Nadziejka Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 a tak sem zaglądam :multi:wywijamyyyyyy :evil_lol: Quote
Nadziejka Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 http://www.dogomania.pl/forum/threads/250436-bedzie-bazarus-dla-Azylu-na-Koziej-i-dla-kocinki-Lusi?p=21792146#post21792146 :x-mas::x-mas:Joasiu czynie bazarus dla Lusi i dla Azylu Na Koziej , ale nie gotoy jezcze , pozdrawiam kochani Quote
joanka40 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 [quote name='ewa gonzales']http://www.dogomania.pl/forum/threads/250436-bedzie-bazarus-dla-Azylu-na-Koziej-i-dla-kocinki-Lusi?p=21792146#post21792146 :x-mas::x-mas:Joasiu czynie bazarus dla Lusi i dla Azylu Na Koziej , ale nie gotoy jezcze , pozdrawiam kochani Ewa, dziękuję Ci serdecznie. Kochana jesteś. Quote
joanka40 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Ewcia robi kolejny bazarek, a ja się nie mogę zebrać za pierwszy w tym roku. No wstyd mi :oops:. Jutro zacznę robić zdjęcia. Mój aparat chyba się zepsuł, ale będę próbować drugim, powinno się udać. Luśkę dziś bolała nóżka i nie wiem, czy od pieluchy, czy Kret ją gonił i ona się o coś uderzyła, czy też boli, bo nózia chora jest. Luśka kilka godzin dziennie chodzi bez majtek, żeby sobie wywietrzyła te sprawy i odpoczęła od pampersa. Wiem, że go nienawidzi /ucieka, jak tylko biorę nożyczki, żeby wyciąć dziurę na ogonek/. Dziś Lusia miała ćwiczenia z trzymaniem tyłu, żeby pochodziła na czterech łapach i masaż. Godzi się już na to bez większych problemów. Nawet znienawidzoną pieluchę zakładam jej bez większego problemu. Luśka ma jedno obłędne zachowanie. Nakładam żarcie, leci gruby Kret, a za Kretem pędem leci Luśka. Mówię: - Luśka, daj spokój, niech faszysta sobie zje. Ale gdzie tam, Luśka żarcia nie odpuści, je razem z Kretem i o dziwo, przy misce nie dochodzi do awantur. Tak więc, lezie w paszczę lwa, a potem nawiewa i prowokuje Kreta. No taka właśnie jest Luśka. Quote
Martika&Aischa Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Asieńko Amelka podała mi piękne nowe fanty dla Lusieńki i Misiaczka przekazane przez synową i syna :) Mam naszykowane więc w wolnej chwili proszę o odbiór :) dziękuję :) Quote
joanka40 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 Martika@Aischa napisał(a):Asieńko Amelka podała mi piękne nowe fanty dla Lusieńki i Misiaczka przekazane przez synową i syna :) Mam naszykowane więc w wolnej chwili proszę o odbiór :) dziękuję :) Dzięki Amelio i Marticzko. Stawię się po odbiór :loveu:. Quote
Martika&Aischa Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 a TY Lusieńko nie strasz naszej Asi ;) zdrówka kochana dziewczynko :* Quote
Nadziejka Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Joaniu sciskam w te mrozy straszne :iloveyou: :iloveyou: Ciebie z calunka rodzinka :iloveyou: :iloveyou: wiosny wiosny czekamy Joaniu Quote
joanka40 Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='ewa gonzales']Joaniu sciskam w te mrozy straszne :iloveyou: :iloveyou: Ciebie z calunka rodzinka :iloveyou: :iloveyou: wiosny wiosny czekamy Joaniu[/QUOTE] Oj zimno, zimno Ewcia. Czekamy do wiosny, nie ma wyjścia. Quote
Martika&Aischa Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='joanka40']Oj zimno, zimno Ewcia. Czekamy do wiosny, nie ma wyjścia.[/QUOTE] i oby nadeszła jak najszybciej ;) wymarzłam dzisiaj strasznie .....brrrrrr Quote
joanka40 Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 Dziewczyny, Luśkulec jak nic ma rujkę, chcicę, obsesję seksualną. Wyje jak dzikuska, nawet Kret się jej boi. To jeszcze byłoby nic, bo przeczekalim by to. Ale Lucynda uciekła dziś z domu. Moja pierwsza myśl, jak zobaczyłam graślatą torpedę, była: "co ja powiem dziewczynom :smhair2: ?" Jak to leciało tak szybko, to ja nie wiem :shake:. Otworzyłam drzwi na dwór, bo szykujemy się do malowania i robimy generalne sprzątanie, i chciałam wystawić śmieci. I ja ci tu wystawiam wory, trwało to może 2 sekundy, a tu patrzę zasuwa aparatka, po przygodę. Wszystkich chłopów w domu skreśliła - nie ma w czym wybierać: dwa pedały i faszysta, no to wyruszyła na podbój. Lucinda przestała być bezpłciowa, a stała się jak najbardziej płciowa i kombinuje jak koń. Aby uciec z domu, potrafi się teleportować, wręcz niezauważalnie, więc muszę uważać na pannicę. Teraz siedzi grzecznie na rogówce, majty antyseksualne ma wciągnięte, a jak dalej się będzie tak zachowywać, to od jutra zacznę jej dawać syropek na uspokojenie. A, nawiała pod choinkę i planowała lecieć do sąsiada, ale całe szczęście sporo krzaków jest za choinką i nie dała rady. Na kuckach wleciałam za nią, złapałam i wywlokłam. Za 30 sekund, Luśka była ponownie gotowa do zrobienia mnie w konia i do kolejnej ucieczki. Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 No i przez to przygotowanie do malowania, zapomniałam opisać wczorajszy dzień /tzn.piątek/. Rano wstaję, Skrzat ma wyrwę w nosie, a Luśka sznytę koło oka. Skrzata załatwił pewnie Misiek, a Luśkę Kret. Na nos i czaszkę poszła Gentamycyna i Luśka ozdrowiała. Sznyta sklęsła, wypłukała się z krwi i jest pięknie. Gorzej z nosem Skrzata, bo zrobiła się mała dolinka. Skrzat daje sobie smarować nosa i czekamy, aż nos zarośnie nosem. Ponadto, Luśka uprawia od wczoraj jumping, skacze z parapetów, z tapczana, to nic, że leży potem jak długa na plecach, za chwilę znowu jest gotowa na podbój świata i prace na wysokościach. Jak ona się dokumentnie nie połamie, to będzie cud. Chyba polecim w poniedziałek do dr Wróblewskiego po tabletkę przeciw rujce za 1 zł, bo inaczej wyjemy Kretowi Prozac i biedak się załamie. Widzę, że Kret zgłupiał po metamorfozie wyjącej Lucindy i nie wie, czy przypadkiem ona nie spuści mu teraz łomotu. O, a teraz jest po 24.00, a Luśka drze się do Księżyca i spać nie daje. Zaraz dostanie syropek na spokojność, bo trzeba się przecież wyspać, a nie słuchać darcia nakręconej kotki. Quote
Nadziejka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Joasiuniu waleryjanke używaj :evil_lol::buzi: przy wyczynasch tygryskow :crazyeye: jak minela nocka ? spokojnych zdrowych dzioneczkow :iloveyou: :iloveyou: Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 Ewcia nocka minęła dobrze. Syropek, Hydroxyzynka działa rewelacyjnie, lepiej niż na początku luśkowego pobytu u mnie. Luśka dostaje 2-3 ml do pychola, natychmiast robi się senna, zaszywa się w jakimś ustronnym miejscu i zasypia. Dostała na noc i teraz, koło 12.00, bo znowu zaczęło się wycie :lol:. Skrzaciowi nos się goi powoli, ale smarujemy i czekamy na poprawę. Quote
Martika&Aischa Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Asia siedzę i śmieje się w głos :roflt:choc wiem że w pogoni za Lucindą do śmiechu Ci nie było ;) no to co ? pora pomyślec o sterylce pannicy ;) Asik daj znac kiedy będziecie u Wróblewskiego :) Quote
róża35 Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Ja moim kotkom nigdy nie daję żadnych medykamentów na uspokojenie w czasie rui,i tak już blisko 20 lat znosimy te miauki, wycie,nawoływania naszych kotek,najgorzej nocnych:( wrzasków),bo nie wszystkie kotki są wysterylizowane,jakoś udaje nam się przetrzymać,mimo że trzeba rano wstać:( Nie jest źle,ruja to naturalna oznaka dorosłości kotki:razz:,nie tłumiłabym jej lekami ,po których kotka sztucznie zasypia,sterylizacja jest najlepszym wyjściem,głaski i drapki dla Luśki rozmiaucznej kochanej:loveu: Quote
agat21 Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 A ja myślę, że te próby ucieczki w celu seksualnych ekscesów, pomogą Luśce odzuskać sprawność ;) A na serio, to wspóczuję bardzo, wiem czym kocica ogarniętą żądzą erotyczną jest, ale wtedy od razu wiozłam moje aparatki na sterylkę, bo znieść się tego nie dało :D Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 [quote name='Martika@Aischa']Asia siedzę i śmieje się w głos :roflt:choc wiem że w pogoni za Lucindą do śmiechu Ci nie było ;) no to co ? pora pomyślec o sterylce pannicy ;) Asik daj znac kiedy będziecie u Wróblewskiego :)[/QUOTE] To fakt, do śmiechu mi nie było. Ale najlepsza była pierwsza myśl: - Co ja powiem Dziewczynom ? i druga: - Jak tu wywołać z domu Bogdana, żeby otoczył Luśkę :crazyeye:? Całe szczęście dobrze się wszystko skończyło. Marticzko, dam Ci znać, jak będziemy szykować się do dr Wróblewskiego. Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 (edited) [quote name='róża35']Ja moim kotkom nigdy nie daję żadnych medykamentów na uspokojenie w czasie rui,i tak już blisko 20 lat znosimy te miauki, wycie,nawoływania naszych kotek,najgorzej nocnych:( wrzasków),bo nie wszystkie kotki są wysterylizowane,jakoś udaje nam się przetrzymać,mimo że trzeba rano wstać:( Nie jest źle,ruja to naturalna oznaka dorosłości kotki:razz:,nie tłumiłabym jej lekami ,po których kotka sztucznie zasypia,sterylizacja jest najlepszym wyjściem,głaski i drapki dla Luśki rozmiaucznej kochanej:loveu:[/QUOTE] Bardzo dziękuję, Luśka wygłaskana po same uszy. Całe szczęście, że Misiek został wykastrowany dwa tygodnie temu, bo Luśka bardzo na niego leci :scared:. W ogóle Misiek jakoś wszystkim się podoba :cool3: /nie wiem, czy to powód do szczęścia, czy do nieszczęścia dla niego.../. Edited January 26, 2014 by joanka40 Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 [quote name='agat21']A ja myślę, że te próby ucieczki w celu seksualnych ekscesów, pomogą Luśce odzuskać sprawność ;) A na serio, to wspóczuję bardzo, wiem czym kocica ogarniętą żądzą erotyczną jest, ale wtedy od razu wiozłam moje aparatki na sterylkę, bo znieść się tego nie dało :D[/QUOTE] Ha, ha, ja to samo sobie wczoraj pomyślałam, że Luśka jak nic wyzdrowieje przez to latanie za chłopami. Umówimy dziewczynę na sterylkę. Aktualne zainteresowania Luśki to chłopaki i dobra wyżerka, no i oczywiście WYPADY Z CHATY. A taki był z niej dzieciuch... Quote
Martika&Aischa Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='joanka40']To fakt, do śmiechu mi nie było. Ale najlepsza była pierwsza myśl: - Co ja powiem Dziewczynom ? i druga: - Jak tu wywołać z domu Bogdana, żeby otoczył Luśkę :crazyeye:? Całe szczęście dobrze się wszystko skończyło. Marticzko, dam Ci znać, jak będziemy szykować się do dr Wróblewskiego.[/QUOTE] Jak to co ? Lucinda dała nogę ;) POMOŻECIE ????!!!!!! Gnałabym na złamanie karku a że mam nie daleko stawiłabym się natychmiast ;) Po drodze tylko zabrałabym naszą Ewcię i Anetkę do pomocy :) Dorwałybyśmy ją szybciej niż myśli :diabloti: Quote
joanka40 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 [quote name='Martika@Aischa']Jak to co ? Lucinda dała nogę ;) POMOŻECIE ????!!!!!! Gnałabym na złamanie karku a że mam nie daleko stawiłabym się natychmiast ;) Po drodze tylko zabrałabym naszą Ewcię i Anetkę do pomocy :) Dorwałybyśmy ją szybciej niż myśli :diabloti:[/QUOTE] Oczami wyobraźni widzę te poszukiwania: kot poruszający się na dwóch łapach z szybkością pocisku i nasza ekipa z latarkami, wołająca: - Lusia, gdzie jesteś, Lusia ? I tak chodzilibyśmy ufni w pozytywne zakończenie poszukiwań...a Luśka pognałaby do jakiegoś matrymonialnego pośredniaka... Generalnie myślę, że Lucinda chciała brawurowo zakończyć ten etap życia i rozpocząć zupełnie nowy...z becikowym...na koncie... No, gdyby nie mróz i pobliska ulica, to może mogłoby jej się udać...no, ale mimo wszystko, zupełnie nie wiem jak miałoby jej się to udać... No i nie zabrała ze sobą pampersów i karmy Royal Canin - zupełnie nieprzemyślana akcja. Quote
Nadziejka Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 :evil_lol::evil_lol:ojjjjjj ale byłoby poszukiwankoooo :razz::-D :-D :-D no ze ja bm sobie siedziała z panem Krzyszofem Andrzejem na kanapach :smokin: :smokin: :mdrmed: :drink1: i ciupali by my se w bbbrydza :eviltong:a wy bysta dziewczyny sobie latally i szukally :grins: :grins: a Lsienka by weszla niepostrzeżenie ku nam wlasnie :razz:..... ja coraz gorzej chodze ..:shake:ale udaje ze wsycko ok ok , wiec dlategoz ta kanapa ....w robotce nic nie mowie nc nie gadam ...samo zycie .. Lusienko milion pozdrowien :buzi:Asiuiu jak dobrze ze te wsycke bidy maja Was :buzi::iloveyou: :iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.