Alter Idem Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a):Czyli B oznacza chorobę, ale bardzo mało zaawansowaną. Też bym się nie odważyła pokryć, nie wiem jakie to konsekwencje niesie, w przekazywaniu tej choroby potomstwu (w przypadku B), ale.. Nie, B nie oznacza choroby Quote
Goldek Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 Alter Idem napisał(a):Goldek, dlaczego piszesz, jesli nie wiesz ? Sprawa oznaczenia wyglada tak- od 1 stycznia 2001r, FCI wprowadzila nastepujacy system oznaczen: A - wolny od dysplazji B - prawie normalny C - nieznaczna ( lekka ) dysplazja D - umiarkowana ( srednia ) dysplazja E - ciezka dysplazja Zatem pies z oznaczeniem "B" jest zwierzeciem calkowicie zdrowym, ktore nie wykazuje cech dysplazji. A co do krycia- jesli sie kiedys pokusisz o postudiowanie rodowodow, to pewnie zauwazysz, ze zdzarza sie, iz pies z A, daje duzo dysplatycznych dzieci, zas pies z C, wiekszosc dzieci wolnych od dysplazji :-). Nie ma co zatem kierowac sie tym, ze pies ma A. Sensowniej jest przyjrzec sie rodzenstwu piesa, jego dzieciom z roznymi sukami i wyciagac wnioski. Oznaczenie A1 nie jest uzywane od 7 lat Wiem że A1 nie jest używane już, tylko w Magii rodowodzie, było kilka psów jeden miał A1 jeden miał A2 i tyle. Dobra, wiem że "B" jest wolnym od dysplazji, a... Nieważne. Quote
nathaniel Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Goldek napisał(a): Dobra, wiem że "B" jest wolnym od dysplazji, a... Nieważne. Skoro wiesz, to dlaczego piszesz to tak zawile? Wchodzą tu tacy ludzie jak np. ja , którzy na rozmnażaniu się nie znają , a chcieliby się dowiedzieć ... Quote
Czarne Gwiazdy Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Ja wrócę jeszcze na chwilę do badań PRA. Badania na nosicielstwo mają jeden mały haczyk. Są to badania na PRA typu A! :evil_lol: Quote
Neiven Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 jezeli chodzi o dysplazje to jest to zalezne tez od rasy u seterów i wyżłów nawet pies ktory ma dysplazje nie stawnowi wiekszego problemu, gdyż są to rasy lekkie. Natomiast u goldenów taka sama dysplazja jak w przypadku wyzlow jest dużym problemem. Quote
miniaga Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a):Jakie badania powinno się robić? Na dysplazję, PRA, serce? Jeżeli dobrze zrozumiałam, to nie wszystko da się załatwić w Polsce. A pozostałe chorobny genetyczne? Nie wiem, co jeszcze badać można, podpowiecie? Ktoś wogóle bada psy np na nosicielstwo wnrętnostwa? Popieram chęć badań, są zapewne kosztowne, ale co w hodowlii nie jest? Najgorsze jest chyba to, ze wiele psów takich badań by pozytywnie nie przeszło. I takim to sposobem, przez strach mamy choroby się przenoszą, a po co..? Sledzę ten wątek już długo, mam nadzieję, ze się wiecej dowiem! Rodzaj wykonywanych badań zależy od rasy, wielkości psa i środowiska. Moja weterynarz zwykła mówić: pies który ma mieć szczenięta powinien być nie kulawy, nie ślepy, nie głuchy, mieć odpowiedzni instrument w postaci dwóch jajeczek i serce jak dzwon by podołć tym wszystkim sukom:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zapamiętałam sobie doskonale to powiedzenie, bo mnie rozśmieszyło, ale jest w nim głęboka prawda. Quote
miniaga Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a):Czarne Gwiazdy: Czyli? Czyli Czarne Gwiazdy zabłysły. Quote
jefta Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 trochę o innych chorobach dziedzicznych u konkretnych ras, może komuś się przyda: http://www.laboklin.de/pdf/de/fachbeitraege_online/choroby_dziedziczne_u_psow_i_kotow_2006.pdf Quote
Dada Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 miniaga: hehe, ja też zapamiętam :evil_lol: To dotyczy chorób, a nosicielstwo? Quote
Czarne Gwiazdy Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a):Czarne Gwiazdy: Czyli? Czyli... jak to mawia pewna osoba - szansa na to, że pies będzie miał PRA typu A to tak jak trafienie szóstki w lotka. Quote
miniaga Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Jak pokazują zestawienia wyników testy u grzywaczy (te publikowane w necie) nie jest to tak ładne jak przedstawiasz Czarne gwiazdy. Skoro w populacji zdarzają się osobniki, które są nosicielami (PRA typu A bo tylko na to są testy) więc owe prawdopodobieństwo jest znacznie większe a zagrożenie realne. Quote
Dada Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 ehh, ja się nie mogę w tym połapać :shake: Tyle badań możliwych do wykonania. I co, jak nie będzie A wyniku w teście, to..? Skoro dostanie A jest jak wygranie w totka... Może najprościej.. Jakie badania należy wykonać i z jaką oceną? 'A' oznacza chorobę, czy nie? Quote
miniaga Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Fragment oficjalnego raportu z roku 2005 OptiGen has tested over 300 Chinese Cresteds and we have found on average over the two years that 4% are Affected with prcd, 20% are Carriers and 76% are Normal for the prcd mutation. It should be kept in mind that we do not have a random cross section of the Chinese Crested breed represented in our statistics, however one can see from these numbers that prcd is not uncommon in the samples we’ve received. There is more information on prcd as well as on how one may submit Chinese Crested samples to OptiGen to test for this disease on our Dada: chyba troszkę nie zrozumiałaś. PRA czyli postępujący zanik siatkówki. Występuje kilka rodzajów PRA. Testy genetyczne można przeprowdzić tylko na jeden rodzaj PRA (typu A, choć ja się spotkałam z innym określeniem). wyniki tkiego badania mog być następujące: -wolny(czysty) -nosiciel - chory. Niestety nie ma jeszcze testów na inne rodzaje PRA, ale miejmy nadzieję, że niedługo się doczekamy. Quote
Dada Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Już rozumiem, kompletnie pogubiłam się wcześniej. Bo an dysplazje były oceny A,B,C,D; myślałam, ze podobnie jest z PRA. A tu 'A' oznacza konkretny typ choroby. Już chyba jasne. Dziękuję. Mam nadzieje, ze się tego wszystkiego kiedyś nauczę, tylko od kogo..? Quote
jefta Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a): tylko od kogo..? Jak to od kogo? Oczywiście z dogo:multi: Quote
UTAAP Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Jefta, ludzie na dogo sa fajni (:multi: ), ale ja bym raczej postawila na ksiazki - uwazam ze sa zrodlem bardziej godnym zaufania (z calym szacunkiem dla dogomaniakow ;-) ) Quote
Dada Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Oczywiście książki też miałam na myśli, tylko nie ma to jak bezpośredni kontakt z doswiadczonym hodowcą i wymiana poglądów. bo teoria może rożnć się od praktyki. To ja z ładnym usmiechem proszę o jakąś ciekawa lekturę i ewentualnie gdzie można takową zdobyć. Chyba oszalałam na punkcie kynologii, a i tak manie mam na punkcie koni(słowa mamy), to teraz zwariuję do kwadratu, ale chciałabym wiedzieć wszystko. No, prawie, bo wszystkiego wiedzieć się nie da.. Quote
UTAAP Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 No tak, tylko ze....nie kazdy na dogo jest doswiadczonym hodowca, a mimo to wiele osob, nie do konca bedacych ekspertami w temacie, lubi doradzac innym, dlatego ja to raczej traktuje jako dodatkowe zrodlo informacji, ktore pozniej i tak musze gdzies sprawdzic (jak sie da) ;-) . Ja na razie sie zaglebiam w kynologie, wiec trudno mi cos poradzic. Ja robie tak ze czytam kazda ksiazke ktora mnie jakos zainteresuje i staram sie przeczytac wiecej niz jedna na kazdy temat bo wtedy mam szerszy poglad na sprawe, a moze zauwaze jakies sprzeczne informacje to wtedy sie szuka dalej. W tej chwili przegladam ksiazke The Genetics of the Dog edytowana przez A.Ruvinsky i J.Sampson. Nie wiem czy jest dostepna w PL, ja ja mam z mojej szkolnej biblioteki - kupilabym gdyby byla tansza ale tutaj kosztuje chyba ze 100 funtow :p Quote
Dada Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dlatego mówię, ze nie mam od kogo. Warto jest mieć zaprzyjaźnionego hodowcę, ktory doradzi. Dostałam zaproszenie do jedynej hodowli grzywek w Białymstoku. Wypytam o wszystko co się da. Chciałabym kiedyś psa wystawić, ale... Mój czas to były zawsze konie i sport i zawody, teraz nadir jest chory, już nigdy skakać nie będzie i jezdze rekreacyjnie. Bez treningów na karku itp.. Mam czas, pojeżdżę po wystawach (jako widz), postaram się dowiedzieć jak najwięcej, pójdę z małym na szkolenie i zobaczymy. Marzy mi się kolejny grzywek na wiosnę.. :evil_lol: Quote
Agnieszka K. Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Czarne Gwiazdy napisał(a):Czyli... jak to mawia pewna osoba - szansa na to, że pies będzie miał PRA typu A to tak jak trafienie szóstki w lotka. To może ja wyjaśnię: chodzi o sznaucery miniaturowe - w Optigenie jest dostępny tes na PRA typu A. Typ ten PRA zdarza się u sznaucerów tak rzadko, tak jak napisał Czarne Gwiazdy - jak wygranie 6 w Totka. Sznaucery chorują najczęściej na PRA typu B i testu na tę odmianę nie ma. Pozostaja jedynie coroczne badania oczu u dr Garncarza lub dr Kiełbowicza. Tak jak ktoś juz napisał, ma ono na celu stwierdzenie, że pies ma zdrowe oczy, bo psy chorują nie tylko na PRA, ale równiez na inne choroby oczu, które przekazują szczeniakom (n.p. podwinięta / wywinięta powieka, podwójny rząd rzęs) I nie moża powiedzieć, że cetyfikat jest warty tyle co "papier toaletowy"), bo akurat tylko ci dwaj lekarze maja uprawnienia w Polsce do wystawiania tych certyfikatów. I akurat w przypadku sznaucerów, napisanie, że pies został przebadany w Optigenie pod kątem PRA i jest zdrowy nie ma większego znaczenia, bo moze byc chory / nosicielem PRA typu B, który jak już napisałam występuje najczęściej. Miniaga, ja nie znając specyfiki róznych ras i ich chorób nie uogólniałabym, że "jedynie słuszne" są badania genetyczne w Optigenie, że ten hodowca / właściciel reproduktora, który ich nie przeprowadza jest skreślony, bo przecież nie można przeprowadzić testu, którego po prostu nie ma. W przypadku sznaucerów - jak opisałam powyżej - nie ma to akurat większego zanaczenia i może kogoś (nie zorientowanego w rasie) wprowadzić po prostu w błąd. Quote
miniaga Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Agnieszka K. napisał(a):To może ja wyjaśnię: chodzi o sznaucery miniaturowe - w Optigenie jest dostępny tes na PRA typu A. Typ ten PRA zdarza się u sznaucerów tak rzadko, tak jak napisał Czarne Gwiazdy - jak wygranie 6 w Totka. Sznaucery chorują najczęściej na PRA typu B i testu na tę odmianę nie ma. Pozostaja jedynie coroczne badania oczu u dr Garncarza lub dr Kiełbowicza. Tak jak ktoś juz napisał, ma ono na celu stwierdzenie, że pies ma zdrowe oczy, bo psy chorują nie tylko na PRA, ale równiez na inne choroby oczu, które przekazują szczeniakom (n.p. podwinięta / wywinięta powieka, podwójny rząd rzęs) I nie moża powiedzieć, że cetyfikat jest warty tyle co "papier toaletowy"), bo akurat tylko ci dwaj lekarze maja uprawnienia w Polsce do wystawiania tych certyfikatów. I akurat w przypadku sznaucerów, napisanie, że pies został przebadany w Optigenie pod kątem PRA i jest zdrowy nie ma większego znaczenia, bo moze byc chory / nosicielem PRA typu B, który jak już napisałam występuje najczęściej. Miniaga, ja nie znając specyfiki róznych ras i ich chorób nie uogólniałabym, że "jedynie słuszne" są badania genetyczne w Optigenie, że ten hodowca / właściciel reproduktora, który ich nie przeprowadza jest skreślony, bo przecież nie można przeprowadzić testu, którego po prostu nie ma. W przypadku sznaucerów - jak opisałam powyżej - nie ma to akurat większego zanaczenia i może kogoś (nie zorientowanego w rasie) wprowadzić po prostu w błąd. Ja się odnosiłam tylko i wyłacznie do PRA oraz do chińczyków co jasno wynikało z mojego postu. I generalnie trzeba ludziom pokazywać wyższość testów nad badaniem, jeżeli w ich rasie istnieje możliwość ich zrobienia. Podtrzymuję to co powiedziałam, bo niestety już zaczął się trend wpisywania na swoje strony www PRA Clear? Normal bez podawania gdzie robiono badanie. Jest to oszustwo i wprowadzanie ludzi w błąd. Osoby bardziej doświadczone będą się od tego reproduktora dopominać certyfikatu, ale nie każdy. Quote
jefta Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 [quote name='Dada']Dlatego mówię, ze nie mam od kogo. Warto jest mieć zaprzyjaźnionego hodowcę, ktory doradzi. Dostałam zaproszenie do jedynej hodowli grzywek w Białymstoku. Wypytam o wszystko co się da. Pytaj dużo się dowiesz, ale pamiętaj, żeby wszystko filtrować przez własny rozum, książki i wszystko co wyda Ci się dziwne konsultować na forum. Pamiętaj, że hodowcy mają swoje wizje i uprzedzenia. Np. jak ktoś sam nie robi badań, bo mu kasy szkoda będzie Cię przkonywał, że są bez sensu, bo jakby wypadł w Twoich oczach? [quote name='Dada']Chciałabym kiedyś psa wystawić, ale... Mój czas to były zawsze konie i sport i zawody, teraz nadir jest chory, już nigdy skakać nie będzie i jezdze rekreacyjnie. Bez treningów na karku itp.. Mam czas, pojeżdżę po wystawach (jako widz), postaram się dowiedzieć jak najwięcej, pójdę z małym na szkolenie i zobaczymy. Marzy mi się kolejny grzywek na wiosnę.. :evil_lol: Ja po 15 latach koniarstwa mówię z całym przekonaniem-wystawy i kynologia dużo fajniejsze:lol: Quote
UTAAP Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Dada napisał(a):Dlatego mówię, ze nie mam od kogo. Warto jest mieć zaprzyjaźnionego hodowcę, ktory doradzi. Dostałam zaproszenie do jedynej hodowli grzywek w Białymstoku. Wypytam o wszystko co się da. Chciałabym kiedyś psa wystawić, ale... Mój czas to były zawsze konie i sport i zawody, teraz nadir jest chory, już nigdy skakać nie będzie i jezdze rekreacyjnie. Bez treningów na karku itp.. Mam czas, pojeżdżę po wystawach (jako widz), postaram się dowiedzieć jak najwięcej, pójdę z małym na szkolenie i zobaczymy. Marzy mi się kolejny grzywek na wiosnę.. :evil_lol: Ale Dada, przeciez ksiazki czytac mozesz. Jak po drodze trafi sie hodowca(hodowcy) to fajnie, bedzie mozna pogadac popytac o szczegoly i jak to jest w praktyce, ale najpierw musisz znac podstawy i wiedziec o co chce sie pytac - trudno bedzie znalezc hodowce, ktory poswieci swoj czas i bedzie ci tlumaczyl np. jak wyglada dziedziczenie recesywne - to mozna przeczytac w ksiazkach (podaje tylko przyklad, bez zadnych podtekstow czy w kierunku okreslonych osob, zeby bylo jasne ;-) ). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.