joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 Z ostatniego bazarku na Lusię mamy 102,85 zł. Dziękuję wszystkim ludziskom, którzy odwiedzali, podrzucali i kupowali na bazarku. Rozliczenie dziś będzie zrobione w poście nr 1 tego wątku :lol:. Quote
joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 Na koncie Luśki po podliczeniu jest ponad 200 zł :lol:. Karma luśkowa jest obecnie powoli na wyżeraniu, więc zamówię kolejną pakę karmy Royal Fibre Response. Będzie akurat na zakończenie roku, jak ta karma się skończy. I będę robić kolejny bazar z przeznaczeniem na sterylizację u dr Wróblewskiego. W tym tygodniu i Luśka, i Misiek idą do lekarza. Po Nivalinie podawanym ostatnio Luśka zaczęła pięknie myć się pod ogonem :lol: /super sprawa/. Zobaczymy, czy będzie potrzebna kolejna seria zastrzyków. Quote
Nadziejka Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 [quote name='joanka40']Opowiem Wam jaka akcja była wczoraj. Wracamy do domu, wysiadamy z samochodu, a tu jakiś nasz kot się drze. Krzyczę: - Bogdan, Bogdan najechałeś któremuś z kotów na łapę :crazyeye:. Bogdan leci: - Ale gdzie ? To niemożliwe. Niestety kot dalej wydziera się okrutnie, na dworze ciemno i niewiele widać, a nasz pluszak gdzieś jest :roll:. I nagle kot namierzony. Kot, czyli Skrzat, dość dobrze widoczny w ciemności, bo ma dużo białego. Kot Skrzat stoi na dachu garażu u sąsiada i wzywa straż pożarną, sam będąc na sygnale. Jak nas zobaczył, to zaczął przymierzać się do skoku na samochód sąsiada i już sobie wyobraziłam odcisk grubego kota w karoserii wypieszczonego auta naszego znajomego :crazyeye:. No to pędem poleciałam po drabinę, a że jestem młodsza od mojego męża i bardziej żwawa :evil_lol:, to wlazłam na drabinę, zawołałam kota - łamagę i za łapę wyszarpałam z dachu. Skrzat uratowanany. Trochę się z niego ponabijaliśmy, bo inaczej nie bylibyśmy sobą /no ale tylko trochę :diabloti:/. Coś w stylu: - Tralalalalala Skrzacik to fujara :eviltong:.:modla::sweetCyb: :sweetCyb: I przepełnieni radością, że Skrzat ma wszystkie cztery łapy, poszliśmy spać :lol:.[/QUOTE] :modla::modla::klacz: Joaniu bravo za akcje drabinaaa :klacz::iloveyou::iloveyou:i ze dobrze się wsycko skonczylo uffffff :iloveyou::sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Quote
joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 I jeszcze jeden wierszyk: Tralalala Skrzacik to fujara, nie umiał zejść z dachu, a zamiast kolacji najadł się strachu. Chciał skakać na auto sąsiada, ale to przeca nie wypada. Brzuch kota odgnieciony w dachu samochodu i Skrzat narobiłby nam smrodu... Po drabinie trzpiot został zwleczony i na razie jest w przywilejach zawieszony... aż do odwołania dopóki nie wytrzepie dywanu i nie zrobi prania :eviltong:. Quote
Nadziejka Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 :loveu:ciudne one te serdunka i wierszunio ciudny :loveu:sciskam za Was ogromnie Quote
Martika&Aischa Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 Asieńko piękny wynik :multi: czekamy zatem na kolejny cudny bazarek :lol::lol::lol: Quote
agat21 Posted December 16, 2013 Posted December 16, 2013 [quote name='joanka40']I jeszcze jeden wierszyk: Tralalala Skrzacik to fujara, nie umiał zejść z dachu, a zamiast kolacji najadł się strachu. Chciał skakać na auto sąsiada, ale to przeca nie wypada. Brzuch kota odgnieciony w dachu samochodu i Skrzat narobiłby nam smrodu... Po drabinie trzpiot został zwleczony i na razie jest w przywilejach zawieszony... aż do odwołania dopóki nie wytrzepie dywanu i nie zrobi prania :eviltong:. Kurza melodia - Joanko Tyś prawdziwy talent poetycki ! :crazyeye: :cool3: Quote
joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 [quote name='agat21']Kurza melodia - Joanko Tyś prawdziwy talent poetycki ! :crazyeye: :cool3:[/QUOTE] Agat, jest na to sposób, żeby rym sam się plótł, a że kiepski to nic...Poza tym proza zanika i tylko rym człowiekowi pozostaje... Ja jestem niskociśnieniowcem i jak bardzo spada mi ciśnienie, to nalewam sobie odpowiednią ilość Słonecznego Brzegu, wypijam w celach leczniczych, a potem sama siebie nie poznaję :lol:. A ostatnio trochę się muszę podleczyć, bo mi bardzo ciśnienie w dół leci :diabloti:. Quote
joanka40 Posted December 18, 2013 Author Posted December 18, 2013 [quote name='Beatkaa']jaka słodka Lusia https://lh6.googleusercontent.com/-E2-GjTuOVJ8/UqntYNy-D5I/AAAAAAAAB6w/ptMSl_0x4iM/w640-h416-no/IMAG0952.jpg :loveu: Buziaki Asiu dla wszystkich zwierzaków :* Beatko, bardzo dziękuję, że zaglądasz do Lusi. Pozdrawiam serdecznie. Quote
joanka40 Posted December 18, 2013 Author Posted December 18, 2013 [quote name='ewa gonzales']:loveu:ciudne one te serdunka i wierszunio ciudny :loveu:sciskam za Was ogromnie Ewcia, ja ściskam Ciebie równie mocno. Quote
agat21 Posted December 20, 2013 Posted December 20, 2013 [quote name='joanka40']Agat, jest na to sposób, żeby rym sam się plótł, a że kiepski to nic...Poza tym proza zanika i tylko rym człowiekowi pozostaje... Ja jestem niskociśnieniowcem i jak bardzo spada mi ciśnienie, to nalewam sobie odpowiednią ilość Słonecznego Brzegu, wypijam w celach leczniczych, a potem sama siebie nie poznaję :lol:. A ostatnio trochę się muszę podleczyć, bo mi bardzo ciśnienie w dół leci :diabloti:.[/QUOTE] Ach, jakże bliska mi Twa filozofia samoleczenia :razz: Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 [quote name='agat21']Ach, jakże bliska mi Twa filozofia samoleczenia :razz:[/QUOTE] No to jesteśmy w domu :lol:. Samoleczenie jest teraz w cenie, bo kolejki do specjalistów coraz dłuższe, usługi świadczone przez NFZ różnej jakości, a Słoneczny Brzeg jest zawsze jednakowo wyśmienity :lol:. Te droższe trunki pewnie też są niczego sobie, ale ja pozostaję wierna swojej kategorii cenowej :razz:. Quote
Martika&Aischa Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 ja jak mam doła leczę się skromnym piwkiem ;) Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 (edited) Lusia zadomowiła się już w pełni. Trawiące ją lęki ustępują...jest mniej nerwowa, no i normalnie to bardzo miły kot jest. A nawet bardzo miły... Pieluchy staram się unikać, raczej ją odsikuję ale czasami Luśka tak przecieka, że nerwowo nie wytrzymuję i ostatnio skonstruowałam pieluchę z aktualnie posiadanych. Te w rozmiarze do 5 kg są na Luśkę za małe, a szkoda było mi wydawać kasiorkę na kolejne większe. No więc do tych małych pieluch z Biedronki /są najlepsze/, doszywam pasek i tak powiększone majty są idealne. Co więcej Luśka bez problemu /tzn. w porównaniu z jej ostatnimi wyczynami/, pozwala mi ostatnio zakładać pampersa i całkiem normalnie w nim funkcjonuje. Pannica powoli wyżera swoją exklusiv karmę, więc już po Świętach będę zamawiać kolejną pakę super fooda. Tak więc sytuacja z pięcioma zwariowanymi kotami i jednym psem została wyprowadzona na prostą. ZOO się słucha, jak jest niegrzeczne to pojedyncze egzemplarze, mają chłodzone rozgrzane mózgownice na dworze. Najgrzeczniejszy jest pies Maniuś, kicia Misia /ta półdzika - no wzór to jest/, a reszta to BANDA CZWORGA /w tym Lucinda/. No ale oni mają kuratora, więc jak przegną, to grozi im poprawczak. A tam wiadomo, co się wyprawia... Edited December 22, 2013 by joanka40 Quote
Martika&Aischa Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 Z taką "bandą" nie można się nudzic :lol::lol::lol: Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 [quote name='Martika@Aischa']ja jak mam doła leczę się skromnym piwkiem ;) Piwko też jest wyśmienitym trunkiem stosowanym w celach leczniczych. Co więcej, czytałam ostatnio, że bodajże NASA ogłosiła konkurs dla dzieci i młodzieży na wynalazek ułatwiający funkcjonowanie w przestrzeni kosmicznej. I wygrał chłopiec, który zaprezentował produkcję piwa naturalnego, mającego wielorakie zastosowanie: * odkażające, * ściągające * przeciwzapalne * antygrypowe * zabawowe :lol: * przeciwdepresyjne * i inne wielorako pozytywne :lol:. Piwo w warunkach kosmicznych robi się prosto, łatwo i przyjemnie. No żesz, a mogłam zostać kosmonautą. Quote
Nadziejka Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 KosmitkaKosmonutka Zoana K:cool3::cool3: czyli nasza kokannna kubitka Joanna od kociambrow i psinunkow :bigcool::bigcool::kociak: :kociak: pozdrawiamy ogromnieaascie :tree1: Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 (edited) Kopiuję za Gazetą Wyborczą: "Szóstoklasista Michał Bodzianowski z Kolorado dopiero za 10 lat będzie mógł legalnie napić się alkoholu, ale już teraz doradzi astronautom, jak warzyć piwo na stacji kosmicznej. Wygrał w USA konkurs na najciekawsze eksperymenty na orbicie wokółziemskiej. Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,14784892,11_letni_Michal_pomoze_astronautom_warzyc_piwo_w_kosmosie.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza#ixzz2oESnuhsl" Edited December 22, 2013 by joanka40 Quote
agat21 Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 pewnie, że nie ma co fortuny wyadwać na truny - lepiej na zwierzaki, a efekt osiągnie się przeca sam taki :D Quote
Nadziejka Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 [quote name='agat21']pewnie, że nie ma co fortuny wyadwać na truny - lepiej na zwierzaki, a efekt osiągnie się przeca sam taki :D:multi:superooooweeee :multi::multi::tree1: pozdrawiam Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 [quote name='joanka40']Kopiuję za Gazetą Wyborczą: "Szóstoklasista Michał Bodzianowski z Kolorado dopiero za 10 lat będzie mógł legalnie napić się alkoholu, ale już teraz doradzi astronautom, jak warzyć piwo na stacji kosmicznej. Wygrał w USA konkurs na najciekawsze eksperymenty na orbicie wokółziemskiej. Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,14784892,11_letni_Michal_pomoze_astronautom_warzyc_piwo_w_kosmosie.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza#ixzz2oESnuhsl" Kurde, ale jak w przestrzeni ziemskiej wyprodukować Słoneczny Brzeg ? Z kartofli ? Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 Post mi się zdublował. No to jeszcze coś trza napisać. Ale nie wiem co...będę myśleć. Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 [quote name='agat21']pewnie, że nie ma co fortuny wyadwać na truny - lepiej na zwierzaki, a efekt osiągnie się przeca sam taki :D[/QUOTE] Oszczędność wskazana, a po tanim trunku głowa też zawiana. Dziś piję tylko kawę, herbatę i perlasz :lol: /to ta woda z MoniCą Bellucci :lol:/. No ale po trunkach z procentami, to człowiek staje się nawet MoniCą Bellucci :evil_lol:, a po perlaszu NIESTETY NIE :bigcry:. Quote
agat21 Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 Eeee.. to kwestia zapatrywań. Ja myślę, żeś fajniejsza od Moniki Beluci anyway i w każdym względzie :razz: Przede wszystkim ona nie ma takich fajnych kotów i piesa, a jedynie botoksy :D Quote
joanka40 Posted December 22, 2013 Author Posted December 22, 2013 [quote name='agat21']Eeee.. to kwestia zapatrywań. Ja myślę, żeś fajniejsza od Moniki Beluci anyway i w każdym względzie :razz: Przede wszystkim ona nie ma takich fajnych kotów i piesa, a jedynie botoksy :D[/QUOTE] Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Myślisz, że Monisia jest cała zabotoksowana ? Jeśli tak, to bardzo nieładnie z jej strony. Ja mam patent na naturalny botoks od mojej koleżanki. Spotykamy się, patrzę - Agnieszka wygląda rewelacyjnie /ale nie żeby tam obfity makijaż i szminka push up/, tylko ładna, zdrowa cera, żadnych widocznych zmian grawitacyjnych, kurze łapki minimalne. No to mówię: - Agnieszka, świetnie wyglądasz. Jak Ty to robisz ? A Ona: - Gimnastyka to mój klucz do takiego wyglądu. Ja na to: - No ale jaka gimnastyka ? A Agnieszka: - Gęby, kochana gęby. Jak mnie w domu zdenerwują to się tak drę, że wszystkie mięśnie mi pracują. A potem jak zacisnę szczęki z tej złości, to co ma mi wisieć, jak ja ciągle ćwiczę ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.