Kaska1989 Posted August 19, 2013 Posted August 19, 2013 Witam Szanownych Forumowiczów, :) jestem wolontariuszką współpracującą z OTOZ w Świdnicy. Pod moją opiekę trafił psiak (mix Owczarza Irlandzkiego), który został odebrany podczas interwencji. Psiak mieszkał z parą nadużywającą alkoholu w bardzo małej kawalerce. Po kilku latach jego właściciel zmarł. Psem miała zająć się konkubina zmarłego. Niestety... podczas kontroli okazało się, że pies jest niedożywiony, ma świerzba (obecnie jest leczony). A żeby tego wszystkiego było mało to był przywiązany do kaloryfera w domu, niekarmiony, z przerośniętymi kilkucentymetrowymi pazurami. Najprawdopodobniej był wyprowadzany jedynie, aby załatwiać swoje potrzeby poza domem. Tarzan (bo takie imię otrzymał) jest średniej wielkości, jego wiek został określony na 4-5 lata. Jest bardzo przyjacielski w stosunku do ludzi i toleruje inne zwierzaki np. nie poluje na koty. Psiak chodzi za człowiekiem jak cień. Nie brudzi w domu i nie niszczy sprzętów, gdy zostaje sam. Niestety okropnie wyje, gdy zostaje sam w pomieszczeniu, w którym nie ma ludzi. Dodatkowo Już po tygodniu zmienił rozkład sił w domu i przegania rezydentkę (suczkę owczarka niemieckiego, 8 lat, spokojna, przyjacielska) w obecnym DT. Wystarczy pogłaskać suczkę, żeby usłyszeć warczenie Tarzana. Natomiast bez kłopotu razem wychodzą na spacery bez smyczy (mam sporo pól za domem) i bawią się jak szczenięta. W domu jest za to tragedia, wieczne utarczki i warczenie. Czy jego wycie i dreptanie za człowiekiem to objawy lęku separacyjnego? Jak radzić sobie z utarczkami w domu? Od czego zacząć? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.