joanka40 Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 Ciach i już po problemie. Luśka bardzo dobrze zniosła znieczulenie i cały zabieg. Te rujki miała wyjątkowo silne, a Provery zjadła aż za dużo. Na pewno będzie się jej spokojniej żyło. Liczę też na to, że mój Krecik /mimo, że wykastrowany/ też da jej bardziej pożyć w spokoju. Wydaje mi się, zapach niewykastrowanej kotki też go nakręcał. Przeszłam szkolenie z wyciskania moczu - okazuje się, że u kota pełny pęcherz znajduje się prawie pod samymi żebrami. Pęcherz niepełny jest między tylnymi łapami, tzn. nieco powyżej. Luśka waży 2,9 kg. Czyli od września przytyła 0,5 kg. Quote
Maruda666 Posted May 31, 2014 Posted May 31, 2014 To ona straszna drobina :) Coś optymistycznego na temat przypadłości Luśki nie padło? Quote
joanka40 Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 Maruda666 napisał(a):To ona straszna drobina :) Coś optymistycznego na temat przypadłości Luśki nie padło? Danusiu, optymizm ma ponoć prawo trwać do ok.dwóch tygodni po wypadku. A Luśka jest u mnie już 9 m-cy, czyli ok.9 m-cy po wypadku. Operację robi się właśnie do dwóch tygodni po wypadku, więc chyba czas pozbyć się złudzeń, bo raczej Luśkot nie wyzdrowieje. Kręgi są "wbite" i uciskają rdzeń kręgowy. Chyba nadziei już nie ma. Quote
agat21 Posted May 31, 2014 Posted May 31, 2014 Przykre to, ale pewnie masz rację Joanko Luśkot pewnie się do tej sytuacji bajecznie przyzwyczaił, szkoda tylko Ciebie, że masz tyle z nią zachodu i sprzątania.. Quote
joanka40 Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 agat21 napisał(a):Przykre to, ale pewnie masz rację Joanko Luśkot pewnie się do tej sytuacji bajecznie przyzwyczaił, szkoda tylko Ciebie, że masz tyle z nią zachodu i sprzątania.. Adria mi radziła, żeby nauczyć się odsikiwania Luśki 2, 3 razy dziennie. Wtedy mniej moczu będzie na podłodze, czy też na łóżku. Wiadomo z pieluchą bywa różnie, lubi spadać, sikur wycieknie. Luśka waży mało - niecałe 3 kg, więc i tak tego moczu jest mniej niż u kota ważącego 6 kg. Adria z Miaukota, ma kota po postrzale, który waży właśnie ok. 6 kg. Roboty przy takim kocie jest jeszcze więcej. Quote
joanka40 Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 Ponieważ skończyły mi się dziś podkłady, a do apteki mam kawałek, to w Biedronce kupiłam takie coś do odsączania naczyń po umyciu, taka tkanina 40 na 60 cm. Pisze na tym: mata z mikrofibry. Mata absorbuje wodę /mocz/ i nie przecieka. Koszt - 5 zł - po przecenie. Fajne to, Luśka od razu na to wlazła i śpi na tym. Jutro dokupię jeszcze jedno na fotel. Podkłady też są fajne, ale bardzo zsuwają się z łóżka i Luśka nie chce na nich leżeć. Taki podkład, jak położę na kuchennych krzesłach, to mam pewność, że Luśkot nie wskoczy na krzesła - też dobry patent. A i od Yolanowi mam link z namiarami na prześcieradła-izolatory, a od Marudki mam namiary na dermę. Wszystko przetestujemy. A na razie cieszę się z maty dziś zakupionej. Quote
joanka40 Posted May 31, 2014 Author Posted May 31, 2014 Wszystkie koty chcą spać na osączarce do naczyń. Luśka właśnie spadła z maty i z łóżka. Quote
adria Posted May 31, 2014 Posted May 31, 2014 [quote name='joanka40']Lusia już jest po sterylizacji. Sterylka miała miejsce we czwartek, więc dziś Luśka jest okazem zdrowia. Sterylizacja zrobiona perfekcyjne. Pan Doktor Andrzej Jarzębowski jest rewelacyjnym fachowcem, bardzo rzeczowym i konkretnym. Ogromnie dziękuję Panu Doktorowi i Paniom z przychodni. Luśka została także szczegółowo przebadana. Za wszystko chciałam z całego serca podziękować Adrii, z Fundacji Miaukot. Wklejam link do Fundacji: http://www.miaukot.org/. Do czwartku przygotuję bazarek na Fundację Miaukot. Adria, kłaniam się nisko i ogromnie Ci dziękuję. Kochana z Ciebie Dziewczyna. Bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać. Jesteście rewelacyjne dziewuchy :) Szkoda, że w takich okolicznościach i niestety niewiele można zrobić, ale jestem pewna, że Luśka jest przy Tobie bardzo szczęśliwa. :thumbs: Quote
joanka40 Posted June 1, 2014 Author Posted June 1, 2014 adria napisał(a):Bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać. Jesteście rewelacyjne dziewuchy :) Szkoda, że w takich okolicznościach i niestety niewiele można zrobić, ale jestem pewna, że Luśka jest przy Tobie bardzo szczęśliwa. :thumbs: Adria, jeszcze raz ogromnie za wszystko dziękuję. Nawet nie wiesz, jak bardzo to spotkanie było mi potrzebne i jak dużo mi pomogłaś. Bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc, fachowe porady, za wszystko. Po prostu brak mi słów, żeby wyrazić wdzięczność. Quote
Maruda666 Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 joanka40 napisał(a):Wszystkie koty chcą spać na osączarce do naczyń. Luśka właśnie spadła z maty i z łóżka. Musisz chyba jeszcze kilka takich kupić ;) Quote
Jasza Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 Kochani, przepraszam, awaryjna sprawa - sunia zamknięta sama w mieszakniu - muszę ją jakoś wydostać i szukam miejsca gdzie mogłaby przebywać tydzień lub dwa zanim Pani Malgosia wroci ze szpitala: http://www.dogomania.pl/forum/threads/253448-Szukam-awaryjnego-dt-na-tydzie%C5%84-lub-dwa-dla-7-kilogramowej-11-letniej-Nori-%C5%9Bl%C4%85sk Quote
Martika&Aischa Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Dziewczynki mamy pod opieką kotkę Zuzę :-( musiałyśmy ją zabrać na cito w przeciwnym razie "działkowcy" już mieli pomysł jak się jej pozbyć :-( ech ludzie :-( proszę zajrzyjcie :-( http://www.dogomania.pl/forum/thread...0#post22205280 Quote
joanka40 Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 (edited) Dziś Luśka była u dr Wróblewskiego. Wczoraj nie było nas trochę w domu, a jak wróciliśmy, to zastaliśmy Luśkę chorą. Luśka nie mogła się wysikać, pęcherz podszedł aż pod żebra i nie szło jej odsikać. Wszystkie sposoby zawiodły. Luśka nie mogła chodzić, tylko leżała i zasypiała, a druga część kota dostała drgawek. Nie będę opisywać co robiłam, żeby ją odsikać, bo szkoda czasu, ale po godzinie mocz zaczął wypływać. Kota dalej telepało, tzn. połowa kota spała, a połowa kota miała "padaczkę" i i nasiloną spastykę. Luśka ostatnio bardzo się uspokoiła, tylko by jadła i spała. Kładzie się na poduszce, częściowo przykrywa się kocem i zastyga. Ruch zszedł na drugi plan. Pan Doktor zalecił Luśce więcej ruchu, a nie spanie pod kocem. Luśka chyba wszystko zrozumiała, bo już dzisiaj trochę pochodziła i nawet weszła na schody. Ta sterylka to był strzał w 10, bo skończyły się głupie zabawy, skoki na chory kręgosłup. Hydroxyzyna już dawno nie była w użyciu. Ale dostała Luśka swoją poduszkę i kocyk, i stwierdziła, że spanie w takich warunkach, to ukoronowanie jej marzeń. Luśka przyjmuje skrajne postawy: albo hiper aktywność, albo narkolepsja. Trzeba pilnować złotego środka, bo nerki jak widać potrzebują regularnego ruchu, inaczej nie chcą pracować. Edited June 10, 2014 by joanka40 Quote
joanka40 Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 Misiek i Skrzat zostali zaszczepieni na wściekliznę i wzięliśmy dla całej szóstki tabletki na odrobaczanie. Czyktoś pamięta, o jakiej porze dnia się odrobacza ? Rano, przed wyżerką, czy też w dowolnym momencie dnia ? Będę wdzięczna za przypomnienie tych informacji. Quote
Martika&Aischa Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 joanka40 napisał(a):Misiek i Skrzat zostali zaszczepieni na wściekliznę i wzięliśmy dla całej szóstki tabletki na odrobaczanie. Czyktoś pamięta, o jakiej porze dnia się odrobacza ? Rano, przed wyżerką, czy też w dowolnym momencie dnia ? Będę wdzięczna za przypomnienie tych informacji. Wydaje mi się że to nie ma znaczenia czy przed posiłkiem czy po posiłku. W sumie najpierw zalecają odrobaczenie a potem szczepienie. Odstęp około 2 tygodni. Quote
Martika&Aischa Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Martika@Aischa napisał(a):Wydaje mi się że to nie ma znaczenia czy przed posiłkiem czy po posiłku. W sumie najpierw zalecają odrobaczenie a potem szczepienie. Odstęp około 2 tygodni. ale jak to mawiają " ilu wetów tyle opinii " ;) Quote
joanka40 Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 Martika@Aischa napisał(a):Wydaje mi się że to nie ma znaczenia czy przed posiłkiem czy po posiłku. W sumie najpierw zalecają odrobaczenie a potem szczepienie. Odstęp około 2 tygodni. Też mi się tak wydawało, ale dopiero po szczepieniu, tak mi się zaczęło wydawać, hehe... Czyli te tabletki o dowolnej porze dnia mogę dać ? To odrobaczę dziś wszystkie potwory. Quote
Jasza Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 Joanko, lepiej odczekaj z tym odrobaczaniem po szczepieniu. Niby nic, ale jednak lepiej dmuchać na zimne. Ja już na wszystko sto razy wolę uważać po tym jak Reks miał wstrząs po szczepieniu szczepionką kombinowaną. Uściski dla Obsiusianej. Quote
joanka40 Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 Jasza napisał(a):Joanko, lepiej odczekaj z tym odrobaczaniem po szczepieniu. Niby nic, ale jednak lepiej dmuchać na zimne. Ja już na wszystko sto razy wolę uważać po tym jak Reks miał wstrząs po szczepieniu szczepionką kombinowaną. Uściski dla Obsiusianej. Czy 7 dni starczy ? Myślę, że powinno starczyć. Luśka wyściskana, łazi w majtach. Po strasznej niedzieli pilnujemy żeby dużo się ruszała. Quote
joanka40 Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 W sobotę biorę się za bazarek. W poniedziałek powinnam ruszyć z bazarkiem. Chyba udało nam się znaleźć sposób na przesyłanie zdjęć. Będą książki i trochę ciuszków. Bazarek będzie na Fundację Miaukot oraz w mniejszej części na Luśkę. Trochę wydatków się uzbierało, jutro muszę kupić pieluchy, bo została mi już tylko jedna. U Luśkota wszystko dobrze. Po fatalnej niedzieli, kiedy zastanawiałam się czy nie jechać z nią po nocy do weterynarza, jest dobrze. Teraz Luśka jest znowu nadmiernie pobudzona, więc zaliczamy skrajne zachowania. Quote
Jasza Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 Siedem dni chyba będzie ok :p Pozdrawiamy Luśkę i Towarzystwo. Quote
joanka40 Posted June 14, 2014 Author Posted June 14, 2014 Jasza napisał(a):Siedem dni chyba będzie ok :p Pozdrawiamy Luśkę i Towarzystwo. Siedem dni. Dobrze. My również pozdrawiamy Ciebie, Tobołki i Rodzinkę. Quote
joanka40 Posted June 14, 2014 Author Posted June 14, 2014 No to zobaczymy, czy zdjęcia się wkleją. 1/ to jeszcze stare zdjęcie w pieluszce od Marudki: 2/ Luśka się opala - ostatni tydzień: 3/ Luśka po szalonym "głupim jasiu" 4/ ...no człowiek czasami też tak wygląda: Quote
joanka40 Posted June 15, 2014 Author Posted June 15, 2014 Martika@Aischa napisał(a):Lucinda Parea :loveu: Jedno oko otwarte, drugie zamknięte. No, odurzyła się, jak to młodzież. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.