Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='joanka40']No i mamy sobotni ranek, a Siuśkot wymyślił, że Aśka ma w tygodniu za mało ruchu i trzeba jej gimnastyki.
Tak więc rano zaliczyłam ślizg na moczu, ale z zachowaniem równowagi.
Potem zaliczyłam ze 20 skłonów ze szmatą i z 10 przysiadów.
Krótka przebieżka też była, bo trzeba było złapać uciekającego Siuśkota, żeby zdjąć mu pieluchę.
Kilka myśli morderczych przeleciało mi przez głowę i w sumie, jestem tak padnięta, że chyba idę znowu spać.
Co do szczegółów:
- hydraulika w nocy Luśkotowi nawaliła, uszczelka pieluchowa puściła, a i rura wydechowa się nie popisała.
Jednym słowem Luśka w rozsypce, nadaje się do serwisowania.[/QUOTE]

Asieńka nie ma wyjścia .....na kanał z nią !!!!!!!!! :cool3:

Posted

Za oknem gotowy do transferu siedzi kolejny kot z licznej, kociej populacji.
Transfer z życia na wolności, do życia w pieleszach domowych.
Siedzi i paczy, chętny, miły i bardzo fajny.
Porobiłam mu zdjęcia, ale jako, że mam problem z zamieszczaniem ich, chwilowo ich nie zamieszczę.
Kret i Skrzat usiłują go przegonić, ale marzenie o transferze powoduje, że Nowy wraca jak bumerang.
Jak będzie tak dalej łaził i łaził, to chyba założę mu wątek i trzeba mu będzie poszukać transferowego domku.
Gdzieś go trzeba będzie upchnąć, bo jest chętny.

Posted

Joanko, koty lgną do Waszego domu jak pszczoły do miodu.
Oby ten kolejny okazał się być tylko zakochanym amantem.
Który domowe pielesze opuścił na chwilę...

Posted

Jasza napisał(a):
Joanko, koty lgną do Waszego domu jak pszczoły do miodu.
Oby ten kolejny okazał się być tylko zakochanym amantem.
Który domowe pielesze opuścił na chwilę...


z tego co wiemy "chętny" ma miejscówkę u księdza na plebani ;) ale chyba nie bardzo mu się podoba skoro szuka sobie nowego miejsca :)

Posted

Widzę łazi ten kot po ludziach i stara się wpaść komuś w oko.
Dwa razy go widziałam, jak łaził za księdzem.
Ale jakby to był kot księdza, to chyba nie chodziłby taki brudny, bo pewnie jakaś gosposia wyszorowałby go w balii, albo chociaż wytarła szmatą.
Dziś widziałam go tylko raz i to krótko, a potem gdzieś przepadło kocisko.
Nowy, jakby umiał pisać, to pewnie chodziłby z transparentem:
"Jestem gotowy do adopcji.
Kochajcie mnie, bo jestem najfajniejszym kotem na świecie."

Pobożny to raczej on nie jest, taki typ zawadiacki, pewny siebie, ale trochę trąba.

Posted

Jedni biegają sobie z rana trzy kiloski wzdłuż Wisły, albo wokół jeziora, a inni wycierają siuśki kota i te, no stolce.
I tu, i tu ruch, ale ja się pytam: gdzie sprawiedliwość społeczna ?
Wiadomo - NIE MA.
Ścieram te siuśki i czuję, że mam coś w uchu.
Włos, mrówka, skorek ???
Ręce brudne, no to trę głową o ramię i trę...
I myślę sobie:
- Luśka, szykuj się na :snipersm:!!!
A co, niech zwiera te zwieracze.

A tak na marginesie:
Wierzycie, że taki robak może przez ucho wejść do mózgu i przejąć Centrum Dowodzenia ?
Ja niby nie wierzę, ale mam wrażenie, że co poniektórym taki robak jednak wlazł i zawiaduje Centralą.
A z mózgiem, wiadomo, żartów nie ma i potem są robaczywe myśli, a jak przykładowo wejdzie jakiś gnojak, to już nawet nie napiszę, co się może dziać.
Ręce umyłam, paluch w ucho i trę, i trę...
Jak tam coś było, to zostało starte dosłownie na miazgę.
Jak Luśka zobaczyła palec wymiaru sprawiedliwości, to się dosłownie zamiotła za pralkę.
Wieczorem będzie kolejna historia, mrożące krew w żyłach.
Historia o ucieczce z domu pewnego kota...

Posted

Dziewczyny, szykujemy się psychicznie na bazarek dla Luśkota, tzn. ćwiczymy podrzucania.
Znając moje tempo, to macie jakieś pół roku czasu, żeby te ćwiczenia pięknie sobie utrwalić.
Trochę żeśmy poszaleli finansowo i kupiliśmy: dwie paczki pieluch, podkłady, tabletki antykoncepcyjne i takie różne inne gadżety /to na przestrzeni, chyba od lutego, więc się nazbierało/.
Fanty mam, tylko potem transfer tych zdjęć, mnie dołuje, ale zobaczymy jak będzie.

Posted

Dziewczyny, czy Wy coś z tego rozumiecie ?
Lubię książki, nawet poluję na tzw."białe kruki" /w moim mniemaniu, oczywiście/.
I śledzę karierę i transformację niektórych wydawnictw i nie mogę się nadziwić.
Na przykład, taki Świat Książki, wszedł onegdaj w fuzję z Weltbildem i przemianował się na Weltbild.
A teraz Świat Książki odradza się poniekąd jako Świat Książki na stronie Fabryka.
Ale kiedy dziś weszłam na stronę wspomnianego wcześniej Weltbilda, okazało się, że to już nie W., ale Ravelo.
Proszę się więc nie zdziwić, jak sobie zmienię nick na "Dżoana18".

Posted

Kot w oknie i na leżaku:) ,ha,ha ,nasza Sapcia( nieżyjąca już) też tak robiła i do tego też pręgowana:)dla mnie to najlepsze zdjęcia,dzięki za wyszperanie;)tak wspaniałych zdjęć "nietypowych odpoczynków kocich":lol:,a w tym futerale ,jest chyba więcej niż jeden mruczek?

Posted

róża35 napisał(a):
Kot w oknie i na leżaku:) ,ha,ha ,nasza Sapcia( nieżyjąca już) też tak robiła i do tego też pręgowana:)dla mnie to najlepsze zdjęcia,dzięki za wyszperanie;)tak wspaniałych zdjęć "nietypowych odpoczynków kocich":lol:,a w tym futerale ,jest chyba więcej niż jeden mruczek?

Różo, bardzo dziękuję za odwiedzinki i bardzo się cieszę, że zajrzałaś na wątek.
Różo, wydaje mi się, że w futerale jest jeden grubaśny kot, ale może być, że obok grubcia przytulony leży drugi...rzeczywiście trudno rozszyfrować to zdjęcie.
Moje koty nie sypiają tak fantazyjnie, jak te na zdjęciach.
Ich największe osiągnięcie, to sen na plecach z rozrzuconymi łapami i otwartą paszczą.
Pozdrawiam Ciebie i Beatkę serdecznie.

Posted

Dziewczyny, jakiś cudny browar w Biedronce się pojawił.
Wypiłam puszkę tego eliksiru i ogłaszam wszew i obec, że KOCHAM WSZYSTKICH LUDZI I WSZYSTKIE ZWIERZĘTA.
Aj law as al tajm.

Posted

joanka40 napisał(a):
Dziewczyny, jakiś cudny browar w Biedronce się pojawił.
Wypiłam puszkę tego eliksiru i ogłaszam wszew i obec, że KOCHAM WSZYSTKICH LUDZI I WSZYSTKIE ZWIERZĘTA.
Aj law as al tajm.


no to ja się piszę na tego browca ;)

Posted

joanka40 napisał(a):
Dziewczyny, jakiś cudny browar w Biedronce się pojawił.
Wypiłam puszkę tego eliksiru i ogłaszam wszew i obec, że KOCHAM WSZYSTKICH LUDZI I WSZYSTKIE ZWIERZĘTA.
Aj law as al tajm.


Dżoana18, to Luśkot może już bezpiecznie zza pralki wyjść ?:evil_lol:

Asiu, nie byłam u weta jeszcze z moimi, bo mu kręgosłup chwilowo siadł( wetowi :shake: )

Posted

Maruda666 napisał(a):
Dżoana18, to Luśkot może już bezpiecznie zza pralki wyjść ?:evil_lol:

Asiu, nie byłam u weta jeszcze z moimi, bo mu kręgosłup chwilowo siadł( wetowi :shake: )

Danusiu, to ja powinnam zgarnać Luśkota i jechać z nim do lekarza.
Ty się w ogóle tym nie przejmuj. Jeśli skonsultujesz Siuśkota ze swoim weterynarzem to będę Ci ogromnie wdzięczna, ale to ja powinnam zapakować Luśkę i pojechać z nią do jakiegoś fachmana.
Mam namiary na weta, który zrobił sobie kurs, czy szkolenie z zakresu akupunktury.
Może to by coś pomogło.
Powiem Ci, że mnie się coś wydaje, że Luśkot nie odzyska sprawności - myślę, że gdyby miał być zdrowy, to już by to nastąpiło.
Może jednak ta akupunktura coś by uruchomiła - coś co jeszcze się da...
Muszę się zorganizować i pojechać z nią do Rudy Śląskiej.
Dziś jest ten dzień, kiedy mam dosyć.
Pielucha Luśce ciągle spada, podłogę myłam już ze 4 razy. Nasikała na nowy plecak, weszła za pralkę i nalała do worka z praniem.
No jak się przytrafia taki dzień, to mam po prostu dosyć i jestem autentycznie wykończona.

Posted

[quote name='Maruda666']A dało by się Luśkę przyuczyć do szelek? - tutaj jest instrukcja jak mocować pampersa do szelek, wprawdzie chodzi o psiaka, ale też ma cztery nogi i ogon i całą resztę ;) - http://www.dogomania.pl/forum/threads/252795-Fenomen-skrajnie-wyniszczony-kaleki-staruszek-już-u-mnie-potrzebna-pomoc-i-rady/page13
Na początku tak właśnie mocowałam pampersa.
I jeśli Luśka nie zacznie zdrowieć, to właśnie taka opcja będzie wchodziła w grę.
Problem w tym, że Luśka nie cierpi mieć na sobie czegokolwiek. Jak widzi pampersa to ucieka, a na szelki była też podobna reakcja.
Udaje mi się tak zakładać pieluchę za udka, że trzyma się wiele godzin, ale czasami Luśka ma gorszy dzień i te nogi po prostu stają się sztywniejsze i pielucha nie ma punktu zaczepu i spada.
Moja znajoma z miau, mocuje pieluchę dodatkowo gumką, ale gumka ponoć powoduje otarcia i trzeba leczyć skórę.
Muszę się zorganizować z tą akupresurą.
Ja co prawda nie jeżdżę samochodem, ale pomyślałam sobie, że założę watek transportowy i może znajdę kogoś, kto jeździ na trasie Sosnowiec - Ruda, bądź Katowice - Ruda, nawet nie marzę o tym, żeby namierzyć kogoś takiego w Dąbrowie, ale już Katowice - Ruda, może się udać.

Posted

[quote name='Maruda666']A dało by się Luśkę przyuczyć do szelek? - tutaj jest instrukcja jak mocować pampersa do szelek, wprawdzie chodzi o psiaka, ale też ma cztery nogi i ogon i całą resztę ;) - http://www.dogomania.pl/forum/threads/252795-Fenomen-skrajnie-wyniszczony-kaleki-staruszek-już-u-mnie-potrzebna-pomoc-i-rady
/page13

Danusiu i oczywiście dziękuję za zainteresowanie i podesłanie namiarów na stronę z dogo.
Jestem Ci bardzo wdzięczna.
I wiesz - będę się modlić za Ciebie, tak jak to było umówione.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...