odmawiać dzieciakom dostępu do technologii, skoro za 'naszych' czasów jak wujek Staszek miał kamerę, żeby nagrać komunię, to był hit, a teraz elektronika jest tania, dostępna powszechnie i popularna. z jednej strony żal robić z dzieciaka zombie, a z drugiej - nie można trzymać w jaskini, bo polezie do szkoły na informatykę i będzie trącać komputer patykiem, podczas gdy inne dzieciaki będą 'to coś' znały od urodzenia :roll: młode u TŻ-ta mnie do reszty zdołowały, kiedy robiłam im spytkę o bajki - znają wszystko, co wypuścił disney, bez wyjątku, a kiedy zapytałam, czy znają Muminki... :roll: (o Reksiu i innych polskich klasykach nie wspomnę, czarna magia) Quote
agutka Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Obama- trzymam mocno:happy1: nie stresuj się bo to tylko wszystko psuje a ty musisz dobrze wypaść :razz: PP- muminki, reksio.... przecierz to nudne bajki :roll: teraz też idzie założenie że im głupsza bajka tym lepsza... ale nie twierdze że wszystkie baje disneya są tępe Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 nie rozumiem, jak można nie doceniać muminków :D to tak psychodeliczna i wciągająca kreskówka :loveu: a bajki kinowe to jeszcze pal licho, mogą być (pixarowskie na jedno kopyto od wielu lat, więc to da się przełknąć), ale bajki w tv to horror - na jakichś dziecięcych kanałach oglądałam z młodymi jakieś durnoty i one nie tyle są głupie czy 'wulgarne', to też pal licho :D, one są po prostu na maxa prostackie i nudne. przykład- 'nowa' pszczółka Maja :roll: [IMG]http://www.qlturka.pl/projects/qlturka/resources/cms/galleries/7fe59bf4516a3c4e62780bf0a8354950.jpg[/IMG] ...i jest tak diabelsko nudna, że sama nie wiem, czy 'nasza' też taka była,tyle że nam się podobało :D czy po prostu obecne bajki są okropne :diabloti: Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 Ja nieznosiłam Muminków :D zawsze współczułam mamie muminka której rola polegała na robieniu żarcia podczas gdy tata Muminka zajmował się jakimiś filozoficzno-naukowymi sprawami :) i wpieniała mnie Migotka, taka infantylna durna dziewuszka :D Quote
motyleqq Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 co do biegania, to mam w planach na wiosnę zacząć biegać z psami i TŻ, powiedziałam mu dziś o tym, lekko się przeraził :diabloti: i wyraził powątpiewanie w przeżycie biegu razem z dwoma psami :evil_lol: ale ja myślę, że skupią się na zadaniu i będzie spoko Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 ja wolę biegać bez psa :D wkurza mnie i nie chce mi się uczyć jej jak ma zasuwać odpowiednim tempem Quote
motyleqq Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 haha :lol: ja trochę biegałam z Etną i ona po prostu weszła w zadanie i biegła jak trzeba. Timi trochę nie ogarniał, po kilku razach zaczął łapać o co w tym chodzi, ale mi się odechciało :evil_lol: a teraz chcę ich podczepić tak, żeby biegli z przodu Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 [quote name='motyleqq']haha :lol: ja trochę biegałam z Etną i ona po prostu weszła w zadanie i biegła jak trzeba. Timi trochę nie ogarniał, po kilku razach zaczął łapać o co w tym chodzi, ale mi się odechciało :evil_lol: a teraz chcę ich podczepić tak, żeby biegli z przodu[/QUOTE] to moja jest wybitnie oporna, serio :D z owczarkiem sąsiada poszło mi łatwo, od razu załapał że ma ładnie biec blisko mnie a nie cudować i najpierw zasuwać jak jakiś dziki ogier a potem wlec się z tyłu i co chwile przysiadać "bo się jednak nie chce" :) w ogóle wydaje mi się, że bieganie moją sukę strasznie nudzi, podobnie bieg przy rowerze. Jak w zeszłym roku ją uczyłam biegania przy kole to cwaniara mi na kolana wskakiwała i łapami się o kierownicę opierała żebym ją wiozła ze sobą- bo po co ma się męczyć? :evil_lol: Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 [quote name='umberto_eco']Ja nieznosiłam Muminków :D [B]zawsze współczułam mamie muminka której rola polegała na robieniu żarcia podczas gdy tata Muminka zajmował się jakimiś filozoficzno-naukowymi sprawami[/B] :) i wpieniała mnie Migotka, taka infantylna durna dziewuszka :D[/QUOTE] ryczę :grin: feministka od małego! haha, mi to w dzieciństwie nawet przez myśl nie przeszło! :D [quote name='umberto_eco']to moja jest wybitnie oporna, serio :D z owczarkiem sąsiada poszło mi łatwo, od razu załapał że ma ładnie biec blisko mnie a nie cudować i najpierw zasuwać jak jakiś dziki ogier a potem wlec się z tyłu i co chwile przysiadać "bo się jednak nie chce" :) w ogóle wydaje mi się, że bieganie moją sukę strasznie nudzi, podobnie bieg przy rowerze. Jak w zeszłym roku ją uczyłam biegania przy kole to cwaniara mi na kolana wskakiwała i łapami się o kierownicę opierała żebym ją wiozła ze sobą- bo po co ma się męczyć? :evil_lol:[/QUOTE] Patryka też nudzi takie bieganie w luźnym tempie, przy nodze - wlecze się za TŻ-tem bez entuzjazmu, czasem coś tam podbiegnie, ale generalnie 'szybciej idzie' :D za to sam, puszczony, albo z psimi znajomymi - paaanie :roll: nie dogonisz pan :roll: Quote
umberto_eco Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 [quote name='Pani Profesor']ryczę :grin: feministka od małego! haha, mi to w dzieciństwie nawet przez myśl nie przeszło! :D[/quote] To wina moich rodziców :cool1: i chyba najbardziej ojca, który od małego mi wciskał do głowy żebym nie dała się sprowadzić do roli kury domowej, nie uganiała się bez sensu za facetami którzy na mnie nie zasługują, dbała o rozwój intelektualno-duchowy, troszczyła się mocno o moją edukację, dużo podróżowała, nie dała sobie wmawiać że jest coś czego nie jestem w stanie zrobić i tak dalej :diabloti: [quote] Patryka też nudzi takie bieganie w luźnym tempie, przy nodze - wlecze się za TŻ-tem bez entuzjazmu, czasem coś tam podbiegnie, ale generalnie 'szybciej idzie' :D za to sam, puszczony, albo z psimi znajomymi - paaanie :roll: nie dogonisz pan :roll:[/QUOTE] Moja ma identycznie! Quote
Majkowska Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 [quote name='motyleqq']tak jeszcze co do tych dzieci, co siedzą przed kompem, zamiast na podwórku. jak widzę wszystkie tabliczki "zakaz gry w piłkę", pozamykane boiska(dostęp tylko w trakcie lekcji), to wcale się nie dziwię że tak jest. kiedy ja byłam dzieckiem, to co najwyżej zrzędliwy sąsiad kogoś pogonił, a na boisku można było być nawet cały dzień bez niczyjej opieki ;) poza tym przykład idzie z góry :cool3: rodzice też więcej korzystają z technologii, więc co się dziwić, że dzieci to robią?[/QUOTE] W sumie to masz świętą rację. Też sama kiedyś klęłam,bo poszliśmy z TŻtem kiedyś pograć w siatkę i idziemy na boisko przy domu kultury, a tam furtka zamknięta...:crazyeye: Szarpiemy w niedowierzaniu a tu wyskakuje dozorczyni że już nieczynne, bo ona idzie do domu... Godz 15, wakacje, piękny słoneczny dzień. I fakt faktem jak szliśmy to dwie dziewczynki grały w badmintona na środku jezdni, a chłopaczki kopały piłkę we wiadukcie...:roll:Jakiś tatuś też stał i klął, bo chciał synka uczyć jeździć na rowerku a tu... Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 [quote name='umberto_eco']To wina moich rodziców :cool1: i chyba najbardziej ojca, który od małego mi wciskał do głowy żebym nie dała się sprowadzić do roli kury domowej, nie uganiała się bez sensu za facetami którzy na mnie nie zasługują, dbała o rozwój intelektualno-duchowy, troszczyła się mocno o moją edukację, dużo podróżowała, nie dała sobie wmawiać że jest coś czego nie jestem w stanie zrobić i tak dalej :diabloti: [/QUOTE] nieźle :cool3: [quote name='Majkowska']W sumie to masz świętą rację. Też sama kiedyś klęłam,bo poszliśmy z TŻtem kiedyś pograć w siatkę i idziemy na boisko przy domu kultury, a tam furtka zamknięta...:crazyeye: Szarpiemy w niedowierzaniu a tu wyskakuje dozorczyni że już nieczynne, bo ona idzie do domu... Godz 15, wakacje, piękny słoneczny dzień. I fakt faktem jak szliśmy to dwie dziewczynki grały w badmintona na środku jezdni, a chłopaczki kopały piłkę we wiadukcie...:roll:Jakiś tatuś też stał i klął, bo chciał synka uczyć jeździć na rowerku a tu...[/QUOTE] no to trzeba było poczekać, aż dozorczyni sobie pójdzie i HYC przez siatkę :diabloti: Quote
agutka Posted February 13, 2014 Posted February 13, 2014 u mnie to samo... wszystko pozamykane :( mieliśmy kiedyś taką polną bieżnie , ludzie przychodzili z pieskami był taki park dla dzieci na rowerach i zabaw psów. Raz komuś z urzędu coś przeszkadzało i wybudowali boisko piłkarskie :/ wszystko fajnie ale nikomu prócz trenujących piłkarzy z lokalnych drużyn nie wolno wejść- parodia. Miałam też fajne przejście z Ledą to nie apartamenty sobie zaczęli budować:angryy: Quote
Pani Profesor Posted February 13, 2014 Author Posted February 13, 2014 moje osiedle, gdyby nie bliskie sąsiedztwo tego lasku, skałek i tak dalej, to byłby koszmarek :D wszystko ogrodzone, każdy trawniczek z wbitą tabliczką o psim zakazie, no z 20 ich naliczę bez problemu :roll: trawniki to są kuźwa KLOMBY WIDOKOWE, wszystko ogrodzone płotkami, a na środku oczywiście tabliczka :D TŻ ma w telefonie zdjęcie z cyklu "**** the system", jak mi się Patryś załatwia elegancko przy takiej tabliczce :diabloti:nie uznaję tego zakazu ni hu hu, bo zawsze sprzątam po nim koopy, z tego co widzę, to wszyscy psiarze na osiedlu tak robią - trudno leźć nocą w ten ciemny las... ...no, ale młode pokolenie to tu ma 'rozrywkę' nie powiem :roll: mogą sobie np. pozbierać kamyczki :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.