Ayia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 lepsze zdjecia bo inaczej nie moge wstawic w ogloszenia :roll: Quote
nathaniel Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Saba napisał(a):jak ktoś powie że sie zastanowi i oddzwoni na wieść że z psem trzeba pracować, to umnie był by praktycznie skreślony, bo u jest potrzebny ktoś kto od razu wie że ma dużo czasu dla psa. Masz rację, ale trzeba się dokładnie zastanowić czy da się rade... Po co psu co chwilkę fundować przeprowadzki? Quote
Ayia Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 potrzebuje dane na kogo maja zwonic.. i gdzie teraz przebywa Gajka!! gdzie sie moge teg dowiedziec bo widac ze na dogo juz nic nie mozna sie dowiedziec a inaczej oglaszac jej nie moge a ogloszenia mam juz nieaktualne niektore wie musze odnowic!! Quote
MonikaSz Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Ayia napisał(a):lepsze zdjecia bo inaczej nie moge wstawic w ogloszenia :roll:Zdjęć nowych nie ma, podobno Gajka się nie zmieniła. Ja niestety jestem za daleko, by podjechac, a nie każdy ma aparat cyfrowy ... Ayia napisał(a):potrzebuje dane na kogo maja zwonic.. i gdzie teraz przebywa Gajka!! Stronę wcześniej zacytowałam, że wróciła do krakowskiego domku do Joanny (nr telefonu Joanny: 0-692-333-197) :roll: Pomoc szkoleniowa Zofii dalej aktualna, ale tylko dla kogoś, kto będzie chciał pracować z Gajką. Sprawa dalej pilna. Quote
MonikaSz Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Ayia - trzymam kciuki, by Twoje ogłoszenie było tym NAJLEPSZYM dla Gajki. Dzięki w imieniu maliny :loveu: Quote
Ludek Posted November 6, 2007 Posted November 6, 2007 Bardzo szkoda mi Gajki. Oby znalazła ten najlepszy dom. Quote
MonikaSz Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Gajka do góry - tak niziutko nikt Cię nie dojrzy ... Quote
Lodigezja Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Sorki, że tak dawno tu nie zaglądałam, ale chyba już zwątpiłam w to czy Gajka znajdzie nowy dom, a poza tym byłam strasznie zacharowana. Po powrocie z Gliwic do mnie, Gajka okazała się być zabiedzona: chuda, brzydka sierść, na pysku rany po kagańcu, pazury nie obcinane, smycz i obroża brudne, kocyk też...:angryy:. Stwierdziłysmy z Zofią że chyba przypomniano jej co to są kary cielesne, bo bała się smyczy i kuliła się cała przy podniesionym głosie i ręce. Oczywiscie została rozpuszczona pod względem dyscypliny, przez pierwsze dwa dni rzucała się na wszystko jak wściekły pies, a dodatkowo tez na przejeżdżające auta, skakała chwytając za ciuchy i takie różne. Po kilku dniach ze mną uspokoiła się emocjonalnie, ale odkarmienie suni zajęło 3 tygodnie. Teraz nie widać już żeber i kręgosłupa..., sierść stała się lśniąca i miękka, rany na pysku się zabliźniły (wystarczyło zmienić metalowy kaganiec na kantarek). Nie będę komentowała co o tym wszystkim myslę, bo i tak nie ma sensu. Epizod gliwicki Gajka ma juz za sobą i patrzymy w przyszłość z nadzieją. Generalnie tracę wiare że z tym łobuzem poradzi sobie ktoś inny niz ja z Zofią. No ale na razie nic nie mówie. Od wczoraj Gajka jest w Gorczańskim PN, tzn. wróciła pod opiekę Marioli, która ją znalazła, bo ja juz nie wyrabiam z obowiązkami. Będę jeździła do małej co weekend żeby ją szkolić. No i tyle z nowości. Jak do tej pory wszyscy co się do mnie zgłosili w sprawie Gajki nie nadawali sie na jej opiekunów. Więc szukamy dalej....ale bez paniki. :cool3: Quote
Ludek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Biedna sunia. I te ciągłe zmiany. Trzymam kciuki, żeby jednak znalazł sie ktoś odpowiedni. Quote
Martens Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Tak dawno nie zaglądałam do Gajki... A ona dalej nie ma swojego człowieka :-( A co do tych ludzi z Gliwic... Brak słów :angryy: Widać nie od razu pozna się człowieka. Quote
zdrojka Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Nie rozumiem, po co brać psa, skoro nie chce mu się zapewnić opieki i wychowania, szczególnie, że byli uprzedzani, że nie jest to łatwy pies. Jak można wg tego co piszecie doprowadzić psa do takiego stanu. Ja nie wiem, może ja jestem "inna", ale nie mieści mi się to w głowie. Quote
aga-zapalka Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 biedna gajka tyle już przeszła....a ci ludzie z gliwic...masakra...:angryy: Quote
Martens Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 I Gajka znowu daleko, daleko na dole :-( Quote
sacred PIRANHA Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 witam! od razu sie przyznaje ze nie przejrzalam calego watku...ale sunia jest piekna...i ja wcale nie mowie o wygladzie (choc tez niczego sobie) ale czytajac o jej zachowaniu, szybkiej nauce moge ją tak podsumowac...szkoda, ze takie piekne psy trafiaja do nieodpowiedzialnych ludzi ktorzy je zwyczajnie psuja:( nie mam w tej chwili mozliwosci wziasc psiny do siebie, ale popytam wsrod znajomych....moze akurat ktos sie zdecyduje,choc jesli chodzi o jej charakterek to chyba balabym sie ją oddac komus wolalabym wziasc do siebie... a tak poza tym to sie chyba nie przedstawilam...nazywam sie Lidka i hobbistycznie zajmuje sie szkoleniem psiakow a raczej nauka ich wlascicieli:) pozdrawiam serdecznie panią Zofie i Joanne, bo one widzą piekno w tej suni...piekno wewnetrzne:):):) Quote
Martens Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Owszem, sunia jest piękna. I bardzo potrzebuje człowieka z pasją, który będzie z nią pracował. Quote
Martens Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 Szukamy dla suni prezentu pod choinkę - wspaniałego domku! Quote
aga-zapalka Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 ja tam jestem zdania żeby zacząć zbierać na dom dla Joanny:) hehe pomyslcie ile byśmy juz uzbierały od kwietnia:)i wszyscy byli by szczęśliwi...:) a tak na poważnie to biedna Gajka ma szczęście w nieszczęsciu....Uratowana od śmierci a teraz niestety tuła sie po ludziach którzy szukają jej domu....tylko dlaczego- niestety- nikt jej nie chce?? przy okazji chciałabym wszystkim ciotuniom życzyć wesołych i spokojnych świąt i co by obojętności ludzkiej wobec zwierząt było coraz mniej :tree1::tree1::tree1::tree1: Quote
pusia2405 Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Na Nowy Rok życzę Gajce wspaniałych i odpowiedzialnych ludzi do serca! Quote
Martens Posted January 19, 2008 Posted January 19, 2008 A Gajka zapomniana na samym dole... Czy ona w ogóle ma szanse na adopcję? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.