Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ta pewność siebie mnie powaliła, osobiście sama chciałabym powiedzieć, że wiem wszystko o dgach i sobie z nimi zawsze poradzę, ale im dłużej są ze mną ty więcej widzę i miewam więcej wątpliwości, jednego jestem pewna, każdy jest indywidualnością, ta sama rasa ale temperament i charakterki różne. Z dorastającym Tosiem poszło w miarę gładko, synus mamusi, jak mamusia powie albo wydrze się nie, fe, to niechętnie ale odpusci, z młodym będzie trudniej już muszę być czujna, stanowcza i konsekwntna nawet jak się próbuje podlizać, bo jest bardziej uparty i taki co to stawia na swoim.
Jak dla mnie zbyt pewna nieomylności, trudno jak kupi to kupi, byle potem nie było dwóch do oddania albo rozpapranych albo wystraszonych, chyba bym jej Buni nie dała.

Posted (edited)

Głupia dziewczyna i bardzo się cieszę Aniu, że kategorycznie odmówiłaś jej adopcji Buni. W życiu nie oddałabym jej do pannicy, która pozjadała wszystkie rozumy.
Sama mam dogi od prawie 10 lat oraz wsparcie osób, które się znają na rasie, szkoleniu i weterynarii, a nadal mi ciężko momentami zapanować nad stadem. Nadal mam masę wątpliwości i nadal nie do końca jestem pewna, czy każde moje postępowanie jest dla psa jasne, zrozumiałe oraz przede wszystkim dobre. Wątpliwości jednak nie mam co do jednego, mam alergię na wszystkowiedzących "jeb.aków teoretyków" i kolekcjonerów, bo zawsze robią więcej złego, niż dobrego.

PS. Martwi mnie to, że tak wiele oszołomów interesuje się Bunią. Mi to się nawet momentami na maile nie chce odpisywać, dlatego tym bardziej wielkie dzięki dziewczyny, że dajecie radę i macie do nich wiele cierpliwości i kultury.

Edited by blacky
Posted (edited)

Bo tylko jak się ma doga/pierwszego!!/od przysłowiowego kwietnia,jest się takim pewnym siebie,butnym ,najmądrzejszym,tym co to wszystkie rozumy pozjadał.A każdym kolejnym rokiem i kolejnym dogiem,wiemy,że wiemy coraz mniej i mamy coraz więcej pokory.

Edit: panna pewnie kupi ,skoro jej dac nie chcą.Nie ona pierwsza i nie ostatnia z zadatkami na zbieraczkę

Edited by Maryna
Posted

Ostatnio zaczepiła mnie osoba szukajaca doga na podwórko, wyjasniłam, że to niemożliwe i jesli nie zamierza mieć psa w domu to niech o dogu zapomni, zapytała tylko mnie czy ja tez mam w domu i było nieco zdziwiona, że 5 psów w domu mieszka (o tej porze roku głównie śpi w nocy bo w dzień ganiają po dowrze jak w tej chwili) i 6 kotów do tego.

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
Mnóstwo ludzi dzwoni, mnóstwo pisze.
Miałam dzisiaj wymianę mail z dziewczyną, która ma 6 miesięczną suczkę i chce drugiego doga i zakochała się w Buni. Powiększyłam co ciekawsze momenty

"naszą przygodę z dogami rozpoczęliśmy [SIZE=4]17 kwietnia, gdy kupiliśmy naszą Herkę, od tego momentu jesteśmy miłośnikami dogów, uwielbiamy te psy , i w tak krótkim czasie zdobyliśmy ogromną wiedzę na ich temat, dzięki naszej weterynarz i dzięki właścicielom hodowli"

"Myślę, że posiadanie jednocześnie dwóch młodych dożyc to nie jest dobry pomysł. Nie macie jeszcze wyobrażenia jak trudny może być okres dorastania dogów - najczęsciej pomiędzy 8 a 15 miesiącem takie dogowe podrostki potrafia nieźle dać w kość. Może być cięzko z jednym, a co dopiero z dwiema pannami.

Wychowajcie Herę, jak będzie miała 2-3 lata weźcie sobie do niej towarzystwo jesli chcecie mieć dwa dogi."



"Myli się Pani , to my wiemy czy sobie poradzimy czy też nie, Pani z góry zakłada że sobie nie poradzimy w ogóle nas nie znając, nasi znajomi mają po 2 a nawet 3 młode dogi i dają radę , nie mają problemów. Nie mamy wyobrażenia? a skąd Pani może to wiedzieć... chcemy zapewnić dom pełen miłości suczce, a Pani jej to odbiera, stać nas na utrzymanie i wychowanie psiaków, jak również mamy ogromną wiedzę na temat dogów, wielu znajomych związanych z tą rasą, służących zawsze pomocą i radami.

Tak jak wspominałam w mailach wcześniej , mamy zamiar kupić jeszcze jedną dożycę ( chyba Pani tego nie zauważyła) , dlatego pomyślałam że wolę pomóc tej suczce i zapewnić jej dużo miłości."


No tak - "Panie Boże, chroń mnie przed dobrymi ludźmi, bo ze złymi sama sobie poradzę"...
Czyli co - jeśli mam 3 dogi, ale kocham wszystkie i stać mnie na ich utrzymanie, to powinnam mieć ich 6???, 7???, 8???

Posted

Paulina nie żal Ci Azy pozbawiać takiej towarzyszki zabaw? ;) Genialne zdjęcia :)

A po przeczytaniu " Myli się pani..." w cytowanej wymianie mailowej poczułam, jak mi ciśnienie skacze. Bunię szczęśliwie uchronicie. Ale za parę miesięcy trzeba będzie szukać domu dla Herki i drugiej suni, bo przy takiej ugruntowanej wiedzy i przemożnej potrzebie zapewnienia miłości natychmiast wielu dogom, koniec jest właściwie do przewidzenia.

Posted

Aniu, pewnie że mi żal :-( Jednak, to nie czas na kolejnego doga.
Poza tym Brunet chyba się już doczekać nie może, kiedy w domu będzie panował błogi spokój ;) Z jedną wariatką daje sobie radę, z dwiema to już inna bajka ;)

Posted

Paulino!
Zdjęcia są kapitalne i dzięki za nie, ale... przepraszam, że tak trywialnie, jednak boję się, żeby moderator nie przyczepił się do nas i nie zamknął wątku Buni - na dogo można wstawiać tylko 5 zdjęć w jednym poście...

Posted (edited)

Dziękuję Alla za uświadomienie mnie, nie miałam pojęcia, że można wklejać tylko po 5 zdjęć :shake:
W związku z tym, poniżej c.d. fotek :)

Dzięki temu Bunia gubi kilogramy :)









Edited by blacky
podział zdjęć c.d.
Posted

Bunia już w nowym domku:) Paulino! Wielkie dzięki i wielki podziw za to, że ją odwiozłaś. Przejechać 920 kilometrów dla dobra psa potrafi tylko prawdziwy Człowiek.
Bunia już spała ze swoimi ludźmi w łóżku i doszli do wniosku, że... muszą kupić większe, żeby wszystkim było wygodnie:)

Posted

Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim, którzy mi pomogli z Bunią, a w szczególności Magdzie Halinkowej za wsparcie oraz Marcie Orinkowej, która wybrała się ze mną w dłuuuuuuuuuugą podróż :hug:, dodatkowo właścicielom hodowli de Miranko za sprawdzenie domu i nieustanne monitorowanie sprawy oraz hodowcy Buni za wyprawkę dla małej.

Jak już dziewczyny powyżej napisały, Bunia jest w nowym domu i mam nadzieję, że będzie tam szczęśliwa. Do swojej dyspozycji ma duży dom, jeszcze większy ogród (kilka hektarów), dookoła same pola i lasy, towarzystwo w postacie malutkiego Pieska, suczki Tosi oraz kaczuszek (którym już zdążyła podjeść jedzenia i opanować ich basenową sadzawkę) oraz przede wszystkim bardzo miłych i własnych ludzi :) Mam ogromną nadzieję, że lepiej trafić nie mogła :yes:

Poniżej wklejam kilka zdjęć z jej nowego domu :)

Dziewczyny



Kaczuszkowo





Tosia



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...