amakor Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Mrzewinska napisał(a):A ile kilogramow chcialabys schudnac przez najblizszy miesiac pracy z Gajka?;) Szesc moze byc, czy wolisz wiecej? Zofia Jeśli już w temacie gubienia kilogramów, to wszystko wskazuje na to, że to ja byłabym najlepszym opiekunem dla Gajki :razz::lol: Mam rezerwy na parę lat :evil_lol: No ale skoro Gajutek ma trafić do Agi, to prześle dziewczynie mój jadłospis :evil_lol: Poza tym super by było, gdyby udało się nagrać spotkania Agi z Gają i Zofią. Z tego co wiem Aga nie ma żadnego sprzętu i nie będzie niczego mogła nagrywać. Z tego to powodu mam wielką prośbę i apel aby znalazł się ktoś życzliwy w pięknym Krakowie i nagrał dziewczyny. :loveu: Quote
nathaniel Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Bombowa suka. [mój jest większym wypłochem :oops:, tylko na zarcie, jak próbuje go namówić na szarpanie zabawki , to odchodzi ] [SIZE=2] Aga, to trzymam kciuki za zapoznanie. Quote
LALUNA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 aga-zapalka napisał(a):dziś wyjazd do/po Gajki...:) łąpówa już przygotowana -w domku miejsce także:evil_lol: Więc trzymajcie tylko kciuki żeby wszystko dobrze wyszło:p Tak sie przejmuje wyjazdem (ale w ten pozytywny sposób) że od 3 rano nie śpie;) No to trzymamy kciuki, a Zosia i dziewczyny niech opisza to spotkanie. Bardzo sie ciesze ze Adze sie ułozyło i GAjka trafi od niej a dzieki temu i do nas. ;) Bedziemy sie opiekować ta parą i bedzie dobrze. Gajka się jawi w lepsyzm stanie niz Birma kiedy była wzieta z Niemiec jako roczna suka. Gajka nie zatraciła radosci i nie jest tak stłamszona jak tamta wtedy była. Wiec ja jestem tutaj duzą optymistką, ze bedzie dobrze. :lol: I nie mazać sie. Wrocław nie jest tak daleko i sa super autostrady :eviltong: Quote
amakor Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 LALUNA napisał(a): I nie mazać sie. Wrocław nie jest tak daleko i sa super autostrady :eviltong: Do Łodzi nie ma żadnej autostrady :shake::placz: Quote
aga-zapalka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 nawet mnie szefowa obiecała wcześniej puścić co bym sie na pociąg nie spóźniła :) po prostu nie może być źle:D Quote
nathaniel Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 aga-zapalka napisał(a):nawet mnie szefowa obiecała wcześniej puścić co bym sie na pociąg nie spóźniła :) po prostu nie może być źle:D Będzie dobrze. Ale nie myśl, że mi się wymigasz od pisania na forum :) Za język będziemy Cię ciągnąć :), co u Gajki, jak Wam idzie, jak się młoda zachowuje ect. Quote
Lodigezja Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 Trochę za późno wybrałam się na te próby z trajwajem czyli juz był ruch i ludzie więc Gajutek nie chciał w ogóle zbliżyć się do wagonu. Dlatego nie nalegałam coby psi traumy nie zrobić, pojadę później, albo może z Zosią w sobotę spróbujemy, kiedy mniej ludzi do pracy jedzie, bo tak w dzień powszedni to nawet na pętli sa tłumy. A co do schudnięcia, spieszę wyjaśnić że Zosia cały czas podnosi ten temat, po tym jak na MOIM brzuchu nie mogła zapiąć SWOJEJ torebki na smakołyki :evil_lol: :oops: Gajutek został dzisiaj zakroplony przeciw pchelutkom i kleszczom, no i chyba tyle co mogę zrobić, o reszte to już zadbać musi nowa pańcia :cool3: . A do Wrocka wcale takie dobre autostrady nie są, bo na odcinku Kraków -Katowice to remontują. Ale i tak będę przyjeźdźać nawet jak Zosia mi zabroni, chociażby żeby poskradać się :cool: za krzakami i popatrzeć na moją księżniczkę :eggface: A jak zobacze że jest nieszczęśliwa tooooo :pissed: :snipersm::-x :stormy-sad: :grab: :chainsaw: No ale tak na poważnie to wierzę w Age i Gajkę oraz ciotki aniołki stróże Lalunę i Danusię i że wszystko będzie dobrze. (aczkolwiek dzisiaj śniło mi się że miałam dwa maliniaki szczeniaki Gajkę i Ikara i że zostały mi ukradzione....ale je odnalazłam i odzyskałam.... i co ja mam myśleć o takim śnie ? :wallbash: ). Dobra idę sprzątać chałupę bo dzisiaj się spodziewam gości, hehe i trzeba tu trochę odgruzować żeby się Aga nie przestraszyła że to Gajka taki bajzel robi :p . Quote
LALUNA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Ale i tak będę przyjeźdźać nawet jak Zosia mi zabroni, chociażby żeby poskradać się :cool: za krzakami i popatrzeć na moją księżniczkę :eggface: A to moze być problem. Bo u nas nie ma krzaczków. No możesz spróbować podglądac z trybuny wyścigowej, ale uprzedzam, to bardzo wysoko, windy nie ma i trzeba się wdrapac najpierw po schodkach. Wiec zadyszka murowana.:evil_lol: (aczkolwiek dzisiaj śniło mi się że miałam dwa maliniaki szczeniaki Gajkę i Ikara i że zostały mi ukradzione....ale je odnalazłam i odzyskałam.... i co ja mam myśleć o takim śnie ? :wallbash: ). Sny sie tłumaczy odwrotnie. Wiec znaczy oddasz komus dwie maliny. Tylko nie wiem skad ta druga malina Ci sie wzięła. Chyba ze kolejny Twój pies który sobie sprawisz to będzie malina. Albo nawet dwie maliny ;) Quote
pusia2405 Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Świetnie, że Gajusia tak sobie daje radę. I wierzę, że jeżeli aga pokonała już tyle trudności, to dalsze prowadzenie Gai będzie już dla niej samą przyjemnością. Dziewczyny, ale robota:loveu: Gratuluję i życzę powodzenia. Oczywiście na wątek będę cały czas zaglądać...;) Quote
aga-zapalka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Lodigezja napisał(a):Dobra idę sprzątać chałupę bo dzisiaj się spodziewam gości, hehe i trzeba tu trochę odgruzować żeby się Aga nie przestraszyła że to Gajka taki bajzel robi :p . hehe ja odgruzowałam do tego stopnia kuchnie i pokój że prawie nie widać że ktoś tam mieszka:) hehe gołe ściany normalnie:Dtak żeby na początek interesowała sie tylko zabawkami :) Quote
Lodigezja Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 No już sprzątnełyśmy, oczywiście Gajutek mi we wszystkim pomagał, w trzepaniu chodników i ścieraniu kurzy, nawet trochę w odkurzaniu ale jeszcze za wcześnie żeby się nie bać odkurzacza. Bawiliśmy się mopą, rzucaliśmy i przewracaliśmy różne rzeczy żeby porobiły chałasu, zapoznaliśmy się przy okazji z kulami i do czego służą (tzn do zabawy i obgryzania), kilka razy kij mopy spadł nam na tyłek i było fajnie, porzucaliśmy się i pobiliśmy wałkami od sofy, poprzewracali pod narzutą i poprzebierali w prześcieradła. I było wszystko wporządku, może troszku Gajutek się bał kul ale szybko zaczoł nimi bawić. Takie to terapeutyczne sprzątanie było :cool3: . Quote
Lodigezja Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 LALUNA napisał(a): Sny sie tłumaczy odwrotnie. Wiec znaczy oddasz komus dwie maliny. Tylko nie wiem skad ta druga malina Ci sie wzięła. Chyba ze kolejny Twój pies który sobie sprawisz to będzie malina. Albo nawet dwie maliny ;) W nowotarskim schronisku są podobno jeszcze dwa maliniaki w podobnym wieku, które mniej więcej w wym samym czasie kiedy znalazłyśmy Gajkę zostały złapane w tej samej okolicy. Tak jakby ktoś wyrzucił miot malinek. Więc ....szukamy domu dla koljnych dwóch ? Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Wszyscy musimy liczyc sie z tym, ze pierwsze dwa tygodnie w nowym miejscu mina pod znakiem nasilenia lękow - gorszych niz na poczatku. Znacznie gorszych. To normalne i suka nie moze w tym czasie miec taryfy ulgowej, zadne tam czekanie, az sie oswoi i przyzwyczai. Zadne, ze ona czegos nie chce. Im wiecej trudnych sytuacji spotka na poczatku, tym latwiej zaakceptuje. Fotoreportera na dworcu w nocy raczej nie bedzie... Zofia PS a tu fotoreporter byl - zabawa na placu w obecnosci obcych ludzi i u mnie w domu wczoraj chyba. Jak ktos umie, niech skopiuje i wklei, Magda sie nie pogniewa. Link: http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?p=80725#80725 Quote
LALUNA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 W nowotarskim schronisku są podobno jeszcze dwa maliniaki w podobnym wieku, które mniej więcej w wym samym czasie kiedy znalazłyśmy Gajkę zostały złapane w tej samej okolicy. Tak jakby ktoś wyrzucił miot malinek. Więc ....szukamy domu dla koljnych dwóch ? Nie mówisz poważnie :shake: Powiedz ze żartujesz :razz: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Joanna nie zartuje. Ktos byc moze likwidowal niedohodową "hodowle". W kazdy mozliwy sposob. Gajke najpierw obserwowano w lesie, w miejscu, obok ktorego lezaly zwloki innego psa. Nikt nie wie, jakiego dramatu byla swiadkiem. A dwa maliniaki w podobnym wieku co Gajka w tym samym czasie przywieziono do schronu w N. Targu. Wszystkich zwierzat nie uratujemy. Nie rozmnazajcie, nie rozmnazajcie - tylko to mozemy powtarzac. Zofia Quote
LALUNA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 A macie kontakt z Nowym Targiem? Jakis wolontariusz? Mozecie mi sprawdzić tego briarda http://www.pieski.nowytarg.pl/galeria.php?fot=4 A zdjecia tych malin tez by się przydały. To mlode psiaki Quote
Martens Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Lodigezja napisał(a):W nowotarskim schronisku są podobno jeszcze dwa maliniaki w podobnym wieku, które mniej więcej w wym samym czasie kiedy znalazłyśmy Gajkę zostały złapane w tej samej okolicy. Tak jakby ktoś wyrzucił miot malinek. Więc ....szukamy domu dla koljnych dwóch ? Przeraża mnie moda na belgi :-( Obyśmy nie dochowali się kolejnej rasy morderców z "Super Expressu" :shake: :shake: :shake: Powodzenia na spotkaniu z Gają, Aga ;) ;) ;) Quote
Lodigezja Posted July 13, 2007 Author Posted July 13, 2007 Pan R.Gwadera z Jabłonki oglądał te maliniaki i chciał zobaczyć czy uda się je wyszkolić do obrony i do służby. Nie wiem jak poszły testy i czy psy nadal są w schronie czy juz w Jabłonce. W sumie możnaby to sprawdzić ale ja będę musiała odpocząć po Gajce, zanim zabiorę się za jakąś inną bidę. Quote
sahara Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Cały czas kibicuję Gajce i mam nadzieję, że będzie happy end :loveu: Tym bardziej, że Gajka przypomina mi sunię z sąsiedztwa, która nie miała szczęścia spotkać odpowiedzialnych ludzi :-( . Wzięli "psa dla dzieci":angryy: , ze ślicznej kuleczki wyrosła śmigła sunia, którą rozpierała energia. Podobno szkoleniowiec "od psów" doradził im tę rasę. Nie trzeba było długo czekać, żeby pojawił się kojec 2x2m, zero spacerów, tylko wsciekłe gonitwy wzdłuz ogrodzenia jeżeli litościwie wypuścicili ją na podwórko. O szkoleniu wogóle nie było mowy, o pracy z psem czy chocby wspólnym spędzaniu czasu. Dzieci wolały bawić się same niż z kłopotliwą sunią. Od dwóch miesiecy jej nie widziałam. Zniknęła......Mam tylko cichą nadzieję, że nie trafiła na łańcuch, a do domu który potrafi ją docenić. Bardzo Was przepraszam za tego offa, tym bardziej cieszę się ze szczęścia Gaji. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Na szczescie dla belgow - one sa trudne w prowadzeniu, bardzo latwo je zniszczyc, wiec malo prawdopodobne, aby moda trwala dluzej. Maliniaki wygladaja jak miksy, male to, chude, lekkie, nie robi wrazenia - i bardzo dobrze. Owszem, zaczela sie moda po roznych filmach - ale chyba minie bardzo szybko. Zofia Quote
nathaniel Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Mrzewinska napisał(a): PS a tu fotoreporter byl - zabawa na placu w obecnosci obcych ludzi i u mnie w domu wczoraj chyba. Jak ktos umie, niech skopiuje i wklei, Magda sie nie pogniewa. Link: http://www.belgi.com.pl/viewtopic.php?p=80725#80725 Ja zdjęć nie widzę:( Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 U mnie sie otwieraja - sprawdze czy tylko u zalogowanych na tej stronie. Zofia Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Gajka w mieszkaniu APORTUJE DO REKI - na razie zwinieta rekawice i szuka jej po wyrzuceniu. Aportuje wielokrotnie.Dzis wlaczyla nos w szukanie zabawki - chyba pierwszy raz. Zofia Quote
Lodigezja Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Gajka dalej szuka domu, Aga sie nie zdecydowała, niestety Gajka wymaga doświadczonych i stanowczych rąk. Aga uczciwie stwierdziła że sobie nie poradzi. Ale nie uwierzycie, na porannym spacerze znalazłyśmy szczeniaka ! Biegał samopas, pytałyśmy ludzi czyj to, nik nie wiedział, ja go tu widze pierwszy raz. Sunka jest małym kundelkiem, czarnym z podpalaniami i krawatką białą. Aga uznała to za znak z niebiesiech i zabiera sunkę do Wrocka, oczywiście będzie miała na imię Gajka, w końcu przyjechała do Kraka po psa to i z psem wraca :loveu: . Sunka jest urocza, oczywiście nie wyrośnie na dużego psiaka ale zawsze jakiś mały płotek sie dla niej zrobi na Partynicy. Quote
LALUNA Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Gajka dalej szuka domu, Aga sie nie zdecydowała, niestety Gajka wymaga doświadczonych i stanowczych rąk. Aga uczciwie stwierdziła że sobie nie poradzi. A dokladniej? Jak się to odbylo? Nie polubiły? Co zadecydowało? Sunka jest małym kundelkiem, czarnym z podpalaniami i krawatką białą. Aga uznała to za znak z niebiesiech i zabiera sunkę do Wrocka, oczywiście będzie miała na imię Gajka, w końcu przyjechała do Kraka po psa to i z psem wraca :loveu: . No ładnie. I jak tu puscic ja sama do Krakowa :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.