Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lusia ładnie bierze zastrzyki, uwielbia spać za pralką, wpełzać na kolana i buszować z chłopakami.
Luśka nadal funkcjonuje w dwóch wymiarach, albo jak kto woli w dwóch częściach. Do połowy kot jest zupełnie zdrowy, a od połowy to już niekoniecznie...Pupa często żyje swoim życiem, nie chce chodzić na łapach i woli się wlekać po podłodze.
Zwieracze też mają swoją prywatną egzystencję, tak więc w jednym kocie niespójnie działa kilka elementów.
Koty były niegrzeczne, więc Mikołaj do nich nie przyszedł, no ale wiedziały, że mogą się z tym liczyć...ja ich ostrzegałam.
Pies za to był grzeczny i Mikołaj przyniósł mu psie cukierki.
Koty zieją nienawiścią, no ale mają co chciały, głupie pały...

Posted

Wszelkiej cudowności dla całej zwierzunkowo luedzczkowej rodzinki :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: czytam i sie znow zasmiewam :evil_lol::evil_lol::evil_lol:nasza Ty J Chmielewska :buzi:Mikolajus od nas czeka ...ale nijak nie mialalm sposobnosci dostarczyc

Posted

...dzisiaj ja wlasnosciowo miałam szalec z Mikolajkiem jednym ......:cool3::cool3:na pewnym tarasie ...33letnim , czy jakus tak .........:smokin::smokin::bigcool::bigcool:....ale ten uraganos nam wzial ....i ppsiul szyki , znaczy zabawy w sniezynki nie bydzie ......

Posted

Ewcia, Mikołaje słyszałam, że krążą w grudniowe ranki, popołudnia i wieczory, więc trzeba być czujnym.
Nigdy nie wiadomo, czy zza rogu, nie wyskoczy jakiś brodacz w czerwonym płaszczu, przewiązanym jedynie sznurkiem.

Posted

[quote name='ewa gonzales']...dzisiaj ja wlasnosciowo miałam szalec z Mikolajkiem jednym ......:cool3::cool3:na pewnym tarasie ...33letnim , czy jakus tak .........:smokin::smokin::bigcool::bigcool:....ale ten uraganos nam wzial ....i ppsiul szyki , znaczy zabawy w sniezynki nie bydzie ......[/QUOTE]

Ewcia a ten Mikołaj to pewnie z wielką dzidą ? :diabloti:

Posted

[quote name='joanka40']Jak to Mikołaj z dzidą ? Gdzie to takie chłopy biegają ?[/QUOTE]

do naszej Ewci zawsze przychodzi ten jeden jedyny i oryginalny :eviltong: powiem szczerze że i ja wolałabym aby przyszedł z dzidą niż z worem ;) bo jak to mówią prawdziwa tragedia zaczyna się wtedy kiedy torba dłuższa niż kij :diabloti:

Posted

[quote name='Martika@Aischa']do naszej Ewci zawsze przychodzi ten jeden jedyny i oryginalny :eviltong: powiem szczerze że i ja wolałabym aby przyszedł z dzidą niż z worem ;) bo jak to mówią prawdziwa tragedia zaczyna się wtedy kiedy torba dłuższa niż kij :diabloti:[/QUOTE]
Dobre, dobre, oj jakie dobre :evil_lol:.

Posted

[quote name='agat21']U mnie całe towarzystwo było niegrzeczne (3 koty i pies), ale kurka - do wszystkich mikołaj przyszedł! Chyba jest zwierzolubny.. ;)[/QUOTE]
Moje koty mówią, że przeprowadzają się do Ciebie, do Warszawy.
I będą polować na tego Mikołaja.

Posted

[quote name='agat21']No to mam przegwizdane :D - a ile tych kotów jest, że się tak nieśmiało zapytam??;)[/QUOTE]
Potworów jest pięć. Do 5 września miałam psa i trzy koty /moje własne/, a 6 września przybyła ze wsi Luśka /była na działce i wyła jak potępieniec, moja Mama ją namierzyła/, a dwa tygodnie później włamał się Misiek. Mój mąż był pewien, że wpuszcza naszego kota, a wpuścił Miśka. No i w przeciągu dwóch tygodni z trzech kotów zrobiło się pięć...
Najgorsza jest Luśka, bo sika bez ostrzeżenia i nie trzyma st..ca, a niestety też zapowiedziała wypad do Warszawy.
No ale jeśli nie podamy im Twojego adresu, to jesteś bezpieczna ;).

Posted

YYyyyy, z wrażenia chyba sama zapomniałam mojego adresu :lol:

ale takie gwałtowne powiększanie stada, to owszem - i moja specjalność, chociaż największą wtopę zaliczyła wiele lat temu moja córa, która myślała, że wpuszcza naszego suka powróconego z ucieczki na spacerze, a za drzwiami stał obcy kot :evil_lol:
No i moje dziecko będąc samą w domu bez namysłu kota przywabiło, nakarmiło i pozwoliło rozwalić się na kanapie. I nie było siły się już kota pozbyć. A jak się pies zdziwił, jak już raczył wrócić do domu! :lol: Od tej pory z normalnej rodziny z jednym psem staliśmy się rodziną wariatów z różnym stanem zwierzyńca....

Posted

[quote name='agat21']YYyyyy, z wrażenia chyba sama zapomniałam mojego adresu :lol:

ale takie gwałtowne powiększanie stada, to owszem - i moja specjalność, chociaż największą wtopę zaliczyła wiele lat temu moja córa, która myślała, że wpuszcza naszego suka powróconego z ucieczki na spacerze, a za drzwiami stał obcy kot :evil_lol:
No i moje dziecko będąc samą w domu bez namysłu kota przywabiło, nakarmiło i pozwoliło rozwalić się na kanapie. I nie było siły się już kota pozbyć. A jak się pies zdziwił, jak już raczył wrócić do domu! :lol: Od tej pory z normalnej rodziny z jednym psem staliśmy się rodziną wariatów z różnym stanem zwierzyńca....
Ha, ha...to widzę, że my po jednych pieniądzach jesteśmy :lol:.
Wtopy to nasza specjalność.
Podobało mi się jeszcze określenie mojego dziecka.
Widzę, że pisze coś do kogoś na Facebooku:
-...no jak mam 5 kotów i psa.
Osoba odpowiada:
- No to prawdziwe ZOO masz. Ja mam tylko psa. Ale jak to się stało, że macie aż tyle zwierząt ?
Moje dziecko:
- Zupełnie przez przypadek. Mieliśmy tylko 3 koty i psa, ale dwa koty normalnie się włamały :lol:.

Posted



Dziewczynki PILNIE potrzebujemy dla naszego Pana Yorka tymczasu!!!!!!! Pani Kasia idzie do szpitala i maluch nie może dłużej u niej zostac :-(
Na cito potrzebne ogłoszenia dla chłopka !!! Dziewczynki proszę o pomoc :(

Posted

[quote name='joanka40']Ha, ha...to widzę, że my po jednych pieniądzach jesteśmy :lol:.
Wtopy to nasza specjalność.
Podobało mi się jeszcze określenie mojego dziecka.
Widzę, że pisze coś do kogoś na Facebooku:
-...no jak mam 5 kotów i psa.
Osoba odpowiada:
- No to prawdziwe ZOO masz. Ja mam tylko psa. Ale jak to się stało, że macie aż tyle zwierząt ?
Moje dziecko:
- Zupełnie przez przypadek. Mieliśmy tylko 3 koty i psa, ale dwa koty normalnie się włamały :lol:.


no bo przecież to jasne, że koty normalnie się włamują... :evil_lol: - jak można w ogóle pytać?

Posted

[quote name='agat21']no bo przecież to jasne, że koty normalnie się włamują... :evil_lol: - jak można w ogóle pytać?[/QUOTE]
Tak, włamy to ich specjalność.
Pan u którego kupuję żwirek i który od czasu do czasu ma hurtownię kotów, opowiadał mi taką oto historią.
Państwo, dajmy na to Nowakowie mieszkają sobie szczęśliwie, na parterze wraz ze szczęśliwym właścicielem lokalu - kotem. Kot od czasu do czasu, jest wypuszczany przez balkon na dwór, a następnie wpuszczany. Ale kot nie zawsze bywa punktualny i pewnego wieczoru, państwo Nowakowie, musieli wyjść wieczorem na kilka godzin i mimo, że czekali na kota, kot się nie pojawiał.
Więc pan i pani, zostawili uchylone drzwi, czy też okno balkonowe na parterze, aby ich pieszczoszek w każdej chwili mógł sobie wejść do domku.
Na balkonie krata, sąsiedzi powiadomieni o uchylonych drzwiach, więc prawdopodobieństwo, że wlezie jakiś bandzior znikome.
Państwo Nowakowie, wróciwszy po nocy, po udanej imprezie wchodzą do przedpokoju, patrzą, a tu kot, łypią do kuchni, a tam drugi kot, wchodzą do pokoju, a tam trzeci i czwarty...Impreza trwa w najlepsze, miski puste...
No, to dopiero jest włam na całego :evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...