Betbet Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Dzisiaj wracając z uczelni zauważyłam leżącego na środku chodnika kota. Nie wyglądało to naturalnie-masa ludzi, a ten leży. Równocześnie ze mną podeszła do niego jakaś dziewczyna. Kot miał liczne rany na głowie, pyszczku, ale nie wyglądały na świeże. Sprawdziłyśmy czy może chodzić- owszem ,ale mocno kuleje na przednią łapę. Nie miałyśmy jak go zabrać, przyniosłam karton z pobliskiego sklepu, ale uciekł z niego w krzaki. Obława trwała 2 godziny, załatwiłśmy samochód, udało się go dorwać i ta dziewczyna (Magda) zabrała go z chłopakiem do weterynarza. Mają zrobić mu zdjęcia i mi wysłać. Wet dał mu jakiś zastrzyk, powiedział, że to nie są świeże rany. Kot na jedno oko nie widzi, na drugie może też oślepnąć. Nie wiem jak mu szukać domu, Magda będzie go miała te kilka dni dpóki będzie miał podawane zastrzyki. Potem...nie chcę myśleć... Pomóżcie znaleźć dla niego jakiś tymczas, proszę! Jest milutki, nie drapał gdy go złapałam i podniosłam. Tylko ma takie starszne oczy, jakby mu zaszły tkanką...:placz::placz::placz::placz::placz: Nie chciałam takiego prezentu dzisiaj na urodziny:placz::placz::placz: Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 jest młodym kotkiem, ma kilka miesięcy...stan jego oczu to zapalenie spojówek i czyjeś zaniedbanie...:( Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 jejku bidulek :( prosimy o pomoc ps irma mi na mysl przychodzi, moze jest w stanie cos poradzic Quote
Hund Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Biedna kicia !! Nie moge pomóc ale podnoszę!! POMOCY!! Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 irma chyba wlasnie w Gdansku mieszka, pomaga juz dlugo na wielu forach, tu i na miau.. dlatego o niej pomyslalam napisz do niej Quote
wandul 66 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 kot może miec nieleczony koci katar , moze po antybiotyku mu przejdzie!!! Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 czekam na zdjęcia z domu tymczasowego i na info o porzebiegu leczenia w najbliższych dniach. jedno jest pewne. nie mogą go zatrzymać na dłużej. Quote
wandul 66 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 trzeba będzie porobic fotki i wstawić w net , jak młodziutki kotek , to powinien szybko znależc domek!!! Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 dodałam zdjecie na pierwszej stronie. niestety dom tymczasowy jest tlyko do jutra. potem kot zostanie odwieziony do schroniska, gdzie zapewnie go uśpią...ja nie wiem czy jego da sie ratować, skoro wet go skazuje na ślepotę...:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 zaloze blizniaczy watek na miau prosze, nie oddawajcie go do schroniska! Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 nie widze pierwszego zdjecia... watek na miau http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2230823#2230823 Quote
wandul 66 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 a nie możecie go wsadzić do kontenerka i choc w piwnicy potrzymać? Quote
irma Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 gdzie jest ten kot tylko go do schronu nie dawajcie u którego weta był - kto go leczy jutro postaram się znaleźć mu tymczas więc mam nadzieję, że do jutra ma gdzie mieszkać Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 mam nadzieje ze Betbet jeszcze dzis wroci na dogo, nie zostawila na siebie namiarow... Quote
Hund Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Bidulek :( nie mogę znieść myśli że trafi do schrnu ...POMOCY!! Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 wici rozpuszczone, mam nadzieje na dobre zakonczenie Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 wróciłam. przepraszam,starałam się choć 1 drinkiem obejść swoje urodziny, ale sprawa kota nie daje mi spokoju o wecie itp dowiem się dopiero jutro, ponieważ kota zabrała Magda, którą poznałam ślęcząc nad nim i czekając na samochód (jej chłopak podjechał, złapali go i zabrali do siebie). jutro będę dzownić żeby może mi go podwieźli. potem bedę prosiła o ratunek irmę. on u mnie właściwie nie powinien być ani sekundy. właścicielka mieszkania mieszka ze mną i ostatnio na psa na tymczasie się jakoś zgodziła, ale chorego kota nie przyjmie... acha no i wg mnie to definitywnie samiec, bo jak leżał no to mogłam ocenić śmiało jakiej jest płci... Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 wiecie, ja bym z nim prędzej na balkonie nocowała niż go zawiozła do schronu, ale czasem ejst tak, zwłaszcza jak się mieszka na stancji, że po prostu no nie ma możliwości... piwnicy nie mamy, tzn mamy ale nikt nie wie gdzie i nigdy nie było kluczy do niej:( Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 potrzebuje odpowiedzi na pytania: Czy jest na coś chory oprócz oczu?? Jaki jest jego wiek?? U jakiego weterynarz byli?? Quote
Betbet Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 odpowiedzi dopiero jutro. niestety telefon Magdy milczy jutro zadzwonie i wypytam o wszystko, tylko nie wiem czy z rana ona nie ma zajec, bo to na 100% studentka Quote
Jola_K Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ok, postaraj sie dowiedziec wiecej, na miau prosza o te informacje trzymam kciuki za kitka Quote
Betbet Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 wyrwałam dzisiaj jak poparzona z łóżka, bo przyszła odpowiedź smsem dzwoniłam do Magdy: oczywiście strasznie przywiązują się do Homera i powoli rozważają taką decyzję, że jeśli kot nie znajdzie STALEGO domu to zostanie u nich chyba że całkiem oślepnie. weterynarz poradził wtedy go uśpić, ale ja prosiłam żeby najpierw skontaktowała się ze mną i nie usypiała go ot tak hop siup. u weterynarza byli na Jasieniu dziś jadą do Pruszcza kot ma kilka miesięcy oprócz oczu, ranek i łapy nie jest na nic chory i ma uszy w zadziwiająco dobrym stanie(jak to określił wet) nie sprawia im kłopotu, jest bardzo przytulaśny i ciągle śpi jak narazie Dzięki temu zyskujemy więcej czasu na znalezienie mu stałego domu, a być może zdecydują jednak, że Homer zostanie z nimi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.