Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i jak Was dziewczyny nie kochać?:loveu: :loveu: :loveu: WSZYSTKICH:loveu: :loveu: :loveu:

Dziś przed wieczorkiem wybralismy się na pierwszy wspólny spacer.Tato mój prowadził Sabę - szła dostojnie, tuż przy nodze, gdy tato się zatrzymywał, ona także - no rewelacja :crazyeye: .A tamto półdiablę :evil_lol: - lepiej nie mówić.Ciągnęło mnie za sobą,że ledwo mogłam ją utrzymać i nadążyć. Oj- trzeba by się przeszkolić, a potem ją troszkę nauczyć zachowania.
ale to nie ten wątek:lol:
Otóż spacerowaliśmy wokół zalewu, w dosyć wysokiej trawie i "dziewczyny" na jakiś czas straciły sie z oczu. Kiedy się ponownie zobaczyły -okazały oznaki zadowolenia.Uśmiechnęły sie (ogonkami) i polizały sobie pyszczycha :multi: NAPRAWDĘ:loveu:
żeby już po chwili...
Nie, nie - nie jest już źle.
To jeszcze może nie sympatia,ale tolerancja?;)

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czyli już mamy zaczątki siostrzanej milości:cool3:
na razie się kochają tylko poza terenem domu ale niedlugo na pewno przestaną rywalizować o Twoje względy także w nim, mówię Ci beda spaly w jednym koszyku jak nic;)

Posted

Miriam48 napisał(a):
No i jak Was dziewczyny nie kochać?:loveu: :loveu: :loveu: WSZYSTKICH:loveu: :loveu: :loveu:

Dziś przed wieczorkiem wybralismy się na pierwszy wspólny spacer.Tato mój prowadził Sabę - szła dostojnie, tuż przy nodze, gdy tato się zatrzymywał, ona także - no rewelacja :crazyeye: .A tamto półdiablę :evil_lol: - lepiej nie mówić.Ciągnęło mnie za sobą,że ledwo mogłam ją utrzymać i nadążyć. Oj- trzeba by się przeszkolić, a potem ją troszkę nauczyć zachowania.
ale to nie ten wątek:lol:
Otóż spacerowaliśmy wokół zalewu, w dosyć wysokiej trawie i "dziewczyny" na jakiś czas straciły sie z oczu. Kiedy się ponownie zobaczyły -okazały oznaki zadowolenia.Uśmiechnęły sie (ogonkami) i polizały sobie pyszczycha :multi: NAPRAWDĘ:loveu:
żeby już po chwili...
Nie, nie - nie jest już źle.
To jeszcze może nie sympatia,ale tolerancja?;)



tak tak ja potwierdzam ,że sabula pieknie chodzi na smyczy, niejeden pies mógły brac przykład..;-)) jest niesamowicie subtelną sunią....
napewno wszystko bedie ok.. życze wam wszystkiego naj naj .. ale niewiere w jakiekolwiek problemy z Saba - bo to pies chyba idealny.

Posted

Miriam48 napisał(a):
No i jak Was dziewczyny nie kochać?:loveu: :loveu: :loveu: WSZYSTKICH:loveu: :loveu: :loveu:

Dziś przed wieczorkiem wybralismy się na pierwszy wspólny spacer.Tato mój prowadził Sabę - szła dostojnie, tuż przy nodze, gdy tato się zatrzymywał, ona także - no rewelacja :crazyeye: .A tamto półdiablę :evil_lol: - lepiej nie mówić.Ciągnęło mnie za sobą,że ledwo mogłam ją utrzymać i nadążyć. Oj- trzeba by się przeszkolić, a potem ją troszkę nauczyć zachowania.
ale to nie ten wątek:lol:
Otóż spacerowaliśmy wokół zalewu, w dosyć wysokiej trawie i "dziewczyny" na jakiś czas straciły sie z oczu. Kiedy się ponownie zobaczyły -okazały oznaki zadowolenia.Uśmiechnęły sie (ogonkami) i polizały sobie pyszczycha :multi: NAPRAWDĘ:loveu:
żeby już po chwili...
Nie, nie - nie jest już źle.
To jeszcze może nie sympatia,ale tolerancja?;)



tak tak ja potwierdzam ,że sabula pieknie chodzi na smyczy, niejeden pies mógły brac przykład..;-)) jest niesamowicie subtelną sunią....
napewno wszystko bedzie ok.. życze wam wszystkiego naj naj .. ale niewierze w jakiekolwiek problemy z Saba - bo to pies chyba idealny.

Posted

No i co Wy na to ostatnie zdjecie?
Bo ja :multi: :multi: :multi:

Ale wczoraj wieczorem zupełnie niespodziewanie doszło do nieporozumienia. Nie zauważyłam dlaczego, bo właśnie wychodziłam z kuchni, one zostały, zgasiłam światło i nagle usłyszałam skowyt Sari.Natychmiast wróciłam, i... oto co zobaczyłam:
Sari miała głowę "sprowadzoną do parteru" - przyciśniętą do podlogi łapą Saby, a że łapuchnę ma niezłą (taką mniej wiecej jak u lwicy)... :lol:
Biedna Sari była chyba nieźle przestraszona, bała się ruszyć i już nie płakała, tylko tak stała nieruchomo i trzymała tę głowę, bokiem położoną na podłodze, pod wielką łapą Saby.
Nie powinnam z tego żartować - biedna Sari przeżywa stres,ale to tak śmiesznie wyglądało. Saba jej nic nie robiła - po prostu chyba dała jej tylko do zrozumienia, że nie wolno podskakiwać ( czyt.podszczekiwać;) )
A te buziaki to już dzisiaj po tym zajściu:lol:

Posted

piękne zdjęcia:loveu:
na początku beda sie pewnie zdarzaly takie próby sil, ale dobre jest to, że nie rzucają się pannice na siebie z zebami tylko sabcia grzecznie sari lapką zdominowala a nie doszlo do rozlewu krwi;)

Posted

Miriam super zdjęcia:multi: . Ważne nic złego się nie stało. Musza się do siebie przyzwyczaić, będzie dobrze.

Jak wstawiasz zdjęcia w poście, używając tej ikonki

to jak już wejdzie jedno zdjęcie, to ustawiasz się kursorem na końcu wstawionego zdjęcia, klikasz ENTER, kursor przesuwa się niżej i ponownie wciskasz ikonkę powyżej i wklejasz adres zdjęcia i zdjęcie powinno załadować sie pod spodem i tak wkółko.
Ja to robię w ten sposób;)

Posted

Szyszka mnie uprzedziła, ale dokładnie w ten sposób się to robi, tylko ja naciskam ENTER 2 razy, żeby był wiersz przewy między zdjęciami, lepiej to wygląda. Tylko trzeba pamiętać, że max do 5 zdjęć w jednym poście.

Suńki się dotrą, tylko trzeba im dać trochę czasu na ustalenie hierarchii, a niestety odbywa się to właśnie w ten sposób, co zrobić. Najważniejsze jest to, co widać właśnie na ostatnim zdjęciu :multi: Sari ma co prawda uszy trochę do tyłu ustawione, szkoda, że nie widać ogona, też by nam sporo powiedział, ale idzie ku dobremu, jak widać.

Posted


Musi mi pańcia wybaczyć - jest burza i jestem niespokojna:evil_lol: Sari biega po całym domu i ci chwila chowa się pod prysznic,a ja muszę troszkę poleżeć na podusi;)

Posted

Oj, burza w Wawie była nieprzyjemna, jeśli Sari się boi, a Saba nie, to może jedna od drugiej się nauczy. Moja Mała nie boi się zupełnie, wskakuje na parapet i na co głośniejsze grzmoty szczeka :p
Moja rada (ale trafiałam na psy niebojące) nie zwracać uwagi. ZUPEŁNIE! Nie tulić, nie głaskać, ewentualnie robić coś zupełnie normalnego, to co w ciągu zwykłego dnia. Aż załapie, że to JEST coś normalnego, nikt inaczej na to nie reaguje. Może się uda...

Posted

zdrojka napisał(a):

Moja rada (ale trafiałam na psy niebojące) nie zwracać uwagi. ZUPEŁNIE! Nie tulić, nie głaskać, ewentualnie robić coś zupełnie normalnego, to co w ciągu zwykłego dnia. Aż załapie, że to JEST coś normalnego, nikt inaczej na to nie reaguje. Może się uda...


Popieram co pisze Zdrojka.
Mój poprzedni faflun też się bał burzy jak cholerka....ale właśnie pokazywałam mu, że to nic strasznego i tak jak piszesz....podziałało po paru razach :multi:

Posted

Dzięki za porady na temat burzy. :lol: Będę próbować.

Mój poprzedni psiak - staruszek Robin, kiedy był młodszy, (bo ostatnio już nie słyszał, wiec siłą rzeczy się nie bał) podczas burzy wchodził do szafy - mamy taką starą szafę z niedomykającymi się drzwiami :oops: i wychodził kiedy wszystko się uspokoiło. Myśmy nie zwracali specjalnie uwagi na to, gdzie on jest (może czasem ktoś te otwarte drzwi przymknął) aż tu nagle po kilku godzinach te skrzypiace drzwi się otwierały i wychodził nasz Robulek.:p Kochany staruszek - był u nas 14 lat, też wzięty ze schroniska jako ok.3 - latek.

Posted

Miriam, to normalne u bojących. Do szafy, do łazienki, pod wannę, pod wersalkę. Ale najważniejsze zachowywać się normalnie, jakby to był słoneczny dzień.
Czytam ostatnio bloga Zofii Mrzewińskiej, treserki psów z Krakowa, skorzystałam już z kilku jej rad i po wprowadzeniu w życie okazały się bezcenne. Pisała m.in. że jak pies robi coś, co jest dla Ciebie nieporządane, to nie zakazuj mu tego, tylko znajdź coś, co go bardziej zainteresuje, za co dostanie nagrodę. Jako przykład podawała szarpanie firanek przez młodą sunie. Nie zakazywała, ale zajmowała ją czymś innym i jak mała to zrobiła, to dostawała nagrodę. Za szarpanie firanek nie było nagrody, więc psiak szybciutko orientował się, że to nie przynosi efektu, tylko to, o co pani chodzi w danym momencie. Może tak spróbować?
Wiem, że strach przed burzą może być zbyt silny, ale kto wie...

Posted





Dzięki - Wasze porady są dla mnie b.cenne:lol: Na pewno skorzystam.
Sabcia czuje się już u nas coraz pewniej, bo dziś zwędziła z blatu kawałek kiełbaski i zagryzła potem dwoma biszkoptami.Iwcale nie zrobiła skruszonej minki, kiedy jej tłumaczyłam,że to było dla pana:lol: .Nawet wcale nie musi stawać na tylnich łapach, żeby mieć przegląd sytuacji. Muszę mieć to na uwadze;)

A teraz o motoryzacji - broń Boże nie chcę tu pokazywać swojego pojazdu (ma kilkanaście lat i ledwo ciągnie), ale chciałam go w końcu wewnątrz odkurzyć. Ledwo otworzyłam drzwi , a tu... proszę bardzo.
Automobilistki:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...