t_kasiek Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 i co z tym starszym bernardynem ?? jaki jest jego stan zdrowia :( Quote
ANETTTA Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 MARKa na twojej stronie o adopcje bernardynów wkradł sie jakiś bład dlaczego piszesz pabianice lódz a obejrzec mozna psa w chorzowie ??????? a tu gdańsk przecież to fotka naszego mEDERKA najpiękniejszego a poniżej tego anonsu jest oferta mederka zabia wola itd o co tu chodzi Gdańsk Bernardyn – pies Wiek: ok. 1,5 roku Ten piękny młody pies czeka na nowych, odpowiedzialnych opiekunów w gdańskim schronisku. Jest troszkę nieufny w stosunku do obcych, choć wykazuje zainteresowanie odwiedzającymi. To młody pies, który potrzebuje socjalizacji i kontaktu z człowiekiem, żeby właściwie ukształtować jego charakter. KONTAKT: Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt ul. Przyrodników 14 80-298 Gdańsk - Kokoszki tel. (058) 522-37-80 Quote
Marka Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 ANETTTA napisał(a):MARKa na twojej stronie o adopcje bernardynów wkradł sie jakiś bład dlaczego piszesz pabianice lódz a obejrzec mozna psa w chorzowie ??????? Choć być może wygląda to tak, jakbym robiła te wpisy pod wpływem jakichś substancji odbierających rozum, to zapewniam jednak, że nie ma w tym (niestety) nic sensacyjnego - widocznie materiał posypał się podczas transferu aktualizacji - co niestety się zdarza i wie to każdy, kto tworzy takie strony. Poza tym sensowniej jest dać znać w takim przypadku na maila lub PW - nie przeglądam wszystkich wątków dogomanii codziennie i nie mam szans odpowiednio szybko zareagować :cool3: Dzisiaj postaram się naprawić ten folder. * * * DOPISEK: napisy już poprawione - zdjęcia są OK (jeśli masz jakieś przekłamanie to widocznie musisz wyczyścić pamięć CASHa lub po prostu kazać swojemu komputerowi "odświeżyć" stronę). Quote
ANETTTA Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 OK JUZ SIE WSZYSTKO ZGADZA POZDRAWIAM DOMKI DLA NASZYCH PIEKNOŚCI :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: PILNIE POSZUKIWANE :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Natussiaa Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 Więcej fotek Bernardynów: MA DOM !!! :):) Ten starszy... (Te łyse placki ) nie lubi gdy podchodzi się do kojca gdy je... Quote
Agnes B. Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Bidulki hopają do góry... Co sobie o tym biednym 8mio latku przypomnę to łezka mi się w oku kręci... A przygarnąć nie mogę:placz: Quote
Agnes B. Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Halo halo co tu tak cicho...:mad: Haker11 podsunęła (podsunął?) pomysł o hoteliku... Ale ja zielona jestem:placz::placz::placz: Natussiaa ratuj! Quote
Dea Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Ludziska podnoszę! Co z tym starszym, ile za hotelik by wzięli? Podleczyć go trzeba... albo DT? Quote
ANETTTA Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 MLODSZY MA WIEKSZE SZANESE NA DOMEK A STARSZEMU \NALEZAŁOBY POMÓC:placz: TAKA BIDULKA Quote
Natussiaa Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Po młodszego miał się ktoś zgłosić, ale nie wiem co z tym starszym:-(:shake:. Może ktoś obeznany by wiedział ile za hotelik i gdzie jest najbliższy. Ale wydaje mi się że chorych psiaków nie biorą do hotelu.:shake::-( A ten starszy jest raczej na coś niestety chory....:-( Quote
Dea Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 No tak:-( Niestety jak się okaże, że to nużyca albo grzybica to go nie przyjmą do hotelu... potrzebny DT żeby go leczyć. Jaki jest jego stan psychiczny? Czy w razie znalezienia mu gdzieś miejsca jest szansa na jakieś wpłaty miesięczne na niego? Quote
Marka Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 [quote name='Natussiaa']Ten starszy... (Te łyse placki ) nie lubi gdy podchodzi się do kojca gdy je... to pachnie agresją na tle własności + agresja w stosunku do innych zwierząt = ten pies to nie jest łagodny duży misio - to raczej zupełnie niezsocjalizowany, nie wychowany i źle traktowany molos, czyli trudny przypadek niestety :cool3: a tu dodatkowo choroba nie wpływa niestety pozytywnie na jego samopoczucie i zachowanie... czy on jest w ogóle leczony w schronisku..? Quote
Natussiaa Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Marka napisał(a):to pachnie agresją na tle własności + agresja w stosunku do innych zwierząt = ten pies to nie jest łagodny duży misio - to raczej zupełnie niezsocjalizowany, nie wychowany i źle traktowany molos, czyli trudny przypadek niestety :cool3: a tu dodatkowo choroba nie wpływa niestety pozytywnie na jego samopoczucie i zachowanie... czy on jest w ogóle leczony w schronisku..? Nie wiem czy jest leczony w schronisku:shake: Quote
Agnes B. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Napisałam do schroniska co to za chorubsko go dopadło... Czekam na odpowiedź. Gdy tylko ją uzyskam naturalnie od razu daję znać:razz: Quote
haker11 Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 To czekamy z niecierpliwoscia na wieści o psiaku! Quote
t_kasiek Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 trudny charakter, ale to nie znaczy, że jest nie do przeskoczenia....w Krakowie był taki mieszaniec bernardyna chyba z kaukazem (nie jestem pewna) i niewiele osób dawało mu szanse na dom. Rzucał sie po siacie jak tylko ktoś koło niego przechodził. Jednak jest już w domu od ponad 2 miesięcy (a na dodatek w tym samym czasie znalazły się 2 osoby, które chciały go adoptować)....więc w tej kwestii nie należy tracić nadziei. Jeśli pies poczuje, że od człowieka go nic złego nie spotka to myślę, że po jakimś czasie jest w stanie znowu zaufać.....tylko nie wolno mu zabierać tego, co należy już do niego np. miseczka itp. Quote
Agnes B. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Jest źle:placz::placz::placz: "Berni ma nużycę skóry, był spryskany i dostał zastrzyki na dzień dobry... Na razie poprawy nie ma, wiadomo - takie leczenie niestety potrwa i obawiam się że nikt go nie będzie chciał. Oprócz łapek ma jeszcze łyse uszy." Taką otrzymałam wiadomość... Ratujmy Go! Quote
t_kasiek Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 a czy zbiórka pieniążków jakoś pomoże ?? bo do hoteliku go zabrać nie da rady....a DT ??? tylko gdzie ?? :( Quote
Agnes B. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Myślę, że gdyby znalazł się DT to wsparcie finansowe też by się znalazło, tzn. jakiś bazarek, sama w miarę możliwości przelałabym trochę pieniążków. Cytuję ze strony schroniska: "Do 14 dni od adopcji nowy właściciel zwierzęcia ma prawo do bezpłatnych oględzin przez lek.weterynarii na miejscu w schronisku oraz ewentualnego leczenia - gdyby była taka potrzeba." Według mnie znalezienie mu DT to najważniejsze w tej chwili. W DT będzie mógł spokojnie się wykurować i dojść do siebie. Tylko gdzie? Kto przygarnie chorego bernardyna? Ważne!!!:placz: Quote
Dea Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Dokładnie, DT pilnie potrzebny!!! W schronisku są marne szanse na wyleczenie, tu potrzebna jest higiena, i dobre odżywianie. Akurat leczę pieska, którego wyciągnęłam ze schronu z nużycą właśnie. Siedzi u znajomych na DT, więc coś wiem o tym. Szukamy DT. Leczenie w zależności od zaawanasowania trwa minimum miesiąc, półtore,. a czasami i pół roku, ale jeżeli to tylko uszy i łapy to nie za dużo, niestety może postępować... Koszt to 20 zł za kąpiel i 20 złotych za zastrzyk, jedno i drugie raz w tygodniu. W Cieszynie akurat tyle biorą. Plus dobre jedzenie, i dieta wysokobiałkowa - ścięte białko jajka, biały ser, oraz witaminy i biotyna. Quote
Agnes B. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Dea z nieba nam spadłaś:modla: Natussiaa zmień proszę tytuł wątku na jakiś makabryczniejszy z pilną prośbą o DT DT PILNIE POTRZEBNY!!! Quote
Dea Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 A na razie póki szukamy jest szansa, żeby go w schronie dokarmiać i leczyć? Quote
Agnes B. Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Leczony jest, z dokarmianiem nie wiem:shake: Dopytam o wszystko i dam znać;) Quote
haker11 Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Co to za leczenie w schronie?! Kurczę co by tu zrobić??!! Trzeba mu jakoś pomóc, tylko jak!? Trudno będzie znaleść dt dl chorego psa! O ile się orientuję to nużyca jest zaraźliwa tak? Czyli w grę wchodzi dom bez zwierząt! Quote
ANETTTA Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa panujaca nam EMIR moze by nam pomogła :placz: moglibyśmy sie skladac na leczenie i jedzonko jests nas tak duzo osob napewno czesc z nich by sie zdeklarowała na pomoc a pies miałby dach ....domek .....i najważniejsze leczenie ........a potem moze znalazł by sie dom na stałe :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:pomóżmy biedakowi :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:co możemy jeszcze zrobić :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.