aga-zapalka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 nathaniel napisał(a):Ciągle o niej myślę. Fajna sucz, oby znalazła fantastyczny dom . ja bym była na Twoim miejscu dobrej mysli:) Quote
aga-zapalka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 cii...ja nic nie mówie ale w piątek do kraka jade...zobaczymy co z tego wyjdzie..nie chce zapeszyć... Quote
Guest Mrzewinska Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dzis Gajka u mnie w domu uczyla sie nie bac kija w rece czlowieka i uczyla sie bardzo intensywnej. mocnej zabawy. Na placu wziela zarcie od obcego mezczyny, chodzila pomiedzy ludzmi, chciala zaprzyjazniac sie z psami. Po dluzszej chwili zlapala gryzak rzucony przez mezczyzne. Przed moim domem ostroznie, cala spieta, ale powachala chlopcow, ktorzy zawsze bawia sie z Raszka. Oczywiscie na wszelki wypadek byla w kagancu, ale juz nie bylo rzucania sie z jazgotem, tylko pojedyncze ostrzegawcze szczekniecie. A jak bylo w Parku Jordana, to niech napisze Lodigezja, mnie przy tym nie bylo. Zofia Quote
Urwis Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Niesamowicie szybkie postępy robi ta suka! Wczoraj rowery, dziś mężczyzna i dzieci, niewiarygodne. Ile złych zachowań psa można naprawić dobrym treningiem... Quote
Lodigezja Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Generalnie zachowanie Gajki w dużym stopniu zależy od tego gdzie i z kim jest. Kiedy idziemy razem z Dorotą (tymczasową opiekunką) to Gajka nas broni przed wszystkim i wszystkimi, jeżeli jeszcze idę z moimi psami to też broni stada. Najlepiej jest kiedy któraś znas jest sam na sam z Gajką. Za każdym razem jak Gajka trafia do mnie, tak jak jest teraz to staram się chodzic z nią w nowe miejsca, których nie zna, wtedy nie jest taka pewna siebie i nie rzuca się na wszystkich. Więc dzisiaj w drodze do Zosi wstąpiłyśmy do parku gdzie chodziłysmy koło ludzi, rowerów, wózków, wózka inwalidzkiego, człowieka z torbą i na wrotkach. Jak ktoś się do nas zbliża to zawsze reaguje radosnym głosem głaskaniem, wygadujac różne bzdury "o jaki fajny wózek, popatrz Gajutka.... ale sympatyczny pan, niuch, niuch, no dobrze, taka grzeczna sunia, o jaka dobra, taaak, wporządku, ale fajna pani popatrz, popatrz Gajutka, głaskanko, nyzianko, ale fajnie" wszystko radosnym wysokim głosem, zachowując ciszę pomiędzy spotkaniami. Czyli generalnie żeby sunka się nauczyła że jak się zbliża ktoś lub coś to będą pieszczotki i żarełko a nie strach i ból. I całkiem dobrze nam poszło. Gajutek nawet zrobił siurku i kupkę, co na nowym miejscu nie zdarza się często. :p Zaś po powrocie od Zosi spokojnie przeszła przez osiedle, tylko kilka razy i mniej energicznie pokrzykując na kogoś. Teraz spi zewłok psi w drugim pokoju, bo miała bardzo intensywny dzień pełen wrażeń i o to chodzi. Jutro spróbujemy przejechać przystanek autobusem, a potem może też tramwajem, po jednym przystanku zobaczymy jak będzie. Już lepiej jeździmy windą, na początku Gajutek sie bał, teraz juz coraz lepiej idzie wsiadanie, więc może wsiądzie i do MPKu. Zobaczymy. Idę zobaczyć czy ten psiuk w drugim pokoju jeszcze oddycha, bo taka cisza :evil_lol: Quote
Lodigezja Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Zewłok ożył i przyszedł do mnie, może damy cos zjeść bo nie miało to nawet siły jeść po powrocie. :lol: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Urwis, ale trzeba pamietac, ze to co ona akceptuje na moim placu, niekoniecznie przeniesie sie od razu gdzie indziej, To jest pierwszy krok. Ale naprawde da sie z niej zrobic calkowicie normalnego psa. To jest jeszcze szczeniak, ona nie ma wiecej niz rok. W mieszkaniu zalozylam jej szorki i tez uczylam w zabawie, ze szarpniecie szorkami nie jest niczym strasznym, ma sie po prostu przemiescic i tyle. Na podlodze tez sie tlamsilysmy, ciagle z moja reka liczaca jej zeby. Kij od miotly zalatwila mi na zawsze - najpierw sie bala stojacego, potem przyatakowala lezacy, potem gonila, jak uciekal przed nia..., potem chwycila lezacy na plask, potem gryzla ustawiony ukosnie, potem uznala, ze przez kij to mozna skakac i nie dzieje sie nic. A ja moge biegac na czworakach z miska na glowie ubrana w przescieradlo i to tez nie jest juz straszne. Pasje do aportu ma - na placu bez wahania brala w dziob obce gryzaki. Zofia PS Joanna, przygode z MPK zacznij od wsiadania i wysiadania na petli. Quote
Lodigezja Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 Mrzewinska napisał(a): Joanna, przygode z MPK zacznij od wsiadania i wysiadania na petli. A to dobry pomysł, nie pomyślalam, tak zrobimy, pętli ci u nas dostatek :diabloti: Quote
Urwis Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Mrzewinska napisał(a):Urwis, ale trzeba pamietac, ze to co ona akceptuje na moim placu, niekoniecznie przeniesie sie od razu gdzie indziej, To jest pierwszy krok. Ale naprawde da sie z niej zrobic calkowicie normalnego psa. Wiem, że nie z każdym i nie wszędzie tak będzie się od razu zachowywać, że trzeba nad tym pracować ale i tak jest to niesamowite - praktycznie na 1 lekcji (nie licząc zapoznania) się bawi a na 4 akceptuje obcego mężczyznę, kij i dzieci. Super. Mrzewinska napisał(a): A ja moge biegac na czworakach z miska na glowie ubrana w przescieradlo i to tez nie jest juz straszne. Czy będzie może gdzieś w sieci film instruktażowy z tej sesji szkoleniowej? ;) :) Iza Quote
Ayia Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 cioteczki prosze pomozcie w szukaniu tej suni... moze macie znajomych w Łęczycy [SIZE=2]albo choc podbijajcie i rozeslijcie dalej!!: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75229 Quote
Guest Mrzewinska Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Ayia - napisalam w tamtym watku - szukajcie tez w okolicy domu tymczasowego. Urwis, moze dzis uda sie cos sfilmowac, bo dzis bedzie lekcja - "nie zjadamy obcych wchodzacych do domu, zjadamy smakole od nich". Ma przyjsc ktos z aparatem. Temat kolejnej lekcji to "nie jazgolimy na halas na schodach, bawimy sie wtedy w szukanie zwinietej skarpetki." Wczoraj byl wstep do zabawy w szukanie czegos w mieszkaniu. Gajka jest duzym przerazonym szczeniakiem, jak sie przekonuje, ze nie trzeba sie bac, uczy sie latwo. Jest o tyle latwa, ze nie przerazaja jej sygnaly ze ma zachowywac sie inaczej, nie zamyka sie po korektach, nie wycofuje sie z kontaktu. Joanna - nagrody w autobusie czy tramwaju dajesz tylko w srodku, kiedy wsiadziecie, nigdy po wysiadaniu. Chodzi o to, aby nie bala sie byc w srodku. Nagrody na zewnatrz spowodowalyby, ze bedzie rwac sie do wyjscia. Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 bardzo jestem ciekawa co wyniknie z dzisiejszej lekcji:) no i nie moge sie doczekać fotekżycze powodzenia Quote
Guest Mrzewinska Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Nauka ze moze ktos wejsc do mieszkania sie udala. Pozostanie w mieszkaniu bez opiekunki tez. No i troche czasu poswiecilysmy na spokojne chodzenie po klatce schodowej. Udalo mi sie zawiesic w sieci filmik z pierwszego spotkania szkoleniowego z Gajka http://pl.youtube.com/watch?v=YtqmBIHF-_0 Zobaczcie ile w tej dzikusce z lasu ciekawosci czlowieka i checi do wspolpracy jednak. Zofia Quote
kasia&jaga Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Suczka cudna, oby szybko znalazła domek.................... Quote
Katcherine Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Mrzewinska napisał(a):Nauka ze moze ktos wejsc do mieszkania sie udala. Pozostanie w mieszkaniu bez opiekunki tez. No i troche czasu poswiecilysmy na spokojne chodzenie po klatce schodowej. Udalo mi sie zawiesic w sieci filmik z pierwszego spotkania szkoleniowego z Gajka http://pl.youtube.com/watch?v=YtqmBIHF-_0 Zobaczcie ile w tej dzikusce z lasu ciekawosci czlowieka i checi do wspolpracy jednak. Zofia Bosski film i glowna bohaterka. Super psica. ps. psiaki w potrzebie naogol nadrabiaja ile moga te chwile zaniedbania...a juz szczyt szczescia jak czlowiek im poswieca swoj czas i zainteresowanie. Jak zaufaja ...to jakby gwiazdke dostac z nieba ;). Quote
Peter Beny Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Zofia jestem jak zawszę pod wrażeniem , twojej pracy i suni ;);) Oby znalazła cudowny dom , należy jej się :loveu::loveu::loveu: Quote
Lodigezja Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Jestem padnięta, od 19.00 Gajka nie daje mi spokoju, bawiłyśmy się przez .... 3 godziny !!! żeby się w końcu spokojnie położyła, po półgodzinnej drzemce i godzinnym spacerze, znowu fruwa po ścianach, jeżeli przyjdzie mi się z nią bawić kolejne 3 godziny to padnę. Mam nadzieję że po 1,5 godzinnych ćwiczeniach na Laluną i Danusią, da Adze spokoj wieczorem :mad: psiok łobuziok jeden. A tak w ogóle to macie tam na Partynicy jakiś stały tor agility, jak ktoś chciałby poćwiczyć z psem pomiędzy szkoleniami? Z dobrych wieści Gajutek ślicznie zostawał dzisiaj u mnie w domu sam, wchodziłam i wychodziłam chyba z 10 razy, przedłużając nieobecność, aż zostawiłam ją na 2 godz. i zabrałam moje psiaki na bieganie. Jak wróciłam to Gajutek....spał, i nawet sie nie obudziła jak weszłam :evil_lol: Coraz lepiej wchodzi nam jazda windą, a po dzisiejszym szkoleniu u Zosi, Gajka zaczeła też ładnie chodzic po klatce. Test MPK jutro z rana. Quote
Peter Beny Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 OOO, to widzę że Gajka wymagająca jest :razz::razz: No młodziutka sunia i potrzebuję zajęcia , trzymam kciuki za domek :diabloti::diabloti: Quote
Urwis Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Obejrzałam filmik, jestem w szoku (pozytywnym). To zupełnie normalny pies:crazyeye: W sumie spodziewałam się jakiegoś totalnego wypłocha, jakichś nerwowych odskoków od czasu to czasu, uszu do tyłu, jakiegoś przypadania do ziemi czegoś w tym stylu. Jest świetna i rewelacyjnie jej idzie ćwiczenie i zabawa z Zosią, a to przecież film z pierwszego treningu. Zaraz wstawiam ten filmik na psysportowe. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Zapomnialysmy zareklamowac Gajki jako bezplatnej kuracji kondycyjnej i odchudzajacej dla przewodnika...Trzy godziny zabawy co wieczor, oczywiscie po dwugodzinnym treningu, a na dzien dobry cztery godziny biegania rano. A Gajka dopiero otwiera sie na swiat. Uczy sie mozliwosci zabawy. To ze zostaje w domu, to wspaniale. Najwieksza zaleta Gajki - tak na serio - to jest to, ze chetnie bez oporu przyjmuje wskazowki co powinna robic, nie wylacza sie, akceptuje korekty. Byle bez gniewu. Byle czlowiek zachowal spokoj w srodku. I natychmiast chwalil za milimetrowe postepy. Zofia PS dzis poswiecimy czas na psychiczne zmeczenie psa w domu. Oczywiscie -szukaniem schowanych przedmiotow. Pora, by Gajka przypomniala sobie, ze ma nos. Quote
LALUNA Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 A tak w ogóle to macie tam na Partynicy jakiś stały tor agility, jak ktoś chciałby poćwiczyć z psem pomiędzy szkoleniami? Tor jest rozstawiany na kazde zajecia i chowany. Inaczej by szybko nie przetrwał bo agility ma to do siebie ze trzeba układac różne tory na kazdych zajeciach. Wiec jest dosć lekki. A ludzie przechodzący maja różne pomysły. Szczególnie z malymi dziećmi. Na pokazach musimy pilnowac bo dzieci chca robić sobie plac zabaw a dorosli im wturują. TAk ze juz nie raz sciagalismy dziecko z kładki albo palisady. Psy też jest niebezpiecznie wprowadzac bo te pierwsze razy trzeba asekurować zanim sie nie nauczy. A ludziom sie wydaje ze jak nasze biegaja to jak puszzca na kąłdke czy huśtawke to tak łatwo. A zazwyczaj tak puszczony pies spada i już ma uraz. Dlatego bez instruktora nie pozwalamy. Quote
aga-zapalka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 dziś wyjazd do/po Gajki...:) łąpówa już przygotowana -w domku miejsce także:evil_lol: Więc trzymajcie tylko kciuki żeby wszystko dobrze wyszło:p Tak sie przejmuje wyjazdem (ale w ten pozytywny sposób) że od 3 rano nie śpie;) Quote
Guest Mrzewinska Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 A ile kilogramow chcialabys schudnac przez najblizszy miesiac pracy z Gajka?;) Szesc moze byc, czy wolisz wiecej? Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 hehe ja to akurat mam z czego chudnąć...dlatego na pewno oby dwie na siebie dobrze wpłyniemy;] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.