Maruda666 Posted July 15, 2014 Posted July 15, 2014 Z tym colonem, to chyba dobry pomysł :) albo samej babki by jej do jedzenia dodawać ( tylko tego może by księżniczka nie raczyła spożyć ;) ). Quote
joanka40 Posted July 15, 2014 Author Posted July 15, 2014 Martika@Aischa napisał(a):trzymam kciuki za zdrowie Lusieńki oraz jutrzejszą wizytę u weta. Oby sen okazał się lekarstwem. Marticzko, sen na nią działa dobrze, więc czekamy do jutra. Quote
joanka40 Posted July 15, 2014 Author Posted July 15, 2014 Maruda666 napisał(a):Z tym colonem, to chyba dobry pomysł :) albo samej babki by jej do jedzenia dodawać ( tylko tego może by księżniczka nie raczyła spożyć ;) ). Tak, samej babki chyba by nie zjadła, ale w strzykawce jakoś wchłonie. Quote
Nadziejka Posted July 15, 2014 Posted July 15, 2014 Lusienko kochana :calus::-(zdrowiej zrobiłam naszybciutenko kramiczek dla Lusi i dozunka Largunia http://www.dogomania.pl/forum/threads/254370-Kramik-maly-dla-chorej-kocinki-Lusi-dla-dozego-dziecka-Largo-badzcie-z-nami-22-07?p=22299197#post22299197 Lusienko :thumbs:bedzie dobrze malunka Quote
bela51 Posted July 15, 2014 Posted July 15, 2014 Podczytuje sobie po cichutku. Zawsze tak wesoło na wątku, a teraz cos nie bardzo:shake: Zdrowiej mała sierotko, bo Pani sie martwi... Quote
agat21 Posted July 15, 2014 Posted July 15, 2014 Lusieńko, księżniczko, nie rób takich numerów.. denerwujemy się o Ciebie.. Quote
Nadziejka Posted July 15, 2014 Posted July 15, 2014 Joanko slij mi num konta niedawno usuwalalm wszystkie pw i usunelam tez num konta Twój Lusiu :calus: Quote
róża35 Posted July 16, 2014 Posted July 16, 2014 I jak dziś z Lusią? te wymioty mogą być z oleju,może tak reaguje organizm:(na pewno już po wizycie u weta.... Quote
agat21 Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 Może Joanka zajęta mocno, w końcu taka akcja z kotem to wyzwanie.. bądźmy cierpliwe. Quote
Martika&Aischa Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 Dziewczynki Lusia od wczoraj czuje się zdecydowanie lepiej :) Asia mam mnóstwo spraw na głowie dlatego jest chwilowo niedostępna. Dziś też Lusia pojedzie na kontrolę do weterynarza :) Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 Dziewczyny, z Luśką wszystko dobrze. Po SPA u weta bardzo jej się poprawiło. Płukanie jelit, w różnych kręgach zwane też lewatywą, bądź - hydrokolonoterapią zdziałało cuda. Od wczoraj Luśka stara się regularnie uzupełniać powstałe w ciele ubytki i je jak świnka. Cewnikowanie Pani Doktor Ola zrobiła profesjonalnie, więc i pić można różne rzeczy do woli. I Luśka szczęśliwa. Do kuchni leci jak torpeda i drze się o jedzenie, jak syrena strażacka, a już dawno tego nie było. Trochę mnie kot przeczołgał, bo lewatywa poniedziałkowa, miała swój dalszy ciąg i we wtorek i nawet jeszcze wczoraj. I z kota się wylewało,to co tam siedziało. No ale wczoraj po południu i dziś, jest już dobrze. Luśka ma teraz talię osy i nabija się z Kreta i Skrzata, którzy takowej nie posiadają. Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 [quote name='ewa gonzales']Lusienko kochana :calus::-(zdrowiej zrobiłam naszybciutenko kramiczek dla Lusi i dozunka Largunia http://www.dogomania.pl/forum/threads/254370-Kramik-maly-dla-chorej-kocinki-Lusi-dla-dozego-dziecka-Largo-badzcie-z-nami-22-07?p=22299197#post22299197 Lusienko :thumbs:bedzie dobrze malunka Luśka dziękuje za bazarek. Quote
Martika&Aischa Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 [quote name='joanka40']Dziewczyny, z Luśką wszystko dobrze. Po SPA u weta bardzo jej się poprawiło. Płukanie jelit, w różnych kręgach zwane też lewatywą, bądź - hydrokolonoterapią zdziałało cuda. Od wczoraj Luśka stara się regularnie uzupełniać powstałe w ciele ubytki i je jak świnka. Cewnikowanie Pani Doktor Ola zrobiła profesjonalnie, więc i pić można różne rzeczy do woli. I Luśka szczęśliwa. Do kuchni leci jak torpeda i drze się o jedzenie, jak syrena strażacka, a już dawno tego nie było. Trochę mnie kot przeczołgał, bo lewatywa poniedziałkowa, miała swój dalszy ciąg i we wtorek i nawet jeszcze wczoraj. I z kota się wylewało,to co tam siedziało. No ale wczoraj po południu i dziś, jest już dobrze. Luśka ma teraz talię osy i nabija się z Kreta i Skrzata, którzy takowej nie posiadają. :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
Nadziejka Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 [quote name='ewa gonzales']Joanko slij mi num konta niedawno usuwalalm wszystkie pw i usunelam tez num konta Twój Lusiu :calus:[/QUOTE] slij mi num konta Quote
Maruda666 Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 Luśka z talią osy :) - to musi być widok:loveu: Quote
róża35 Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 Czy takie zaparcia mogą się u Lusi w przyszłości znowu pojawić? biedna mała ,a to miała bezpośrednie starcie z lewatywą:(na pewno dużo się stresowała,głaski i całuski dla rekonwalestentki:loveu:,dobrze ,że wszystko jest dobrze:) Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 [quote name='róża35']Czy takie zaparcia mogą się u Lusi w przyszłości znowu pojawić? biedna mała ,a to miała bezpośrednie starcie z lewatywą:(na pewno dużo się stresowała,głaski i całuski dla rekonwalestentki:loveu:,dobrze ,że wszystko jest dobrze:)[/QUOTE] Tak zaparcia mogą być co jakiś czas. Od jutra zaczynam podawać ten preparat dla ludzi COLON. Rozrobię trochę w wodzie, potem do 2 mililitrowej strzykawki i do dzioba i tak 2 razy dziennie. Zobaczymy jak podziała. Przy tych zabiegach trzymałyśmy Luśkę we trzy - dwie Panie Doktor i ja. Tyle siły jest w tym małym ciałku. Podobno bardzo trudno jest założyć cewnik kotu, ale udało się za pierwszym razem. Luśka była bardzo "zapchana" - aż trudno uwierzyć ile tego wszystkiego w niej zalegało. Tak więc teraz już będę czujna i jak się brzuch powiększy, to będę wiedziała, że to nie efekt dobrego odżywienia, a choroby. To i tak, jak Luśka była u dr Jarzębowskiego na konsultacji /dzięki Fundacji Miaukot/, to dowiedziałam się, że jak pęcherz u kota jest zapchany, to sięga aż pod żebra. Quote
agat21 Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 [quote name='joanka40']Tak zaparcia mogą być co jakiś czas. Od jutra zaczynam podawać ten preparat dla ludzi COLON. Rozrobię trochę w wodzie, potem do 2 mililitrowej strzykawki i do dzioba i tak 2 razy dziennie. Zobaczymy jak podziała. Przy tych zabiegach trzymałyśmy Luśkę we trzy - dwie Panie Doktor i ja. Tyle siły jest w tym małym ciałku. Podobno bardzo trudno jest założyć cewnik kotu, ale udało się za pierwszym razem. Luśka była bardzo "zapchana" - aż trudno uwierzyć ile tego wszystkiego w niej zalegało. Tak więc teraz już będę czujna i jak się brzuch powiększy, to będę wiedziała, że to nie efekt dobrego odżywienia, a choroby. To i tak, jak Luśka była u dr Jarzębowskiego na konsultacji /dzięki Fundacji Miaukot/, to dowiedziałam się, że jak pęcherz u kota jest zapchany, to sięga aż pod żebra.[/QUOTE] Jezusicku - to musi być horror dla bidulki z takim pęcherzem i zapchanymi jelitami. Dobrze, że to już za nią. ściskam i Siuśkota i wszystkie dzielne osoby, które ją ratowały z Joanką na czele Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 [quote name='agat21']Jezusicku - to musi być horror dla bidulki z takim pęcherzem i zapchanymi jelitami. Dobrze, że to już za nią. ściskam i Siuśkota i wszystkie dzielne osoby, które ją ratowały z Joanką na czele[/QUOTE] Cała ta akcja do momentu lewatywy była bardzo higieniczna, że tak powiem. Ale jak przyszło do lewatywy, to zrobiło się gorąco i to chyba wszystkim tam obecnym. Żeby taki mały kotek wydzielał takie opary siarkowodorowe, no to się w głowie nie mieści. Luśka po raz drugi osiągnęła rozmiary tygrysa: pierwszy raz stała się nim po "głupim jasiu", a drugi raz, właśnie w poniedziałek, podczas lewatywy. Nawet bardzo zapchany tygrys nie miałby szans z Luśką, moim zdaniem. Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 (edited) ...tym bardziej, że Luśka uwielbia jedzenie urozmaicone. I nie jeden raz znajdowałam ją w worku na śmieci, jak wcina resztki sałatki ziemniaczanej, albo pakuje w siebie kaszankę. Lubi też kanapki z masłem. No wszystko lubi. Muszę bardziej uważać na to co ona w siebie pakuje i zawiązywać worek na śmieci. Edited July 19, 2014 by joanka40 Quote
Maruda666 Posted July 17, 2014 Posted July 17, 2014 Obawiam się, że samo zawiązanie może niewiele pomóc - musisz sobie takie poczwórnie wzmocnione sprawić :evil_lol: Quote
joanka40 Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 [quote name='Maruda666']Obawiam się, że samo zawiązanie może niewiele pomóc - musisz sobie takie poczwórnie wzmocnione sprawić :evil_lol:[/QUOTE] hahaha... - worki pancerne poproszę, a dla Luśki kaganiec. Quote
Jasza Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Dobrze, że już dobrze. Pozdrawiamy Lusię z talią osy. (Misia zazdrości okrutnie ;)) Quote
joanka40 Posted July 20, 2014 Author Posted July 20, 2014 [quote name='Jasza']Dobrze, że już dobrze. Pozdrawiamy Lusię z talią osy. (Misia zazdrości okrutnie ;))[/QUOTE] Luśkot dziękuję za pozdrowienia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.