gryf80 Posted August 21, 2013 Posted August 21, 2013 Delph napisał(a):Super, że coraz lepiej z sunią. Nadal zaciskam kciuki, żeby wróciła do zdrowia. Dżdżowniś, nużeniec nie zawsze robi okulary. Moja tymczasowiczka np. miała tylko zmianę na środku czoła, nigdzie indziej. Ale jak wiesz jak wygląda, to raczej byś zobaczyła, czy to coś przypominającego nużycę. zgadza się ,wielokrotnie widziałam psy(wszsytko potwierdzone zeskrobinami oczywiście) bez okularów a ze świądem i wyłysieniami czy to np.na klatce piersiowej,kończynach czy "policzkach".uważam że warto zrobić zeskrobinę gdyż nie tylko nużeniec z psich pasozytów skórnych może wystepować-ten akurat raczej zoonozą nie jest ale świerzb skórny być nia może.to tyle.oczywiście zrobisz jak uważasz. dżdżowniś: może załóż temat w dziale dermatologia coby watku black sheep nie zaśmiecać Quote
Dżdżowniś Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 gryf80 napisał(a):może załóż temat w dziale dermatologia coby watku black sheep nie zaśmiecać Dzięki za dobrą rade. Quote
black sheep Posted August 22, 2013 Author Posted August 22, 2013 Dziś nie byłam u suni (pewnie i tak z nią lepiej) ale moja Werka się posypała totalnie, teraz ona bierze wszystkie te same zastrzyki. No po prostu świetnie, tak jakby przeszło z Rozy na nią. :(:(:( Quote
gryf80 Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 ale moge ci zagwarantować że to nie zakażne ;),cierpliwości.... Quote
black sheep Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 gryf80 napisał(a):ale moge ci zagwarantować że to nie zakażne ;),cierpliwości.... Haha:) Na szczęście szybka reakcja chyba pomogła i Werka dziś nadal ma czucie w nóżkach i chodzi, co jest dużym sukcesem:) Panienka Roza natomiast podczołguje się już intensywnie, lada dzień wstanie:) O rany, wszystko dobrze, aż trudno w to uwierzyć:) Quote
black sheep Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 Czy po tych lekach (nivalin, rapidexon, milgamma) mogą występować jakieś uderzenia ciepła, zwiększone pragnienie ale przy tym brak gorączki? Werka ma 38,4 stopnie, ale czasem dyszy długo, pije dużo wodę, ciągle dolewam do miski, a ona raczej mało się zawsze ruszała i mało zawsze piła. Quote
Delph Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 Może trochę więcej sikać, a co za tym idzie pewnie i pić. Ona jest wysterylizowana? Jeżeli nie, to uwaga na ropomacicze. Najlepiej skonsultuj to z weterynarzem, który ją prowadzi, przynajmniej telefonicznie. Quote
black sheep Posted August 30, 2013 Author Posted August 30, 2013 Pewnie, że po sterylce:) Ma już ostatnia dawkę dzisiaj dostać i nie wiem, czy jej dawać. Wczoraj znowu czuła się gorzej, ale to dlatego, że na mój widok podskoczyła i ją zabolało. Quote
gryf80 Posted August 30, 2013 Posted August 30, 2013 może pić i sikać więcej po rapidexonie.po lekach p/zapalnych oslabienie także możliwe(to dyszenie).taka temp jest normalna Quote
black sheep Posted September 13, 2013 Author Posted September 13, 2013 Wszystko było dobrze, z dnia na dzień postępy widoczne gołym okiem. Niestety, od jakiegoś 1,5 tygodnia brak popraw. Czucie w łapach jest, ale nie ma sił by na nich się utrzymać, jedynie się podczołguje jak foczka. Same końcówki przednich łap, nie wiem jak to nazwać - dłonie;) są bezwładne. Od jutra, jeśli zdążę wykupić receptę, wrócimy do serii zastrzyków, 3 x co 2 dni: nivalin, milgamma i rapidexon. Kciuki znowu potrzebne, jeśli się nie uda wyleczyć suni, to nie wiem co będzie. Najczarniejszy scenariusz też jest realny:( Quote
gryf80 Posted September 13, 2013 Posted September 13, 2013 jeśli pije dużo wody i dużo siusia pamiętaj o potasie Quote
black sheep Posted October 15, 2013 Author Posted October 15, 2013 Losia w końcu stanęła na nóżkach:):):) HURA!!!!!!!!!!!! Quote
black sheep Posted March 2, 2014 Author Posted March 2, 2014 Losia bardzo zgrubła - waży 9 kg... Niestety w walentynki odebrałam telefon, Losi się pogorszyło:( Myślałam, że zasłabnę "teraz to koniec" pomyślałam". W te pędy, aby zdążyć jeszcze na busa (bo wybierałam się w krótką podróż) popędziłam z nią do lecznicy. Wepchnęłam się w kolejkę, udało się, dostała zastrzyki. Dzięki temu po powrocie do moim powrocie do domu w poniedziałek, Losia już stała na nóżkach:) Dostała jeszcze 3 dawki podwójnych zastrzyków i już przy przedostatniej brykała jak wcześniej:) Czyli jest nadzieja, że choroba nie powróci jeśli odpowiednio szybko dostanie leki. Quote
black sheep Posted July 17, 2014 Author Posted July 17, 2014 Nawrót choroby: 23.06.2014 :( Pies jest całkowicie sparaliżowany:( Tym razem poszłam z Lośką do innego Weterynarza. Przepisał TROCOXIL. Nie pisałam od razu, bo nie wiedziałam jakie przyniesie skutki. Ale jest rewelacyjnie! Działa o wiele szybciej niż zastrzyki i nie jest zastrzykiem tylko tabletką. Zażywa się je praktycznie co miesiąc, gdyż lek utrzymuje się w organizmie 30 dni. Rewelacja. Mijają 3 tygodnie, a poprawa jest kolosalna. Lośka od razu zaczęła podnosić głowę, teraz rusza łapami, na przednich się utrzymuje, czołga się i wesoło macha ogonkiem:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.