Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ta paczka jest zapakowana w duuużym pudełku, nie miałam mniejszego :p, więc musisz porządnie czatować na listonosza.
Pewnie, że możesz zgonić na mnie, skoro robią problemy to tak.

Posted

Yuki, nie obraź się za to co napiszę, ale nie uważasz, że chowanie takich rzeczy jest złym pomysłem? W końcu masz już siedemnaście lat. Jestem od Ciebie rok młodsza, a nie wyobrażam sobie chować rzeczy zakupionych dla psa przed rodzicami. Przecież w końcu i tak zauważą- nie lepiej powiedzieć im od razu? Jak ja dzisiaj wróciłam z kagańcem, smakołykami i obrożą uzdową dla psa to -owszem- rodzice nie byli super zadowoleni, ale stwierdzili, że jeśli są to moje pieniądze to mogę wydawać je na co ze chce. Oczywiście, było, że "oh, jak ty dostaniesz to od razu Cię swędzą", ale choć dla nich jest to nie potrzebne, ja wiem, że dla mnie i dla Brok tak.
I tak swoją drogą- drogi był ten kaganiec? Bo za jakieś pół roku będę musiała w taki zainwestować :cool1:

Posted

[quote name='Angi']ja słyszę tekst : sobie byś coś kupiła, a nie psom :cool1:[/QUOTE]


Hahaha, ja dzisiaj usłyszałam:
"No narzekałaś, że nie masz krótkich spodenek to zamiast sobie spodenki kupić to jemu kaganiec kupujesz? Przecież on z tego wyrośnie za miesiąc"
Także można powiedzieć, że na to samo wychodzi.
+owszem, ma racje, że wyrośnie, ale przez ten miesiąc mam zamiar z nim trochę pojeździć nad jakieś jezioro/spotkać go z psem znajomym/uczestniczyć w "łódzkim spacerze" :cool1:

Posted

ej, ja doskonale rozumiem te ukrywanie wydatków przed rodzicami :diabloti: jeszcze jak mnie sponsorowali na początku studiów to ukrywałam każdą fanaberię, bo było mi głupio że przerąbałam na jakieś szmatki (mimo tego, że to była moja sprawa na co wydam), no ale źle się czułam, że przyjeżdżam z nowymi ciuchami a to "kasa na życie" od rodziców, choć mama sama mnie namawiała kup se to, kup se tamto.

takie kitranie z kagańcem to malutki fortel wg. mnie, nie jakieś straszne oszustwo ;) to kaganiec, a nie obróżka w diamenciki, więc nie fanaberia, a może Yuki bardziej niż rodzice wie, że to potrzebna i wartościowa, praktyczna rzecz.

Posted (edited)

[quote name='Yuki_']

Miałam tego nie poruszać, ale nie wytrzymałam. Karola, tłumaczyłam na pw, prosiłam a one znów ,, na spacerku". A szczepienie kiedy?

Edited by Maruda666
Posted

[quote name='Yuki_']:mdleje:
To zdjęcie jest z soboty i kociaki były w prywatnym ogrodku u znajomych gdzie Whisky i Mohito zamieszkają
Czytanie i oglądanie zdjęze zrozumieniem ;)[/QUOTE]

Tylko, że to niczego nie zmienia. Tak małe Kociaki nie powinny wychodzić na dwór bez szczepień. Mam rozumieć, że w prywatnym ogródku jest sterylnie?? :D
Maruda akurat rozumie, może poczytaj jej PW ponownie ;)

Posted (edited)

Karola nie obraź się ale ja nie wierzę w sterylność ogrodu, gdzie normalnie wieje wiatr i wszystko przenosi :roll: Jak moja ciocia wzięła malucha spod bloku, to nawet na swoje podwórko miała zakaz, gdzie nie ma innych zwierząt. Ja nigdy maleństw nie miałam to się nie znam, ale raczej maluchy trzymałabym w domu na twoim miejscu ;)

Edited by marta1624
Posted

[quote name='Yuki_']Ogród został wypryskany specjalnym plynem i jest sterylny. Mało wiecie :p[/QUOTE]

:crazyeye: A co to za specyfik?? Podaj proszę nazwę, z chęcią doczytam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...