Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja wina,ale zareagował /na łapanie za dupkę/absolutnie prawidłowo,bez cienia agresji,przestraszony też nie był szczególnie,raczej zaskoczony

Bardzo żałuję,że nie mieszkam po sąsiedzku..pospacerowałabym i wymiętoliłabym Stasia Klopsika

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maryna napisał(a):
Moja wina,ale zareagował /na łapanie za dupkę/absolutnie prawidłowo,bez cienia agresji,przestraszony też nie był szczególnie,raczej zaskoczony

Bardzo żałuję,że nie mieszkam po sąsiedzku..pospacerowałabym i wymiętoliłabym Stasia Klopsika


Nawet nie wiesz, jak ja żałuję:)

Posted

Pani Grażynka twierdzi, że z niego żaden Staś. Za to zdecydowanie wypisz wymaluj PLUTO. Każda część psa żyje własnym życiem, a gluty produkuje w dowolnej ilości. Może by mu imię zmienić?

Wieści z dziś są takie, że qpa już ładniejsza:)
Poza tym poznał nos w nos Narę, która na dzień dobry ustawiła go, pokazując zębiska (niunia z cicha pęk:) pewnie się już czuje i bezpiecznie, i rządzi!). Był nią zachwycony, a ponieważ parę ma ogromną, nie miał dość zabawy. Sunia po pół godzinie szaleństw postanowiła odpocząć na słoneczku, czego on zupełnie nie umiał pojąć. Ponoć piruety kręcił, żeby ją zachęcić do dalszej zabawy:)

Zła wiadomość jest taka, że do furii doprowadzają go małe i co gorsza ujadające psy. Więc jednak pan, który go przygarnął, nie bez powodu trzymał go na uwięzi. Rozumiem, że jego psy, z którymi Stasiek się nie dogadywał są pokroju mojego Kropka... Duże psy nie wywołują u niego takiej furii. Przynajmniej na razie.

Natomiast sama pani Grażynka umęczona nim, bo chłopak nadal jest niesterowalny. Bardzo prosi o pomoc dowolną - specjalista albo narzędzie w postaci łańcuszka czy kolczatki z krótkimi kolcami, żeby jajkowiek nad Staśkiem zapanować. Szczerze powiedziawszy nie dziwię się, że nie może go utrzymać, bo go poznałam. Ona po prostu puszcza smycz, kiedy już nie daje rady, a to tylko utrwala w nim złe nawyki, bo ciągnąc jak dzik, osiąga to, co chce. A poza tym to przecież zwykły hotelik dla psów, a nie miejsce prowadzone przez behawiorystę dla trudnych przypadków. Myślę, że nie ma co pani Grażynki zniechęcać na przyszłość.

Posted

[quote name='AnnaEwa']
Natomiast sama pani Grażynka umęczona nim, bo chłopak nadal jest niesterowalny. Bardzo prosi o pomoc dowolną - specjalista albo narzędzie w postaci łańcuszka czy kolczatki z krótkimi kolcami, żeby jajkowiek nad Staśkiem zapanować. Szczerze powiedziawszy nie dziwię się, że nie może go utrzymać, bo go poznałam. Ona po prostu puszcza smycz, kiedy już nie daje rady, a to tylko utrwala w nim złe nawyki, bo ciągnąc jak dzik, osiąga to, co chce. A poza tym to przecież zwykły hotelik dla psów, a nie miejsce prowadzone przez behawiorystę dla trudnych przypadków. Myślę, że nie ma co pani Grażynki zniechęcać na przyszłość.

Aniu, miałam pomysł by Staśka do furciaczka przetransportować ale Gosia nie ma miejsca. Uważam że trzeba faktycznie zainwestować w chłopaka teraz. bo ja go do domu nie oddam w takim stanie ducha ;)
Dzwoniłam do wskazanego przez Asię pana, niestety nie mógł rozmawiać ale mam dzwonić jutro

Posted

Lecę!

A Ania umówiła wstępnie behawiorystę na sobotę. Pani Grażynka ma jeszcze do niego zadzwonić i potwierdzić godzinę.

Aniu przesłałam Ci fakturę za Staśka od veta.

Posted

Mieszkam w sumie blisko ale narazie nie pomogę, znowu się u nas w pracy pieprzy i choc nie dotyczy to mnie personalnie, to zobaczymy jak bedzie dalej, jak zaczyna wszystko funkcjonować i się dobrze układac to zawsze znajdą się życzliwi, którzy za wszleka cene probują wszystko roz.....ić

Posted

W sobotę u Staśka był behawiorysta. Okazało się, że gamoń jak już musi się kogoś słuchać, to wybiera zdecydowanie mężczyzn. Też miałam takie wrażenie, ale siedziałam cicho, póki spec się nie wypowiedział:) W każdym razie poinstruował Panią Grażynkę, zostawił jej jakieś specjalne szelki - mają ćwiczyć posłuszeństwo.

Stasiek, niestety, duże i miękkie posłanie, które pani Grażynka miała dla dużych psów rozpi...ył w drobny mak. I teraz nie ma na czym spać (Stasiek, oczywiście). Pani Grażynka prosi, żeby jej coś podrzucić (dywanik, wykładzina?), bo drugiego i ostatniego gąbkowego posłania do roszarpania mu nie chce dać, co nie dziwi.

Dobre wieści są takie, że już nie rzuca się jak dzik na jedzenie. No i nie wszystkie małe szczekacze sprawiają, że budzi się w nim chęć mordu. Tylko jeden, który go najbardziej pierwszego dnia obszczekał, ma nadal przechlapane. Oczy zakraplane, coraz ładniejsze

Karma doszła:)

Posted

Piotrek powiedział, że Stasiek Klopsik bardzo mu się podoba z charakteru. :)
Do tego stopnia, że chętnie zabrałby go do swoich rodziców, którzy dwa lata temu stracili Rudolfa, cudownego bordoga z podobnym charakterem (tak mówi Piotrek). Ale maja przygarniętego staruszka, który go nie zaakceptuje, niestety.

A on nie taki wyrywny do takich opinii. :)

Posted

joaaa napisał(a):
Piotrek powiedział, że Stasiek Klopsik bardzo mu się podoba z charakteru. :)
Do tego stopnia, że chętnie zabrałby go do swoich rodziców, którzy dwa lata temu stracili Rudolfa, cudownego bordoga z podobnym charakterem (tak mówi Piotrek). Ale maja przygarniętego staruszka, który go nie zaakceptuje, niestety.

A on nie taki wyrywny do takich opinii. :)


To bardzo miłe i chyba dla psa obiecujące:) Ale jeśli Stasiek choć trochę skradł mu serce, to może będzie chciał pomóc mu wyjść na prostą w sprawie posłuszeństwa, mimo że jest taki zajęty?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...