Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ewa gonzales napisał(a):
Sciskuniam
wszystkie futrzaczki :buzi::buzi:dziś wiosenka jakoby , niechaj już nadejdzie ta prawdziwna :bye:
tsi stuki tsiiiii :loveu:na zdjjeciu tym :loveu:

Ewcia, masz rację. Wszyscy czekamy z niecierpliwością na wiosnę.

Posted

Pozdrawiam Pipinię Gonzales.
A teraz relacja z trzeciej rehabilitacji.
Luśka wielbi wszystkie zabiegi, a najbardziej leżenie pod Soluxem z czerwonym światłem. Luśka nadaje się do SPA i all-inclusive.
Z pól na salony. Tak to bywa. Samo życie.
Jazda pociągiem bez miejscówki jest ewidentnie poniżej jej godności, a jeszcze to babsko /czyli ja/ siada najczęściej obciachowo koło gaśnicy.
Po pierwszej rehabilitacji Luśka wykonała dwa salta z parapetu, po drugiej przespała trzy dni, a po dzisiejszej jeszcze nie wiem...zobaczym tomorrow.
Nie wiem, czy z tej jazdy pociągami nie wyniknie materiał na program: "Trudne sprawy", bądź "Dlaczego ja ?" - gdyż nadal zaczepia mnie sporo osób, opowiadając różne, ciekawe historie i w przeważającej ilości są to Panowie, hm...
A dziś jedna Pani z odległości około 3 metrów krzyczała do mnie, że ma dwa kotki i kocha kotki bardzo, ale to bardzo. Generalnie okazuje się, że pociągami jeżdżą sami posiadacze zwierząt, chętni do rozmów i prospołeczni.
Nie wspomnę już o dwóch dziewczynkach w wieku lat ok. 8-9, które dziś wielokrotnie wyrzucały papierki po cukierkach do kosza koło Luśki, żeby tylko zobaczyć koteczka.
OGŁOSZENIE:
Jeśli jakaś dogomaniaczka poszukuje nowej przyjaźni, przyjaciela, bądź narzeczonego to chętnie pomogę, wypożyczając Luśkę na dojazdy, na rehabilitację. Zainteresowanie gwarantowane, zaczepki gwarantowane, fajnie jest.
Zainteresowanych proszę o kontakt. Na zabiegach z Luśka siedzi się ponad godzinę, ale w drodze powrotnej podróżni także zaczepiają i serwują różne atrakcje.
To chyba tyle - idę spać, a po trzeciej jeździe pociągiem, czuję się zintegrowana z ludźmi całego świata.

Posted

Dziś będzie mi się śnić podróż koleją Transsyberyjska, przez 8 stref czasowych.
Kot w transporterku, a ja z kotem w pociągu, a wokół tymczasowa społeczność pociągowa ze swoimi barwnymi historiami.

Posted

Luśka dziś w normie, bez szokujących zmian.
Za to z jednym obłędnym zachowaniem.
Słyszę - jakiś kot oznajmia, że będzie wymiotował /generalnie kot przed taką czynnością trochę się drze/. Idę zobaczyć, po którym kocie trzeba będzie posprzątać. Patrzę i widzę, że to Luśkę wzięło - ZRESZTĄ PO RAZ PIERWSZY ODKĄD JEST U MNIE.
I co dalej ?
A dalej historia jak z bajki - Luśka podreptała do kuwety i tam zwymiotowała.
No genialne. Wy sobie to wyobrażacie ? Żaden mój kot tak nie robi, a ona i owszem umie...
Taka mądrala.
Potem ładnie zakopała i poszła spać.
I co Wy na to ?
No mówię Wam- po tym całym SPA,
z Luśki zrobiła się arystokracja.

Posted

Joanko, padłam.:diabloti:
Kulturalna Luśka rzygająca do kuwety...:eviltong:
I jeszcze zakopała!

A podryw na kota jest zapewne lepszy niż podryw na psa ;)
Przynajmniej na m o j e g o psa. :diabloti:
Choć przyznaję ze smutkiem, że podrywać mnie próbują jedynie półociemniali i pijani
w sztok :evil_lol: I na każde ich wybełkotane "kierowniczko" albo "pani ładna" Reks próbuje im się rzucać do gardeł...I nici z tak subtelnie nawiązanej znajomości...:p

Posted

Jasza napisał(a):
Joanko, padłam.:diabloti:
Kulturalna Luśka rzygająca do kuwety...:eviltong:
I jeszcze zakopała!

A podryw na kota jest zapewne lepszy niż podryw na psa ;)
Przynajmniej na m o j e g o psa. :diabloti:
Choć przyznaję ze smutkiem, że podrywać mnie próbują jedynie półociemniali i pijani
w sztok :evil_lol: I na każde ich wybełkotane "kierowniczko" albo "pani ładna" Reks próbuje im się rzucać do gardeł...I nici z tak subtelnie nawiązanej znajomości...:p

Ha, ha, ha...
Kochana, wsiądź z psiakiem do pociągu - tam głównie jeżdżą trzeźwi i zobaczymy jaki będzie efekt. Może się okazać, że wysiądziesz z pociągu, wiodąc na smyczy nie tylko psiaka. A co ? Pomarzyć sobie przecież możemy.
Tak mi się zdaje, że ludzie w wagonie, to taka mini społeczność i widzę, że chcą się integrować.
Najbardziej podobała mi się ta Pani, która informowała wszystkich, że kocha kotki, a sama ma dwa.

Posted

joanka40 napisał(a):
Luśka dziś w normie, bez szokujących zmian.
Za to z jednym obłędnym zachowaniem.
Słyszę - jakiś kot oznajmia, że będzie wymiotował /generalnie kot przed taką czynnością trochę się drze/. Idę zobaczyć, po którym kocie trzeba będzie posprzątać. Patrzę i widzę, że to Luśkę wzięło - ZRESZTĄ PO RAZ PIERWSZY ODKĄD JEST U MNIE.
I co dalej ?
A dalej historia jak z bajki - Luśka podreptała do kuwety i tam zwymiotowała.
No genialne. Wy sobie to wyobrażacie ? Żaden mój kot tak nie robi, a ona i owszem umie...
Taka mądrala.
Potem ładnie zakopała i poszła spać.
I co Wy na to ?
No mówię Wam- po tym całym SPA,
z Luśki zrobiła się arystokracja.


A widzisz - ja od razu wiedziałam, że ona ma jakieś bogatsze życie wewnętrzne, jak to u arystokracji bywa. A to SPA po prostu wyzwoliło to życie wewnętrzne na wierzch. No to co, że w postaci wymiotów...:cool:

Posted

A ten podryw całkiem interesujący się wydawać zdaje.. Spróbuję z którymś z moich kotów, choć wszystkie nie cierpią szczerze podróży - jakoś je przekupię ;)

Posted

agat21 napisał(a):
A ten podryw całkiem interesujący się wydawać zdaje.. Spróbuję z którymś z moich kotów, choć wszystkie nie cierpią szczerze podróży - jakoś je przekupię ;)

Luśka też nie cierpi podróży - ona się drze. Ale chyba właśnie o to chodzi, bo cichy transporterek to żadna atrakcja, ale wyjący, to już jest coś.
Nie ukrywam, że bardzo stresują mnie te dojazdy pociągiem, szczególnie do Katowic, bo z powrotem Luśka jest już spokojniejsza.
Jak do tej pory ludziska są jak najbardziej OK, ale zawsze może znaleźć się jakieś delikatne ucho, któremu będzie przeszkadzać drący się kot.
No ale ogólnie jak do tej pory wszystko było w porządku, ludziska się pięknie do Luśki uśmiechają,a dzieci zaglądają do koszyka.

Posted

Dziś wieczorem ruszam z bazarkiem na Luśkę.
Brakuje mi jeszcze zdjęć dwóch marynarek - nie przesyłają się od dwóch dni, niestety.
Są na komputerze, ale nie chcą "wleźć" do Picasy.
Najwyżej ruszę bez tych marynarek, ale jeszcze popróbuję, może się uda.

Posted

Bazarek dla Luśki już uruchomiony.
Problemy ze zdjęciami pochłonęły mnóstwo czasu, ale w końcu bazarek jest.
Ponieważ zaczęliśmy generalne porządki, mam kolejny wór fantów, na kolejny bazarek i mam nadzieję, że coś wymyślę z tymi zdjęciami, żeby zamieszczać je szybciutko.
Chciałam serdecznie podziękować za fanty na aktualny bazarek Amelii64, Marticzce, Ewci Gonzales, Figuni.
I zapraszam:
[h=1]Ciuchy, biżu, układanka, waga. Do 15.03, godz.22.00[/h]

Posted (edited)

No to bazarek ruszył.
Jeszcze to rozliczenie trzeba zebrać do kupy i porobić zdjęcia paragonom. Ale jestem dobrej myśli, co do zamieszczania zdjęć, bo w domu zrobiłam małą awanturkę i chłopaki obiecali mi, że z przesyłką zdjęć staną wreszcie na wysokości zadania.
Wszyscy żeśmy się poprzeziębiali, więc na razie Luśka odbyła 3 zabiegi SPA, a te siedem będzie kontynuowane, jak się wykuruję.
Mam taką żarówkę Solux - coś tam /wypożyczyłam, a co/ i Lusiek się opala pod nią, a i inne koty też chętne na opalanie ciała są.
Nogole ćwiczymy we własnym zakresie.
No i cóż:
poprawy żadnej na razie nie ma.
Ja wierzę w moc rehabilitacji, to na 100% działa. Wiem też, że takowa rehabilitacja powinna odbywać się codziennie, żeby miała najlepszy skutek, ale zorganizowanie się na codzienne dojazdy na zabiegi jest po prostu nierealne.
Wychodzę z domu o 15.30, potem pociąg i pociąg powrotny o 18.45, i w domu jestem na 19.30.
A i koszt zabiegów jest spory - 50 zł za jedną sesję.
Dlatego też opcja jest taka, że jeżdżę dwa razy w tygodniu i tego się będę trzymać.
Najbardziej się obawiam tego, że zaliczymy te 10 sesji i dalej będziemy w punkcie wyjścia.
Wy pewnie też macie takie przemyślenia.
I bądź tu człowieku mądry...

Edited by joanka40
Posted

Dziewczyny, jak byłam z Luśką na rehabilitacji, to Pani Rehabilitant pożyczyła kiedyś Luśce ubranko na podróż.
Luśce pasowało, szybciutko w nim usnęła.
Dziś na bazarku wypatrzyłam coś takiego, jak myślicie, czy to będzie na nią dobre. Ona waży koło 2,6-2,8 kg.

[FONT=Tahoma][FONT=book antiqua]1. Ubranko dla psa[/FONT][/FONT]
[FONT=Tahoma][FONT=book antiqua]stan: idealny[/FONT][/FONT]
[FONT=Tahoma][FONT=book antiqua]rozmiar: S (mikro pies typu york)[/FONT][/FONT]

[FONT=Tahoma]
[FONT=book antiqua]cena wyw.: 15 zł[/FONT]

[/FONT]

Posted (edited)

UWAGA :lol: Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza
Potrzebujemy pożyczyć transporterek dla kotów na 18 marca.
Transporterek będzie potrzebny do przewozu kotów z działek na sterylizację, do lecznicy Lupus w Sosnowcu.
Będziemy wdzięczne za użyczenie.

Edited by joanka40
Posted (edited)

Na razie Lusia była na trzech zabiegach rehabilitacyjnych.
Ale pochorowaliśmy się całościowo w domu i niestety robię przerwę w dojazdach do Katowic, bo muszę się podkurować. Wirusy i bakterie w końcu i nas dopadły, do tej pory jakoś im nawiewaliśmy.
Luśka korzysta w domu z żarówy Solux i grzeje plery na słońcu, bo ostatnio ładnie świeci nawet przez brudne szyby.
Prostuję jej i zginam łapy, i mam wrażenie, że zaczęły lepiej działać.
Generalnie dziewczyna należy raczej
do leniwych babeczek,
aktualnie interesuje ją spanie na poduchach,
mało ruchu i gilgoty po brzuchu :evil_lol:.

Jak jej zmieniam pieluchę, to kolejną mam schowaną pod bluzką, bo jak widzi, że kolejny pampers się szykuje, to tak nawiewa, że trudno ją złapać.
A raz na 3 dni robi sobie mały sparrinżek z Miśkiem i to jest jej główna aktywność fizyczna.

Gdyby tylko nie przeciekała,
to mielibyśmy kota ideała
:cool3:.

Edited by joanka40
Posted

Nie dawajcie się paskudnym choróbskom. Potwory nie powinny chorować ;)
Czyli jednym z bardziej znienawidzonych przez Luśkę widoków jest pampers, i to nowy niezużyty? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...