Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Giloska, była pięknym kotkiem, a dokładniej kicią... Naszą najukochańszą.
Pisząc naszą miałam na myśli moją rodzinę. Była z nami jakieś 4 lata... Miała piękne, żółte oczy. Nazwaliśmy ją tak, ponieważ od zawsze miała problemy z noskiem, inaczej mówiąc, miała zwykły, ciągły katar :lol: Lubiła ludzi, łasiła się.
Niestety... zginęła śmiercią okropną. Dokładniej, została rozszarpana przez psa.
Na SWOJEJ posiadłości, broniła SWOICH dwóch maluszków, które aktualnie zostały bez mamusi.... na szczęście jest jeszcze jedna kotka z mlekiem, tak wiec na pewno przygarnie 6 dniowe maluchy.
Wszystko to wina psa. Psa sąsiadki-ciotki. Który NIEPROSZONY wtargnął na posesję moich dziadków i zaatakował. wszystko to działo się na oczach właścicielki kici, mojej drugiej cioci, która nic nie mogła zrobić, choć próbowała... jaki to musiał być straszliwy ból...:-(
Teraz gdy spojrzę na maluchy, które mają oczy po matce, czuję ucisk. A tak naprawdę, to nigdy nie myślałam, że aż tak ją... kochałam.?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...