Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Wczoraj pojawił się wpis na forum:



Szybka akcja po informacji Camary o berneńczyku w potrzebie,
jeden telefon do Stepi i już Gaduś z Siostrą wiozły małą do nas.
O zwrocie kosztów paliwa nie chciały słyszeć. Dziękujemy!
Dziewczyny, wpadłyście jak śliwka w kompot!


Sunia jest ze schroniska w Ostrowie Wielkopolskim. Podobno błąkała się już jakiś czas i nawet jeden z gospodarzy chciał ją sobie zostawić, ale po incydencie z kaczkami zrezygnował i postanowił zawiadomić odpowiednie władze o bezpańskim psie. Przy odbiorze nie było żadnych problemów ze strony kierownictwa schroniska.

Mimi jest przeuroczym berneńczykiem, tuli się do każdego kto okaże odrobinę uczucia, ale robi to bardzo delikatnie - siada tuż obok i dyskretnie przesuwa kuperek coraz bliżej i bliżej nóg ze wzrokiem utkwionym w naszej twarzy i na pół przymkniętymi powiekami. Każdy kto choć na chwilę miał berneńczyka wie o czym tu piszę.
Bardzo pragnie być tuż przy dzieciach, wręcz popiskuje z nadmiaru uczuć gdy je widzi z daleka.
Jest subtelna i bardzo mądra.
Mimi świetnie rozumie inne zwierzęta, na razie nie znajduje powodu by wchodzić z nimi w konflikty.
W ogóle jest odważna, ciekawa otaczającego ją świata. Z podniesionym ogonem biegnie natychmiast gdy usłyszy, że za ogrodzeniem dzieje się coś wyjątkowego.
Przychodzi na każde zawołanie.

Nie brudzi w domu, i nie zjadła naszych kotów.

Co do doświadczeń z ludźmi to wyraźnie odczuwa dyskomfort gdy czlowiek trzyma w rękach spore narzędzie.
Jest zapchlona po kokardę. Chuda jak szczapa.
Od razu ją odrobaczyłam i odpchliłam.

***








Kontakt w sprawie adopcji:
Elza - 692438657 lub Camara - 609741026

[SIZE=3]Informacja na temat Fundacji i ogólnych warunków adopcji: 666 718 250 Agnieszka

================================================== ===========

Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy
proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem
"darowizna na Mimi".

Edited by AgaGP
Posted

ło matko kolejna berneńska bieda przygarnięta pod skrzydła FP,mimo ,że DT pękają w szwach......mam nadzieję,że dziewczynka szybko znajdzie nowy dom

Posted

Nowe wieści od ElzyMilicz:

Cudnie to ona cuchnie na razie.

Zakropiłam ją Fiprexem w czwartek i nie było mowy, żeby ją wykąpać.
A wczoraj pojechaliśmy pod Poznań w sprawie adopcji innych psów.
Do domu wróciliśmy późno i nie było już sił na kąpiel.

Dwie paszczęki! Mimi i Gobiś



Drobna uwaga:
choć poza taka sama to wszystkorozumiejąca Mimi jest mniej posłuszna od naszego Numeru Ósmego
nie chce wcale schodzić z kolan.
Przytulałaby się w słońcu, w wodzie, na wietrze, w swetrze, na śniegu, w biegu, w przeciągu i w pociągu.

Pod tym względem tej cechy charakteru Mimi bije 'na łeb' wszystkie inne tymczasy, które gościły w naszym domu.
A co najdziwniejsze ani Jaga ani Medusia nie protestują. Dziwy, Panie dziwy!

Posted

Oto nowe informacje od ElzyMilicz:

Mimi jest w drodze do Pani Doktor.
Pomimo obaw jakoś musi znieść podróż w towarzystwie Nemo.
Czeka ją sporo badań. Jej stan zdrowia przywołuje na myśl Ginę. Jeśli będzie można podać narkozę to już dziś przejdzie pierwszy zabieg.


Zanim pojechała należało ja wykąpać.
To była pierwsza kąpiel w jej życiu, spojrzała na mnie spod gęstych rzęs, a oczy wyrażały myśl:
"Dla Ciebie zniosę wszystko! Nawet jajko!"

Ulubionym zajęciem Mimi jest cumowanie.




W domu Mimi jest odprowadzana wzrokiem Medy na miejsce,
cierpliwie wyczekuje momentu gdy królowa zajęta jest czym innym i wówczas błyskawicznie korzysta z okazji by przywrzeć do moich kolan. Czuję się jak ósmy cud świata.
Wcześniej, przez moment, czuła się tak Gaduś.


Wraz z Nemo jesteśmy na etapie grodzenia naszych 'hektarów' na wsi.
Co dzień rano, przed pracą, maluję słupki - widać je na pierwszym zdjęciu tego wątku.
Co robi Mimi gdy nie zostawię jej za bramką ? Robi wszystko by oszczędzić mi wysiłku.
Najpierw siada na wprost (jest jej obojętne czy to trawa, czy pomalowany kołek ), zagląda głęboko w oczy, przesuwa ciało do przodu całkowicie blokując ruchy - "Lasciami in pace!" nie pomaga.



Posted

Ciąg dalszy informacji od ElzyMilicz:

Przed kąpielą.

Nie tułaczka doprowadziła tę sunię do stanu jaki widać. To warunki, w których żyła przez lata.
Zbyt długie pazury wskazują na brak możliwości przemieszczania się - mały kojec, zagródka.
Wilczy pazur zawinięty jak obwarzanek już dawno wbił się do środka.
Ogromne sutki i rozciągnięta skóra na brzuchu mówią wiele - urodziła i wykarmiła dużo szczeniaków.
Na prawym biodrze ma cały płat krótszej sierści, tak jakby niedawno skóra w tym miejscu była pozbawiona włosa.

Reszta sierści to filc, w którym buszowały do woli pasożyty. Najgorzej było przy szyi, są tam miejsca zupełnie łyse.
Jest chuda jak przyslowiowa szkapa. Waży 23 kg.
Łapy ma odpowiedniej wielkości na BPP, ale nieproporcjonalne do reszty ciała (jak u Archiego), ponieważ organizm w czasie wzrostu nie otrzymywał odpowiedniego pokarmu.
Ma wadę zgryzu, obustronną dysplazję i złamany koniec ogona. Nigdy nie powinna być rozmnażana.

Sunia była w pseudo i temu nie da się zaprzeczyć.

Dobrze, że ten koszmar ma już za sobą.












Posted

Nowe zdjęcia kąpieli dziewczynki wrzucone na forum przez ElzęMilicz:

Uśmiech paszczaka dla wszystkich wielbicieli.








To kołtuny wycięte tylko z prawego uszka. Za drugim było to samo.



I po wszystkim, za to bardzo poważnie bo nie rozumiała czemu Konrad ją przytrzymuje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...