Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ewa Marta']Marta, już dawno miałam zapytać, ale zapominam. Co z Bubą? Znalazła w końcu swój domek?[/QUOTE]
Buba już od kilku miesięcy w swoim domu. Ma młodą panią, która jest w niej zakochana. Buba chodzi z nią nawet do pracy, do Zamku Ujazdowskiego:)

Posted

[quote name='mysza 1']Bubce się udało, tyle się biedna naczekała a taka fajna była.

Jest nadzieja i dla tych, które teraz są u Was ;)
Jest nadzieja, bo Buba urodą na zdjęciach nie powalała, a jednak komuś się spodobała:)

Zapomniałam napisać - Hugo na nowej karmie nie ma już sraczek:multi: Nawet kreon odstawiliśmy i jest ok.

Posted

UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-(

Posted

[quote name='Ewa Marta']UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-([/QUOTE]
Matko kochana :( będzie dobrze, trzymam kciuki za Barsunię.

Posted

[quote name='Ewa Marta']UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-([/QUOTE]

Fiprex nie odstrasza tylko zabija kleszcze, które już zdążą ugryźć. Moje psy do tej pory tym preparatem zabezpieczałam ale jak znalazłam na podłodze 2 razy martwe kleszcze (były już napite) to poszłam do veta i zapytałam i on mi powiedział że najlepszy jest ostraszajacy. Teraz przeszłam na Activyl (to jakiś nowy, który kupiłam w lecznicy) i nie zauważyłam, żeby miały kleszcze. Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy rzeczywiście działa. Trzymam kciuki za wyzdrowienie.

Posted

ja też życzę Barsuni szybkiego powrotu do zdrowia. u nas póki co kleszczy nie ma - żaden pies ani Bartek nie przyniósł na sobie.
częsci psom kończy się zabezpieczenie na dniach - dostaną nowe obróżki z darów od dziewczyny z FB. mam nadzieję, że te obróżki Sabunol będą skuteczne.

Posted

Barsuś praktycznie od południa leży pod kroplówką, bo trzeba ją mocno nawodnić, ale podsypia sobie na kanapie przykryta kocykiem, a obok stale ktoś z nas dyżuruje. Będzie dobrze. Musi być!
Asiu, dzięi za radę. Zamówiłam już 3 rozmiary Fiprexu i na wszelki wypadek jeszcze w sprayu, ale popytam o ten Activyl.

Mnie dzisiaj wetka oświeciła w pewnej sprawie. Zakładając obrożę foresto rozciągnęłam ją i co jakiś czas przecierałam wilgotną gąbką i znowu rozciągałam, żeby przez te maleńkie dziurki mógł się wydostać proszek. Okazuje się że należy ją jeszcze czasem przecierać spirytusem. Nie moczyć, ale przetrzeć, żeby zmyć tłuszcz osiadający na obroży z sierści psa. Inaczej nic się nie przedostaje i być może właśnie dlatego mimo obroży i dodatkowego zabezpieczenia Barsusia załapała tego kleszcza. Dzisiaj przetarłam wszystkie obróżki i po ulotnieniu się spirytusu rozciągnęłam jeszcze.

Posted

[quote name='ronja']Jest nadzieja, bo Buba urodą na zdjęciach nie powalała, a jednak komuś się spodobała:)
[/QUOTE]
Zaintrygowałyście mnie, jak też mogła wyglądać Buba? :)

Matko, trzymam kciuki za zdrowie Barsuni :( Babeszjoza jest podła i podstępna, od czasu, gdy mój Mocuś omal nie umarł przez głupiego kleszcza, bardzo się jej boję :( Będzie dobrze, musi być!

Posted

Dobrze, że szybko zareagowałaś Ewa. Pewnie, że będzie dobrze.
Jakby trzeba było wyjść z pozostałymi psiakami albo coś Wam podrzucić to wiesz - słowo i jestem.

Buba była brzydka okropnie ale strasznie kochana, taka wdzięczna przylepka, bardzo urokliwa ;)

Posted

Lemoniada;21319395]Zaintrygowałyście mnie, jak też mogła wyglądać Buba? :)

Matko, trzymam kciuki za zdrowie Barsuni :( Babeszjoza jest podła i podstępna, od czasu, gdy mój Mocuś omal nie umarł przez głupiego kleszcza, bardzo się jej boję :( Będzie dobrze, musi być
Uratowałaś też Lemona, który miał babeszjozę, pamiętasz?

[quote name='gusia0106']Dobrze, że szybko zareagowałaś Ewa. Pewnie, że będzie dobrze.
Jakby trzeba było wyjść z pozostałymi psiakami albo coś Wam podrzucić to wiesz - słowo i jestem.

Buba była brzydka okropnie ale strasznie kochana, taka wdzięczna przylepka, bardzo urokliwa ;)
Gusia, pięknie dziękuję! Narazie dajemy radę. Jacek bardzo mi pomaga. Mój syn też się przeraził i gania koło Barsuni jak w życiu nie ganiał;-) Do tego stopnia, że jak przysnęłam na moment pierwszej nocy, to obudził mnie natychmiast, bo co zrobi, jak Barsie się coś stanie, a on będzie obok niej sam:-) A Buba wcale nie była taka brzydka;-) Miała w sobie to coś... Mam w domu jej zdjęcia. Jeśli Marta nie zrobi tego wcześniej, postaram się wgrać:-)

Posted

[quote name='Ewa Marta']Uratowałaś też Lemona, który miał babeszjozę, pamiętasz?
[/QUOTE]
No jasne, że pamiętam, wtedy się poznałyśmy :) Lemonek też bardzo ciężko przechodził babeszję, ale i tak jakoś w miarę szybko doszedł do siebie, Bóg nad nim czuwał. Przeraża mnie jak straszne następstwa może mieć jeden przeoczony mały kleszcz...

Bubę chętnie zobaczę :)

Posted

Pamiętaj o podaniu czegoś regenerującego wątrobę po kuracji, Ewa. Nie wszyscy lekarze o tym mówią, ale po babeszji i jej leczeniu wątroba jest mocno nadwyrężona.

Trzymam kciuki - będzie dobrze! W porę zauważona babeszja to 100% wyleczalność. My na naszym terenie mamy taką schizę, że wystarczy, by pies nie podszedł do miski na posiłek, od razu gnamy do lecznicy. Ostatnio Ula była z Nemem - nawet kroplówki nie dostał - wystarczył jeden zastrzyk - tak szybko zareagowała. W tej chorobie liczy się każda godzina. Dlatego nasi Doktorzy zainwestowali w maszynę, która w ciągu 2-3 minut "wypluwa" wynik po pobraniu krwi. U nas kleszcze to największe przekleństwo :(

Posted

Cieszę się, że jest z nami Ellig:) W ogóle miło, że wszystkie tu jesteście.
Za Barsunię trzymam caly czas kciuki. Będzie dobrze!!!

Buby zdjęć poszukam wieczorem. To był jeden z grzeczniejszych i sympatycznych psów w naszym hotelu...

A dziś rano Alik bawił się z Dakocią. Był sam z Bartkiem (bez wariatek) i tak śmiesznie doskakiwał do Dakoci. Dakocia jednak nie czuła się komfortowo... Jest teraz bardziej ostrożna po starciu z wariatkami właśnie i Szejkusiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...