Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No normalnie nie wiem co napisać.
Luśkot dostał karmę od Agat21. Dziś odebrałam z In Posta.
Agat, nie wiem jak Ci dziękować, bo to karma Fibre Response.
Rany Julek...bardzo, bardzo dziękuję.
Luśkot już miał z nią pierwszy kontakt i najadł się karmy nie jak mały kotek, a tygrys.
Agat, bardzo dziękuję w imieniu kota i swoim.
Słów mi brak.
Jeszcze raz dziękuję.

Posted

[quote name='joanka40']No normalnie nie wiem co napisać.
Luśkot dostał karmę od Agat21. Dziś odebrałam z In Posta.
Agat, nie wiem jak Ci dziękować, bo to karma Fibre Response.
Rany Julek...bardzo, bardzo dziękuję.
Luśkot już miał z nią pierwszy kontakt i najadł się karmy nie jak mały kotek, a tygrys.
Agat, bardzo dziękuję w imieniu kota i swoim.
Słów mi brak.
Jeszcze raz dziękuję.[/QUOTE]

Lusieńko, na zdrowie tygrysie kochany :)
Joanko, to dla mnie przyjemność pomóc Ci choć trochę w trudnej opiece nad "kotem specjalnej troski" , pozdrawiam Cię ciepło :)

Posted

O tym kocie specjalnej troski nie czytaj Luśce, broń boziu, niech nadal myśli, że ta druga część jej ciałka jest zupełnie przez przypadek doczepiona do zdrowego kota :)

Posted

[quote name='agat21']O tym kocie specjalnej troski nie czytaj Luśce, broń boziu, niech nadal myśli, że ta druga część jej ciałka jest zupełnie przez przypadek doczepiona do zdrowego kota :)[/QUOTE]
Agat, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i przyrzekam, że przy Luśce nie będę mówić, że jest specjalnej troski.
Co najwyżej jej powiem, że Siuśkot z niej jest.
No i tygrys, oczywiście.

Posted (edited)

Dziewczyny, potrzebuję pomocy przy szukaniu osoby, która wzięłaby Luśkę do siebie na 12 dni. Mój mąż sobie nie da z nią rady - będzie musiał i tak ogarnąć 4 pozostałe koty i psa. Dzwoniłam już do Hoteliku Emiś, do Kociej Przystani, do jednej z kocich fundacji. Nie mogę się dodzwonić do Kociej Chatki.
Oczywiście, zapłacę za pobyt Luśki - wg stawki dla kotów bezdomnych, czyli tak mniej więcej 10 zł /za 12 dni wychodzi 120 zł/. Luśka będzie miała ze sobą pieluchy, karmę, mokre chusteczki, papier toaletowy, środki na biegunkę.
Preferowane okolice dowozu Luśki to Dąbrowa Górnicza i okolice, Będzin, Sosnowiec, Katowice, Mysłowice, Zawiercie.
Bardzo będę wdzięczna za pomóc i za wskazówki, gdzie ewentualnie szukać opiekuna.
Sprawa pilna, bo wyskoczyła nagle i zostało mi maksymalnie 8 dni na szukanie.
Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki.

Edited by joanka40
Posted

Kocia Chatka z Sosnowca też nie może przyjąć Luśki.
Pani z Kociej Chatki bardzo fajna - Oni głównie biorą koty ze schroniska w Sosnowcu i są zakoceni ponad miarę.

Posted

Joanko, czyli od kiedy do kiedy Luśka miała by być zaopiekowana?
Mam koleżankę w Katowicach, teraz jest na urlopie, ale za tydzień chyba wraca, mogę się jej zapytać.

Posted

[quote name='Martika@Aischa']kurcze Asia cały czas kombinuję jak koń pod górę i kończą mi się pomysły :( Nie wiem już kogo zapytac :([/QUOTE]
Wiem, że próbujesz Marticzko.
Bardzo Ci dziękuję.
Ja też się podpytuję, może coś znajdziemy w końcu.

Posted

[quote name='agat21']Joanko, czyli od kiedy do kiedy Luśka miała by być zaopiekowana?
Mam koleżankę w Katowicach, teraz jest na urlopie, ale za tydzień chyba wraca, mogę się jej zapytać.[/QUOTE]
Agatko, wysłałam wszystkie informacje na PW.
Coś źle te dni policzyłam - będzie ich 14 /od początku sierpnia.

Posted

U Siuśkota wszystko dobrze.
Agat, karma działa rewelacyjnie.
Luśka wczoraj po raz pierwszy od kilku tygodni znowu zaczęła wchodzić na schody.
Bardzo dużo śpi. Obecnie jest najgrzeczniejszym kotem w bandzie.
Pies jest poza kocią bandą, czasami mam wrażenie, że on się tej bandy obawia.
Hierarchia w stadzie przy żarełku jest taka:
1/ pierwsza przy misce jest bezkompromisowa Luśka i bezwzględny Kret;
2/ z boku skrada się Skrzat, a w oddali zasiada Miśka, która robi z siebie w tym momencie ofiarę losu.
3/ Misiek boi się wszystkiego i czai się na resztki,
a pies boi się kotów i też czai się na resztki.
Zachowanie przy miskach tych zwierząt jest żenujące.
Tak więc Luśka, Kret i Skrzat to typy przywódców spod ciemnej gwiazdy, a Misiek, Miśka i Maniek to zaledwie pionki w grze.

Posted

No kurczę nawet w zwierzęcym świecie rządzą mafiozi - i "jak tu żyć?" :evil_lol:
A tak serio - cieszę się, że karma działa i Luśkot ma się tak dobrze, a przede wszystkim, że jest grzeczny! :cool3:
Próbuję łapać koleżankę z Katowic, ale wciąż poza zasięgiem - mam nadzieję, że nic nie pokręciłam i ona rzeczywiście teraz wraca do Polski na dniach :roll:

Posted

[quote name='agat21']No kurczę nawet w zwierzęcym świecie rządzą mafiozi - i "jak tu żyć?" :evil_lol:
A tak serio - cieszę się, że karma działa i Luśkot ma się tak dobrze, a przede wszystkim, że jest grzeczny! :cool3:
Próbuję łapać koleżankę z Katowic, ale wciąż poza zasięgiem - mam nadzieję, że nic nie pokręciłam i ona rzeczywiście teraz wraca do Polski na dniach :roll:
Agat, nic się na razie nie martwimy. Adria z Miaukota prowadzi rozmowy na temat Luśki z dwiema Dziewczynami. Jeszcze trochę czasu mamy, jestem dobrej myśli.
Co do karmy, to nawet niewielka jej ilość wystarcza, żeby układ trawienny Luśkota działał wręcz rewelacyjnie.
Luśka zjada chrupki od Ciebie i to co dostawała do tej pory.
Widać w klasycznym menu bez specjalistycznej karmy jest za mało błonnika.
Na 6 zwierząt codziennie gotuję dwie duże nogi z kurczaka, do tego marchewka i makaron - oni jedzą tylko "Makaron szlachecki" :cool1: z Biedronki, hm...
Taką potrawkę dostają raz, a czasami dwa razy dziennie.
Plus jakaś pucha pachnąca prozwierzęco i Purina i pełnia szczęścia.
Reszta kotów się nie przytyka, a Luśka przy takim odżywianiu zaczęła się zatykać.
Tak więc Luśka zjada trochę chrupek dziennie od tygodnia i po tygodniu, jej stan zdrowia dzięki Tobie, poprawił się ogromnie.
To, że weszła na schody, to też efekt dużo lepszego samopoczucia.
Serdecznie pozdrawiam.

Posted

[quote name='agat21']Joanko, rozmawiałam dziś z koleżanką z Katowic, powiedziała, że jutro da mi odpowiedź.[/QUOTE]
Kochana Agat, bardzo Ci dziękuję za ogromne wsparcie i pomoc w poszukiwaniach. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna.
Bardzo też dziękuję Twojej Znajomej, że brała pod uwagę zaopiekowanie się Luśką.
Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem wdzięczna.
Dziś, dokładnie minutę po 21 znalazłyśmy z Martiką - Panią, która weźmie Luśkę od 2 do 15 sierpnia na PDT.
Uwierzcie mi, że 10 minut po 21, przeżyłam jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu.
Mówię prawdę i w powyższym zdaniu nie ma ani odrobiny egzaltacji.
Jestem teraz bardzo szczęśliwym człowiekiem.

Posted

Hurra! Pozdrowienia dla szczęśliwego człowieka i szczęśliwego kota, który jeszcze nie wie, że niedługo rozstanie się z Joanką na czas jakiś - w związku z tym poziom szczęścia może trochę opaść ;)

Posted

[quote name='róża35']Wyjątkowa ta Lusia:),bo koty raczej nie lubią jakichkolwiek zmian.... no chyba ,że w nowym miejscu są wyjątkowo rozpieszczane:wolfie:[/QUOTE]

Lusia to taki mały harpagan ;) a i na brak rąk do głaskania narzekac nie może :) Oby się jej za bardzo na tych wczasach nie spodobało :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...