krooffcia Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 mam wybredniaka piesa..ech..zje wszystko,ale nie ze swojej miski..zje nawet swoją karmę,ale jak mu będę dawała z ręki..i podsunięto mi pomysł,aby nie używać miski do jedzenia,tylko karmić z ręki (tylko karmą,ktorą ma jeść ) po wykonaniu jakichś komend ( to to Dakar lubi robić )..czy ktoś już ma "doświadczenia" w takim " racjonowaniu " żywienia..? :cool3: Quote
Ank@ Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 o ile się nie mylę jest to spalanie miski. Mój kolega, ma psa, który nie zje nic z miski. Trzeba mu podawać pokarm w postaci nagród za wykonanie jakiejś komendy. Przyznam, że to trochę męczące, bo nie zawsze ma się czas. A mój burek miewa czasem humory i z miski nic nie tknie ;P trzeba go karmić tak jak psa kolegi - tyle, że Fred ma tak rzadko. :D Quote
AjriszZona Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 przeczytałam w pewnej książce, mnichów z New Skete jeśli dobrze pamiętam, że nie należy psa karmić z ręki, pies może to odbierać jako 'usługiwanie' mu czyli, że jest wyżej od nas. Nawet jeśli to nie jest do końca prawdą, myślę, że rzeczywiście czasami może nie być czasu/warunków, żeby nakarmić w ten sposób psa. Znajoma za każdym razem biega wręz za psem żeby mu wcisnąć jedzenie, ale czy to jest dobre?:/ Irish bardzo opornie jadła z miski. Wystawiałam pokarm na 15 minut o stałych porach i zabierałam po tym czasie nawet jeśli był nie ruszony. Raczej pomogło, ale do dzisiaj nie zawsze zje zwłaszcza rano. Quote
Ewelina22 Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 A u nas na kursie mowia, ze karmienie z reki jest super. Wzmacnia wiez miedzy nami a psem, pies lubi "zdobywac" pozywienie i dajemy mu taka szanse kiedy musi wykonac komende aby zasluzyc na zarelko. Quote
Azir Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 tina_p napisał(a):Znajoma za każdym razem biega wręz za psem żeby mu wcisnąć jedzenie, ale czy to jest dobre?:/ To nie jest dobre i nie o to chodzi przy karmieniu z ręki. To pies musi mieć chęć pracować z człowiekiem, skupiać uwagę na przewodniku i za to otrzymuje nagrody. Bieganie za psem żeby mu wcisnąć żarcie całkowicie mija się z celem. Quote
Agnes_L Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Zgadzam się z pomysłem tiny_p. Robiłam podobnie. Wystawiałam jedzenie 2-3razy dziennie, jak się pies nie zainteresował. Jedzenie znikało. Po pewnym czasie już nie wybrzydzał. A potem wprowadziłam element "zasłużenia" na miskę z jedzeniem, tzn. stawałam z michą, wołałam go do siebie i musiał wykonać jakąś komendę, aby dostać jeść. Jak nie chciał, jedzenie lądowało na szafce. Sposób ten wyczytałam w książce "pies, który kochał zbyt mocno" i nie ukrywam, że dało mu to trochę do myślenia, kto tu rządzi. Jestem zdania, że pies powinien właściwe jedzeni powinien dostawać TYLKO z miski. Smakołyki za zrobienie czegoś ekstra albo oczywiście podczas nauki. Pozdrawiam Quote
Fun Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 A czy to nie jest tak, ze jak zglodnieje to zje ? po wciskac na siłe ? Quote
Kinia Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja przez pewien czas miałam spaloną miskę, jest to świetny sposób na wzrost zainteresowania się przez psa przewodnikiem: "Albo robisz to co chce albo głodujesz":lol: Ale na dłużej nie jest to dobre, podobno pies powinien mieć możliwość samodzielnego jedzenia, to psa uspokaja. Poza tym jeżeli nie nauczysz psa jeść z miski to co zrobisz kiedy będziesz musiała wyjechać? Założę się, że nie każdy z Twojej rodziny będzie chciał karmić psa z ręki... No chyba że masz fajną rodzinę, ale u mnie coś takiego mogę robić tylko ja, reszta brzydzi się śliny:evil_lol: Quote
Jaga. Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 tina i irish napisał(a):przeczytałam w pewnej książce, mnichów z New Skete jeśli dobrze pamiętam, że nie należy psa karmić z ręki, pies może to odbierać jako 'usługiwanie' mu czyli, że jest wyżej od nas. też sobie znalazłaś autorytet :eviltong::eviltong::eviltong::roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.