joanka40 Posted December 9, 2013 Author Posted December 9, 2013 No to ładnie...taka metamorfoza z braku klusek i makaronów. Od jutra jemy w domu 3 razy dziennie, a nawet i 4 razy. Nie wiedziałam, że tak się może porobić z braku tych produktów :crazyeye:. Quote
agat21 Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 BO makarony i kluski to podstawa każdej porządnej kuchni jest! I to wielka bujda, że tuczą. Włosi jedzą co dzień, a są najszczuplejszym narodem w Europie :) Tuczą wtedy, jak się na nie tonę tłustego sosu rzuci :diabloti: Quote
Martika&Aischa Posted December 10, 2013 Posted December 10, 2013 a tak z wieczora sobie do Lucindy zaglądam ;) Quote
Maria1957 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 ... witam Lusieńkę i Was Dziewczyny ... dawno nie zaglądałam ... Quote
joanka40 Posted December 11, 2013 Author Posted December 11, 2013 Witam serdecznie,wszystkich odwiedzających. Lusia dziś ma dzień na spanie. Rano tylko trochę pobuszowała, a potem wlazła za pralkę i musiałam ją wyciągać, bo tak się rozespała. Wstała, posnuła się trochę i dalej śpi...trochę dużo. Muszę ją poobserwować, bo nawet do jedzenia specjalnie nie leciała i do picia też nie...śpi dalej u Bogdana na kolanach. Zobaczymy, może później coś zje. Zastrzyki żeśmy skończyli w niedzielę. Lusia próbuje chodzić, z kuwetą stoimy w miejscu, ale zaczęła sobie myć pupsko i widzę, że prawie każdego dnia stara się to robić. To duży postęp. Tak więc zastrzyki coś uruchomiły, bo do tej pory Lusia nie sięgała jęzorem do ogona, a teraz sięga :lol:. Wybieramy się po niedzieli z Luśką i Miśkiem do dr Wróblewskiego. Zobaczymy co powie. Quote
Nadziejka Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 :iloveyou: ZAGLADAM I SCISKUNIAM ZA LUSINKE :glaszcze: :glaszcze: :iloveyou: :iloveyou: ZA WSZYSTIE ZWIERZUNKI JOANKOWE :iloveyou: :iloveyou: WITAJ MARYNIU:iloveyou: Quote
joanka40 Posted December 12, 2013 Author Posted December 12, 2013 Znalazłam dla Luśki Mikołaja z kotem: Quote
joanka40 Posted December 12, 2013 Author Posted December 12, 2013 A tu kolejny Mikołaj z kotem. Tego to nawet Luśką łapką sobie pogłaskała, bo się fajnie rusza. Spójrzcie uważnie, Mikuś robi kotu masaż kręgosłupa: Quote
joanka40 Posted December 12, 2013 Author Posted December 12, 2013 Dzisiaj Lucysia wcina aż miło. Trochę ją przeczyściło ale brzuch bez probiotyków wrócił do normy. Widzę regularne mycie się pod ogonem, tak więc poprawa po tej serii zastrzyków nastąpiła. Wcześniej Luśka nie sięgała pod ogon. Musimy wznowić ćwiczenia na schodach, bo Luśka próbuje stawać na cztery łapy ale nie daje rady iść, od razu majta ją na bok. Mam też pomysł na taki mini podnośnik ręczny oczywiście do rehabilitacji. Przez weekend będzie gotowy, to pokażę na zdjęciach. A to Lucysia z wczoraj: Quote
agat21 Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 Dzielna ślicznota! I Wy wszyscy dzielni, że tak się nią zajmujecie :) Mikołaje fajne, a kot od masażu kręgosłupa aż uszami rusza :D Quote
joanka40 Posted December 12, 2013 Author Posted December 12, 2013 [quote name='agat21']Dzielna ślicznota! I Wy wszyscy dzielni, że tak się nią zajmujecie :) Mikołaje fajne, a kot od masażu kręgosłupa aż uszami rusza :D[/QUOTE] Rzeczywiście, rusza ucholami, nie zauważyłam wcześniej :lol:. Quote
Martika&Aischa Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 nasza kochana śpiąca królewna :lol::loveu: Quote
joanka40 Posted December 12, 2013 Author Posted December 12, 2013 (edited) Moje ulubione iqkartki. Mam psa, aktualnie 5 kotów ale też zawsze marzyła mi się papuga. I dziwię się, kiedy znajomi się dziwią ile mam zwierząt i dziwnie łypią... Dlatego ostatnio staram się nie udzielać przypadkowym znajomym powyższych informacji. Wy się nie dziwicie ? prawda ? jesteśmy w swoim gronie cudownie zakręconych... Edited December 12, 2013 by joanka40 Quote
agat21 Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 Racja racja racja!! :multi: Psia-mać! :D Quote
Martika&Aischa Posted December 13, 2013 Posted December 13, 2013 jeśli Lusieńka dalej nie będzie stawała na łapinki wybierzemy się ponownie do dr Olender. Buziaki dla Wszystkich ogonków :loveu: I powtarzam w pełni sił umysłowych że "Faszystę" widziałam i jest po prostu uroczy :loveu::loveu::loveu: Quote
joanka40 Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 [quote name='Martika@Aischa']jeśli Lusieńka dalej nie będzie stawała na łapinki wybierzemy się ponownie do dr Olender. Buziaki dla Wszystkich ogonków :loveu: I powtarzam w pełni sił umysłowych że "Faszystę" widziałam i jest po prostu uroczy :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Tak Marticzko trzeba będzie zrobić. Ja Luśkę teraz będę rehabilitować :lol:, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Będzie włazić po schodach i chodzić na "podnośniku". Ta dupina taka chuda jest, że coś mi się zdaje, że tam zaczyna brakować po prostu siły mięśni, żeby dźwigać drugą połowę kota. Faszysta wygląda fajnie ale jest faszystą :evil_lol:. Natomiast jest pomocny przy odsikiwaniu Lucindy. Mnie to odsikiwanie raz udaje się rewelacyjnie, raz mniej rewelacyjnie, a Kret - faszysta zrobić "buuuu..." i Luśką odsikana :crazyeye:. Jak ja robię "buuuu..." to Luśka udaje, że nie słyszy. Quote
Maruda666 Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 Specjalnie dla Lusindy:) - oby jak najszybciej też tak potrafiła:):) Quote
Nadziejka Posted December 14, 2013 Posted December 14, 2013 Joaniu cudna :iloveyou: :iloveyou: zaglądam z sercem za was kochane moje stotki :iloveyou: :iloveyou: :calus: :calus: przepraszam ze dziś tak na 5 minutek bylam , sciskuniam ogromnie kochane :modla::modla: Quote
joanka40 Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 [quote name='Maruda666']Specjalnie dla Lusindy:) - oby jak najszybciej też tak potrafiła:):) Dziękuję serdecznie w imieniu Lucindy :lol:. Też jej tego życzę :lol:. Quote
joanka40 Posted December 14, 2013 Author Posted December 14, 2013 [quote name='ewa gonzales']Joaniu cudna :iloveyou: :iloveyou: zaglądam z sercem za was kochane moje stotki :iloveyou: :iloveyou: :calus: :calus: przepraszam ze dziś tak na 5 minutek bylam , sciskuniam ogromnie kochane :modla::modla:[/QUOTE] Ewcia, na kawę i tak musisz ze mną iść, nie masz wyjścia :lol:. Pozdrawiam Cię serdecznie. Quote
Beatkaa Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 jaka słodka Lusia https://lh6.googleusercontent.com/-E2-GjTuOVJ8/UqntYNy-D5I/AAAAAAAAB6w/ptMSl_0x4iM/w640-h416-no/IMAG0952.jpg :loveu: Buziaki Asiu dla wszystkich zwierzaków :* Quote
Jasza Posted December 15, 2013 Posted December 15, 2013 Joanko, ukradnę sobie e-kartkę, mogę?:oops: A Lusia - jakby nie było, wygląda ( i nie mam watpliwości, że tak jest naprawdę) na najszczęśliwszego kota na świecie. Quote
joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 (edited) [quote name='Jasza']Joanko, ukradnę sobie e-kartkę, mogę?:oops: A Lusia - jakby nie było, wygląda ( i nie mam watpliwości, że tak jest naprawdę) na najszczęśliwszego kota na świecie.[/QUOTE] Jasza kradnij co sobie życzysz, cała przyjemność po mojej stronie i ogromna radość, że zaglądasz na wątek. Nie do końca wiem jak tam z tym poczuciem szczęścia u Luśki, bo ona generalnie ma dużo stresów: * Kret faszysta * konkurencja przy miskach * niezbyt kulturalna opiekunka /to o mnie/ * jakieś durne wyciskanie moczu * niemożność wyjścia na dwór /a chętnie by aparatka wylazła/ * zbyt niski poziom higieny w domu, bo niezbyt kulturalna opiekuna coś opieszale sprząta ostatnio... Myślę więc, że jak śpi to jest szczęśliwa, a jak nie śpi i nachodzą ją refleksje /że może gdzieś indziej byłoby jej lepiej/, to poziom szczęścia Lucindy alarmująco spada. Ale jest, jak jest, nie jest źle, można spać na rogówce, no i tam gdzie się chce, więc Luśka raczej nie wybrzydza... a przez sen, to nawet się zachwyca. Tylko podejrzewam, że we śnie to ona biega po drzewach i polach a na jawie, to jest jeszcze trochę chora... ale tylko trochę... bo w końcu Luśka wyśni sobie pełne zdrowie. Edited December 16, 2013 by joanka40 Quote
joanka40 Posted December 16, 2013 Author Posted December 16, 2013 Opowiem Wam jaka akcja była wczoraj. Wracamy do domu, wysiadamy z samochodu, a tu jakiś nasz kot się drze. Krzyczę: - Bogdan, Bogdan najechałeś któremuś z kotów na łapę :crazyeye:. Bogdan leci: - Ale gdzie ? To niemożliwe. Niestety kot dalej wydziera się okrutnie, na dworze ciemno i niewiele widać, a nasz pluszak gdzieś jest :roll:. I nagle kot namierzony. Kot, czyli Skrzat, dość dobrze widoczny w ciemności, bo ma dużo białego. Kot Skrzat stoi na dachu garażu u sąsiada i wzywa straż pożarną, sam będąc na sygnale. Jak nas zobaczył, to zaczął przymierzać się do skoku na samochód sąsiada i już sobie wyobraziłam odcisk grubego kota w karoserii wypieszczonego auta naszego znajomego :crazyeye:. No to pędem poleciałam po drabinę, a że jestem młodsza od mojego męża i bardziej żwawa :evil_lol:, to wlazłam na drabinę, zawołałam kota - łamagę i za łapę wyszarpałam z dachu. Skrzat uratowanany. Trochę się z niego ponabijaliśmy, bo inaczej nie bylibyśmy sobą /no ale tylko trochę :diabloti:/. Coś w stylu: - Tralalalalala Skrzacik to fujara :eviltong:. I przepełnieni radością, że Skrzat ma wszystkie cztery łapy, poszliśmy spać :lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.