joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 A jako, ze z geby kot jest bratem blizniakiem Luski, na pierwsze dostaje imie Lucjan, na drugie Ryjek, a na trzecie Wyjec. Tak wiec mamy Lucka :) 1 Quote
Mysza2 Posted June 29, 2015 Posted June 29, 2015 No to trzymam kciuki, żeby ściera nie musiała być używana:) :) bo testosteron tak z dnia na dzień nie spadnie:):) Mizianko dla Lucjana dwojga imion Ryjka:) 1 Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 No to trzymam kciuki, żeby ściera nie musiała być używana:) :) bo testosteron tak z dnia na dzień nie spadnie:) :) Mizianko dla Lucjana dwojga imion Ryjka:) Dzieki Elu, bedziemy trzymac kciuki za Lucjana :) Widze, ze Bogdan Twoja klatke pokochal czysta i szczera miloscia. Zagladam do przedsionka przez szybe w drzwiach i widze: klatka zamknieta - Lucek siedzi, 15 minut pozniej - klatka otwarta - Lucjan okupuje kolana. Kolejne 15 minut i kot znowu w klatce. I znowu wypuszczony :) I tak to moj maz zostal odźwiernym kota Lucjana :) 1 Quote
tucha Posted June 29, 2015 Posted June 29, 2015 Tak, klatka to zbawienie. Żeby tak jeszcze nie kosztowały majątku... Najgorsze są właśnie takie dorosłe tymczasy, wywracają dom gorzej od maluchów :) Oby szybko przyzwyczaił się do nowej sytuacji. Akurat tego, że w domu jest bezpieczniej, koty słuchać i rozumieć nie chcą. 1 Quote
Mysza2 Posted June 29, 2015 Posted June 29, 2015 Dzieki Elu, bedziemy trzymac kciuki za Lucjana :) Widze, ze Bogdan Twoja klatke pokochal czysta i szczera miloscia. Zagladam do przedsionka przez szybe w drzwiach i widze: klatka zamknieta - Lucek siedzi, 15 minut pozniej - klatka otwarta - Lucjan okupuje kolana. Kolejne 15 minut i kot znowu w klatce. I znowu wypuszczony :) I tak to moj maz zostal odźwiernym kota Lucjana :) Ukłony dla Bogdana, za bezinteresowną miłość do klatki :) 15 minut dobroci dla Bogdana, 15 dla Lucjana :) 1 Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 Tak, klatka to zbawienie. Żeby tak jeszcze nie kosztowały majątku... Najgorsze są właśnie takie dorosłe tymczasy, wywracają dom gorzej od maluchów :) Oby szybko przyzwyczaił się do nowej sytuacji. Akurat tego, że w domu jest bezpieczniej, koty słuchać i rozumieć nie chcą. Poniewaz pierwszy raz korzystam z dobrodziejstw klatki, wiec jestem pod wrazeniem :) Lucjan jest mysle zalamany...nie ma Pana, krzaka w ogrodzie i samego ogrodu. Musi jakos sie kocina pozbierac psychicznie :) My mu tak srednio pasujemy, no nie jestesmy w jego stylu :) Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 Ukłony dla Bogdana, za bezinteresowną miłość do klatki :) 15 minut dobroci dla Bogdana, 15 dla Lucjana :) Ponoc zycie bez milosci zieje pustka. Takie porywy serca sa wskazane dla zdrowia. A, ze to milosc do klatki ? No coz, obiektu uczuc sie nie wybiera :) Elu jeszcze raz dziekuje za pozyczenie tego CUDA :) Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 Ide sprzatac, a potem zrobie zdjecia Luckowi. Wieczorem sprobuje je wstawic. Quote
Mysza2 Posted June 29, 2015 Posted June 29, 2015 I jak tam proporcje czasowe klatka/bez klatki? :):) Pan Bogdan konsekwentny, czy asertywny Lucjan coś wynegocjował? :):) 1 Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 I jak tam proporcje czasowe klatka/bez klatki? :):) Pan Bogdan konsekwentny, czy asertywny Lucjan coś wynegocjował? :):) Elu, Lucjan jest dosc bojowym i pewnym siebie osobnikiem. Bogdan mowi, ze jakiekolwiek proby kontaktu z Luckiem koncza sie gryzieniem /tzn. kot gryzie Bogdana, a nie odwrotnie :) Do klatki kot jest wkladany, jak staje sie nieznosny. Bez tej klatki byloby rzeczywiscie ciezko. U Pana cala swoja energie pozytkowal w krzakach i na drzewach oraz pokonujac w te i we w te, dosc ruchliwa ulice. A tu ma male pomieszczenie, drzew nie ma...no to ten kot probuje sie wspinac po Bogdanie. No rany...takiego potwora to jeszcze nie mielismy. Lucjan jest bardzo szybki, nerwowy. Zastanawia mnie tylko jedno jego zachowanie: Pan mi mowil, ze on praktycznie siedzial na ogrodku non stop. Owszem lazil po ulicy, ale szybko wracal. Przewaznie koty wypuszczone na dwor, pokonuja spore odleglosci, a ten przywiazany do jednego miejsca. Mnie Lucjan nie napada, no ale ja mu daje tylko jesc i nie siedze z nim, a Bogdan sporo czasu spedza w pomieszczeniu gospodarczym i ten kot Go napastuje tam :) Bogdan ocenil, ze kot nadal nie ujawnil zalet. No to czekamy na metamorfoze. Quote
Mysza2 Posted June 29, 2015 Posted June 29, 2015 Nie ma lekko jednym słowem. Ostatnia doba to trochę jak rewolucja w życiu Lucjana, trzeba mu dać trochę czasu na aklimatyzację. Jak wyluzuje i przyzwyczai się do nowej rzeczywistości to może i zalety wyjdą na wierzch. Bądźmy dobrej myśli:):) 1 Quote
joanka40 Posted June 29, 2015 Author Posted June 29, 2015 Nie ma lekko jednym słowem. Ostatnia doba to trochę jak rewolucja w życiu Lucjana, trzeba mu dać trochę czasu na aklimatyzację. Jak wyluzuje i przyzwyczai się do nowej rzeczywistości to może i zalety wyjdą na wierzch. Bądźmy dobrej myśli:) :) Tak, pewnie tak. Lucek ladnie zalatwia sie do obciachowej kuwety zrobionej z pudla po butach. Jest maly i chudy, wiec miesci sie tam bez problemu. Pochlania wszystko co dam mu do jedzenia. Na pewno mieszkal u kogos w domu, albo przynajmniej byl na ogrodku, bo ludzi sie nie boi, jak go zawolac, to leci pedem. Ale znerwicowany jest, to fakt, ale rewolucja byla, to moze stad te nerwy. Zobaczymy jutro. A we srode na zabieg. Po zabiegu tez moze byc roznie. Albo sie jeszcze bardziej pobudzi, albo uspokoi. Moje koty roznie reagowaly na "po zabiegu". Czesc byla spokojna - ale to glownie damska czesc, a z kolei faceci zachowywali sie po kastracji tak, jakby mieli nadprodukcje hormonow. Moze ten bedzie grzeczny, bo w koncu wyjatki sie zdarzaja :) Quote
Jasza Posted June 30, 2015 Posted June 30, 2015 Joanko, czytam o Lucku i nie wiem nawet co napisać. Kłaniam Ci się nisko. Wielka jesteś. Quote
tucha Posted June 30, 2015 Posted June 30, 2015 I za ten spokój trzymamy kciuki :) A tymczasem czekam na zdjęcia delikwenta ;) Quote
joanka40 Posted June 30, 2015 Author Posted June 30, 2015 Dzisiaj na szybciutko. Kotek sie ogarnal. Jest duzo bardziej spokojny niz wczoraj. Nawet na dwor specjalnie sie nie cisnie. Ale trzeba byc czujnym, wiec jak wychodzimy, to Lucek idzie do klatki. Gryzie zdecydowanie mniej. Ladnie chodzi do kuwetki, nie brudzi. Nawet jakas uroda sie dzis ujawnila :) robi sie coraz ladniejszy, bo jest coraz bardziej sympatyczny. Za kilka dni bedzie piekny. Dzis dostal mieso z makaronem, z marchewka w rosole. Uwielbia to :) Jutro napisze jak kastracja. Trzymajmy kciuki za koteczka :) Quote
agat21 Posted June 30, 2015 Posted June 30, 2015 Łaaa ale wieści :) Coraz ładniejszy? ;) ;) ;) Niedlugo będzie piękny?? Muszę się Joanko do Was wybrać na trochę... :D 1 Quote
Mysza2 Posted June 30, 2015 Posted June 30, 2015 Kciuki trzymamy:) :) A nie mówiłam, że trzeba mu dać trochę czasu i się ogarnie:) :) A gdzie obiecane zdjęcia? 1 Quote
joanka40 Posted July 1, 2015 Author Posted July 1, 2015 Łaaa ale wieści :) Coraz ładniejszy? ;) ;) ;) Niedlugo będzie piękny?? Muszę się Joanko do Was wybrać na trochę... :D Zapraszam :) Kot dzis wygladal juz rewelacyjnie :) Quote
joanka40 Posted July 1, 2015 Author Posted July 1, 2015 Kciuki trzymamy:) :) A nie mówiłam, że trzeba mu dać trochę czasu i się ogarnie:) :) A gdzie obiecane zdjęcia? Elu, ja mam zawsze problem z tymi zdjeciami. Nie umiem ich przesylac z telefonu na komputer. We czwartek powinno cos ruszyc z tymi zdjeciami. A kotek coraz fajniejszy sie robi :) Quote
joanka40 Posted July 1, 2015 Author Posted July 1, 2015 I jeszcze padł mi komputer. Piszę z telefonu. Kastracja przesunięta z powodu stanu zdrowotnego kotka. Ja go oczywiście zawiozlam na zabieg. Ale jak dotarliśmy do gabinetu, oczy kota do połowy zakryla trzecia powieka. W domu tez te trzecie powieki są b. widoczne. Ale w gabinecie doszedł pewnie stres, jazda autobusem i powieki wylazly bardzo. No i dr jak to zobaczył, to stwierdził, że różnie może byc z ta kastracja, wybudzeniem. Bo kot jest osłabiony albo chory. No to zdecydowałam się na badanie na białaczkę i to drugie dziadostwo. No co było robić, bałam sie że jak te choroby wyjdą, to kot praktycznie stanie się nieadopcyjny. Test byl w ciągu 15 minut i wykazał, że kotek nie ma białaczki, ani tego drugiego. Innych badań już nie robiłam, bo za drogo. Został też odrobaczony takim preparatem na pasożyty wewn. i zewn. Kotek ma okolo roku. Czyli zostal porzucony, jak wszedł w okres dojrzewania i zaczęlo smierdziec z kuwety. No chyba, że komus zaginął. Ale przejrzałam mnóstwo stron i raczej nikt go nie szuka. Szansa na kastracje będzie za 2 tygodnie. Liczę na to, że kotek się pozbiera, wypocznie, porządnie poje i powieki ładnie się schowaja. Wątek założe we czwartek. Mam nadzieję, że komputer jutro zaskoczy. No i ten watek mu zaloze. No to dziś będzie na tyle, bo na tym telefonie pisanie to masakra. Quote
joanka40 Posted July 1, 2015 Author Posted July 1, 2015 No i dodam jeszcze, ze gryzienia jest coraz mniej. Na dwor aż tak bardzo go nie ciągnie. Głównie śpi, je, albo siedzi w kuwecie :) Dziś miał kontakt ze Skrzatem, ale Skrzat mu sie nie spodobał, warczal na Skrzata, syczal. Chyba bylby najszczęśliwszy jako jedynak, bo na tym etapie jest dosyc zadziorny. Chyba, że i to się zmieni. Quote
joanka40 Posted July 1, 2015 Author Posted July 1, 2015 No to maskuje te nieszczesne duble, co to mi wczoraj telefon zafundowal. Zasilacz przykleilam do komputera tasma klejaca, bo wystarczy maly ruch i komputer sie wylacza. To sie ponoc psuje gniazdo. Tak wiec mam juz uwalona klawiature i ledwo zipiace gniazdo. Widzialam dzis przez szybke, ze Lucjan sprzata kuwete :) Wysypalo mu sie sporo zwirku i "zamiatal" lapka. Czyscioszek. Polecialy juz dwa pudla po butach - zdemolowane przez nadczynnosc przewodu pokarmowego. Teraz zrobilam kotu kuwete w starej brytfance, takiej do wyrzucenia, ale na kuwete sie nadaje :) Mam nadzieje, ze uda mi sie dzis zamiescic zdjecia Lucjana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.