Martika&Aischa Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 takie mam plany od lat od poniedziałku do piątku ;) Quote
joanka40 Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 (edited) Dziewczyny na koniec tych moich bredni, ostatni żarcik. A może Luśce o to właśnie chodzi ? Może jej chodzi o PREZENTY :???: ? Edited September 28, 2013 by joanka40 Quote
joanka40 Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 Luśka od dziś bierze kolejną serię Nivalinu. Generalnie bez zmian, raz lepiej, raz gorzej. Dziś chyba trochę gorzej, bo Kret Luśkę dręczy. Stan zapalny mózgu Kreta, studzimy na dworze. Quote
Martika&Aischa Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 (edited) [quote name='joanka40']Luśka od dziś bierze kolejną serię Nivalinu. Generalnie bez zmian, raz lepiej, raz gorzej. Dziś chyba trochę gorzej, bo Kret Luśkę dręczy. Stan zapalny mózgu Kreta, studzimy na dworze.[/QUOTE] Krecik ewidentnie nie akceptuje nasze Lusi :( Asiu to zaczyna byc naprawdę problem :( trzeba ich koniecznie od siebie izolowac :( zwariujesz któregoś dnia od nadmiaru atrakcji :( Edited September 29, 2013 by Martika@Aischa Quote
iwonamaj Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 [quote name='joanka40']Mój plan na niedzielę: Lubię, bardzo lubię ;) Quote
Nadziejka Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 [quote name='joanka40']Właśnie pisałam do Martiki, że kupiarz zakopuje swoją kupę, leżąc na niej, a potem leci ładować się na kolana. No, nie dba o higienę osobistą ta dziewczyna, majtek też chwilowo nie zakłada, no i efekt jest taki, że chłopaki: Kret i Skrzat nie chcą mieć z nią nic wspólnego. Tak mi się coś widzi, że Luśka to na razie nie będzie mieć chłopaka... No ale nie jest już dzieckiem, więc ja nie biorę odpowiedzialności za jej decyzje. Podcierać też się nie chce, a w kuwecie leży jak na plaży w Chorwacji. Zalatuje mi to anarchią i ostrą manifestacją swojej osobowości.[/QUOTE] :crazyeye::biggrina::megagrin::megagrin::megagrin::klacz::klacz::sweetCyb:spadalm spadlammmmmm ze foteliczka .....:grin::question::buzi: ....Lusienko masz cudna pancie :multi::multi:Joanko Janinko super, pisz książki kochana:multi::multi: Quote
Maruda666 Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Podłączam się pod wypowiedź Ewy :multi: - czekamy na pierwszy tomik ,, Przygód z Luśką " :evil_lol: Quote
joanka40 Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 Dziewczyny, dziś było straaaasznie...ale zaraz na początku zaznaczę, że wątku kryminalnego nie będzie. Będzie za to wątek, nie wiem jak go nazwać defektologiczny, defekacyjny z elementami mocnego thillera psychologicznego. Wstaję o 6.00 masakra. Posprzątałam. I od 10.00 zaczął się mroczny koszmar z Luśką w roli głównej. To było coś w rodzaju seansu defekacyjnego. Chyba wpadłam w coś w rodzaju szału, bo zamknęłam wyjącego kota w transporterku i zaczęłam znowu sprzątać. Umyłam podłogę, rozrobiłam WEZYRA do tapicerki i wyczyściłam rogówkę. W tym czasie Luśka wyje. Po 40 min. wypuściłam ją. I przypinam do szelek pieluchę. Luśka wyje jak opętana. Syczy i usiłuje mnie dziabnąć pazurami. Walczymy tak z pół godziny. W końcu zwyciężam. Cieszę się, że nikt nie słyszał moich myśli... Ładuję ją na fotel, wlewam do paszczy Hydroxyzynę. Zasypia. Po godzinie, kot w stanie gotowości leci do kuchni, pielucha się odpięła, z kota leci też wszystko inne. Usiłuję ją złapać i zmienić pieluchę, patrzę a tu nasr.ła mi na kapeć /taki góralski z dziurkami/. Nadal cieszę się, że nikt nie słyszy moich myśli. Kolejna zmiana pieluchy trwa krócej, bo 20 minut. Obie jesteśmy wyczerpane. Dziewczyny, może słyszałyście coś o jakiś innych pieluchach, albo o innych sposobach mocowania pampersa, bo ten mój sposób się nie sprawdza. Ja zakładam jej szelki i pieluchę przywiązuję do szelek ALE TA PIELUCHA SIĘ ROZPINA :placz: i wszystko wylatuje... Pęcherz w akcie desperacyjnej defekacji wycisnęłam dość sprawnie ale ta k.pa jest dosłownie wszędzie /na tapicerce, taboretach/. Zasłaniam to grubymi workami na śmieci ale ona i tak wykombinuje i pobrudzi jedyne nieosłonięte miejsce lub ścianę. Po dzisiejszym dniu czuję się pokonana przez 2 kilogramowego kota. Quote
Nadziejka Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 O matuluz ziemio naszaaaaaaaaaaa:crazyeye:jedna malunka Lusienka tyle da w kosc :crazyeye:Joance naszej :smhair2::smhair2::smokin::smokin: Joasiu sciskamy za cierpliwości kochana:buzi::modla::modla::modla::iloveyou:Lusienko cudna tygrysicoooooo:iloveyou::modla::modla:sciskam mocno za ciebie , za te twoje wszystkie zwieracze.......:eggface::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
joanka40 Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 [quote name='ewa gonzales']O matuluz ziemio naszaaaaaaaaaaa:crazyeye:jedna malunka Lusienka tyle da w kosc :crazyeye:Joance naszej :smhair2::smhair2::smokin::smokin: Joasiu sciskamy za cierpliwości kochana:buzi::modla::modla::modla::iloveyou:Lusienko cudna tygrysicoooooo:iloveyou::modla::modla:sciskam mocno za ciebie , za te twoje wszystkie zwieracze.......:eggface::thumbs::thumbs::thumbs: Ewcia, to jest jakieś wyjście. Trza trzymać kciuki za te zwieracze. Teraz sroluch śpi po syropku psychotropku. Dr Olender mówiła, że jak Luśce będzie odwalać, to syropek ma iść 2 razy dziennie. I tego zamierzam się trzymać. Dużo kotków sobie posiadałam i posiadam ale żaden mnie tak nie sponiewierał. Jak te zwieracze nie zaczną działać, to je zaszyję w afekcie /będzie wątek psychopatyczno-kryminalny/. Quote
Nadziejka Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:o maderrrrrrrrrrr ...Janinko padlam i leze ze smiechuuuuuuuuuuuuuu:grin::grin::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:Ty nasza Chmielewsko kochana Tyyyyyy:buzi::buzi: Quote
Maruda666 Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Ona ma takie luźne kupska? Może coś regulującego na jelitka? Mój Gapcio często ustawia się ,, przodem do tyłu " w zakrytej kuwecie ( wystawia ogon na zewnątrz:evil_lol: ) ale to co zbieram jest suchutkie, nie dałby rady tego roznieść po mieszkaniu. Quote
kabaja Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 zgadzam się z przedmówczynią ,że joanka40 powinna pisać .Super się czyta jej obserwacje .Masz talent dziewczyno :lol: Pewnie ostatnie wyczyny Lusi wymęczyły ciebie . Mój kot nie korzystał z pieluch /w tamtych czas nie miałam Internetu byłam odcięta o wiedzy/ więc nie wiem jak się zakłada ,ale znalazłam taki przykład http://kocia_stronka.republika.pl/oddawanie_moczu.html . możesz przeszukać Internetu i na pewno znajdziesz podpowiedz ,bo pewnie trochę potrwa zanim Lusia zacznie normalnie się załatwiać .A jak tam idzie wyciskanie ? Quote
joanka40 Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 Kabaju, strona podesłana przez Ciebie jest bardzo dobra http://kocia_stronka.republika.pl/oddawanie_moczu.html. Może moim błędem jest stosowanie za małych pieluch, choć Luśka waży ponad 2,3 kg to kategoria wagowa jaką wybrałam, a mianowicie, do 4, 5 kg może być za mała. Cytując za artykułem:trzeba" [FONT=Comic Sans MS]pampersa na dziecko o wadze 8-12 kg". To może zbyt duża pielucha dla Luśki ale taka do 8 kg może by się bardziej sprawdziła. Jutro kupię 2 sztuki w aptece na próbę. Tak jak poprzednio, Kabaju, bardzo dziękuję Ci za fachową pomoc, to dla mnie ogromne wsparcie i niezwykle cenne wskazówki. Wyciskanie pęcherza dziś w desperacji chyba po raz pierwszy poszło mi w miarę dobrze. Ale i tak planuję wybrać się jutro lub najpóźniej pojutrze do dr Wróblewskiego. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. [/FONT] Quote
joanka40 Posted September 30, 2013 Author Posted September 30, 2013 Dziewczyny, jeśli się często ważycie,to macie robić to tak: Quote
Jasza Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 Tu na wątku to taki śmiech przez łzy. Ja nic fachowego nie poradzę, mogę tylko ściskać kciuki jak Ewa Gonzales i modlić się o cierpliwość dla Ciebie Joanko... Quote
joanka40 Posted October 1, 2013 Author Posted October 1, 2013 (edited) Dziewczyny, dziś wszystko dobrze. Syrop na uspokojenie działa. Luśka ładnie się bawi, śpi, je. Nie ma już włażenia na parapet i skoków na złamanie karku, który i tak już jest lekko połamany. Kusiło mnie żeby sobie walnąć trochę syropku...ale byłam dzielna. Edited October 1, 2013 by joanka40 Quote
Martika&Aischa Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 [quote name='joanka40']Dziewczyny, dziś wszystko dobrze. Syrop na uspokojenie działa. Luśka ładnie się bawi, śpi, je. Nie ma już włażenia na parapet i skoków na złamanie karku, który i tak już jest lekko podłamany. Kusiło mnie żeby sobie walnąć trochę syropku...ale byłam dzielna. Asieńko bądź dzielna i dużo dużo cierpliwości Ci życzę ;) Quote
joanka40 Posted October 1, 2013 Author Posted October 1, 2013 Nie znam Kunegundy z FB ale jeszcze raz chciałam podziękować za weterynaryjne opatrunki dla Luśki. Są świetne. Noga od wczoraj znowu zaklejona, bo pięknie podgojona odleżyna pękła w jednym miejscu. Nie jest źle ale noga musi być zabezpieczona. Dziś jest miło, ładnie i przyjemnie. Pikanterii dodaje jedynie chwilowa wścieklica Kreta, no ale nikt nie mówił przecież, że ma być idealnie. Kret wietrzy swoje rozbuhane EGO na dworze - KRIOTERAPIA MÓZGU ZA FRIKO. Quote
iwonamaj Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 Asiu, mam jeszcze 2 takie opatrunki, jeśli potrzebujesz, daj znać... Quote
Maruda666 Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 [quote name='joanka40']Dziewczyny, dziś wszystko dobrze. Syrop na uspokojenie działa. Luśka ładnie się bawi, śpi, je. Nie ma już włażenia na parapet i skoków na złamanie karku, który i tak już jest lekko połamany. Kusiło mnie żeby sobie walnąć trochę syropku...ale byłam dzielna. Asiu, taka dawka jak dla Luśki, na pewno Ci nie zaszkodzi ;) Quote
Martika&Aischa Posted October 1, 2013 Posted October 1, 2013 [quote name='Maruda666']Asiu, taka dawka jak dla Luśki, na pewno Ci nie zaszkodzi ;)[/QUOTE] obawiam się że i niestety nie pomoże ;) Quote
joanka40 Posted October 1, 2013 Author Posted October 1, 2013 [quote name='iwonamaj']Asiu, mam jeszcze 2 takie opatrunki, jeśli potrzebujesz, daj znać...[/QUOTE] Iwonko, bardzo dziękuję za propozycję. Na razie nie trzeba. Mam dwa opakowania, więc docelowo zakładam, że powinny wystarczyć. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.