joanka40 Posted January 5, 2014 Author Posted January 5, 2014 ewa gonzales napisał(a)::evil_lol: się zdarza zdarza ..dobranocun Ewcia, dobrze powiedziane. Quote
agat21 Posted January 8, 2014 Posted January 8, 2014 joanka40 napisał(a):Nie wiem jak Wam to powiedzieć, ale Misiek i Skrzat to geje :eek2:... No dajże spokój, bo jakaś ultrakatolickie ramię szpiegowskie zamknie wątek ... :megagrin: Quote
joanka40 Posted January 8, 2014 Author Posted January 8, 2014 agat21 napisał(a):No dajże spokój, bo jakaś ultrakatolickie ramię szpiegowskie zamknie wątek ... :megagrin: No to by dopiero było... Mam nadzieję, że żadne takie "ramię" na dogo nie działa :eek2:. Quote
Martika&Aischa Posted January 8, 2014 Posted January 8, 2014 joanka40 napisał(a):No to by dopiero było... Mam nadzieję, że żadne takie "ramię" na dogo nie działa :eek2:. tak na wszelki wypadek lepiej oglądac się za siebie ;) kto tam wie co na dogo działa a co nie :diabloti: Quote
joanka40 Posted January 9, 2014 Author Posted January 9, 2014 Ja chromolę, Luśka wskoczyła dziś na stół i zlała się na stole... Quote
Martika&Aischa Posted January 9, 2014 Posted January 9, 2014 joanka40 napisał(a):Ja chromolę, Luśka wskoczyła dziś na stół i zlała się na stole... Lucinda ...Lucinda :mad: Quote
agat21 Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 joanka40 napisał(a):Ja chromolę, Luśka wskoczyła dziś na stół i zlała się na stole... To ci akrobatka! Może tak bardzo chciała zaznaczyć, ze robi postępy w rehabilitacji, że musiała porwać się na coś spektakularnego :D Quote
bela51 Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Jak mniemam z Lucindą nie sposób sie nudzic :evil_lol: Quote
Nadziejka Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Lucinda szaleje :crazyeye: Asienka ma caluni czas zajety przez wielka rodzinke zwierzukowa :wolfie::kociak: Quote
joanka40 Posted January 10, 2014 Author Posted January 10, 2014 agat21 napisał(a):To ci akrobatka! Może tak bardzo chciała zaznaczyć, ze robi postępy w rehabilitacji, że musiała porwać się na coś spektakularnego :D Postępów w rehabilitacji Luśka nie ma żadnych, mimo skoków po rogówce, mimo wychodzenia na dwór, mimo oddanego kumpelstwa do tłuczenia się. Ja już dziś ją przeczołgałam - łazi w kubraku /podczepiona do pasków/ na czterech łapach i bierzemy się za trening, bo inaczej to ona nigdy nie zacznie łazić. Pieluchę zakładam już na cały dzień, bo nerwowo już nie wytrzymałam tego ciągłego mycia podłogi, nie mówiąc już o desperackich próbach doczyszczenia rogówki. Tym nasikaniem na stół, to nawet się nie zdenerwowałam, tylko pomyślałam sobie, że pałka się przegła i, że gdyby nasikała mi na kompa /który stał 2 cm od kałuży sików/ to bym ją wypuściła na wolność, zresztą zgodnie z jej aktualnym marzeniem - tylko by siedziała na dworze i wąchała stokrotki, które w styczniu nadal mają się nieźle. Quote
Maruda666 Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 joanka40 napisał(a):Ja chromolę, Luśka wskoczyła dziś na stół i zlała się na stole... Może ona sobie życzy tam kuwetę :evil_lol: ? Quote
joanka40 Posted January 11, 2014 Author Posted January 11, 2014 Maruda666 napisał(a):Może ona sobie życzy tam kuwetę :evil_lol: ? Cały dom to jest jedna, wielka, luśkowa kuweta. Quote
Martika&Aischa Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 a ja zaproszę na bazarek ;) tak po Lusieńkowej znajomości ;) http://www.dogomania.pl/forum/threads/250169-Mega-bazarek-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-%29-markowe-ubrania-dodatki-%29-misz-masz-%29-18-01-20-00 Quote
joanka40 Posted January 13, 2014 Author Posted January 13, 2014 Luśka w pełni zaakceptowała pieluchę. Chodzi w niej, skacze, śpi. Nie ma problemu. W domu zdecydowanie czyściej...czasami tylko, przez to nacięcie na ogonek coś wypadnie, ale to już chyba na to nic nie poradzę. Do kąpieli jednak się nie przyzwyczaiła, ale pracujemy nad tym... Okazało się, że Luśka to bardzo dobra dziewczyna, przytulaśna, przychodzi na zawołanie, pieszczochem jest ogromnym. Poza tym Lucinda ma spory apetyt, skacze po rogówce jak małpa i wszystkie zwierzaki, za wyjątkiem Kreta ją lubią. Quote
Nadziejka Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 joanka40 napisał(a):Luśka w pełni zaakceptowała pieluchę. Chodzi w niej, skacze, śpi. Nie ma problemu. W domu zdecydowanie czyściej...czasami tylko, przez to nacięcie na ogonek coś wypadnie, ale to już chyba na to nic nie poradzę. Do kąpieli jednak się nie przyzwyczaiła, ale pracujemy nad tym... Okazało się, że Luśka to bardzo dobra dziewczyna, przytulaśna, przychodzi na zawołanie, pieszczochem jest ogromnym. Poza tym Lucinda ma spory apetyt, skacze po rogówce jak małpa i wszystkie zwierzaki, za wyjątkiem Kreta ją lubią. :buzi: :buzi: :buzi: czytam raduje i pozdrawiam , Lusienka jest w rajuniu :modla::modla::modla: Quote
joanka40 Posted January 14, 2014 Author Posted January 14, 2014 Zakupiłam dziś Luśce majtasy Dada w Biedronce, o rozmiar większe,czyli przedział wagowy od 4 do 9 kg. Lucinda już całkowicie zaakceptowała pieluchę, zakładamy bez problemu :lol:. Ponieważ Luśce się trochę przytyło, to zdecydowałam się na te większe pieluchy. Miałam sporo tych małych od 2-5 kg i musiałam je powiększać, bo były na Luśkę za ciasne :cool3:. O ile Misiek ze Skrzatem się kochają inaczej, to Lucinda jest całkowicie bezpłciowa i z chłopakami to ona lubi się jedynie tłuc i gonić. Luśka jest totalnie pozbawiona kompleksów, uważa, że jest najmądrzejsza, najsprytniejsza i generalnie THE BEST :razz:. Mam nowe zdjęcia Lucindy, ale dalej aparat mi ich nie przesyła. Mam nadzieję, że jednak ruszymy w końcu z tymi zdjęciami. Quote
Martika&Aischa Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 to trzymam kciuki aby aparat się ogarnął ;) Quote
joanka40 Posted January 18, 2014 Author Posted January 18, 2014 Maruda666 napisał(a):Na pierwszą THE BEST LUŚKA :) Dobre, dobre. Mam fajne zdjęcia z Luśką, ale dalej nie daję rady przesłać ich na komputer. Zmieniałam Luśce pieluchy na większe i o zgrozo, zaczęły spadać. A już się przyzwyczaiłam, że nie biegam ciągle ze szmatą, albo z papierem toaletowym..., więc się nakręciłam i to bardzo. W końcu wpadłam w amok i tak nauczyłam się motać na Luśce te większe majty, że NIE SPADAJĄ :lol:. Nareszcie mam ten komfort, że rogówka nie capi regularnie moczem, a podłoga jest sucha. Luśka przestała śmierdzieć. Pielucha, mokre chusteczki i Alantan Plus działają cuda. A dziś w Biedronce kupiłam obłędne "perfumy" BLUE DREAM by LAURA CASTELLO i zapsikałam moją ukochaną i wygodną rogówkę, i jest cudownie :cool3: /do momentu, kiedy nie spadnie pielucha - wtedy mam mordercze wizje, wiecie - duszenie, klatka pod prądem, fotel elektryczny :diabloti: - ujawnia się wtedy moja ciemna strona.../. Ale dopóki pielucha jest tam gdzie trzeba, jest miło i radośnie. Luśka śpi sobie na fotelu, w pampersie wygląda jak niemowlak, z przewijaniem niemowlaka, nie ma już większych kłopotów. W ogóle ziewa jak niemowlak, przeciąga się jak niemowlak, czasami tak się przytula do człowieka, że zastanawiam się, czy nie sugeruje mi KARMIENIA PIERSIĄ :crazyeye:. Jeśli zaś chodzi o płeć, to dalej podtrzymuję swoją opinię, że Luśka jest zwierzęciem bezpłciowym i już. Tak więc Luśka jest płci nieokreślonej, Skrzat i Misio są gejami, Miśka jest kobietą, a Kret faszystą. Mój pies - suka o imieniu Maniek, jak sama nazwa wskazuje też ma pewne problemy. No cóż - samo życie... Taka różnorodność sprawia, że świat jest piękniejszy :lol:. Quote
Martika&Aischa Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 z tym towarzystwem nie sposób się nudzic ;) Quote
Nadziejka Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 [quote name='joanka40']Dobre, dobre. Mam fajne zdjęcia z Luśką, ale dalej nie daję rady przesłać ich na komputer. Zmieniałam Luśce pieluchy na większe i o zgrozo, zaczęły spadać. A już się przyzwyczaiłam, że nie biegam ciągle ze szmatą, albo z papierem toaletowym..., więc się nakręciłam i to bardzo. W końcu wpadłam w amok i tak nauczyłam się motać na Luśce te większe majty, że NIE SPADAJĄ :lol:. Nareszcie mam ten komfort, że rogówka nie capi regularnie moczem, a podłoga jest sucha. Luśka przestała śmierdzieć. Pielucha, mokre chusteczki i Alantan Plus działają cuda. A dziś w Biedronce kupiłam obłędne "perfumy" BLUE DREAM by LAURA CASTELLO i zapsikałam moją ukochaną i wygodną rogówkę, i jest cudownie :cool3: /do momentu, kiedy nie spadnie pielucha - wtedy mam mordercze wizje, wiecie - duszenie, klatka pod prądem, fotel elektryczny :diabloti: - ujawnia się wtedy moja ciemna strona.../. Ale dopóki pielucha jest tam gdzie trzeba, jest miło i radośnie. Luśka śpi sobie na fotelu, w pampersie wygląda jak niemowlak, z przewijaniem niemowlaka, nie ma już większych kłopotów. W ogóle ziewa jak niemowlak, przeciąga się jak niemowlak, czasami tak się przytula do człowieka, że zastanawiam się, czy nie sugeruje mi KARMIENIA PIERSIĄ :crazyeye:. Jeśli zaś chodzi o płeć, to dalej podtrzymuję swoją opinię, że Luśka jest zwierzęciem bezpłciowym i już. Tak więc Luśka jest płci nieokreślonej, Skrzat i Misio są gejami, Miśka jest kobietą, a Kret faszystą. Mój pies - suka o imieniu Maniek, jak sama nazwa wskazuje też ma pewne problemy. No cóż - samo życie... Taka różnorodność sprawia, że świat jest piękniejszy :lol:. Joasiu znow spadlam sobie z fotelika hihiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiu :-D :-D :calus: cmo wielkie dla całej drużynki odjazdowej ...pierwsi sweyyyyy nie daweej ..:shake:.nie dawej bo nie odzyskasz już w calosci :shake: Quote
joanka40 Posted January 19, 2014 Author Posted January 19, 2014 Ewcia, piersi swej nie dam im absolutnie, bo by mi zeżarli i tyle bym ją widziała ;). Quote
Jasza Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Najlepszy wątek do porannej kawy :loveu: I od razu przestaję marudzić, że psy muszę w taką pogodę po każdym spacerze prysznicować i wycierać i suszyć i tak cztery razy dziennie, coby mi nie przynosiły do środka tony błota. To jednak pocieszające, że odpada mi problem pieluch, sikania i kupy. Juhu ;-) Pozdrawiamy! Quote
joanka40 Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 Jasza napisał(a):Najlepszy wątek do porannej kawy :loveu: I od razu przestaję marudzić, że psy muszę w taką pogodę po każdym spacerze prysznicować i wycierać i suszyć i tak cztery razy dziennie, coby mi nie przynosiły do środka tony błota. To jednak pocieszające, że odpada mi problem pieluch, sikania i kupy. Juhu ;-) Pozdrawiamy! Tak Jasza temat pieluchy jest najlepszy do porannej kawy :lol:. Luśka od wczoraj opracowuje sobie metodę uwalniania się od pampersa i to niestety z pozytywnym skutkiem. Dziś już musiałam majty zmieniać chyba trzy razy, bo szybciutko się uwalniała i rzepy jakoś traciły przyczepność. W końcu udało mi się ją zamotać i jest dobrze. Luśka jest na mnie obrażona o te majty, ale nic jej nie obchodzi to, że ja się na nią obrażałam jak zalała mi podłogę, a na kupie zrobiła sobie ślizgawkę. To jej w ogóle nie interesuje, że mnie doprowadzała tym do szału. Egoistka, egocentryczka i neurotyczka - to jest cała Luśka. Ale całe szczęście, ja jestem większa i silniejsza :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.