Katcherine Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Mrzewinska napisał(a):Katcherine, ja napisalam - miekka jak na belga:evil_lol: . I ta miekkosc to dotyczy checi relacji z opiekunami. :oops: widac ze w belgowych tematach ja zupelny szczypiorek. :loveu: super wiesci. Jak by bylo dobrze zeby Gajka na taka druga Zosie trafila:loveu: - co zna jezyk psi od podszewki a szczegolnie belgowy dialekt :lol: . ps. jeden taki z checiami relacji tupie za mna od 1.05....Jak ja marze zeby te uczucia choc na chwile przerzucil na TZ-ta ;) .Szczegolnie o 5 rano... Hmm Zosiu- a ja myslalam ze Belgi to wogole caly czas by tylko wpatrywaly sie we wlasciciela zeby odczytac i juz wykonac co tam dopiero zakwita w mysli. No-ze to takie pracusie 24 h/ dobe. Quote
Guest Mrzewinska Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Katcherine napisał(a): ja myslalam ze Belgi to wogole caly czas by tylko wpatrywaly sie we wlasciciela zeby odczytac i juz wykonac co tam dopiero zakwita w mysli. No-ze to takie pracusie 24 h/ dobe. Zgadza sie - ale jak wlasciciel zaniecha na sekunde myslenia, co belg powinien robic, to belgus znajdzie sobie natychmiast zajecie na wlasna lape. I to na pewno bedzie takie zajecie, ze wlascicielowi mozg sie zagotuje:evil_lol: :lol: :evil_lol: Zofia Quote
Katcherine Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Mrzewinska napisał(a):Zgadza sie - ale jak wlasciciel zaniecha na sekunde myslenia, co belg powinien robic, to belgus znajdzie sobie natychmiast zajecie na wlasna lape. I to na pewno bedzie takie zajecie, ze wlascicielowi mozg sie zagotuje:evil_lol: :lol: :evil_lol: Zofia A to teraz wreszcie zalapalam o co chodzi z Gaja...ale to czekanie na decyzje wlasciciela moze jej szybko minac jak juz tylko choc ciut ochlonie :diabloti: . ps. to jak wlasciciele belgow sypiaja? Quote
LALUNA Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Urwis napisał(a): Bo wiesz, tu wszyscy czekają na wieści, aż się ludziom ręce trzęsą z nerwów;) Pojechała czy nie, wie ktoś? :) Przyjechała, twarda zawodniczka :evil_lol: Chociaz sama zwatpiłam, bo jak się na 5 minut rozpogodziło, kilka przeszkódek wycigneliśmy to znowu lunęło i poszliśmy na spacer. POtem wrócilismy pusto, wiekszosć nie przyszła w taka pogodę, patrzymy a samotnie idzie jakies dziewcze z czerwonym parasolem. Wiec wyszło ze to Agnieszka bo nikt o zdrowych zmysłach nie wybrałby sie w taka pogodę:diabloti: Wrzucilismy Agnieszkę od razu na głęboką wodę i została przetestowana przez nasza maline. Troche za nia nie na dażała, Nikita zostawiłą ją na trzeciej pzreszkodzie, ale kto by tam za nia nadążył. :p W kazdym razie Aga psów się nie boi, nawet odgryzajacej paluszki za piłką maliny i nagradzała ja piłeczką. A ze widac ze dziewczyna ma zapał, to od razu wykorzystalismy Agę jako ładowacza do maszyny flyball, ma refleks, szybko się orientuje - wiec sie nada ;) Deszczu sie nie boi, psów sie nie boi, nie czeka az sie ja poprosi do pracy, sama się łapie za przeszkody wiec ma taka inicjatywe z własnej woli. Da rade. A myśle że spodobało się jej bieganie na agility z maliną więc będzie miała dobrze suczysko i aktywny domek. No to ja tyle, Aga jak dojedzie do domku to sama się odezwie. Zabrała sie z Daną i malina wiec jeszcze po drodze pogada sobie o maliniakach. A potem sama musi się zdeklarować coby nie było na mnie ;) Odemnie jest zielone światełko. :lol: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Katcherine napisał(a): czekanie na decyzje wlasciciela moze jej szybko minac jak juz tylko choc ciut ochlonie :diabloti: . ps. to jak wlasciciele belgow sypiaja? Czekanie na wspolprace nie mija nigdy. Im wiecej belgus pracuje, tym bardziej marzy o bezustannej pracy. Cholerny, zwariowany pracoholik. Predzej padnie trupem, niz powie, ze ma dosc. A w domu sypia sie slodziutko, idealnie. Dom jest do odpoczywania. Raszka w domu jest superkanapowcem... Drzemiacym superkanapowcem. Chyba ze przyjdzie ulubiony gosc, ktory lubi, zeby mu po glowie skakac. To juz nie odpusci, na glowe wejdzie natychmiast. Ale ten sam gosc, ktorego Raszka bez litosci udrecza w domu, dzis pomagal mi naprawiac samochod w polach, i Raszenka warowala obok aut i nie drgnela przez 40 minut. Belgusie skladaja sie z samych sprzecznosci i caly urok wlasnie w tym. Szalenie ciesze sie ze spotkania Agi z belgusiami. Jak ją chwyca za serce - to wpadla po uszy. Zofia Quote
LALUNA Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Szalenie ciesze sie ze spotkania Agi z belgusiami. Właściwie to z jednym, bo tak lało ze reszta nie przyszła. ;) Ale ten jeden i tak robił za całą reszte. I myślę ze już Age chwycił za serce. Ja bym po cichu już się rozglądała za jakas okazją do Wrocławia. A dziewczyny niech sie dogadują. Quote
aga-zapalka Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 hej ho:) właśnie wróciłam widze żeście mnie już zdążyły obgadać :p a fe plotkary :eviltong: a tak na poważnie to rasa cudo! nie mogłam za nią nadążyć!już dawno nie widziałam tak czujnego psa... i jak te psiaki wpatrzone w swoje opiekunki ;) naprawdę podziwiam to co osiągnęły przez szkolenie. TAK TRZYMAć :lol: musze sie przespać po dniu pełnym wrażeń... ale pewnie przynajmniej jedna z pań zna moją decyzje:loveu: pozdrawiam Quote
Guest Mrzewinska Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Jeszcze jeden moemnt byl dzis z Gajka bardzo belgijski. Po zajeciach schodzila z placu na luznej smyczy, podeszla obwachac moj plecak, bez wahania wsadzila mordke do srodka i wyciagnela stamtad smycz Raszki... Czyli jest ciekawska i umie byc samodzielna. Smycz pachnącą obcą psicą wziela w dziob samorzutnie. To znaczy ze za chwile moze aportowac szklanke, widelec i jajko tez. Zofia Quote
Katcherine Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 :evil_lol: moze chciala sobie wziac pamiatke z zapachem kolezanki ktory mowil jej ze ta smycz to przyjemnosc bycia z wlasna pancia. ps. bokserka babci ktora jako pierwsza przygarnelam przed Gryfem, zazdrosna o niego bardzo (po 12 latach nadal) w poczatkach koegzystencji rodzinnej zezarla Gryfowi w trakcie wizyty skorzany kaganiec...Gryfowi bardzo sie to podobalo, poniewaz nie darzyl szczegolna sympatia tego przyrzadu. Quote
LALUNA Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 widze żeście mnie już zdążyły obgadać :p No bo widzisz że za moment by relanimum musieli co niektórzy brać. :lol: bez wahania wsadzila mordke do srodka i wyciagnela stamtad smycz Raszki... Prawdziwy belg :evil_lol: Czyli przespać się, ochłonać z wrazeń i jutro odpowiedzialna decyzja ;) Quote
aga-zapalka Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 hej dziewczyny ja jestem zdecydowana...ale mój chłopak boi sie że go zje:) Quote
LALUNA Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 aga-zapalka napisał(a):hej dziewczyny ja jestem zdecydowana...ale mój chłopak boi sie że go zje:) Bez przesady, widziałaś malinę, jaka chuda, dużo nie je, wiec na raz i tak nie rady. :diabloti: A chłopak sie przyda do socjalizacji. A zreszta jak się boi, to i dobrze, będziesz miała większą władzę :eviltong: Quote
Urwis Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 LALUNA napisał(a):Przyjechała, twarda zawodniczka :evil_lol: Hehe, no, jak przeczytałam, że przyjechała, to już mruknęłam pod nosem "twarda zawodniczka" a potem doczytałam, co napisałaś :lol: LALUNA napisał(a): Wiec wyszło ze to Agnieszka bo nikt o zdrowych zmysłach nie wybrałby sie w taka pogodę:diabloti: No to do maliniaka się chyba nada:evil_lol: LALUNA napisał(a): A potem sama musi się zdeklarować coby nie było na mnie ;) Odemnie jest zielone światełko. :lol: Jaki to był świetny pomysł, żeby poprosić Cię o pomoc, popatrz, jak trafiłaś;) Aga, chłopakiem się nie martw, jak go zje, to znajdziesz sobie nowego;):evil_lol: a jeśli jednak nie zje to... LALUNA napisał(a): A zreszta jak się boi, to i dobrze, będziesz miała większą władzę :eviltong: Znów mnie wyprzedziła:lol: A w ogóle coś dzisiaj tak myślałam, że dobrze pójdzie, jakiś miałam taki przebłysk. Będziecie mieli belgowe osiedle we Wrocławiu chyba? O ile dobrze zrozumiałam - Nikita, gronek Rufus i czyżby Gajka? Quote
LALUNA Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 O ile dobrze zrozumiałam - Nikita, gronek Rufus i czyżby Gajka? No belgów to mamy wiecej. Jest jeszcze Lucyna matka Nikity, nowy nabytek właścicielki Lucyny- 6 miesieczny młokos, do tego od czasu do czasu nawiedza nas Niko - brat Nikity. Trochę się robi belgowo ale nie dopuszczamy do zbytniej przewagi i wyrównujemy borderami :diabloti: jak go zje, to znajdziesz sobie nowego;-):evil_lol: Też o tym pomyślałam ale nie chciałam przestraszyc chłopaka, bo moze czyta :evil_lol: No to jak z transportem? Szukamy ? :cool3: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dobra, troche realniej. Aga, porozum sie z opiekunkami. Chlopaka koniecznie wez na zajecia do Laluny. Bo Gajka boi sie mezczyzn, i nie moze byc ukladu, ze obie strony sie boja. Jesli chlopak Agi przekona sie, jak fajnie z psem pracowac - mina obawy, a to podstawa do prawidlowych kontaktow. Byc moze Aga pisala zartobliwie o swoim chlopaku, ale ja takie sygnaly traktuje bardzo, bardzo na serio. Obawa przed psami, w jakis sposob na ogol wpojona w dziecinstwie, utrudnia potem zycie. Najlepszy sposob to zawarcie znajomosci z pewnym, wyszkolonym psem, przekonanie ze, ze pies reaguje na sygnaly czlowieka. Laluna pokaze chlopakowi jak psa dotykac pewnie, jak dotykac nie nalezy, nauczy zasad kontaktu, tonu glosu, nagradzania i tak dalej. Jesli opiekunki uznaja, ze Gajce i Wam bedzie razem dobrze - bedziemy myslec co z transportem. Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 mój chłopak teraz wyjeżdża na 3 miesiące ...i sęk w tym że on sie boi, że jak wróci to zastanie w domku psa morderce :evil_lol: bo on sie psów nie boi..bardziej są mu obojętne...poza tym jest zazdrosny o czas jaki poświęcam psiakowi:) będzie dobrze no i na pewno zabiore go na pokaz posłuszeństa...a jak wróci to będzie miał pokaz u siebie w domu:lol: bo widze już że powoli mięknie...:p Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No to Twoj chlopak bedzie mial pewnosc, ze majac Gajke nie obejrzysz sie podczas jego nieobecnosci za innym chlopakiem, czasu zabraknie, a ona tych innych zreszta zje. Zofia Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 hehe święte słowa:) no mam szczerą nadzieje,że czasu to na nic-poza Gajką nie będę miała:loveu: Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 to jak dziewczyny? oddacie adze-gajke?:cool1: Quote
LALUNA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Widze spac nie mozecie :eviltong: Lodigezja napisał(a):Aga-zapałka, jeżeli zdecydujesz się na maliniaka, to napisz nam coś o sobie. Gajka jest pod moją i Doroty opieką, dzwoń jak tylko będziesz chciała wiedzieć coś więcej o Gajce, mój komórkowy 0692 333 197, stacjonarny 012 358 385 1. Joanna Aga chyba musisz zadzwonić do Lodigezji( Joanny) i ostatecznie się dogadaj z Joanna coby wszystko omówić.;) Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 dzwoniłam już...obudziłam ją::) czekam na odpowiedź... Quote
amakor Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dziewczyny, Aga trzymam kciuki, żeby się udało :lol: jakby co to służę pomocą :evil_lol: Quote
aga-zapalka Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 ... nie moge tak czekać bezczynnie aż padnie wyrok... dadzą nie dadzą.... czas mi sie strasznie dłuży... a pewnie mam z góry u Joanny minusa za budzenie jej rano:placz: paranoja... Quote
LALUNA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 aga-zapalka napisał(a):... nie moge tak czekać bezczynnie aż padnie wyrok... dadzą nie dadzą.... czas mi sie strasznie dłuży... a pewnie mam z góry u Joanny minusa za budzenie jej rano:placz: paranoja... Hmmm moze mysli ze ta rozmowa jej sie śniła :razz: No ale cos mi się nie zgadza. Belg dał Joannie spac tak długo? :crazyeye: Quote
Guest Mrzewinska Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dogadajcie sie Panie bez posrednictwa internetu, bezposrednio. I prosimy o informacje o decyzji. Zofia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.