Calleb Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Witam! Zwracam się z problemem, którego w żaden sposób nie mogę rozwiązać... może robię coś źle? Cała historia zaczęła się od psiaka (niespełna rocznego) w "spadku" - czyli na dłuższe przechowanie od rodziców mojej żony. Piesek to Cavalier King Charles Spaniel - suczka, straszna pieszczocha:) O ile radze sobie z nauką chodzenia na smyczy, nie skakania po ludziach, oduczania żebrania o jedzenie ze stołu... spania w łóżku z właścicielami (wrrr) i włażenia na kanapę czy krzesła oraz wieloma innymi małymi rzeczami... To z oduczeniem psa robienia kupy w mieszkaniu nie daje sobie rady :/ Pierwsze dni nie były problematyczne, psiak zadomowił się natychmiastowo (aż dziw...) i z czystością nie było problemu. Po kilku dniach Psina zaczęła robić kupy w mieszkaniu (tylko kupy z sikaniem nie ma problemu), zawsze w nocy i zawsze kiedy śpimy (kiedy jesteśmy w pracy a pies jest wtedy zamknięty w pokoju - nie ma problemu). Jako że właściciele psa wypuszczali psy na podwórko samopas i wracały do domu kiedy chciały, może nie nauczyły się nawyku załatwiania tylko na dworze..? Zacząłem z psiną wychodzić na dwór częściej i nawet w nocy (2ga czy 3cia nad ranem) tak, aby pies robił kupkę na dworze, aktualnie wychodzę dziennie z nią jakieś 5-6 razy i często zdarza się, że pies podczas spacerów robi kupę nawet 2 razy dziennie, ale nie ma to znaczenia, gdyż prawie codziennie rano czeka nas niespodzianka... Kiedy znajduję kupę z rana nie krzyczę na psa (po cichu ją sprzątam) więc nie jest niczym psina zestresowana, kupa jest solidna jak po suchej karmie więc nie ma też problemów żołądkowych... Nie wiem już co mogę w tej sprawie zrobić:( P.S. Aha i psinka wcina buty i suknie ślubną żony:/ (sporadycznie i oczywiście zawsze pod naszą nieobecność bądź kiedy śpimy). Rozumiem, że jest to w pewien sposób normalne, gdyż jest to młody psiak? Pozdrawiam! Quote
qmu Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Ja miałam podobny problem z moją obecnie 5 miesięczna suką AST, też mi " stawiała klocki" w domu. No niestety nie była to łatwa przeprawa, tak samo jak w waszym przypadku gdy juz znalazłam kupiszcza pod drzwiami czy nq balkonie po prostu sprzątałam bo karcenie psa w tym momencie jest bezsęsowne. Sytuacja była zupełnie inna jeżeli co dopiero marobiła wołałam ja do siebie pokazywalam jej to co narobil i zaraz po tym słowna reprymenda typu nie wolno albo co to ma byc Negra odrazu wiedziała za co zbiera opr, ale i tak sie to zdażało nadal aczkolwiek juz dużo żadziej, aż w końcu jak znów prezęcik pod drzwiami mi zostawila zawolłałam ja i znow od poczatku co to.ma byc poes wiedziqł o co chodzi ale zastosowałam też metodę która pomogła przy gryzieniu butow :) czyli robilam histeryczne sceny do tego g... co mi.narobila normalnie scena dramatyczna z boku wyglądało to pewnie jak bym sie na tym g... wyżywała. Chodziło o to żeby złość wyładować ma tym co pies pozostawił a nie nim samym :) Dodatkowo polecam przemycie miejsc w których psiak sie załatwia wodą z octem ponieważ utrzymujący się zapach odchodów, który defakto dla nas już może nie istnieć jest doskonale wyczówalny prze psa co tes może go kłaniać do dalszych czynności fizjologicznych w domu ... Mam nadzieje, że w miare zrozumiale napisałam o co mi chodziło u mnoe bynajmnoej poskutkował raz na jakis czas jeszcze sie zdarzy ale to jeszcze szczenie wiec moze sie zdazyc jeszcze Quote
qmu Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Tak się jeszcze zastanawiam długo jiż ją mace ? Może psinka odczuwa stres ze względu na rozłąkę z poprzednimi właścicielami, zmiana warunków mieszkaniowych nowy reżim bo tego nie wolno tego też nie a do niedawna było inaczej dla psa takie zmiany to wystarczający stres moze za duzo od niej oczekujesz na raz a gryzienie butow i sukni no coz to tylko nic innego jak nuda polecam zakup kuli smakuli lub konga daje psiakowi frajde i zajecie Quote
gerta Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 [quote name='qmu']Ja miałam podobny problem z moją obecnie 5 miesięczna suką AST, też mi " stawiała klocki" w domu. No niestety nie była to łatwa przeprawa, tak samo jak w waszym przypadku gdy juz znalazłam kupiszcza pod drzwiami czy nq balkonie po prostu sprzątałam bo karcenie psa w tym momencie jest bezsęsowne. Sytuacja była zupełnie inna jeżeli co dopiero marobiła wołałam ja do siebie pokazywalam jej to co narobil i zaraz po tym słowna reprymenda typu nie wolno albo co to ma byc Negra odrazu wiedziała za co zbiera opr, ale i tak sie to zdażało nadal aczkolwiek juz dużo żadziej, aż w końcu jak znów prezęcik pod drzwiami mi zostawila zawolłałam ja i znow od poczatku co to.ma byc poes wiedziqł o co chodzi ale zastosowałam też metodę która pomogła przy gryzieniu butow :) czyli robilam histeryczne sceny do tego g... co mi.narobila normalnie scena dramatyczna z boku wyglądało to pewnie jak bym sie na tym g... wyżywała. Chodziło o to żeby złość wyładować ma tym co pies pozostawił a nie nim samym :) [/QUOTE] Skoro "Negra od razu wiedziała za co zbiera opr", to dlaczego zrobiła to więcej niż raz? Podejrzewam, że błędnie interpretujesz psie zachowanie podczas Twoich "dramatycznych scen nad g...". Większość psów w takiej sytuacji kuli się, kładzie uszy po sobie, czasem podnoszą do góry łapkę, a właściciel interpretuje to jako psie przepraszam. Tymczas to są wszystko gesty uspokajające - chcesz się przekonać, zrób taką scenę dramatyczną bez powodu efekt jeśli chodzi o zachowanie psa będzie identyczny. Jeśli chodzi o takie cyrki nad kupą w domu, to skoro pies wysyła sygnały uspokajające to już krótka droga do tego, żeby przestał się załatwiać w Twojej obecności, a wtedy to dopiero robi się jazda. Bo pies zawsze znajdzie taki kąt w domu, gdzie można narobić, a Ty tego łatwo nie znajdziesz. Za to smród będzie potem niezły. Zamiast cyrku nad kupą należy posprzątać usuwając zapach (tak, żeby nawet pies nie czuł zapachu). Należy zacząć psa nagradzać, gdy załatwi się na zewnątrz. Trzeba dbać o to, by ostatni posiłek był zawsze o stałej porze i przesuwając go można manipulować porą, gdy pies wydala. Przykład: kolacja o 18, kupa o 2 w nocy. Przesuwamy kolację na 22, to kupa będzie o 6 rano. Warto poświęcić noc na zaobserwowanie pory wydalania, bo wtedy wiemy ile to jest godzin po posiłku. Jeśli przerwa między kolacją a kupą jest za mała można ją wydłużyć nastawiając sobie budzik tak, żeby pies nie wstawał sam na kupę, ale by był budzony. W przykładzie powyżej - jeśli posiłek o 22, a kupa o 4 rano, nastawiamy budzik na 3:50 i wychodzimy z psem. Jest kupa na dworze, jest nagroda. Za kilka dni nastawiamy budzik na 4 rano - kupa na dworze, nagroda. Budzik przesuwamy o 5-10 minut co 5-7 dni. W ten sposób po miesiącu-dwóch mamy kupę o takiej godzinie jak chcemy. Metoda nie działa na maleńkie szczeniaki, bo one po prostu nie wytrzymują bez sikania dłużej niż kilka godzin. W nauce czystości najważniejsza jest regularność posiłków i spacerów oraz ignorowanie załatwiania się w domu. Reszta robi się sama :) Quote
Calleb Posted August 4, 2013 Author Posted August 4, 2013 Gryzienie mam nadzieję już opanowaliśmy:) Kupiliśmy małej taką kostkę do gryzienia... wcięła ją po 2 godzinach (psina podeszła do tego bardzo ambicjonalnie:) bo nawet nie dało się jej od tego oderwać) więc kupiliśmy taką dużą i już jej ciężej idzie. Kula smakula też zakupiona i widać już efekty, jak pies zostaje sam (praca) to jak do tej pory (kilka dni) nie mamy niczego pogryzionego czy podrapanego. Trochę niepokoi mnie jednak pchanie tam smakołyków... czy nie powinno się z tym przesadzać? Pies jest nagradzany za każdą kupę i siku na dworze, przez kilka dni nie mieliśmy kupy w mieszkaniu, ale dzisiaj w nocy... niespodzianka:( za każdym razem w innym miejscu i zawsze jak śpimy. Troche to raczej moja wina bo zawsze wychodze z nią o 7 rano a dzisiaj zaspałem... :/ i wstałem przed dziewiątą. Tak sobie zaczynam kojażyć, że przestała chyba robić kupy mniej więcej po umyciu całej podłogi w mieszkaniu... Zastosuje więc ten ocet teraz. Mam jeszcze pytanie co do dozowania posiłków, jak powinno to wyglądać? Teraz podczas tych upałów miski były wystawione przez cały dzień, ale nie przez noc. Psina jadła w sumie wyłącznie podczas naszej nieobecności... Quote
Maron86 Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Psy muszą mieć ustalone pory jedzenia, niezależnie czy jest ciepło czy też zimno. Ja osobiście karmię swoje psy 2x dziennie, rano po spacerku i wieczorem tak samo. Gdy pies ma miskę cały dzień zaczynają się problemy, od błahych typu wybrzydzanie przy jedzeniu po gorsze typu załatwianie się w domu. Pies nie mając ustalonych godzin jedzenia tylko memłając karmę przez cały dzień załatwia się o różnych porach. Jeśli chodzi o smakule to nienależy przesadzić z ilością smaczków, można dodatkowe smaczki zastąpić 1 porcją jedzenia. Quote
xxxx52 Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 ja karmie psy o ca.8 rano po spacerze a po popludniu najpozniej o 17 godzinie i nie mam problemow Quote
gerta Posted August 5, 2013 Posted August 5, 2013 [quote name='Calleb'] Mam jeszcze pytanie co do dozowania posiłków, jak powinno to wyglądać? Teraz podczas tych upałów miski były wystawione przez cały dzień, ale nie przez noc. Psina jadła w sumie wyłącznie podczas naszej nieobecności...[/QUOTE] Zawsze zadaję ludziom proste pytanie: czy w upał próbowałeś kiedyś zostawić własny obiad na stole na parę godzin i potem zjeść? Jeśli nie, to spróbuj - zrozumiesz dlaczego pies powinien mieć posiłki o stałych porach, a nie miskę z jedzeniem zostawioną "do dyspozycji". Podpowiem - jedzenie robi się niesmaczne po kilkudziesięciu minutach - mokre obsycha lub kiśnie, suche przestaje być chrupkie :( Niezależnie od pogody posiłki powinny być ostałych porach - u szczeniąt ważna jest dokładność co do minuty niemalże, u starszych psów tolerancja jest mniej więcej dwugodzinna - czyli karmimy np. rano między 8 a 10 i wieczorem podobnie. Quote
Maron86 Posted August 5, 2013 Posted August 5, 2013 [quote name='gerta'] Podpowiem - jedzenie robi się niesmaczne po kilkudziesięciu minutach - mokre obsycha lub kiśnie, suche przestaje być chrupkie :([/QUOTE] O ile do mokrego to dla mnie było zawsze logiczne, o tyle nie miałam pojęcia że suche przestaje być chrupkie przy upałach. Człowiek się uczy całe życie :) Quote
gerta Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 [quote name='Maron86']O ile do mokrego to dla mnie było zawsze logiczne, o tyle nie miałam pojęcia że suche przestaje być chrupkie przy upałach. Człowiek się uczy całe życie :)[/QUOTE] Suche też się zmienia - czy w upale, czy w chłodzie. Wystarczy, że pies poliże je po wierzchu już się robi nieco wilgotne, albo jeśli jest wysoka wilgotność powietrza to chłonie tę wilgoć z powietrza. Dodatkowo trzymanie jedzenia w misce to jest taki rodzaj "strzału w kolano" - bo właściciel odbiera sobie sam kontrolę nad ważnym dla psa zasobem... A potem się dziwi, że pies nie chce pracować, nie słucha się, czy sprawia problemy wychowawcze ;) Quote
Maron86 Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 [quote name='gerta'] Dodatkowo trzymanie jedzenia w misce to jest taki rodzaj "strzału w kolano" - bo właściciel odbiera sobie sam kontrolę nad ważnym dla psa zasobem... A potem się dziwi, że pies nie chce pracować, nie słucha się, czy sprawia problemy wychowawcze ;)[/QUOTE] Tego się nauczyłam prawie 3lata temu przy Szamanie, zostawiałam michę na cały dzień bo 'biedny psiaczek' nie chciał jeść (w wieku 6-mc, więc uważałam że musi jeść dla zdrowia). U nas tylko najstarsza sunia czasem ma zostawione w misce suche, zdarzają jej się 'trzaski' że pomimo ssania w żołądku nie tknie jedzenia 'bo nie'. Quote
Calleb Posted August 7, 2013 Author Posted August 7, 2013 OK, dzisiaj jak zawsze spacer o 6.30 a następnie micha z suchą na poł godziny (wystarczy?), następnie spacer o 16.30 (kupa na trawniku jak zazwyczaj) i micha na 30 minut - nie tknęła jedzenia :/ i teraz spacer o 20 i następna micha następnego dnia z rana? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.