weszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 kinnga napisał(a):Śliczna jest ... szkoda że ja mam tak daleko do Łodzi bo mogłabym ją przygarnąć dopóki nie odnajdzie właścicieli... >.Gonia.<;5476736 napisał(a):Ona jest słodka!Moja mama marzy o takim psiaku.Szkoda że to tak daleko bo chętnie zrobiłabym jej prezent! Marzyć to jedno, a chcieć i móc to drugie. Czy to na poważnie? Bo jeśli tak to wizyta przedadopcyjna i organizujemy transport - tylko gdzie? auraa napisał(a):Jeśli nie znajdzie właściciela, a ktos ją podrzuci do warszawy, mogę ją zabrać na kilka dni. Z jakich jesteście miast??? Może udałoby się suczkę dotransportować??? Oczywiście po uprzednim sprawdzeniu waszych domków Quote
auraa Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ja poważnie. Sunia musi znależć dobry domek, Ja mogę ją przetrzymać. Mam dwa małe wykastrowane pieski i dwa koty. Sunia też jest malutka i lubi koty.Jeśli nie może dłużej zostać tam gdzie jest to zapraszam:lol: Będzie jej u mnie dobrze. Quote
AnkaG Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Weszka - auraa napisała, że do Warszawy trzebaby podrzucić . Z Łodzi do Warszawy niedaleko. Może ktoś mógłby ją zawieźć? Quote
weszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A sorki nie doczytałam :oops: No to do Warszawy nie tak daleko. Tylko że auraa napisałaś że na kilka dni... to może być trochę krótko. Co potem jeśli tymczas się przedłuży? Quote
enia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Auraa dzieki cioteczko!!!!!:multi: to teraz transport trzeba kombinować z Lodzi. Quote
auraa Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 sunia na pewno szybko znajdzie domek, więc myślę, że to będzie kilka dni. Moze jej jednak ktoś szuka. Quote
weszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 W takim razie łódzkie i warszawskie cioteczki spróbujcie załatwić transport maleństwa... Quote
auraa Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ciotki, znikam. Zastanówcie się co i jak. Będę ok.17. Quote
iberia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Właśnie rozmawiałam z mężem i chcemy ją dla siebie!Oczywiście zapraszamy na wizytę przedadopcyjną!Potem też!Powiedzcie tylko kiedy!Zapraszamy!Już się doczekać nie możemy!Mieszkamy w Rumi!Wiem że to kawał drogi ale może uda się załatwić transport!Pozdrawiam! Quote
Kar0la Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Zadzwoniłam do kuzynki no i dowiedziałam się ... :madgo: Suni raczej nikt nie szuka, a nawet jeśli to lepiej by do byłego domu nigdy nie trafiła. Okazało się, że sunię przyprowadził do domu syn tej dziewczyny u której jest sunia. To kolega ze szkoły syna mojej kuzynki. Chłopak napierw powiedział matce, że znalazł sunię na ulicy, ale potem pod delikatnym naciskiem przyznał się, że sunię zabrali z patologocznej rodziny. To niestety nie jest najlepsza okolica w Łodzi. Suńka przeszła małe piekło. Podobno chłopcy widzieli już wcześniej jak sunia była wyrzucana na ulicę by nie przeszkadzała w "imprezie". A to centrum Łodzi, betonowe podwórko przy ruchliwej ulicy. Biegała sama po ulicy, była też bita, bo piszczała, sikała w domu... To mała radosna i bardzo żywa sunia. To podobno bomba radości, a przeszła już tak wiele. :-( Jutro najprawdopodobniej kuzynka przywiezie ją do mnie na trochę, więc obejrzę sunie osobiście. Sunia była u weta. Podobno jest zdrowa, a ta łapka to najprawdopodobniej wynik potrącenia przez samochód lub wypadnięcia z okna, bo taką wersję chłopcy też słyszeli, ale nie wiem czy jest prawdziwa.:roll: Tak czy inaczej sunia pilnie szuka nowego domu. Obiecałam dziewczynie, że w ciągu kilku dni ją zabiorę. Prosiłam by jej nikomu nie oddawała. Jeśli jednak nie znajdzie się chociaż tymczas to nie wiem co zrobię.... Auraa suńka podobno jest śliczna i myślę, że domek szybko się znajdzie, ale może być różnie. Sunia podobno jak zostaje sama to piszczy, w końcu to jeszcze szczeniak, pewnie może też niszczyć. :roll: Tam podobno starali się jej nie zostawiać samej... Nie chcę nikogo "wpuszczać w maliny", napisałam jak jest. Quote
iberia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Ja nie pracuje tylko zajmuje się domem więc sama nie będzie zostawała.Naprawdę bardzo chcemy się nią zająć!Zgadzamy się na wszystko! Quote
AnkaG Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 To już coś więcej wiemy. :-( Biedne maleństwo. Gdyby Gonia się zdecydowała na adopcję i byłby transport to dorzucę się na paliwo. Quote
AnkaG Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Gonia - Huuraaa! :multi: Pisałyśmy w tym samym czasie. Quote
Kar0la Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Wysłałam Goni PW. Trzeba wszystko przemyśleć na spokojnie. Jakby co to ja w czerwcu prawdopodobnie będę przejeżdżać przez Rumię, ale to dopiero za trzy tygodnie... Quote
AnkaG Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 To ja trzymam kciuki żeby wszystko poszło dobrze. Quote
Neris Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 W razie czego to ja mam domek dla sznupka. Pani całe życie miała olbrzymy, teraz jest nieco starsza i wolałaby mniejszego sznaucerka. Interesowała się moją Sarą z Radomia, ale ona ma juz dom. Quote
weszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 No właśnie? Czy któraś cioteczka coś skombinowała z transportem? I co u suńki? Quote
weszka Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Neris napisał(a):W razie czego to ja mam domek dla sznupka. Pani całe życie miała olbrzymy, teraz jest nieco starsza i wolałaby mniejszego sznaucerka. Interesowała się moją Sarą z Radomia, ale ona ma juz dom. To by było wspaniale! Quote
Kar0la Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Przepraszam, że się wczoraj nie odzywałam,miałam masę zajęć. Na razie jeszcze nic nie postanowiłam. Właśnie czekam na kuzynkę, ma do mnie pilną sprawę, a przy okazji przywiezie pokazać mi suczkę, bo ja dzisiaj nie mam możliwości wyrwać się z domu. Obejrzę sunię, a potem zobaczymy. Okaże się ile w niej sznaucereczki i czy nadal będą chętni. Neris a ten domek w Warszawie? Quote
AnkaG Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Koniecznie zrób fotki to pooglądamy czy to 100% sznaucera. Mój syn jak wczoraj zobaczył zdjęcie: " no pewnie, ze to sznaucer ". ;) Ale na pewno to powiem jak zobczę inne fotki. Karola - ja się tak jeszcze zastanawiam - jeśli to takie szemrane towarzystwo ją miało to czy oni nie ukradli jej komuś ... Quote
Kar0la Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Aniu bardzo możliwe, że ją komuś zwinęli. Tylko, że jeśli by wiedzieli, że to sznaucer to pewnie by ją sprzedali, a nie traktowali jak zbędny mebel. Chłopcy ją podobno znlaźli jak biegała sama po ulicy, ale widzieli ją już wcześnie jak ci ludzie ją traktują, więc ją po prostu złapali i zabrali. Jak przyjdzie kuzynka to jeszcze wypytam dokładniej. Teraz muszę uciekać. Odezwę się później. Goniu później Ci odpiszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.