takeshita Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 wreszcie znalazlam jakies konkretne forum na ktorym moge sie kogos poradzic!! uff...mam nadzieje ze ktos mi pomoze...mam rocznego psa-mieszanca ras teriera walijskiego i pinczera sredniego. Od pol roku zrobil sie bardzo agresywny, np nie pozwoli sobie zalozyc kolczatki bo go zabolala kiedy ja pierwszy raz mial. od tej pory szczerzy zeby a dzisiaj nawet mnie ugryzl kiedy lagodnie do niego podeszlam probowalam zagadac, glaskac i zalozyc mu ja w miedzyczasie. Kolejny problem to taki, ze mieszkam sama i kiedy jacys goscie przychodz to jemu sie wydaje ze przychodza do niego i ich obskakuje w ogole nie reagujac na moje polecenia tylko szczeka. Kiedy chce go skarcic to chowa sie za gosciem myslac ze ten go obroni. Na spacerze ciagnie niemilosiernie choc od pol roku roku staram sie go nauczyc by tego nie robil. Raz moja mame przewrocil. No i oczywiscie szczeka w nieboglosy tak ze sasiedzi juz go przeklneli. Kiedy byl mniejszy sluchal wszystkiego co mu kazalam. Teraz zrobil sie pewny siebie odkad mu drugie zeby wyrosly. Sprytny zdaje sobie sprawe ze wiekszosc spraw mozna nimi zalatwic. No i jeszcze jeden problem. Kiedys puszczalam go zeby sie wybiegal..."lapalam" go na rozne smakolyki...teraz jesli go spuszcze ze smyczy to w ogole nie daje sie zlapac...3 godziny go lapalam kiedys i dopiero przyjazd mamy z drugiego konca miasta zalatwil sprawe (pies polecial za nia z checi przywitania sie) CO ROBIC?? bo lagodne podejscie do niego wcale nie dziala tylko wrecz przeciwnie.. Raz nie wytrzymalam dostal deska to sie uspokoil na tydzien ale przeciez nie bede go bila bo raz ze to ZYWE stworzenie a dwa to nie pozwoli sie mi do siebie zblizyc... Quote
Behemot Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 takeshita napisał(a):Raz nie wytrzymalam dostal deska to sie uspokoil na tydzien ale przeciez nie bede go bila bo raz ze to ZYWE stworzenie a dwa to nie pozwoli sie mi do siebie zblizyc... Deską psa zbiłaś? :crazyeye: Bicie to nie wyjście... pies do końca straci zaufanie do Ciebie... Byłaś z nim na jakimś szkoleniu? jak już wiele razy pisano na forum, agresji lepiej nie "leczyć" przez net. Psa powinien poobserwować dobry, doświadczony behawiorysta. Quote
puli Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Popełniłaś wszystkie mozliwe błedy wychowawcze jakie sie dało zrobić. Dla psa jestes osoba nieprzwidywalna która go krzywdzi i do której nie mozna miec zaufania. Odkrecanie tego potrwa długo i wymagac bedzie od Ciebie bezwzglednego opanowania i spokoju. Ale da sie i warto popracowac zeby mieć w domu posłuszego przyjaciela a nie przestraszone półdiablę. Na początek wyrzuć kolczatkę, zapomnij o wrzaskach, biciu i przestan uganiac sie za psem na spacerze. Tu trzeba podstawowej nauki posłuszeństwa a nie behawiorysty. Poczytaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65267 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=60566 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52306 I jeszcze poczytaj jakąś książke o zachowaniach psów bo zupełnie nie potrafisz sie komunikowac ze zwierzakiem. I coś o nauce podstawowych komend Quote
takeshita Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 podstawowe komendy to on zna tyle ze reaguje na nie kiedy mu sie podoba...potrafi siadac, lezec, prosic, dawac obie lapy tyle ze robi to wtedy kiedy ma ochote na to... Quote
TuathaDea Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Behemot napisał(a):Deską psa zbiłaś? :crazyeye: Eee tam, nie zbiła, tylko deskę pewnie rzuciła. Deska nie jest dobrym narzędziem szkoleniowym, bo można sobie drzazg nawbijać ;) Quote
puli Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Pies robi wyłącznie to, czego został nauczony. Widocznie wie że wykonanie polecenia jest nieopłacalne (brak nagrody), albo był uczony niekonsekwentnie. Pies zna komende jezeli wykonuje ja bez wahania w kazdej sytuacji i warunkach. Jezeli reaguje wybiórczo na komendy, to nigdy nie jest jego wina. (Tak samo zreszta jak ciągniecie na smyczy czy uporczywe szczekanie). Trzeba mu po prostu pokazac, ze wykonanie polecenia jest zawsze opłacalne. Bedzie reagował odruchowo jezeli komenda zostanie przecwiczona kilkaset/kilka tysiecy razy w róznych okolicznosciach. Quote
puli Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 TuathaDea napisał(a):Eee tam, nie zbiła, tylko deskę pewnie rzuciła. Deska nie jest dobrym narzędziem szkoleniowym, bo można sobie drzazg nawbijać ;) Znacznie bezpieczniej jest trzymac psa i walić nim o deskę ;) Quote
takeshita Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 pies ZAWSZE byl nagradzany smakolykiem...ale ostatnio zrobil sie wybredny... karmy juz w ogole sie nie chwyci, szyneczki tez nie...ani nawet psich specjalow tzw treserkow...najchetniej to by zjadal chusteczki chigieniczne albo ciatska, ktore ostatnio zwinal ze stolu... na codzien pozwala sie nawet na sobie polozyc glowa kiedy lezy...uwielbia sie przytulac...ale kiedy ma cos wykonac i mialabym nawet przytuleniem nagrodzic to nie chce mu sie... Quote
puli Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 takeshita napisał(a):pies ZAWSZE byl nagradzany smakolykiem...ale ostatnio zrobil sie wybredny... karmy juz w ogole sie nie chwyci, szyneczki tez nie...ani nawet psich specjalow tzw treserkow.. Skoro nagradzany jest czymś co nie jest dla niego atrakcyjne to po co ma sie wysilać???? Nagroda ma byc pożądana przyjemnością. Skoro ZAWSZE dostawał smakołyki to nalezy to zmienic na cos ciekawszego. Quote
Mada:) Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Pozwólcie, że się wtrącę :eviltong: Jeżeli chodzi o uciekanie po spuszczeniu ze smyczy, to polecam wypróbować metodę przeciwną do gonienia psiaka i wabienia go smakołykami. Na Twoim miejscu uciekałabym mu w przeciwną stronę. To naprawdę przynosi efekty. Najbardziej polecałabym Ci jednak udać się z psiaczkiem na szkolenie i to jak najszybciej, zanim utrwalą się w nim niepożądane zachowania. Pozdrawiam ;) Quote
nathaniel Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Mada:) napisał(a): Jeżeli chodzi o uciekanie po spuszczeniu ze smyczy, to polecam wypróbować metodę przeciwną do gonienia psiaka i wabienia go smakołykami. Na Twoim miejscu uciekałabym mu w przeciwną stronę. To naprawdę przynosi efekty. Nie koniecznie, dla ogromnej masy psów to coś ciekawego "Ten debil , który mnie zawsze na smyczy trzymał, ucieka ode mnie ... Ale fun , moge się spokojnie wytarzać w kuponie" . Quote
Polna Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 nathaniel napisał(a):Nie koniecznie, dla ogromnej masy psów to coś ciekawego "Ten debil , który mnie zawsze na smyczy trzymał, ucieka ode mnie ... Ale fun , moge się spokojnie wytarzać w kuponie" . Mozna do tego dołaczyc jeszcze linkę na wszeli wypadek ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.