Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pannica braki w utrzymaniu czystości nadrabia bardzo dobrym zachowaniem. Tak więc od soboty złapałam trochę oddechu.
Po obsesyjnym wręcz wchodzeniu do kuwety, teraz nie włazi tam wcale.
Już samo nie wiem, co było lepsze. Chyba jednak to pierwsze zachowanie, no bo jak siedziała w kuwecie dwie godziny, to przez przypadek i załatwiła się, i człowiek mógł mieć nadzieję, że to jednak nie był przypadek.

Posted

joanka40 napisał(a):
Pannica braki w utrzymaniu czystości nadrabia bardzo dobrym zachowaniem. Tak więc od soboty złapałam trochę oddechu.
Po obsesyjnym wręcz wchodzeniu do kuwety, teraz nie włazi tam wcale.
Już samo nie wiem, co było lepsze. Chyba jednak to pierwsze zachowanie, no bo jak siedziała w kuwecie dwie godziny, to przez przypadek i załatwiła się, i człowiek mógł mieć nadzieję, że to jednak nie był przypadek.


Ta nasza Luśka to prawdziwy cudak :) mam nadzieję że w końcu zrobi duży krok do przodu.

Posted

Dziś miała być kąpiel i wsadzanie w pampersa. Ale panienka śpi jak smok na rogówce, nie zesikała się. Podłożyłam jej pod pupę podkład ochronny. Spróbuję na noc założyć jej majty, zobaczymy jak pójdzie...
Najgorzej jest zawsze o poranku.

Posted

Maria1957 napisał(a):
... zaglądam do Lusieńki ... i trzymam mocno kciuki za powrót do zdrówka kociego ...

Bardzo się cieszę z odwiedzinek. Dziękuję w imieniu Luśki, za życzenia. Też mam nadzieję, że będzie dobrze. Dr Olender mówiła, że nawet do pół roku /a mnie się wydaje, że może i dłużej/ Lusia będzie wracała do zdrowia. U mnie jest chyba od 6 września, czyli niecałe dwa miesiące. Więc czekamy dalej...Może Luśka zaskoczy i wyzdrowieje.

Posted

Witam się z Wami kochane dziewczyny:modla::bye:ja dziś fizycznie i psychicznie wyczerpana:sad::eggface:... dużo smuteczków w sercu ...ale ale będzie lepiej , musi być przecie , Lusienko:iloveyou::iloveyou:

Posted

Cudak, chyba podpatrzył, że piszę maile w sprawie "jak zapakować kota w pieluchę" i zrobił się nagle ujmująco grzeczny.
Od soboty, nie było nasikane na łóżko. Co prawda do kuwety też nie /Luśka w ogóle nie wchodzi już do kuwety/ ale sika na podłogę, jakoś bardziej kulturalnie.
Pilnuję diety, więc załatwia się jak świnka morska, a mnie pozostaje pozbierać kocie bobki.
Tak więc nie jest źle, choć stoimy w miejscu z chodzeniem i załatwianiem się.
Jest też jeden plus, Luśka zrobiła się jakaś grzeczniejsza i bardzo uczuciowa. Miło jest mieć takie miłe zwierzątko, a nie harpagana z lasu.

Posted (edited)

Dziękuję za odwiedzinki. Lusia się ogarnęła, jest taka grzeczna, że nie mogę uwierzyć w tę metamorfozę. Chyba zapatrzyła się na Avatarka od Adrii z miau.
Tak więc mamy polepszenie charakteru i tu metamorfoza się kończy, bo dalej u Pani Plątonogiej nic nie działa tak jak trzeba /no za wyjątkiem miłości do jedzenia/.
Dziś pozwoliłam sobie zakupić: dwie puszki dla kota, środki czystości i płyn Sidolux do mycia podłogi. Zapłaciłam 27,24 zł.



Rozliczenie wstawiam w poście nr 1.

Edited by joanka40
Posted

Dziś udało mi się nabyć w cenie okazyjnej na stoisku mięsnym ładne resztki mięsa i skrawki wędlin /bez folii - sprawdzałam/. Ponieważ zwierząt w domu jest dużo i nakręcają się na żarełko, to jutro dostaną potrawkę, w której każdy potwór znajdzie coś dla siebie.
W ogóle Luśka i Misiek od czasu do czasu lubią sobie wtrząchnąć kanapkę z masłem i wędliną na śniadanko - widać tak były karmione w poprzednich domach.
Mój Skrzat i Miśka są wyłącznie mięsożerne ale Kret faszysta, zjada frytki, zupy pomidorowe z wkładką mięsną, makaron z sosem mięsno-pomidorowym. W końcu Garfield też uwielbiał lasagne.
Tak więc jutrzejsza potrawka, mam nadzieję, spełni oczekiwania wszystkich brzuchów.

Posted

:laugh2_2::wolfie::Cool!::cool2:ale pysznotki Joanka szykuje:multi::multi:mniamusne smacznego dla wszystkich stworkow kochanych:painting::kociak::kociak::kociak::kociak::multi:

Posted (edited)

[quote name='ewa gonzales']:laugh2_2::wolfie::Cool!::cool2:ale pysznotki Joanka szykuje:multi::multi:mniamusne smacznego dla wszystkich stworkow kochanych:painting::kociak::kociak::kociak::kociak::multi:
Zwierzaki już dziś pojadły, wszystko śpi przeżarte. Jutro dalszy ciąg obżarstwa.
A oto Luśka:



Edited by joanka40
Posted

[quote name='ewa gonzales']Slicniossiii tygrysiczka:iloveyou::loveu:ale maja rajus u Was Joaniu:bye:pozdrowienie dla syncia:iloveyou: i meza
Ewcia dzięki, ja również pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinkę. A tu jeszcze Luśka z wczoraj:



Posted (edited)

Tak wyglądał Luśka od soboty. Małe misio. Ale widać, nie może być idealnie i raz w tygodniu, Lucinada staje się opętana.
Dziś rano latała bez pieluchy, podłoga cała mokra, Luśka cała mokra, a zapach powalający...Już widziałam co się święci wczoraj w nocy, dlatego dostała Hydroxyzynę ale widać, syrop działał za krótko...
Zaraz idzie się kąpać, bo oczywiście lezie na rogówkę.
Ponadto zrzuciła moją tekstylną torebkę do kałuży z moczem, Kret nasiurał ponownie na torbę od laptopa.
Ja ich dzisiaj zabiję, będzie morderstwo, jak nic...:chainsaw::2gunfire:.
A Misiek, ta znajda, przemyca się cichaczem do kibla i namiętnie wylizuje szczotkę klozetową oraz nakrętki np. od Domestosa :nono:.
Skrzacika tylko dzisiaj pochwaliłam, bo ocenił stan kuwety, jako uwłaczający jego kociej godności i załatwił się do kuchennego worka na śmieci, przygotowanego do wyniesienia :shocked!:. Już sama nie wiedziałam, czy mam go pochwalić, czy ochrzanić ale stanęło na zachwycie...

Edited by joanka40
Posted

:crazyeye::-o:modla::modla:o matuniuuuuuuuuuu:shake:ale niespodziewaneczki towarzystwo poczynilo w domciu:lying::iloveyou::iloveyou:sciskuniam was wszystkich , a najgrzeczniusiejszy jest ...syncio:loveu:maz:cool3::multi:i pan piesiunio z caluniej rodzinki Joankowej ,,,,,aaa Joanka to janiolllllllllllllllllll:loveu::cool3:

Posted

Dzisiaj Luśka ma szajbiozę. Widać w weekend lubi sobie poszaleć. Kto zresztą nie lubi ?
Dopiero teraz padła. W tzw. międzyczasie wdrapała się na stertę prania, nasikała tam centralnie, spadła z parapetu, piła wodę, równocześnie sikając, a na koniec usiłowała przegryźć zasilacz do komputera.

Posted

joanka40 napisał(a):
Dzisiaj Luśka ma szajbiozę. Widać w weekend lubi sobie poszaleć. Kto zresztą nie lubi ?
Dopiero teraz padła. W tzw. międzyczasie wdrapała się na stertę prania, nasikała tam centralnie, spadła z parapetu, piła wodę, równocześnie sikając, a na koniec usiłowała przegryźć zasilacz do komputera.

:o:lying::smhair2: .....Lusienko:evillaug::D:eek2::roflt::roflt:

Posted

agat21 napisał(a):
Oj Joanko, tyś święta kobieta, że wytrzymujesz z takim szajbusem :mdleje:

Ze świętością, to niewiele mam wspólnego. Ratujemy się na co dzień poczuciem humoru i udawaniem, że nic nie śmierdzi. Ale fakt, faktem Lucinda potrafi zaszaleć i doprowadzić mnie do szału.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...