aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 LALUNA napisał(a):No ale cos mi się nie zgadza. Belg dał Joannie spac tak długo? :crazyeye: wiesz mnie sie to też wydało podejrzane... zaczynam sie obawiać, że jednak nic z tego nie wyjdzie:-( Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Ponownie prosze, aby panie porozumialy sie bez posrednictwa internetu. BTW, gdy jeszcze pracowalam zawodowo, najczesciej w nocy, wychodzilam z psem na spacer o piatej rano, a potem spalam do poludnia. Zofia PS Amakor, jakiej pomocy konkretnie moglabys udzielic? W transporcie? Quote
LALUNA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Zosiu, Aga już sie porozumiała telefonicznie z Joanna. Teraz sobie tak tylko czekamy na decyzje;) Quote
amakor Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 [/quote] Zofia PS Amakor, jakiej pomocy konkretnie moglabys udzielic? W transporcie?[/quote] W transporcie też, nawet bardzo chętnie.:multi: Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 byłabym bardzo wdzięczna w razie gdyby zaistniała taka sytuacja :) Quote
amakor Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 aga-zapalka napisał(a):byłabym bardzo wdzięczna w razie gdyby zaistniała taka sytuacja :) Możesz na mnie liczyć:fadein: Quote
LALUNA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Taka cisza a ja tu tez jak na szpilkach siedzię, czy mam się szykowac na powitanie kolejnego belga :razz: Ja Wam wczoraj od razu dalam info, mimo iz wrócilam mokra, przemoczona i ociekajaca. Moze jakiś mały rewanżyk :cool3: Pleas, pleas pleas :modla: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No ja tez czekam, w razie decyzji na tak warto obmyslec najlepszy sposob na przekazanie. Zofia Quote
Martens Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Czytam ten watek od samego początku i tez jak na szpilach tu siedze z Wami :evil_lol: Quote
MonikaSz Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dopiero sie zalogowalam, a tu tyle w miedzyczasie sie wydarzylo. Nieustajaco trzymam kciuki za Gajke i czekam na decyzje opiekunow. Quote
Urwis Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 w sumie jednak dajmy Lodigezji spokojnie wrócić z pracy i chociaż wypić herbatę w domu. Cierpliwość jest cnotą :) Quote
LALUNA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Cierpliwość jest cnotą :smile: Ale tylko w niektórych przypadkach. :eviltong: Bo jest jeszcze madre przysłowie "co masz zrobic jutro zrób dzisiaj" :razz: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Czekajac na decyzje, chcialabym Age uczulic na jedno. Nie ma co liczyc na dzien dobry na przyjazn szczurka i malinki. Ona blakala sie w lesie i na pewno nieraz probowala polowac na wlasna lape na wszystko co male i szybko poruszajace sie. Jak zrobilby kazdy glodny pies. Wiec uwaga - nie ma mowy o swobodnych kontaktach pies- szczur. Bardzo dlugo nie ma mowy, albo wcale. Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 jakoś będą musieli sie do siebie przyzwyczaić... byle by nauczyła sie na niego nie szczekać... z resztą maniek to taki twardziel że nawet szczekania sie nie boi:) a tak na poważnie to zdaje sobie z tego sprawę i naprawdę nie naraziłabym życia mojego małego łakomczucha w międzyczasie pomyślałam sobie że pokaże wam moją wcześniejszą sunie i jej rozbrajający uśmiech:loveu: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Pokazuj zaraz i napisz, czego ja nauczylas! Uprzedzalam o apetycie na gryzonie tak na wszelki wypadek:-)) Odezwe sie wieczorem i mam nadzieje, ze jakies decyzje zapadna. Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 uwaga zdjęcia podaje linki bo nie wiem jak mam je normalnie wrzucić...może ktoś pomoże? http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6dd3edec03db1aaa.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0f6c68f67be318cf.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/90389d84d6aa5ea3.html więcej zdjęć w miare nierozmazanych nie posiadam niestety:( ale za to bardzo lubie te 3:) w tle na zdjęciach widać NASZE znaczy moje i monki miejsce:) spędzałyśmy tam każdą wolną chwilke... na zdjęciu gdzie jest strzałka to monia zaznaczona jak płynie z piłeczką w pyszczku... wiecie jaka dumna byłam z mojej panny jak przestała sie wody bać i nauczyła pływać?:) Quote
Urwis Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 [quote name='aga-zapalka'] na zdjęciu gdzie jest strzałka to monia zaznaczona jak płynie z piłeczką w pyszczku... A za nią sunie jakiś potwór z Loch Ness czy innego loch, widać wyraźnie na zdjęciu:lol: Ech,zaczynam się jednak skłaniać ku sentencji Laluny :razz: A szczurka faktycznie trzeba będzie porządnie chronić. Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Urwis napisał(a): Ech,zaczynam się jednak skłaniać ku sentencji Laluny :razz: jakiej sentencji? bo nie za bardzo wiem o co chodzi:roll: a tak na temat to ja ciągle nie mam odpowiedzi... może sie naradza? Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Urwis napisał(a):A za nią sunie jakiś potwór z Loch Ness czy innego loch, widać wyraźnie na zdjęciu:lol: a i masz racje to był prawdziwy potwór! ogromiasty rotek Spayki od którego podpatrywałyśmy jak pływa psiak:cool3: no i Moja Monia z podtrzymaniem brzucha w końcu skoczyła na głęboką wode a potem to już sama nie wiedziała kiedy zaczeła samodzielnie pływać:p a cieszyła sie całym ciałkiem kiedy wychodziła z tą piłką z wody... heh fajnie powspominać:loveu: Quote
Urwis Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Tej sentencji :) "co masz zrobic jutro zrób dzisiaj" Znaczy też ciekawa jestem, co będzie. Może Joanna musi się jeszcze naradzić z Mariolą, one dwie ratowały sunię. Ale widzę,że czujna jesteś,ciągle przy sieci i odpowiadasz po sekundzie :lol: Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 może nie po sekundzie ale cały dzień siedzę jak na szpilkach:) byłam w parku i myślałam że może jakiegoś belga może spotkam... ale chyba dziś na spacerki poszły gdzieś indziej :-( nawet mój marcin zaczyna całkiem inaczej podchodzić do suni... już wypytuje kiedy będzie i coś zagaduje o wspólnych ćwiczeniach :evil_lol: hihi mięknie a odpowiedzi jak nie było od dziewczyn tak dalej nie ma.. może Laluna mogłaby sie za mną wstawić;) Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Aga, niezaleznie od decyzji Lodigezji, moje zaproszenie niekoniecznie na teraz jest aktualne. Poznasz Raszke, zobaczysz jak pracujemy. Moze kiedys to Ci sie przyda. Jesli bedziesz mogla podrzucic komus szczurka - zapraszam, termin uzgodnimy. Jutro o 19 spotkam Gajke. Przyjdzie do mnie na kolejme zajecia. Mysle, ze wtedy juz wszystko bedzie wiadome. Zofia Quote
Katcherine Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Lodigenza ma po prostu bardzo trudne zadanie- przeanalizowanie wszystkich ''za'' i ''przeciw''. I ja doskonale rozumiem. I pamietam tymczasowy domek Unki-wyzelki ;) ... Lodigenza jest bardzo odpowiedzialna osoba- i uwazam ze danie jej czasu na podjecie decyzji to najlepsze co mozna zrobic z poszanowaniem jej osoby i tego co robi dla psow. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.