Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na olx widzialam wciąż wyróznione ogłoszenie Barta wystawione przez Bogusik.
Gdyby był jakiś odzew na pewno zapropowalaby Sonię.

Posted

Elisabeta napisał(a):
Barb, pamiętasz o Soni... :smile:
Dominikabankert, masz rację... Gorzej, bo latem adopcje stoją, a w dodatku bezdomniaczków przybywa...
Porzucane, zagubione... :shake:

Pamiętam,
Kilka razy zdarzylo się, że kiedy psiak zostal wyadoptowany to wowczas nagle dzwoniły w jego sprawie telefony, przychodziły maile.
Liczyłam, że Sonię uda się wyadoptować na jakieś zapytanie o Barta a tymczasem niestety takich brak :shake:

Posted

Sonia dostała dwa dni temu lekki "opierpapier" od Lorka. Aż zdziwiona byłam, że Lorek jest do tego zdolny :) Usłyszałam zamieszanie i byłam ok. 10 metrów od wybiegu Lorkowego. Przywalił ją do ziemi i coś jej tam tłumaczył intensywnie, ale Sonia była bierna, więc byłam spokojna, że to tylko takie tam małżeńskie pogadanki. Potem poszłam sprawdzić o co poszło, bo miałam wrażenie, że kłótnia wynikła z wejścia do budy. Lorek wywlókł stamtąd martwego ptaka... sądząc po tym jak wróble i turkawki bezczelnie skaczą obok leżących Soni i Lorka nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby go któreś z nich upolowało... no chyba, że ptaszek był bardzo natrętny. W każdym razie zabrałam powód kłótni i pochowałam. A ta przygoda pokazuje, że Sonia potrafi jednak odpuścić (jak ma większego nad sobą ;) ), a Lorek pokazał, że nawet on ma granice cierpliwości i godności :)

Posted

Troszkę mniej mnie tu było, bo nie wiedziałam, co pisać... ;)

Teraz już mogę napisać o najważniejszym.
Dora już wie i się zgadza.
Dora, napisz Wszystkim, że tak...:-)

Sonia będzie miała swój Dom i Rodzinę. Właściwie już ma...
Będzie członkiem mojej Rodziny. Mój Brat chce ją adoptować. On, Jego Żona i Synkowie (10 i 12 lat).:-)
U Nich i tak w najbliższym czasie pojawiłby się jakiś pies. Wszystko od dawna do tego zmierzało.
Opowiadałam Bratu o Soni, wysyłałam zdjęcia. Potem pomyślałam, że może takie polecanie psa to błąd. Niech sami znajdą wypatrzą... Ale kilka dni temu Brat mi powiedział zdecydowanie, że jest Sonia, która szuka Domu i ją przygarną. :-)
Nie będę tu chwalić własnego Braciszka i Jego Najbliższych...
Wiem, że Sonia będzie tam szczęśliwa i kochana. Bo Domek jest ciepły i zgodny.
A Chłopcy myślą i mówią już tylko o Soni. Czekają. Dobrze że to koniec roku szkolnego, bo nie wiem, jakby było z nauką.;)
Dom jest zaraz za rogatkami Warszawy. Dom z ogródkiem. Samochodem ode mnie to jest 15 min drogi.
Sonia będzie blisko mnie i będzie trochę moja na zawsze. :-)

Jeszcze oczywiście wizyta PA. Napisałam dziś do Nutusi, żeby mi Kogoś podsunęłą...
Kochana Nutusia pojedzie tam osobiście.:loveu: Kwestia umówienia się na konkretny dzień w przyszłym tygodniu.
Potem jeszcze obgadanie wszystkiego z Murką. Jak się uda to po Sonię pojedzie jej cała nowa Rodzinka.:-)

Soniu, Ty jeszcze nie wiesz.... Będziesz miała piękne, szczęśliwe życie. Nareszcie. Może musiałaś poczekać...:iloveyou:

Kochane, cieszcie się ze mną. Bo ja się strasznie cieszę, choć łzy mi płyną po policzkach.
I oczywiście czekamy na wynik wizyty PA...

Przepraszam za chaos w tym poście, ale chyba wszystko zrozumiałyście... :loveu:;)
Ty$ko, dziękuję za Twój najnowszy wpis na FB.
Zapamiętasz Sonię i Swoje pierwsze wydarzenie na fejsie, prawda? Trochę krótkie było. ;)

Posted

Ja nie robię NIC. Czuję się przy Was taaaaka mała. Kurcze, aż odjęło mi mowę i nie wiem co powiedzieć. Pozostaje mi jedynie kciukować :)

Posted

Mialam dziś nie wchodzić na dogo bo mi ostatnio mocno dopiekło...
Ale sprawdziłam skrzynkę mailową a tam powiadomienie z fb o domku, który szykuje sie dla Soni. No i musialam zajrzeć na wątek Sonieczki. Wiadomość nie mogla być lepsza. Elisabeta Twój post jest piękny .:lol: Oczy oczywiście tez mam wilgotne. Wyobrażam sobie jak się ucieszy Dominika :lol:
Borysbokser, liczę, że Viki też przyniesiesz szczęście ;)

Posted

Ingrid, wiedziałaś troszkę wcześniej... Musiałam z samego rana Ci napisać... :loveu:
Lucyna i Barb, też mocno trzymajcie kciuki za wizytą PA i żeby żaden kataklizm nie przeszkodził Soni w drodze do Domu. :loveu:;)

Posted (edited)

Jaki musiałby to być kataklizm, nie wierzę :loveu:
Nie wiem co napisać i głupoty plotę.
I jak zawsze - czekam na zdjęcie Soni w nowym Domu.
Takim prawdziwym i na zawsze :loveu:

Elisabeta - :buzi::buzi:

Edited by Jasza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...