Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 632
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

asher napisał(a):
Waldku, dzięki za namiary na lecznicę, wizytę mamy już dziś wieczorem.

Co z Foksem? :kciuki:



Ooo to może się poznamy w lecznicy bo ja będę około 19.00 z Foksem u Dr Galantego ....:D

Posted

Waldek napisał(a):
Ooo to może się poznamy w lecznicy bo ja będę około 19.00 z Foksem u Dr Galantego ....:D

To możemy zahaczyć o siebie, ja na 19.30. Gruba baba z rozczochraną blond fryzurą i wystraszonym onkowatym psem - to będę ja :lol:

Posted

asher napisał(a):

Wiesz, często tak bywa, że psy po przejściach "rozsypują się" po trafieniu do nowego domu, gdzie czują się bezpiecznie. Wcześniej walcząc o przetrwanie trzymają się zycia zębami i pazurami, jak już walczyć nie muszą, to choróbska zaczynają zbierać plon :shake:


Ja coś o tym wiem :-(
Mam jednak nadzieję, ze z Foksem sytuacja się poprawi i jeszcze długo będzie biegał ze swoim panem...

Posted

asher napisał(a):
To możemy zahaczyć o siebie, ja na 19.30. Gruba baba z rozczochraną blond fryzurą i wystraszonym onkowatym psem - to będę ja :lol:


:-D...Asher , niezla autoreklama. Nie zdziw sie jak na 19.30 zleci sie wiecej osob :loveu:.

3mam kciuki za Foksa i za "wystraszonego onkowatego psa" ;-)

Posted

Waldek napisał(a):
Załamka, we czwartek wieczorek przyjeżdżam a Foks ma sparaliżowane tylne łapy:crazyeye::placz::placz::placz::placz: .....co jeszcze dpoadnie tego biednego psa ....



u mojej suni dzis rano, zupelnie nagle wystapily takie same objawy. nie mogla wstac, tylne lapki sparalizowane, tylko sie czolgala. po pewnym czasie jak udalo jej sie wstac tracila rownowage i zataczala sie jak pijana.od razu polecielismy do weta.

na dworzu troche sie rozbudzila, zaczela lepiej chodzic, ale wrocila do domu nic nie zjadla (nie chciala nawet kawalka szynki) ani nic nie wypila. teraz caly czas spi.

mi przyszla do glowy od razu babeszjoza, bo w okolicy plaga kleszczy i wiele psow juz zachorowalo, a po suni w sobote lazi jeden, a drugiego znalazlam na lozku.

co prawda temperatury nie ma, a poprzednio jak zlapala babeszjoze miala od razu bardzo wysoka.

na razie czekamy wyniki krwi. maja byc ok 16.00.

Posted

Kama2 napisał(a):
Jak sie czuje Foks?


jest wyraźna poprawa nie mniej jednak to jeszcze nie jest to co było , ma ochotę już skakać i nawet podbiega w kojcu ....jednakże nie jest w pełni stabilny .... po świętach prześwietlenie a teraz dostaje różne medykamenty ....zastrzyki, witaminy ... + leki na odbyt ....mam nadzieję, że się nie pogubię , mam rozpisane wszystko :D ...pozdr

Posted

A już było tak dobrze , wstał i swobodnie chodził, jednak dziś w nocy paraliż powrócił. Dziś miał prześwietlenie zwykłe i nic nie wykazało, pozostał w szpitalu do jutra rana kiedy to będzie miał podany kontrast i prześwietlenie raz jeszcze, w grę wchodzi również rezonans w tym tygodniu.

WYĆ MI SIĘ CHCE KIEDY NA TO PATRZĘ !!!!!


:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

Waldek napisał(a):
A już było tak dobrze , wstał i swobodnie chodził, jednak dziś w nocy paraliż powrócił.

No nie , cóż to za syfiasta choroba go tak męczy:angryy:.
Foksiu..zdrowiej:calus:

Posted

byłem dziś u niego , jest grzeczny , tak mi go żal ..

zasugerowałem aby nie robić rtg z kontrastem w znieczuleniu tylko od razu zrobić rezonans nawet jesli Foks miałby poczekać dzień lub dwa

sugerowałem się tym, że (co prawda jest to droższa opcja) ale ...badanie jest zdecydowanie dokładniejsze i ostateczne ... i jeden raz tylko Foks byłby znieczulany a tak mogłoby się okazać że oprócz RTG z kontrastem potrzebny jest jeszcze dokładniejszy rezonans a wtedy Foks musiałby być ponownie znieczulany a poza tym mogłoby sie okazać że ponosiłbym koszty dwóch badań ....lekarze mieli to skonsultować i zadzwonić do mnie, pokornie więc czekam na telefon....

najważniejsze to ustalić przyczynę takiego stanu a wtedy można myśleć co dalej z tym zrobić ....mogę tylko Was zapewnić że nie odpuścimy aż do (mam nadzieję) szczęśliwego końca.....to tyle na te chwilkę ..

aha i Foks bardzo dziękuje za Wasze wsparcie ....ja również ...

Posted

Szczurosława napisał(a):
A może zarażenie tasiemcem kręćkowym?

Bo wg mojej mądrej książki (;)) pies jest żywicielem ostatecznym, a objawami są:
-zaburzenia równowagi;
-porażenie nerwów;
-utrata przytomności;
-smierć.



Dziękuję za sugestię Szczurosławo, ale to raczej nie wchodzi w rachubę.

Zabrałem go ze szpitalika i zawiozłem do jego apartamentu, widać było jak się cieszy i z jaką radością wdrapuje się przy mojej pomocy do samochodu . Posiedziałem z nim troszkę wczoraj i pozostawiłem jednakże zablokowałem klapkę aby nie wychodził sam na wybieg. Zależy mi aby siedział w ciepełku i miał mało ruchu. Dziś rano przyjechałem i zauważyłem, że tylko nasiusiał. Dałem mu jeść, a je bardzo chętnie i wyprowadziłem na wybieg, bidulka zrobiła kupkę , wytrzymał do rana i mam nadzieję, że tak będzie. Cała sytuacja nakłada na mnie jeszcze więcej obowiązków. Szukam jakiegoś dojścia do rezonansu bo ten zaproponowany będzie dopiero najwcześniej w poniedziałek. Jego stan na razie nie poprawia się, tylne łapki bez czucia i powłóczy nimi niestety. Z prześwietlenia z kontrastem zrezygnowałem, od razu chcę zrobić rezonans, po co ma dwa razy być znieczulany i dwa razy płacić. Jest prawie pewne, że i tak rezonans musiałby być zrobiony więc chcę mu zaoszczędzić podwójnego cierpienia i stresu.

To tyle na razie , jestem załamany :-(:-(:-(.

Posted

[quote name='Waldek']...............

[B][U][SIZE=4]WYĆ MI SIĘ CHCE KIEDY NA TO PATRZĘ !!!!! [/SIZE][/U][/B]


:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-([/quote]

Waldku, wyje razem z Toba:placz:, wprawdzie wyje juz od wczoraj bo stracilam ukochanego kota. Byl ze mna 9lat:placz:. Cos mnie trafia jak widze i czytam o chorych, meczacych sie zwierzetach.
Foks nie dokladaj mi bolu i zdrowiej bo inaczej zwariuje:shake:. Wystarczy , ze patrze teraz na moje psy, ktore snuja sie w poszukiwaniu "bialego, kociego siersciucha".Nie jedza, nie bawia sie, sa smutne....chyba tesknia :placz:.
Waldek, koniecznie informuj na biezaco. 3mam mocno kciuki za WAS!

Posted

[B]Kama2,[/B] serdecznie współczuję ....:-(:-(:-(


boję sie tego badania tzn diagnozy ale muszę wiedzieć co mu jest , bez tego ani rusz z ew leczeniem czy operacją ...

Posted

Dzieki Waldku.
Mojemu kociakowi juz pomoc nie mozna, Foksowi tak. Wierze, ze zrobisz wszystko by postawic go na lapy :-(.
Zobacz czy moj Blondyn nie byl piekny? Przepraszam, ze na Twoim watku wklejam linka ale chce Ci go pokazac.

[URL]http://images34.fotosik.pl/193/cdb9386906c03050med.jpg[/URL]

Posted

[quote name='Kama2']Dzieki Waldku.
Mojemu kociakowi juz pomoc nie mozna, Foksowi tak. Wierze, ze zrobisz wszystko by postawic go na lapy :-(.
Zobacz czy moj Blondyn nie byl piekny? Przepraszam, ze na Twoim watku wklejam linka ale chce Ci go pokazac.

[URL]http://images34.fotosik.pl/193/cdb9386906c03050med.jpg[/URL][/quote]

nic nie szkodzi, cudny Blondyn, szkoda, że odszedł za Tęczowy Most ....chorował ?

i piesa cudna :D


Zapewniam że zrobię wszystko o ile to tylko będzie możliwe aby go ratować....na razie robię wszystko aby zdiagnozować przyczynę takiego stanu ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...