JanuszPLSzczecin Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 BUDDY Ga-Bor Nasz najlepszy przyjaciel Buddy odszedł do krainy psiej szczęśliwości przeżywszy 14 lat Urodzony: 24.12.1993r Odszedł: 05.04.2007r ŻEGNAJ PIESKU POZOSTANIESZ NA ZAWSZE W NASZEJ PAMIĘCI Quote
Iri Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 <*> Spij spokojnie Kochany Piesku... i spotkaj sie tam z Ernusia....moja Kochana Kuleczka... Quote
JanuszPLSzczecin Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 razem z Ernusią pewnie gdzieś tam biegają sobie żwawo ,bez choroby, bólu z radośnie uśmiechniętymi pyszczkami Quote
agusiazet Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Piesku miałaś szczęśliwe życie!!! Śpij spokojnie!!! [*] Quote
agara Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Śliczny piesek... 14 latek... szkoda, że nasi najlepsi przyjaciele tylko tyle, tylko 14 lat... [*] Quote
amelka0 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Śpij w spokoju Buddy [*],pozdrów mojego osobistego pieska Astorka,Foksika Króla-Trusia,Kota Bońka i Kleszcza , Pieski-Krawacika i Dziczka,oraz Żółtego,które odeszły w schronie nie doczekawszy domów oraz bezdomne,osiedlowe kotki- Witusia a także Pusie-Czarnusię,i Porankę,które rozjechane przez samochody,czekały wśród okrutnych,bezdusznych ludzi,mijających Je z odrazą,aż pojawiałam się ja z chłopakiem,by im pomóc,niestety-mogliśmy im już tylko pomóc odejść,choć wiem,że i za to były wdzięczne.Poranka umierała w okropnych cierpieniach dwa dni,dopóki nie pojawiłam się przypadkowo z chłopakiem,dzieciaki w towarzystwie matek bawiły się tam,Paniusie ze swoimi pieskami chodziły,jedna nawet wzięła swojego kota na ręce i.....oglądała z nim"teatr-umierającego kota"z balkonu(Mam nadzieję,że Ci"ludzie"zostaną kiedyś pokarani:angryy::angryy:)Kicia miała połamane i zmiażdżone łapki,żołądek wywalony na zewnątrz,kości wychodziły na zewnątrz a ciało jadły już robale,choć jeszcze żyła.Myślałam że umrę z rozpaczy,żaden człowiek by tego ogromnego bólu i cierpienia nie wytrzymał,a Ona-tak-bo kochała życie,a ludzie nie ruszyli nawet d...y,żeby Jej pomóc-choć większość z Nich ma swoje zwierzątka w domu,ale kogo obchodzą bezdomne zwierzęta?Nie chcieli brać,pomagać,brzydzili się a nawet nie wykonali nawet jednego telefonu!! Ale Twój Buddy chociaż umierał szczęśliwy,bo całe życie był kochany. Moje zwierzaki [*]się Nim zaopiekują Quote
JanuszPLSzczecin Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 dziękuję amelce0,Malcie-GD,agusizet, oraz Iri za posty i piękne słowa zawarte w nich Quote
amelka0 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Nie ma za co Janusz, jesteśmy z Tobą całym sercem,a Buddy [*]z naszymi Zwierzaczkami, sobie radośnie hasa i są szczęśliwe.Kiedyś i Ty tam się wybierzesz i Buddy przybiegnie Ci radośnie na przywitanie i poliże Cię radośnie jak dawniej,a Ty go przytulisz i już zawsze będziecie razem. Quote
Monia70 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Buddy, jaki jesteś przystojny.Musiały się w Tobie kochać wszystkie panny. Mój Maks i Melcia pokażą Ci drogi TM.Nie bój się , to szczęśliwa kraina. Wy tam na górze jesteście już szczęsliwi, uwolnieni od bólu i cierpienia za to nam ciężko jest pogodzić się z waszą chwilową niobecnościaą. Dla Ciebie piesku, żeby już zawsze było Ci słonecznie i kolorowo. Quote
szarotka11 Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Zegnaj piękny Buddy i bądź szczęśliwy za TM. Widzę, że uwielbiałeś podobne klimaty jak mój Morus. Myślę, że odnajdzie Ciebie i sobie pogadacie o znanych krajobrazach. Quote
JanuszPLSzczecin Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 serdeczne dzięki Natussiaa za ten płomyczek Quote
JanuszPLSzczecin Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Buddy,to już dwa miesiące gdy już nie ma Ciebie z nami...pamiętamy o Tobie... Quote
szajbus Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Przezył 14 lat otoczony miłością i troską. Niby to dużo, ale tak naprawdę (dla nas) to zbyt mało. Czy one muszą tak szybko odchodzić? Czy kiedykolwiek pogodzimy sie z takim stanem rzeczy? Buddy teraz biegasz sobie pieseczku w pięknej krainie za TM z naszymi psinkami, miedzy innymi z moją Psotunią. Bawicie sie tam beztrosko i czasami zerkacie w nasza stronę. Bądź szczęśliwy, ale czasem we śnie zabierz swojego pana na piękny spacer. Niech ten płomyczek poprowadzi cię do jego snu Quote
Aga76 Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 [FONT=Georgia]Buddy bądź szczęśliwy za TM, nowi przyjaciele na pewno już Tobie pokazali najpiękniejsze zakątki tęczowej krainy. Wierzymy, że nasze psiaki są tam naprawdę szczęśliwe...[/FONT] Quote
Paulina. Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Buddy (*) napewno juz poznałes moja Chrapcię i duzo nowych przyjaciól, pozdrów ich ode mnie. Bawcie się beztrosko, tak jak na ziemi nie mogliscie. Dla Ciebie: Quote
elapieczus1 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 nie wiedziałam że odszedł Twój pies tak mi przykro Quote
kaasia77 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 DLA KOCHANEGO PSIAKA, ZAOPIEKUJ SIE SKARBIE KAJTUSIEM Quote
Bea1 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Do zobaczenia Buddy [*] [*] [*] opiekuj się Majeczką, Plutusiem, Pchełkiem, Perełką... Quote
JanuszPLSzczecin Posted June 28, 2007 Author Posted June 28, 2007 Serdeczne podziękowania za posty dla: Agga,Szajbus,Aga76,Paulinaaa,elapieczus1,kaasia77,Bea1 Buddy Ga-Bor Quote
JanuszPLSzczecin Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 To już 3 miesiące gdy Ciebie nie ma, dla Ciebie ten płomyczek zapalam Quote
Aga76 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Buddy, w kolejną miesięcznicę płomyczek pamięci... Quote
kaasia77 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 BUDDY TO DLA CIEBIE Właśnie ta strona Nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy umiera zwierzę, które było w szczególny sposób bliskie komuś tu na ziemi, wówczas odchodzi na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą biegać i bawić się razem. Jest tam mnóstwo jedzenia, wody i słońca - nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i starsze zostaje przywrócone zdrowie i wigor. Ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, tak jak wspominamy je w naszych snach z dni, które minęły. Zwierzęta są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym dla nich, kogo musieli pozostawić. Wszystkie razem biegają i bawią się wspólnie, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy patrzą uważnie a jego ciało zaczyna drżeć. Nagle oddziela się od innych, zaczyna biec przez zieloną trawę a jego nogi niosą go szybciej i szybciej. Poznał Cię! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia - już nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochaną głowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca. Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most - razem autor: nieznany Quote
Agga Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Odliczasz dni, tygodnie, miesiące. Chyba każdy z nas tak robi. Dla mnie każdy piątek to właśnie ten piątek kiedy odeszła. CO wieczór mówię do Sary dobranoc. Każdego 17 dnia miesiąca zapalam świeczuszkę przy jej zdjęciu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.