Dada Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Taki sklep zooligiczny byłby dla mnie skreślony na amen. To muzeum, czy sklep dla zwierząt?! :mad: Quote
Nayantara Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 DuDziaczek niema prawa być niezabezpieczona chyba że łamie przepisy' Dada no właśnie przestałam tam chodzić bo psa nie zostawię Quote
DuDziaczek Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 maziak i negra wszystko moze stanowic zagrozenie, nieprzykryte akwarium, klatka postawiona na podlodze poprotu wszystko. Dla mnei taki zoolog nie jest bynajmniej przekreslony poniewaz rozumiem obawy ludzi pracujacych tam. Zdaje sobie sprawe z zagrozenia. Quote
Nayantara Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 ale akwaria tam były wysoko a klatek ani śladu.. w tym sklepie tylko rybki były.... może sprzedawczyni się boi no ale cóż Quote
DuDziaczek Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 No to bogato zoolog z rybciami tylko :cool3: U mnie to zawsze mychole swiniaki kroliczki :roll: Quote
Nayantara Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 u mnie zablokiem też a ten zoolog z którego mnie wyproslili to na centrum Quote
WŁADCZYNI Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Dla mnie zoolog z którego by mnie wyproszono z psem przestałby istnieć. To sklep dla mojego psa i mam prawo z nim tam wejść. Zresztą do innych sklepów też mi się zdarza i raczej nikt nie robił mi problemów:evil_lol: Do banku mogę iść zawsze z suczem od kiedy zmieniłam bank - bo jesteśmy tam miło widziane. :cool1: Quote
Cheritka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Jak ja miałam sklep zoologiczny to u mnie pieski same sobie wybierały towar:cool3::cool3::cool3: Quote
Guest Rennatta Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ja widziałam w Krakowie na sklepie wędkarskim taką(mniej więcej) kartkę: U nas Klient nasz Pan" Możesz wejść: - z zakupami - z lodem - z psem :lol: - możesz marudzić i przebierać Quote
Dada Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 mnie wpuszczają z moimi psami do: sklepów zoologicznych, kwiaciarny sklepu z warzywami piekarni poczty sklepu łowiecko- jeździeckiego Quote
Martens Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Nie wiem, co ma do rzeczy obecność w zoologiku gryzoni, ptaków, etc. jeśli pies nie reaguje na nie i jest pod kontrolą właściciela. Co do innych miejsc, w moim mieście raz w życiu spotkałam na poczcie jamniczka, ale sama nigdy nie testowałam takich lokali, bo psa z zasady nie zabieram na "załatwianie spraw na mieście". Quote
Nayantara Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 ja też no ale to był wyjątek chciałam po prostu zajrzeć do zoologa w trakcie spaceru a tu klapa Quote
Dada Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ja też przeważnie nie chodzę do takich miejsc z psami, ale przez te wiele lat jak mieszkam na tym osiedlu podczas spaceru z psem zdażyło mi się potrzebować czegoś.. A ponieważ nie zostawiam psa przed sklepem, to zapytałam, czy mogę wejsć i tak też czasami robię, ze zabieram psy ze sobą do tych sklepów, bo wiem, ze jesteśmy mile widziani. U pana w "warzywniaku" sara dostaje zawsze marchewkę, dla niej to frajda tam iść. Jeżeli chodzi natomiast o sklep zoologiczny, czy jeździecki, to psy prawie zawsze jeżdżą tam ze mną. Quote
WŁADCZYNI Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Dziś widziałam panią robiącą wszystkie zakupy razem z psem - piekarnia,warzywniak etc i nikt się nie burzył. Wychodzę z założenia że zoolog jest dla psa i jeżeli zwierząt tam nie akceptują to cóż ja tam kupować nie muszę, zawsze jest konkurencja. To tak jak by nie wpuszczać dzieci do sklepów z zabawkami bo czegoś dotkną.:cool1: Oczywiście o wyborze banku nie decydowało tylko to że mogę wejść z psem, aż tak zboczona nie jestem:evil_lol: Quote
Dada Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 hehe, ostatnie zdanie było dobre :evil_lol: A sklep zoologiczny powinien być przystosowany do tego, by mogli ludzie przychodzić do mniego z psami to chyba oczywiste... Quote
DuDziaczek Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Wladczyni za 1 razem zrozumialam ze specjalnie pod tym kontem bank wybieralas :evil_lol: Quote
Angel_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Nigdy nie zostawiam psa przed sklepem. Sa ludzie i taborety, kto wie czy ktos by nie chcial dwoch stowek na bazarze sie dorobic ( slyszalam przypadki). Teraz moze i pewnie nie liczni by sie odwazyli podejsc, ale raz zostawilam ja przed apteka, to takiego ryku ludzie narobili, ze sie boja przejsc ze juz dziekuje.. :shake: Musze zawsze ja niestety zaprowadzic i wrocic do sklepu. Z nia jedynie wchodze do zoologa i.. monopolu :diabloti: :lol: Quote
Angel_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 maziak i negra napisał(a):to ty do monopolu chodzisz?? pewnie, jak poznym wieczorkiem nabiore smaczka na czerwone winko połsłodkie to pod bloczkiem mam ;) a czemu takie wow dla Ciebie? :lol: Quote
Nayantara Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 a tak pytam.... pies ty i monopol fajna mieszanka + winko Quote
Angel_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 maziak i negra napisał(a):a tak pytam.... pies ty i monopol fajna mieszanka + winko Taaa bo ide do monopola po bełta za 3 zł, wypijam go pod sklepem i potem szczuje psa po ludziach :D Troche wyluzuj ;) Quote
Nayantara Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 a nie próbuje za 3 zł cool jeszcze będzie psem ludzi szczuć to naprawdę Quote
Angel_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 maziak i negra napisał(a):a nie próbuje za 3 zł cool jeszcze będzie psem ludzi szczuć to naprawdę Powiedz mi .. ile masz lat? Bo widze, że czytanie ze zrozumieniem cięzko przychodzi ;) Miły przyjemny temat, zażartowałam sobie z tym monopolem, bo fakt raz wieczorem byłam po wino ( półsłodkie lub wytrawne wiesz jaka to kategoria cenowa? i zawartosc alko? ;) ) i facet pozwolil mi wejsc z psem. A jak wzielas na serio ta moja ironiczną wypowiedz z bełtem to ja dziekuje :D :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.