Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W NH jest masa terenów spacerowych: dużo parków, Zalew, łąki nowohuckie a zaraz za Wzgórzami Krzesławickimi zaczynają się wioski :loveu: Zresztą Nowa Huta to płuca Krakowa poniekąd.

Posted

Niestety w Nowej Hucie też większość psów jest luzem i... jest jeszcze osobna grupa... tj. psy meneli. Żal psiaków, ale nigdy nie wiem czy są zaszczepione/odrobaczone/cokolwiek...

Posted

Mój pies średnio lubi obce psy. I jeżeli widzę luzem biegnącego psa,który ma w nosie odwołania właściceli to wiem,że będą dymy.
Wczoraj mnie zdenerwowała kobieta,szła z westem i sheltiem,oba miały ją w nosie co zauważyłam po tym,jak zaatakowały idącego przed nami na smyczy psa.Psy dostały totalnej furii,ujadały.Więc złapała oba,odczekała aż tamten pies odejdzie i je...puściła (widząc mnie na horyzoncie). Oczywiście,widzę,ż weścik biegnie do mnie więc wołam aby zawołała pieska. Ona woła,pies startuje do nas i ma ją w nosie.

Ok,panuje nad moim,ale jeśli jakiś podbiega i próbuje nas użreć to czemu ja mam się użerać z mooim coraz bardziej podkurzonym i jej ujadaczem?
Kobieta nieśpiesznie "zaraz go wezmę". Mówię zatem,że ja zarasz popuszczę smycz mojemu ... dopiero wtedy nabrała tempa.

Na odchodne powiedziałam jej,że nie powinna psów puszczać jeśli nad nimi nie panuje.Dla ich własnego dobra.Pani odpowdziała "przecież nad nimi panuję".:cool3:

Powiedziałam pani,że jeśli jeszcze raz jej pies wystartuje do mojego to puszczę swojego bulteriera luzem.Chamsko?Trudno.

Posted

To co powiedziałaś wcale chamskie nie było, przynajmniej wg mnie.
Mój pies jest grzeczny, usłuchany i w ogóle słodka cielepa i uwielbia wszystkich ludzi oraz większość psów. Co nie zmienia faktu, że nienawidzi pełno jajecznych samców, zwłaszcza tych dorosłych, co go chcą zdominować. Nie warczy - od razu przypuszcza atak (chociaż wcześniej wysyła CS-y). I na tyle regularnie wisiałam na smyczy, żeby tylko podbiegacza-ujadacza nie dziubnął, że naprawdę momentami mam ochotę pozwolić mu rozwiązać sprawę po swojemu... :roll: I już się drę (o mniejszych psach), że śniadania nie jadł więc niech zje tego fast fooda (tutaj zawsze właściciel przyszłego fast fooda się obrusza), za to jak widzę większego psa drę się, że ja jestem spokojna tylko mam słabe nerwy ;) Jakoś działa... ;)

PS mam nadzieję, że nie ma literówek, klawiatura kompa TŻta średnio działa ;)

Posted

Ja mam wrażenie,że psy zrobiły się modne.Bardzo często w knajpach na Kazimierzu widzę właścicieli z czworonogami.Super,podoba mi się ten trochę hiszpański styl lunchowania ze znajomymi i psiakami. Tylko...jakoś u nas to nie idzie w parze z ogólną kulturą dbania o właściwe zachowanie psa w przestrzeni publicznej.
Jeżeli idę z psem do "ludzi".to niech nie będzie to pies upierdliwie biegający między stolikami i zaczepiający ludzi.a jak się zwróci uwagę to "przecież nic nie zrobi". Spoko,ale nie każdy musi lubieć psy.:cool3: Ja lubię,ale nie jeśli siedzę w restauracji i biega mi kudłacz,który się ślini,leni i jeszcze mnie napastuje.C'mon.
Że o psach puszczanych luzem nie wspomnę.

  • 2 weeks later...
Posted

@Obama, to racja. Ja naprawdę uwielbiam psy, ale jak podbiega do mnie taki dziamgacz to mam ochotę udusić. Zresztą - tak, jak dzieci. Uczyłam się na pedagoga specjalnego, pracowałam z dziećmi, ale jak widzę niewychowanego gówniarza, którego rodzice olewają, że szczyl się drze w tramwaju, to mam ochotę opieprzyć równo i mamuśkę, i dzieciaczka.
Niestety, w Polsce prawie nikt psów nie wychowuje, a zaraz nikt nie będzie wychowywał dzieci, bo "wychowanie bezstresowe"... :shake:

  • 3 weeks later...
  • 1 month later...
Posted (edited)

Luckuś musiał spędzić ponad tydzień sam z TŻ-tem. Jak się po tym czasie zobaczyliśmy, Lucky'emu włączył się syndrom szczeniaczka i wpakował się na kolanka (taki maleńki szczeniorek, taki papiś nakolankowy :lol:):






w weekend Lucky będzie miał sesję zdjęciową, także po weekendzie wrzucę więcej fot :cool1:

Edited by lucky123
  • 1 month later...
Posted (edited)

Mokry pies:



Hmm, widzę, że wcięło wcześniejsze zdjęcia... nie mam pojęcia dlaczego :/
Sesję zdjęciową Lucky'emu zrobię w tym tygodniu, jak tylko odzyskam aparat, bo na razie do dyspozycji mam tylko telefon komórkowy, więc jakość fot jest tragiczna.

Edited by lucky123
literówki
  • 1 month later...
Posted

Ło, co prawda dawno mnie tu nie było

well...

dwa zdjęcia jeszcze z lata

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QFU5k9D8J4Q/UvpsTbRI4cI/AAAAAAAADKM/Gdo-20wxtdI/w640-h360-no/DSC_0124.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-295HBRUif1U/UvpsTrnG1sI/AAAAAAAADKI/NVyBVRFTusI/w640-h360-no/DSC_0125.jpg[/IMG]

i dwa z dzisiejszego, deszczowego Krakowa:

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Abfev_WkOrQ/UvpsUKprWWI/AAAAAAAADKY/Wwd38WOhhAU/w480-h640-no/lucky.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fyK4wHx_ThA/UvpsTb8oT-I/AAAAAAAADKU/UclDJSNdHu8/w307-h512-no/1392126604833.jpg[/IMG]

Posted

Pozwolę sobie jeszcze na zaprezentowanie państwa Kotowskich :loveu:

To jest Feliks zwany Czarnym Diabłem, Resident Evil lub po prostu Kocurro :diabloti: jak wskazują te przezwiska, ma trudny charakter. Jak mu się coś nie podoba, to rozwiązuje sprawę pazurami lub zębami. Uwielbia się głaskać (ale tylko wtedy, gdy ma na to ochotę), chociaż przez 98% czasu udaje, że znalazł się z ludźmi w pokoju przez zupełny przypadek :evil_lol:. Przybłąkał się pod nasze drzwi jako mały kociak i został. Ma około 7 lat.

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2WmV6BINDnA/UvtTP2R0MwI/AAAAAAAADNs/F6345KEYNuo/w240-h400-no/1391698850152.jpg[/IMG]

Ta urocza koteczka to Idris, chociaż po domowemu zwiemy ją raczej Tygrysą lub Małą Psują. Jest delikatna i subtelna, jak słoń w składzie porcelany. Miziak straszny i straszny tchórz. Wychodzi z ukrycia tylko przy domownikach. Adoptowaliśmy ją jako towarzyszkę dla Kocurra, ma coś ponad trzy lata.

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-aQMj3hLls_U/UvtTW_BeNoI/AAAAAAAADN8/YPhmPUCMmcM/w512-h307-no/1388269301981.jpg[/IMG]

Na tym zdjęciu Kotowscy oglądają "bajkę", czyli filmik z ptaszkami. I próbują zdemolować monitor :diabloti:

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HLCRju3591c/UvtTRYvYU5I/AAAAAAAADN0/Mc5r9aJK920/w240-h400-no/1390428191025.jpg[/IMG]

Tutaj zaś Kotowscy śpią i udają aniołki

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-T_a0x5mZmSE/UvtTdz8U-tI/AAAAAAAADOE/8PsVK-a0QT4/s640-no/so_tired_by_ages_of_oblivion-d5bkduw.jpg[/IMG]

Kotowscy mieszkają z moimi rodzicami ;)

Posted

[quote name='lucky123']...Hmm, widzę, że wcięło wcześniejsze zdjęcia... nie mam pojęcia dlaczego :/...[/QUOTE]
A nie usunęłaś przypadkiem oryginałów z serwera ?

Lucky niezmiennie śliczny :)

  • 2 weeks later...
Posted

Lucky jest w klinice weterynaryjnej :placz: TŻ w nocy się obudził i pies nie mógł oddychać. Zawiózł psa do kliniki całodobowej i tam lekarz powiedział, że gdyby przyjechali godzinę później, pies by nie żył :placz::placz::placz: Stwierdzono zatrucie metalami ciężkimi czy coś takiego, ale nie ma na szczęście uszkodzonych nerek. Podobno mógł polizać spryskaną czymś trawę i nawet to mogło go doprowadzić do takiego stanu. :placz:
Na szczęście już jest lepiej, Lucky leży pod kroplówką i jest już podobno bardziej żywy. TŻ z nim siedzi cały czas, pan doktor mówi, że najdalej jutro go wypiszą, będzie wiadomo po kolejnym badaniu krwi.
Sama nic dokładnie nie wiem, bo TŻ był z Luckym na Śląsku (TZ miał tam szkolenie) i czekam na wypis, i kartę leczenia, mają wysłać pocztą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...