Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety... Roki cały czas chce zjeść Isaaca :P Is dzielnie olewa. Roki jest chyba niereformowalny pod tym względem, ni na smaczki się nie da ich pogodzić ni na nic, ciesze się z tego że Is olewa wszystkie warki.

agutka Jak na whippeta to jest bardzo mało delikatny :D Daleko do siebie nie mamy, więc na spacery zapraszamy :D

Trochu Rokiego :)






Is



i z serii 'Sam W Domu'

  • 2 weeks later...
Posted

Ostatnio na wspólnym spacerze z Ejdenem wykorzystaliśmy Asie żeby porobiła zdjęcia, efekt przeszedł moje oczekiwania :D
Muszę częściej wyciągać talerzyki i ćwiczyć rzuty, szkoda żeby mi się pies zmarnował przez moje krzywe, koślawe i kulawe :D








  • 3 weeks later...
Posted

A ja od jakiegoś czasu was obserwuję i dopiero teraz się ujawniam :D
Isaac ma idealne umaszczenie :loveu: Jak z charakterem? (męczyłam o whippetach Gezową, to teraz kolej na Ciebie:D).

  • 3 weeks later...
Posted

Heeej hooo! :)

Kesencja z charakterkiem... hmmm dziwny pieseczek ogólnie, ani trochu karności, można się drzeć na niego, a on i tak ma to gdzieś i nic sobie z tego nie robi, trudno jest go przez to oduczyć robienia rzeczy niewłaściwych takich jak wskakiwanie łapami na stół i zabieranie kotletów, pomimo że za każdym razem moje EEEE!!!! słyszy pewnie całe osiedle, a pies od razu ląduje w klatce, to się nie zraża. Gorzej że ma tak nie tylko z ludzmi, z psami jest to samo, pomimo że drugi odgania go z zębami, czy też się na niego rzuca ze smyczy właścicielki on się nie przejmuje tylko dalej zaczepia... Jedynego psa którego nie oblewa i odchodzi za każdym razem jak zobaczy jego zęby to właśnie Roki, z tym że raczej nie na zasadzie ''Roki jesteś taki straszny, boje się Ciebie'', a raczej ''Dobra odejdę, to mnie pani pochwali''
Są dni że pracuje super, można z nim robić wszystko, a zdarza się że nic nie chce robić, albo na 10% swoich możliwości, tempem żółwia lądowego :P
Trzeba go dużo nagradzać tzn często się zniechęca, jak zrobi coś pare razy źle, albo jak nie wie o co mi chodzi, także lepiej małymi krokami, z duuuużą dozą cierpliwości, bo jak już załapie o co chodzi, poczuje że o to mi chodziło, to zaczyna robić to na 101% :)
Jajek nie ma od miesiąca, tzn ma malutkie, zrobiliśmy kastrację chemiczną... zmiany hmmm.... zależy od dnia i od... godziny :p


Niewyspana wiecej fotek na razie nie bedzie, piasek w body aparatu, naprawa 350 zł na co aktualnie mnie nie stać. + morał żeby nie kupować używanych aparatów :P

jedno od Aśki wysępiłam :D
Zaczął ładnie ogarniać wskakiwanie na stopy, nareszcie!! Dużo czasu spędziłam z nogami na łóżku, bo na początku bał się wskakiwać z ziemi, wiec musiał robić tylko kroczka z łóżka na nogi

Posted

Cześć!
Co ja widzę, jakie piękności! :loveu: Strasznie mi się podoba Isaacowe umaszczenie, piękny jest! Osobiście na charta bym się nie zdecydowała, ale podziwiam je chętnie :-)

Pozdrawiamy!

  • 2 weeks later...
Posted

jmcp94 napisał(a):
Heeej hooo! :)

Kesencja z charakterkiem... hmmm dziwny pieseczek ogólnie, ani trochu karności, można się drzeć na niego, a on i tak ma to gdzieś i nic sobie z tego nie robi, trudno jest go przez to oduczyć robienia rzeczy niewłaściwych takich jak wskakiwanie łapami na stół i zabieranie kotletów, pomimo że za każdym razem moje EEEE!!!! słyszy pewnie całe osiedle, a pies od razu ląduje w klatce, to się nie zraża. Gorzej że ma tak nie tylko z ludzmi, z psami jest to samo, pomimo że drugi odgania go z zębami, czy też się na niego rzuca ze smyczy właścicielki on się nie przejmuje tylko dalej zaczepia... Jedynego psa którego nie oblewa i odchodzi za każdym razem jak zobaczy jego zęby to właśnie Roki, z tym że raczej nie na zasadzie ''Roki jesteś taki straszny, boje się Ciebie'', a raczej ''Dobra odejdę, to mnie pani pochwali''
Są dni że pracuje super, można z nim robić wszystko, a zdarza się że nic nie chce robić, albo na 10% swoich możliwości, tempem żółwia lądowego :P
Trzeba go dużo nagradzać tzn często się zniechęca, jak zrobi coś pare razy źle, albo jak nie wie o co mi chodzi, także lepiej małymi krokami, z duuuużą dozą cierpliwości, bo jak już załapie o co chodzi, poczuje że o to mi chodziło, to zaczyna robić to na 101% :)
Jajek nie ma od miesiąca, tzn ma malutkie, zrobiliśmy kastrację chemiczną... zmiany hmmm.... zależy od dnia i od... godziny :p


Kurdę, to będzie trudno... :D Chociaż mam nadzieję, że trafi mi się jakiś ewenement i będzie najgrzeczniejszym psem na świecie, nie schizowanym i w ogóle :D
Karcisz psa klatką? Słyszałam, że tak nie powinno się robić, chyba, że coś źle zrozumiałam.
A tam, ja to cierpliwa jestem (do czasu :diabloti:) :D.
A ja nie będę kastrować, bo mam w planach wystawy, a i jak z psychiką będzie wszystko OK, to i repa mu zrobię, żeby mieć drugie whippeciątko u siebie :loveu: :D Wykastrowałaś go czy wstawiłaś implant? Tak na marginesie :D

P.S. Nie widzę zdjęcia :C

Posted

Wystawowy whippet i super charakter nie idzie w parze... :( Czy raczej idzie... ale bardzo rzadko. Właśnie - ewenement.
Niestety, jak pies będzie średni to o repie możesz pomażyć. Jasne, hodowlankę zdobędziesz, ale nie ma większych szans na to, że ktoś weźmie świadomie od Ciebie psa na ojca miotu. Ja w tej chwili to przerabiam, a mam "brzydkiego 75% użytka" :grins:. Polsza jest ograniczonym krajem pod tym względem, czy raczej Polscy charciarze ;) Chociażbym miała psa z Championatem Agility, Obedience, Mistrza Polski, Mistrza Europy, Mistrza Świata - nie, bo brzydki :grins:

Posted

Spooooko pogadamy jak Twój psiak zacznie się interesować cieczkami, ja też mówiłam że nie bede kastrować, a jednak zdanie zmieniłam :D On ma implant.
Hmmm..... czy karce psa klatką... hmm... np pies kradnie coś ze stołu -> daje mu komendę ''na miejsce'' nie jest tam wpychany czy coś, więc słabe karcenie, na pewno po wzięciu ciastka nie pójdzie sobie jak królewicz na kanapę :P tak samo, jeśli on wchodzi tam i od razu się kładzie to słaba kara :D
A kiedy ten whippetol ? :eviltong:
Plany fajne fajne, ale tak jak mówi Aśka trudno wkręcić użytka, nawet jeśli jest świetny, w ojcostwo, zwłaszcza sensowne, czyli ukierunkowane typowo na sporty :p

BlackDream Poprawiają, ale cudów nie ma ;)

i fot.

Posted

jmcp94 napisał(a):
Spooooko pogadamy jak Twój psiak zacznie się interesować cieczkami, ja też mówiłam że nie bede kastrować, a jednak zdanie zmieniłam :D On ma implant.
Hmmm..... czy karce psa klatką... hmm... np pies kradnie coś ze stołu -> daje mu komendę ''na miejsce'' nie jest tam wpychany czy coś, więc słabe karcenie, na pewno po wzięciu ciastka nie pójdzie sobie jak królewicz na kanapę :P tak samo, jeśli on wchodzi tam i od razu się kładzie to słaba kara :D
A kiedy ten whippetol ? :eviltong:
Plany fajne fajne, ale tak jak mówi Aśka trudno wkręcić użytka, nawet jeśli jest świetny, w ojcostwo, zwłaszcza sensowne, czyli ukierunkowane typowo na sporty :p


Z tego co słyszałam, to kastrowane nie mogą brać udziały w wystawach, a ja bym też chciała kilka zaliczyć, nie tyle co dla wygranej, ale dla zdobycia doświadczenia.
Aha, aha, to rozumiem :D Wyobraziłam sobie, że trochę inaczej to wygląda, ale jak tak, to norma i pewnie też będę tak mówić :D
Po pierwszym półroczu będę się na coś czaić, nie później niż wakacje, bo potem będę mieć za******* i nie poradzę sobie z psem dodatkowo.
Wystawowe mnie nie interesują psy, dlatego chce iść bardziej w sporty. Po prostu takie whippety bardziej mi się podobają. A co do ojcostwa... Zawsze warto spróbować, jak mówię, nie zależy mi, by mój pies był rozszarpywany przez hodowlę. Chodzi mi o zdobywanie doświadczeń, no i fajnie by było mieć repa w domu :D Choć będzie trudno, szczególnie na wystawach w Polsce :evil_lol:
Chciałabym mieć szczeniora już teraz, ale niestety nie jest to możliwe. Wole się lepiej przygotować, wszystko dobrze przemyśleć i w ogóle :). Dlatego też będę w Częstochowie na wystawie, a i może do Czech wpadnę. Akurat poznam może jakieś hodowle :D.

Posted

Ejden na implancie, ale jajka ma (czasami się chowają), i nikt nie widzi różnicy ;) Wyszłam z założenia, że to nie jest chamskie, bo sterylizowane suki mogą brać udział w wystawach, a kastrowane psy nie "bo nie będzie wiadomo czy był wnętrem". U mojego psa widać, że jajka ma. Trochę mniejsze, ale ma ;) Zresztą... To już wrzesień, w listopadzie mu się kończy. Nie wiem czy przedłużać...

Co do ojcowstwa, musiałabyś się aktywnie udzielać np. na coursingach albo wyścigach torowych. Zdobyć znajomości. Jeśli miałabyś psa dobrego w tym, to istnieje szansa, że ktoś faktycznie mógłby zwrócić na niego uwagę. Ja tam wiem, że to kwestia czasu aż do mnie jedna kobieta napisze, która hoduje dla samego hodowania, nie mając w ogóle wizji. Raz kryje użytkami, raz showami, swoje mega przeciętne suki bez osiągnięć...
Ja z Ejdenkiem bardziej agility czy flyball, coursing jest takim dopełnieniem. On ma z tego fun (do czasu aż nie cierpi, bo sobie rozwalił łapę :evil_lol:), a może przy okazji coś zdobędzie. Oceny na coursingu są naprawdę... różne. Jak na wystawach, albo nawet gorzej ;) Teraz jadę do Ostródy i będzie dwóch Szwedzkich sędziów - ciekawi mnie jak Ejdena ocenią, zwłaszcza, że to jego pierwsze oficjalne zawody.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...