esperanza Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Z betonowego boksu wystaje kudłaty nochal. To Johny. Młody, bo zaledwie 1,5- 2 letni, piękny, wyglądający jak terrier irlandzki, który od dwóch miesięcy czeka na dom w schronisku w Ostrowi Maz. Niestety ze względu na niechęć do innych samców Johny mieszka w betonowym boksie kwarantanny, skąd nikt nie wyprowadza go na spacery. Każdy kto ma terriera wie, jak bardzo tego typu psy potrzebują ruchu. Sierść Johnego wygląda fatalnie. Jest skołtuniona i śmierdząca. mimo wszystko to pogodny pies, bardzo przyjazny w stosunku do ludzi. a ja boje się, że ze względu na swój wygląd trafi do pseudohodowli. Już miałam w jego sprawie telefony z allegro od osób którego chętnie by go wzięły, ale koniecznie niewykastrowanego. Dlatego postanowiłam szukać dla niego opiekuna przez dogomanię. Quote
beka Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 WIdzialam go na stonie schroniska. Jest słodki. Mam nadzieję że znajdzie dom Quote
Hala Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 A jaka jest szansa aby go tam wykastrować? Wiem, że naiwne pytanie... :cool3: Quote
esperanza Posted May 13, 2007 Author Posted May 13, 2007 Na miejscu szansa jest nijaka, ale gdyby udało się ktoś go wziął na tymczas, to pieniądze są na pokrycie zabiegu i jeszcze na fryzjera by się znalazły. Problemem jest tylko brak domu tymczasowego. Quote
lika Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Rany, znowu trafił biedaczek do tego okropnego boksu kwarantanny??? Jak byłam dwa tygodnie temu w schronisku to miał tylko dla siebie kojec ze sporą budą i Mopcię za sąsiadkę. Szkoda, że go przenieśli. :shake: Quote
olenka_f Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 koniecznie trzeba wykastrować przecież ze schronu też jakiś debilek może go zabrać:shake: Quote
Fela Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Johny pokonuje wszystkie płoty, siatki i inne takie. Nie ma dla niego ogrodzenia. Dlatego jest w boksie kwarantanny, bo z niego uciec nie można. Wkrótce po tym, jak trafił do schroniska, byłam w schronisku i ja (dokładnie 3 marca tego roku). Nawet się nie obejrzałam, jak sforsował siatkę, żeby biec za mną. Johny jest NIESŁYCHANIE WRĘCZ PRZYJACIELSKI i bardzo, bardzo towarzyski! A w zamknięciu bardzo smutny Quote
beka Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Owczarek mojego kuzyna tez łazi po siatce jak kot ale pręty skutecznie ja zatrzymuja :) On jest cudny .... Quote
beka Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Johny sie przypomina. On też chce mieć swojego czlowieka. Quote
Fela Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 One chyba mają najtrudniej.Każdy pewnie myśli, że on znajdzie dom, i bierze bidę... Quote
beka Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Fela napisał(a):One chyba mają najtrudniej.Każdy pewnie myśli, że on znajdzie dom, i bierze bidę... To prawda :) Quote
olenka_f Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 no Johny, mam cię dość:mad: :mad: :mad: zmiataj z tego schronu do domu , ale biegiem !!!!!!!!!!!!!! Quote
beka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Taki ładny psiak, gdyby dt sie znalazł jego szanse na adopcje by wzrosły... Quote
lika Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 [FONT=Times New Roman]Dziś został przez dobre duszki z forum terierkowo doprowadzony "do ładu".[/FONT] [FONT=Times New Roman]Johny przed zabiegami pielęgnacyjnymi:[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]A tak wygladał trzy godziny później:[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.