Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kaluchny mieszka z nami chyba od 4 lat. Do adopcji to raczej się nie nadaje. Był dziki jak przyjechał, nie dawał się dotknąc, szczególnie w okolice szyi. Bardzo się oczywiście zmienił przez tyle lat. Ale nadal miewa swoje odpały i trzeba postepować z nim z wyczuciem. Kaluchny ma też wrodzony talent do nauki ;) Paradoksalnie jest najbardziej wyszkolonym psem w naszym domu:)

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='gusia0106']I nawet nie tak źle wygląda na zdjęciach :) To też się zmieniło :)[/QUOTE]
Ty masz po prostu nowe leki ;) Nawet mój Bruno nie wygląda tak źle na zdjęciach, to musi być to :P

Posted

[quote name='mysza 1']Ty masz po prostu nowe leki ;) Nawet mój Bruno nie wygląda tak źle na zdjęciach, to musi być to :P[/QUOTE]

No u Brunka to akurat w kwestii wychodzenia na zdjęciach to się nic nie zmieniło :) Chyba, ze płynie :)

Posted

Wariaty na poprzedniej stronie są super:-) Jak one mają siłę w taka pogodę tak szaleć, nie pojmuję:-)

A Kaluszek jest jedyny w swoim rodzaju. Z takiego dzikusa wyrósł wspaniały opiekun Filipka i super wytresowany pies! Czy którakolwiek z nas uwierzyłaby w to 4 lata temu?

Bartek mówi, że jednego nie może go oduczyć. Kajuś układa się do snu na jego nogach i nie ma opcji, żeby go stamtąd zrzucić;-)

Posted

Kaluchny układa się boleśnie na kolanach i śpi tak całą noc. I nie ma innej opcji, by spał inaczej. Przesunięty czy delikatnie zrzucony, zawsze wraca na to samo miejsce :)

Posted

Kółko graniaste i ukręcanie głowy mnie rozwaliło, dobrze, że w pracy pustki i nikt nie słyszał mojego parsknięcia :evil_lol:

Kaluszek i Siseto mają mój ulubiony typ umaszczenia, marzę o tym, żeby kiedyś mieć burego psa, chociaż czarnym też nie pogardzę :)

Posted

Lemoniada napisał(a):
Kółko graniaste i ukręcanie głowy mnie rozwaliło, dobrze, że w pracy pustki i nikt nie słyszał mojego parsknięcia :evil_lol:

Kaluszek i Siseto mają mój ulubiony typ umaszczenia, marzę o tym, żeby kiedyś mieć burego psa, chociaż czarnym też nie pogardzę :)

jak tylko już będziesz mogła to na pewno znajdzie się masa burych i czarnych ;)

Posted

Na pierwszej stronie uzupełniam jeszcze posty. Oglądałam dziś zdjęcia Soni i postanowiłam zrobić małe podsumowanie naszej rodziny:
(przeklejam)
Chciałabym też przedstawić mieszkańców naszego domu:
Pysia ze schroniska na Paluchu - pierwsza i najważniejsza.
Karmelek ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej - wielki kochany potwór :loveu:
Didi ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej - bezpłatny tymczas, z którym nie potrafiliśmy się rozstać. Choruje na padaczkę od 3 lat.
Pan Imciuła - trzyłapek znaleziony ledwo żywy w Markach. Był naszym hotelowiczem, ale z racji wieku, braku łapy i piątej klepki stał się nasz. Postrach naszych gości ;-)
Kaluchny ze schroniska w Krzyczkach. Przyjechał dziki, stał się domowym przytulasem z przeszłością. Dożywotnio na BDT u nas. Jest członkiem naszej rodziny.
Dakocia - kotka ze schroniska we Wrocławiu - chodzi swoimi drogami, testuje cierpliwość naszych hotelowiczów :diabloti:
Rykito - kot trzyłapek ze strychu. Najlepszy kot pod słońcem:loveu:


Na zawsze w naszych sercach [']
Rudzia - staruszka ze schroniska na Paluchu. Miała zyć kilka dni gdy zabieralismy ją do domu. Była z nami ponad 2 lata.
Łapcia - nasza wielka miłość ze schroniska w Ostrowi Mazowieckiej. Odeszła nagle na atak serca.
Sonia ze schroniska w Krzyczkach. Była naszą hotelowiczką. Dalismy jej dom na ostatni rok jej życia, gdy zachorowała na mielopatię.

Posted

Piękne zdanie, bardzo prawdziwe ;) "Był naszym hotelowiczem, ale z racji wieku, braku łapy i piątej klepki stał się nasz. Postrach naszych gości"
Smutno na widok tych za TM :( a najdziwniejsze widzieć tam Sonię. jeszcze tego nie oswoiłam.

Posted

A Łapcia pchała się na kolana i czekała na smaczki... Rudzia, Łapcia, Sonia... każda z nich wspaniała:-(

Jak pięknie napisałaś Marta o Kaluszku... Tak bardzo bałam się pisać, że jest u Was dożywotnio, chociaż nie wyobrażam sobie innej opcji. Już dawno zmieniłam tytuł wątku, ale jej nie widać niestety:-) Napisałam, że Kaluch jest w DT który uważa za swój dom. Bo tak właśnie jest. On nie przeżyłby rozstania z Wami...

Posted

To zrobił się też trochę wątek moich psów, więc wkleję jeszcze Kaluchnego i Pana Imciułę (znanego również jako Pan Ściemko Ciemko)








Posted

i jeszcze Pola.
jest minimalny postep jesli chodzi o jej samopoczucie (nie przekłada się to na razie niestety na relacje z nami). bardziej trzyma się swoje psie grupy, wybiega radośnie z domu i pędzi z podniesionym ogonem. już nie przemyka i nie obstawia drzwi.






nie podeszła nawet na czarodziejskie ciasteczka Ewy Marty. rzucania przysmaków bardzo się boi

Posted

Dziś na spacer wybralismy zupełnie inny kierunek. Szlismy naszą "ulicą". Milka super zdała egzamin. Ignorowała szczekające psy za płotami, rowerzystów i skuterkowca. Po godzinnym spacerze była wykończona:)

(wlazła w kadr:loveu:)








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...