Pani Profesor Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 a cóż ona wyprawia takiego w domu, że ciotka ją musi przytrzymywać :diabloti: Quote
Robokalipsa Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 Bardzo broni domu (szczególnie przed panciem ,który wraca z pracy :siara:) , męczy rezydenta :olympic: i zalizuje mi syncia :loveu: Noooo iiii podoba mi się w łańcuszku :cool3: Quote
Pani Profesor Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 serio broni przed pańciem? :diabloti: tak broni-broni? :diabloti: Quote
Robokalipsa Posted December 3, 2013 Author Posted December 3, 2013 Hehe nie no tak "serio" to nie :D Ale wie franca,że on idzie a i tak ujada a jak wchodzi to skacze przy nim jak sprężynka :D (Na mnie nigdy nie szczeka ani nie skacze. Tylko czeka na komendę. ) A jak ją przytrzymam to burczy ,później jak już panciu wejdzie to wydaje z siebie dziwne dźwięki i tupta łapciami :evil_lol: Czekam chwilę i puszczam ją "przywitaj się" i leci jak durna skakać pańciowi na głowe :diabloti: :diabloti: (jak sobie pozwolił tak ma hłe hłe :eviltong: ) Quote
agutka Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 ja bardzo bym chciała aby Leda miała łańcuszek ponieważ często muszę ją łapać bo goście zapominają bramy zamykać :? a nikt by nie chciał szalonej Ledy między autami no i jak pisałaś fajnie wygląda ale nam wszystkie żelastwa brudzą... Quote
Pani Profesor Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 [quote name='Robokalipsa']Hehe nie no tak "serio" to nie :D Ale wie franca,że on idzie a i tak ujada a jak wchodzi to skacze przy nim jak sprężynka :D (Na mnie nigdy nie szczeka ani nie skacze. Tylko czeka na komendę. ) A jak ją przytrzymam to burczy ,później jak już panciu wejdzie to wydaje z siebie dziwne dźwięki i tupta łapciami :evil_lol: Czekam chwilę i puszczam ją "przywitaj się" i leci jak durna skakać pańciowi na głowe :diabloti: :diabloti: (jak sobie pozwolił tak ma hłe hłe :eviltong: ) myślałam już, że całkiem po buracku wita pana, to by była troszkę lipa ;) mojego TŻ-ta ast miał tak, że czasami nie poznawał ludzi w ciemnościach i burczał - okropne to było i przerażające :D bo to był pies z zerową agresją do ludzi - no po prostu zerową, dzieci wpychały mu ręce do japy. jak leżał u siebie, a mój TŻ albo brat chcieli się zakraść cichaczem, to nie było szans :D groźne GRRRRRRRRRRRR, zęby na wierzchu... pada imię - "Bruuuutuuus..."...i nagle PAC PAC PAC PAC ogon w ścianę :loveu: ogony bullowatych to autonomiczna przyjemność w posiadaniu takiego psa :loveu: Quote
agutka Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 o tak ogonki bullowate są niesamowite :loveu: warczenie u psa w ciemnościach to mi dość ostatnio spotykane zjawisko :? znajomi mają owczarkowatego który śpi z ich synem, gdy nadchodzi budzenie dzieciaka muszą światło najpierw zapalić ;) Quote
Pani Profesor Posted December 4, 2013 Posted December 4, 2013 u Brutka wystarczyło tylko wypowiedzieć imię, za to TŻ się śmiał, że zakraść się po imprezie w tajemnicy przed rodzicami było niewykonalne :diabloti: bo stał i warczał, dopiero po zawołaniu zaczynał atak radości. w ogóle strasznie był fajny, szkoda, że za TM :( i to był autentycznie najmądrzejszy pies, jakiego znałam - wiem, że każdy tak mówi (a moje ciotki uważają mego Patryka za 'najmądrzejszego', bo umie parę sztuczek :diabloti:), ale Brutek miał w sobie taki spokój i autentyczną mądrość, że aż szokował - gadało się do niego pełnymi zdaniami, a on wyłapywał, co rozumiał i robił, co się od niego oczekiwało (np. "Brutus, przyniesiesz pani zabawkę? nie tą, tą po lewej, obok butelki - o tą - idź zanieś panu na dół"), a on wykonywał wszystko precyzyjnie... wspaniały był :placz: Quote
Robokalipsa Posted December 4, 2013 Author Posted December 4, 2013 [quote name='Pani Profesor']myślałam już, że całkiem po buracku wita pana, to by była troszkę lipa ;) mojego TŻ-ta ast miał tak, że czasami nie poznawał ludzi w ciemnościach i burczał - okropne to było i przerażające :D bo to był pies z zerową agresją do ludzi - no po prostu zerową, dzieci wpychały mu ręce do japy. jak leżał u siebie, a mój TŻ albo brat chcieli się zakraść cichaczem, to nie było szans :D groźne GRRRRRRRRRRRR, zęby na wierzchu... pada imię - "Bruuuutuuus..."...i nagle PAC PAC PAC PAC ogon w ścianę :loveu: ogony bullowatych to autonomiczna przyjemność w posiadaniu takiego psa :loveu: Po buracku to nie hehe,ale razu pewnego ciemno ,film oglądamy a TŻ się szczyć zachciało ,no to popiernicza do toalety a nagle słysze: "Hhhhrrrrr" :vamp: "o *****!" :smhair2: (jeb jeb ogon w ścianę) :loveu: "ja *******e ty durna parówo" :evil_lol: Kastor grzebał sobie coś w łazience,usłyszała kroki i się pizda wystraszyła hahah wyleciała z ryjem na pańcia a ten się mało nie posikał ze strachu :diabloti: :diabloti: A ten myślał ,że ona w klatce już śpi i się nie spodziewał psa :D W końcu nie na darmo mam amstaffa :loveu: ..................................................................... PAC PAC :loveu: [quote name='agutka']o tak ogonki bullowate są niesamowite :loveu: warczenie u psa w ciemnościach to mi dość ostatnio spotykane zjawisko :? znajomi mają owczarkowatego który śpi z ich synem, gdy nadchodzi budzenie dzieciaka muszą światło najpierw zapalić ;) Haha to ładnie :D A jak już mówiłam,to dziwne ,że Ci brudzą. Moja ma białego grzdyla i nic nie brudzi ten łańcuszek [quote name='Pani Profesor']u Brutka wystarczyło tylko wypowiedzieć imię, za to TŻ się śmiał, że zakraść się po imprezie w tajemnicy przed rodzicami było niewykonalne :diabloti: bo stał i warczał, dopiero po zawołaniu zaczynał atak radości. w ogóle strasznie był fajny, szkoda, że za TM :( i to był autentycznie najmądrzejszy pies, jakiego znałam - wiem, że każdy tak mówi (a moje ciotki uważają mego Patryka za 'najmądrzejszego', bo umie parę sztuczek :diabloti:), ale Brutek miał w sobie taki spokój i autentyczną mądrość, że aż szokował - gadało się do niego pełnymi zdaniami, a on wyłapywał, co rozumiał i robił, co się od niego oczekiwało (np. "Brutus, przyniesiesz pani zabawkę? nie tą, tą po lewej, obok butelki - o tą - idź zanieś panu na dół"), a on wykonywał wszystko precyzyjnie... wspaniały był :placz: Takich psów najbardziej żal. Tych co nas "rozumieją" :shake: Quote
qmu Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 [quote name='Robokalipsa']qmu no prawie jak Twoje tyle ,że w tych jest 6cm szerokości pasów :D Na Kastuchę są lekko za szerokie na bokach i złapię nitką bo jej boki fruwają :roll: Zobaczymy jak to będzie jak się prosiaczkę poszerzy :diabloti: I muszę jej oponkę cięższą skombinować bo z tą coś za łatwo sobie chodzi :razz: A czy jej masy przybyło to ja Ci nie powiem ,bo sama nie widzę :shake: Muszę ją zważyć to będę wiedziała czy coś pakuje :cool3: No moje maja 5 cm szerokosci, jak pomierzylam dzis sucz to wyszlo ze nigdzie jej nie przybylo procz klaty 4 cm w 1,5 miecha, jeszcze ja na wage tylko musze wrzucic :D ale tam tez nie sadze zeby jakos szokujaco przybrala Quote
Majkowska Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 [quote name='agutka']ja bardzo bym chciała aby Leda miała łańcuszek ponieważ często muszę ją łapać bo goście zapominają bramy zamykać :? a nikt by nie chciał szalonej Ledy między autami no i jak pisałaś fajnie wygląda ale nam wszystkie żelastwa brudzą...[/QUOTE] Ten sam problem mam z Waldkiem. Kiedyś na wystawie założyliśmy mu łańcuszek w ringówce to go potem przez kilka kąpieli nie mogłam domyć na karku. Nie wiem czy to nie była jakaś reakcja alergiczna, bo to naprawdę na trwałe wyglądało. Quote
agutka Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 Majeczko to w dużym stopniu zależy jaki rodzaj żelastwa , gdy Leda przerabiała kolczatkę miała tylko od kółka brudne a reszta stopniowo zabrudzała z czasem... w czechach chyba są złote łańcuszki i te ponoć nie zostawiają syfu Quote
Robokalipsa Posted December 10, 2013 Author Posted December 10, 2013 Lotnik w brzydką pogodę :eviltong: .......................... A suk mi się pochorował i sroo od wczoraj :placz: Był spokój dziś przez noc i do południa to dałam połowę posiłku barfowego.. I znów woda z dupy.. :angryy: Zastanawiam się poważnie nad chwilowym powrotem do suchego :shake: Quote
Majkowska Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 [quote name='agutka']Majeczko to w dużym stopniu zależy jaki rodzaj żelastwa , gdy Leda przerabiała kolczatkę miała tylko od kółka brudne a reszta stopniowo zabrudzała z czasem... w czechach chyba są złote łańcuszki i te ponoć nie zostawiają syfu[/QUOTE] Wszędzie na wystawie można sobie kupić złoty łańcuszek, tyle że kawałek takiego cieniutkiego metalu to koszt ok 100zł, więc ja dziękuję. Są też kolczaty złote, ale też kosztują. Waldkowi brudził cały zacisk, teraz się szykuję na sznureczek dlatego. [quote name='Robokalipsa'] A suk mi się pochorował i sroo od wczoraj :placz: Był spokój dziś przez noc i do południa to dałam połowę posiłku barfowego.. I znów woda z dupy.. :angryy: Zastanawiam się poważnie nad chwilowym powrotem do suchego :shake:[/QUOTE] oouuuu a co podałaś? Ja u siebie zauważyłam że u mnie jest problem straszny po wątróbce. W jakiejkolwiek postaci. Waldek ma i Am też miał. Nie wiem co w tym jest, ale daję ociupinę wątróbki i tydzień sraki... Może jej ugotuj marchwianki z ryżem żeby z diety nie schodzić? Quote
agutka Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 no racja wątroba strasznie czyści flaki, kiedyś czytałam dlaczego ale nie pamiętam ;) ryż z marchewą nie zaszkodzi , słyszałam że ponoć mleko na sraczkę pomaga ale nie proponuję testować ;) może na dworze coś wciągnęła?? ucałuj wariatkę w noska :calus: Quote
Pani Profesor Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 tak, potwierdzam - wątróbka u nas też przyniosła apokalipsę, lało się z doopy jak z kranu a pies nie wiedział co się dzieje i był przerażony... na szczęście krótko i na szczęście było deszczowo :roll: bo by mnie na osiedlu zabili za te osrane krzaczory... Quote
Robokalipsa Posted December 10, 2013 Author Posted December 10, 2013 Nie daje wątróbki w ogóle,bo tez coś tam się naczytałam ,że wcale taka dobra nie jest. Ogólnie to ja w niedziele polazłam do szkoły a nie wyjęłam żarcia z zamrażarki rano i w efekcie pies by głodował. To kupiłam w biedronie kg mielonego z indyka.. Dałam z ryżem i marchewą jak wróciłam, pół kg no i w poniedziałek pół kg z tym samym. Niby nic takiego :roll: Wczesniej nie raz tak dostawała jako urozmaicenie suchej diety. We wtorek rano haftnęła niestrawioną kula ryżu.. z postrzępionym badylem :angryy: Idiotka zeżera patolki.. Później piana.. Byłam święcie przekonana ,że to od badyla. Bo już mi takie akcje robiła Wyskakuje na dwór a tu sru.. woda z doopy.. Raz dwa poleciałam po probiotyk wcisnęłam do ryja i inne fajne prochy też. Dzień polatany ale już noc spokojna.. Dziś Dałam jeść i znów to samo :placz: ........... A z innej beczki to Wam powiem,że cholernie szybko mi się dziewucha odwadnia :shake: I strasznie to widać. Dobrze,że posiadam saszetki orsalitu bo bidulka mało pije.. Quote
agutka Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 może leć do weta bo to na pewno nie od mięsa, strute raczej nie bo to dla ludzi . Chyba czegoś musiała nażreć się na dworze Quote
Oscar Patric Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 też mi się wydaje że młoda coś zjadła na dworze,Oscar kiedyś też coś mi zjadł,a potem miał wymioty cały dzień,zdrówka życzymy Quote
Robokalipsa Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Też stawiam na śmieci z dworu :shake: W końcu wystarczy sekunda.. Mimo ,że i tak staram się pilnować to wieczorami za przeproszeniem gówno widać u mnie na osiedlu. Za Twoją radą Majkowska ugotowałam jej marchwianki i dostała "2 hohle" jakieś 5h temu i jest spokojnie. Jutro też dostanie jak będzie ok. A jak mi się znów posroo po barfie to pierdziele chyba kończę z Barfem :-( Nie jestem w stanie 100x dziennie biegać z nią i jej srooczką i z dzieckiem tym bardziej przy takiej pogodzie.. Quote
Majkowska Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Ale patyk też mógł zaszkodzić wbrew pozorom. Jak stanie w żołądku to podrażnia więc różne hece się dzieją. A ja za to za swoją cudowną wypowiedzią że wątróbka szkodzi ugotowałam psu ...wątrobę cielęcą + zołądki+ płucka... TŻ wrócił ze spaceru i powiedział natychmiast " jak kucnął... jak fukło....":roll: Marchwianką z ryżem leczy się dobrze brzuch. Ja ogólnie dużo machewki pakuję do psiego żarcia zazwyczaj, bo on lubi. Czasem zaleca się też podanie odrobiny kiszonej kapusty - działa jak miotełka- w przypadku zalegania w żołądku czegoś niestrawnego. Quote
Robokalipsa Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Ja to w ogóle mięsa nie gotuje bo mam wtedy mega rewolucje i to u dwóch psów... Tylko surowe. Biedny Walduś,Pańcia innemu psu radziła a swojemu dowaliła :eviltong: A co do łańcuszków - Bardzo fajne są skórzane obroże ala dławik. Te szyte na okrętkę bez kółeczka blokującego. Białemu taką kupiłam czarną,bardzo fajna i polecam. Mam dokładnie taki http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4352 Można dostać też w kolorze ale nie wiem jak z farbowaniem sierści. Nam czarny Białego nie farbuje. Obróżkę dla Kasty miałam za gnoja szytą na okrętkę ale coś jak martignale (?) ,beżową i również nie farbowała ,bardzo sobie chwaliłam wygląd i używanie. Kasta też taki dławik dostanie jak osiągnie ostateczne rozmiary ;) Quote
Majkowska Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Ja jestem nastawiona na zakup zwykłego sznureczkowego dławika, który użyje raz na ruski rok. Pewnie gdyby mi był potrzebny na stałe to bym inwestowała w skórę. Tyle że u nas dławik na ciągnięcie na smyczy też nie działa... Waldek jest pociągowy i koniec... Jak Waldek jest w polu czy na spacerku to Waldek nie istnieje i nie istnieje nic... Ostatnio wściekłam się (PP potwierdzi) jak mi Waldek ruszył galopem za tropem jak go wołałam i dogoniłam dziada po czym łapsnęłam za ucho i tak prowadziłam. Gdybym nie widziała to powiedziałabym że to było skrajnie okrutne i pewnie pieseczka bolało, ale Wartkunia szła koło mnie i merdała radośnie ogonkiem z głupawą miną " w co my się teraz bawimy?":lol: Fakt faktem zrobiłam to z małą powagą, ale on nie przejawił żadnej reakcji, zachował się jakbym go prowadzała za ucho na codzień :D Puszczę go wkońcu w pieron niech leci...:D Quote
Pani Profesor Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 tak, potwierdzam :cool3: Waldemar szedł z jednym uchem do góry, więc z profilu wyglądał jak dog niemiecki :cool3: i potwierdzam również, że nic sobie z tego nie robił :cool3: Quote
Robokalipsa Posted December 13, 2013 Author Posted December 13, 2013 No my łańcuszka używamy do ozdoby,nie prowadzam jej na tym bo kurcze boje się ,że takie cieńkie to jej przy mocniejszym szarpnięciu głowe utnie :evil_lol: Biały też nie jest na skórce prowadzany ,tam tylko mój telefon wisi :eviltong: ............................................. Kastusia ma się lepiej ,już nie sroo od wczorajszego wieczoru Majkowska dzięki Ci :modla: Tyle razy robiłam a przy psie nie pomyślałam :splat: ..................................................................... Za parę dni panna będzie się bujała z adresówką (główne przeznaczenie dla łańcuszka) hehe aż 3 zamówiłam :diabloti: Tzn 2 ale 3cia gratis. Będzie piękne ,babskie ,różowo białe serduszko i kwadrat powieszony za róg czarno żółty - specjalnie do batmanowej obroży :loveu: A gratisek to kółeczko z przezroczystego czegoś tyle,że to przezroczyste coś będzie koloru granatowego. Cała przyjemność wyszła mnie niecałe 13 zł z przesyłką już :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.