Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj jak jej dobrze, taka nagła odmiana, świeża trawka, szczotka do pogryzienia i miła pańcia:-).

Śliczna jest dziewczynka, taka w typie zasiedziałej u mnie Kokoty, może choć charakterek ma milszy.

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem Marysiu,wiem:lol:Ale bardzo ubolewam nad tym ze nie moge miec wiecej zwierzakow:shake:

Moli jest cudna i ma takie smieszne biale koncowki lapinek.Dziekuje Ci za Twoje dobre serduszko ze dalas Moli szanse:loveu:


Zobaczcie jaka jestem sliczna:lol:

Posted

Marysiu, cudowne zdjecia z pieknego miejsca, Twojego domu i dt Moli:)

Moli wyglada slicznie ale mnie bardzo podoba sie zdjecie wszystkich psiakow wylegujacych sie w ogrodzie:)

Posted

O matko, dopiero tu dotarłam. Od piątku staram się złapać własny ogon, ale widocznie mam za krótki (jak Moli) i nie mogę ;)

Moli to cudowne stworzonko. Całą drogę z Panem przesiedziała jak trusia w kontenerku. Rzeczywiście, Pan oprócz kontenerka z zawartością niczego mi nie dał... a mi nie przyszło do głowy zapytać...
Jak tylko wsiedliśmy do naszego samochodu, otworzyłam kontenerek i od razu się pojawił łepeczek! Tak maleńki, że się nie spodziewałam! Chwilę się porozglądał, powęszył i zaraz potem wychynęła reszta psia - tak samo mikra jak łepeczek! Trochę powyglądała przez okno, powąchała Sławka, a potem ułożyła się wygodnie i drzemała. U Marysi onieśmieliły ją obce (choć bardzo przyjazne) pieski, ale na rękach czuła się bezpiecznie i komfortowo. A gdy Sławek do niej zagadał, ogonek o mało się nie urwał!

Aha - Moli zdecydowanie jest rasy Kozienickiej - przykrótki ogonek (taki sam miała "nasza" Fraszka) i likaonie przebłyski na sierści! :)

I drugie "aha" - sunie Marysi są bombowe (nie poznaliśmy tylko Borówki). Moją idolką jest oczywiście Figunia ze względu na zminiaturyzowaną boksią plaskatość :) Wczoraj zmierzyliśmy - mieszkamy 3,7 km od Marysi, więc mamy nadzieję częściej się spotykać ;)

Posted

Nutusiu dziękuję za relację z podróży Moli:) Co do planów towarzyskich na przyszłość to jestem jak najbardziej za;)

Moli jest naprawdę bardzo fajnym psem. Rodzina która ją adoptuje będzie miała z niej pociechę. Dzisiaj została na trzy godzinki sama w domu (pisząc sama mam na myśli oczywiście z resztą potfforów;)). Po powrocie nie zastałam żadnych niespodzianek.
Ona jest takim pieskiem "na magnes" - teraz kiedy już się ośmieliła na tyle, że swobodnie przemieszcza się po domu wszędzie za mną chodzi, jak by była przyklejona do mojej nogi. M.in. wchodzi ze mną po schodach na piętro a potem nie umie zejść i bardzo głośno domaga się, żebym przyszła i coś z tym fantem zrobiła;)

Posted

Marysia O. napisał(a):
Mestudio mam jeszcze jedno pytanie. Nie wiesz czy Moli była w przytulisku odrobaczana?
P
Psy w przytulisku są odrobaczane, ale ja wszystkie odrobaczam jak do mnie trafiają i zalecam to samo innym. Jutro zapytam jeszcze czy może przed podróżą jej coś zaserwowali.

Posted

Moli została już przeze mnie odrobakowana a wieczorem podam jej krople na pchły:)
Wklejam tekst który napisałam do ogłoszeń.

Maleńka, śliczna Moli czeka na kochający dom.
Moli jest maleńką (waży tylko 6kg), młodziutką (ok. 2-3 lata), niezwykle kochaną suczką. Dzięki pomocy dobrych ludzi ta kruszynka uniknęła wywózki do przepełnionego schroniska i trafiła do domu tymczasowego. Jest niezwykle przyjazna i spragniona kontaktu z człowiekiem, skora do zabawy i najchętniej nie odstępowałaby człowieka na krok. Jej czarne futerko z czekoladowymi refleksami, brązowe oczka jak guziczki i białe skarpeteczki sprawiają, że jest wyjątkowo urocza.
Moli potrafi zostawać sama w domu i zachowuje czystość. Toleruje koty, innych psów, szczególnie większych od niej troszkę się obawia. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i odpchlona.
Czeka na najlepszy pod słońcem dom w domu tymczasowym w okolicach Warszawy.
Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

I dorzucę do tego kilka dzisiejszych zdjęć






Cheeeeeese;)

Posted

Marysia O. napisał(a):
Dziękuję:)
Ja zrobiłam jej już tablicę z tym tekstem więc można zaznaczyć, żeby tam nie robić bo pewnie odrzuci.


ok, zaraz wrzucę na wątek ogłoszeniowy

Posted

Też uważam, że to zdjęcie w koszyku jest urocze:lol: Co prawda otoczenie niezbyt ładne ale niestety gdybym chciała kupować nowe koszyki za każdym razem kiedy stare zostaną obgryzione to chyba bym zbankrutowała:eviltong:

Moli była ze mną dzisiaj w gościach u moich dziadków. Niestety mała nie przepada za jazdą samochodem. Kiedy wsadziłam ją i zamknęłam drzwi żeby obejść samochód i wsiąść z drugiej strony wskoczyła na deskę rozdzielczą:roll: Byłam zmuszona przywiązać ją do drzwi ponieważ z godnym lepszej sprawy uporem próbowała w czasie jazdy wleźć mi na kolana. Na szczęście w drodze powrotnej była trochę spokojniejsza i nawet położyła się pod koniec jazdy grzecznie na siedzeniu.
W gościach była grzeczna. Tylko kiedy wychodziłam, musiałam zanieść jakieś rzeczy do samochodu. Dziadkowie wyszli ze mną a Moli została na chwilę w środku. Zaniosłam rzeczy i wróciłam,żeby zabrać małą. Ale wchodzę, rozglądam się wołam a psa nie ma. No więc przeszłam przez mieszkanie, wchodzę do kuchni... a tam Moli raczy się zawartością śmietnika:evil_lol: Babcia nie domknęła szafki w której ma śmietnik a wcześniej wyrzuciła tam niezwykle aromatyczną skórę od wędzonej makreli. Więc Moli skorzystała z okazji (wyrzucając przy tym na podłogę sporo innych śmieci;)).

Posted

Pewnie nigdy autem nie jezdzila.
Ale sie nauczy,bo to inteligentna sunia:lol:
Skora z makreli pyszna sprawa tylko miejmy nadzieje ze osci nie bylo na skorze..


Oj wielka szkoda Moil ze nie mozesz byc moja.

Posted

pikola napisał(a):
Pewnie nigdy autem nie jezdzila.
Ale sie nauczy,bo to inteligentna sunia:lol:
Skora z makreli pyszna sprawa tylko miejmy nadzieje ze osci nie bylo na skorze..


Oj wielka szkoda Moil ze nie mozesz byc moja.


Na szczęście Moli nie zdążyła chyba zjeść specjalnie dużo więc myślę, że nic jej nie będzie:)

Posted

Jeśli chodzi o potrzeby Moli to będę musiała pójść z nią do weta żeby ją zaszczepić na wirusówki i najlepiej zaczipować. Niestety czipowanie to u mnie koszt aż 50zł. Nie wiem czy wszędzie to tyle kosztuje:niewiem:

Posted

Marysia O. napisał(a):
Jeśli chodzi o potrzeby Moli to będę musiała pójść z nią do weta żeby ją zaszczepić na wirusówki i najlepiej zaczipować. Niestety czipowanie to u mnie koszt aż 50zł. Nie wiem czy wszędzie to tyle kosztuje:niewiem:


Marysiu, prześlę Ci pieniążki na konto.
Poszły ogłoszenia Moli na 30 portalach. Proszę jutro oczekiwać mnóstwa telefonów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...