Od-Nowa Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 hyhyhy !! Świetne :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Maniuś mistrzem poezji śpiewanej!! wrr wrr.... no a walka:crazyeye: prosze o zdjęcie Maniusia... bo nie było widać na filmie zakończenia:razz: gratulujemy dwumiesiecznicy:multi: wracaj szybko! Quote
Izunia86 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Dziekujemy za gratulacje :loveu: Wracamy w poniedzialek z samego rana.Juz sie za psiochami stesknilam :razz: Bedzie przytulanko ,mizianko caly dzien chyba :multi: Ja tez z niecierpliwoscia czekam na zdjatka Lirci , oczywiscie w Waszym watku.Ciesze sie ,ze juz wrocilyscie. Pozdrawiam serdecznie :lol: Quote
Od-Nowa Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 czekam na szczęśliwy powrót i zdjęcia z tego powitania. bo teraz to na pewno będziesz leżeć Ty w Maniusiowym łóżeczku!!wymiziana i wycałowana przez stęsknione psiaki :loveu: a Izuniu, czytałaś co pisała Potter na ogólnym Kieleckim?? o zmianie u Mony -Liry córeczki Misiowej? przeczytaj i zwróć uwage. Na pewno nie ma Misia ale lepiej mieć reke na pulsie. Quote
Izunia86 Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Zaraz jade do Misiaczka i Mania :multi: Czytalam , do mamy zadzwonilam szybciutko ale Misia jest czesto sprawdzana i nic takiego na szczescie nie ma ,ale mozna powiedziec jak bedziemy u weta. Mam nadzieje ,ze u coreczki ( :loveu:) ta zmiana okaze sie czyms malo waznym i nie zagrazajacym zdrowiu :shake: Zbieram sie i do psinek :multi::multi::multi: Pozdrawiam. Quote
Izunia86 Posted July 16, 2007 Author Posted July 16, 2007 Oj jakie przywitanko Manius jak zobaczyl mnie w drzwiach to krecil sie w koleczko jak baczek ,przeslodko Misiunka chyba tez sie stesknila Ogolnie czuje sie wylizana , wytulona , poprzygryzana (wiecie tak przednimi zabkami ) owlosiona bo skakaly na mnie dobre kilka minut , super...:loveu: Bylam dzis z Maniuskiem na Gagarina u weta. Ogolnie zaobserwowalismy ,ze na lapeczkach robia mu sie odparzenia. Do opatrunkow ma przemywane plynem odkazajacym , potem smarowane mascia i na wyschniete posypene pudrem na odparzenia.Ale pomimo tego ma cale czerwone i bolace ( tak mysle) odparzenia :shake: Jak moj tata mu zdjal opatrunki to byl w niebo wziety , jednak jak chcial mu zalozyc nowe to chowal sie po calym mieszkaniu , za fotel ,pod stolik i patrzyl ze skulonymi uszkami :look3: Bez opartunkow chodzi dobrze , chce begac i wariuje z Misia ale z opatrunkami jak wyszlam z nim na spacer to polozyl sie juz w bramie i nie chcial isc... Przeszedl kilka krokow i znow sie polozyl. Poszlismy wiec na Gagarina i zrobilismy przeswietlenie, pani doktor powiedziala ,ze opatrunki sa juz niepotrzebne. Podobno wszytsko sie juz pozrastalo. Ogolnie nie mozna zbyt forsowac tych lapeczek ale moze juz chodzic bez opatrunku.Powiedziala ,ze nigdy nie bedzie mial takich lapek jak zdrowy piesek , byc moze jak bedzie straszy moze miec zmiany zwyrodnieniowe, wtedy co jakis czas trzeba bedzie robic mu kuracje na stawy , takimi preparatami jak dostaje teraz. Doktor powiedziala ,zebym dla pewnosci skonsultowala sie z ich specjalista ortopeda , dr Wiśniewski , nie kojarze , ktory to dr. Umowilam sie wiec na wizyte w poniedzialek . Pozdrawiamy :multi: Quote
Od-Nowa Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 To wspaniale!!! Maniutek bez rękawic :multi: :multi: :multi: to poprosimy zdjęcie!! Czy Misia tez sę teraz tak strasznie sypie?? Z Lirki garściami leci i owiniam karme... ale moze tak ma być;) Quote
Izunia86 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Postaram sie zrobic zdjatka :multi: A z Misi schodzi tyle wlosow ,ze szok :crazyeye: Moj tata czesze ja codziennie , taka druciana szczotka , grzebeniem i rekwica przychodzi do domu a przy kazdym Misiowym ruchu widac sypiace sie "prezenty" :diabloti: Swoja droga cos mi to przypomnialo (uwielbiam Garfielda :multi: ) moze to dotyczy kota ale wyglada identcznie :evil_lol: Ach mam jeszcze prosbe ,wejdzcie prosze na ten watek jesli ktos by mogl :lol: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75542 Quote
Izunia86 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 To czas na jakies zdjatka :p Pierwsza czesc z Tuszowa kolo Lublina. U rodzicow TŻ mieszkaja dwa kotki Pusia i Ramzes i sunia Saba.Ramzesa niestety nie mielismy czasu uchwycic na zdjatkach (koty wychodzace) .Na zdjeciach Sabunka ,Pusia ja i piekny slonecznik z ogrodka (uwielbiam slodneczniki :multi:) Quote
Izunia86 Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 Czas na nasze psinki :multi: Misiolinka :lol: Bardzo poruszone ale zabawa wrze :diabloti: Lewa raczuchna Maniutka Prawa Mycie Misiunki :evil_lol: W lozeczku Nie no cos tu nie pasuje , trzeba poscielic samemu :diabloti: A i tak w Misiowym lozeczku najlepiej :cool3: Hau hau pozdrawiam Cioteczki w Wujkow z dogomanii :loveu: Quote
Fusica Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 No mordulka moja kochana :loveu: Nareszcie łapeczki są wolne. Izuniu, proszę daj mu od ciotki buziolca w sam nochal. Quote
Izunia86 Posted July 18, 2007 Author Posted July 18, 2007 Juz dostal cmokasa ,przekazalam :loveu: Quote
saga_86 Posted July 20, 2007 Posted July 20, 2007 Izunia sie obija ze zdjęciami:mad: Ja kce mini amstafa i moją miss dogomanii:lol: Quote
Izunia86 Posted July 20, 2007 Author Posted July 20, 2007 saga_86 napisał(a): Ja kce mini amstafa i moją miss dogomanii:lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Tak goraco ,ze sie nawet zdjatek nie chce robic :cool1: A nawet jakby sie juz do tego wziela to musialabym tu zamiast psow powtawiac nalesniczki :diabloti: Lezy to nasze stadko na podlodze ,wiatraki chodza a oe jak na plazy :cool3: Wygladaja troche jak foczki :p Ale grzmi...burza :multi: Quote
Od-Nowa Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 a dziś jak tam?? będą zdjęcia ze spacerku?? Maniusia bez rękawic jeszcze na dworze nie widzielismy :cool3: Quote
Izunia86 Posted July 21, 2007 Author Posted July 21, 2007 Moze w poniedzialek zdrobie zdjatka. Wiecie co Cioteczki ,czuje sie jakby ulecialo ze mnie powietrze :roll: Dzis w nocy wydarzyla sie taka sytuacja. Bylo ok 3 , moja mama sie przebudzila i slyszy tupot Mariankowych nozek to do kuchni to z kuchni ,i tak kilka razy.Poszla sprawdzic a Marianek lezy w kuchni . Myslala ,ze mu goraco ,poszla do lozka.Po jakims czasie Marianek obudzil ja wchodzac do lozka ( normalka , na zmiane spi albo z rodzicami albo ze mna :oops: ) .Poszla do kuchni i chlup noga w kaluze :oops: Widocznie tak bardzo chcialo mu sie siusiu i musial zrobic.Specjalnie poszedl tam gdzie nie ma dywanu i gdzie sie nie spi (madry piesek :cool: ) Mama posprzatala wrocila do lozka a on taki przerazony , dostanie mi sie czy nie :nerwy: Oczywiscie mu sie nie dostalo , przytulil sie i spali dlugo i szczesliwie :p A wiecie co w ostatnich dniach w te upaly ,Misiunka lezala na boku i ciezko oddychala .Marianek chyba przez kilka minut podchodzil do niej , wachal pysia , byl zaniepokojony.Jak Misia wstala ,napila sie wody przeszla sie i polozyla juz bez sapania to od razu sie uspokoil i zasnal :cool1: Chyba ja kocha ;) Edit:Fusica co slychac?Jak tam Rychu ? Stanowczo prosimy o czestsze odwiedziny :razz: W koncu ktos jest tu Matka Chrzestna :siara: A tak malo tu bywa :-( Prosimy prosimy prosimy :multi: Aha i musimy sie wybrac na obiecany spacerek :cool1: A czy Ciocia widziala filmiki ? :) Quote
Od-Nowa Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Izunia86 napisał(a): A wiecie co w ostatnich dniach w te upaly ,Misiunka lezala na boku i ciezko oddychala .Marianek chyba przez kilka minut podchodzil do niej , wachal pysia , byl zaniepokojony.Jak Misia wstala ,napila sie wody przeszla sie i polozyla juz bez sapania to od razu sie uspokoil i zasnal :cool1: Chyba ja kocha :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: niesamowite jak zgrany masz duecik i taka wielka miłość (bo to na pewno jest miłość :lol: ) od początku!! zapomniałam napisać po ostatnich zdjeciach... ale z ciebie laska:cool3: :evil_lol: Quote
Izunia86 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 Od-Nowa do laski to mi jeszcze sporo brakuje :cool1: :evil_lol: A duecik rzeczywiscie zgrany.U nas pochmurno , grzmi co jakis czas, na razie nie pada ale chyba zaraz lunie :p Quote
Izunia86 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 A wiecie jakie z nich tropiciele jezy :crazyeye: Juz o tym mowilam ale teraz to jest juz normalne.Misia i Manius wieczorkiem do parku , mniej wiecej juz przed wejsciem do parku nosy nisko przy ziemi, wolny krok i niuch niuch az do pana jeza :razz: Najpierw tropila tylko Misiunka ,teraz Manius chyba sie od niej uczy bo robi to samo :p Tropia tak prawie codziennie :roll: Jutro wizyta z Marianem u dr.Wiśniewskiego . Zobaczymy co powie o tych lapeczkach. Jak na razie radzi sobie doskonale.Gdyby nie te zgrubienia na lokietkach to nikt by nie zgadl ,ze mial kiedys cos z lapkami :cool: Sasiadka sie ostatnio pyta ( zna mniej wiecej pieski ,z opowiadania i z widzenia ) ,ktory to tak halasuje ,ten zdrowy czy ten co byl chory .Gdy dostala odpowiedz ,ze to ten chory to zaczela sie smiac :p Marianek ma w sobie tyle energii, roznosi mieszkanie doslownie.Cos ,jakis szmer na klatce biegnie pod drzwi szczekac :Dog_run:za chwile cos za oknem ,biegnie do okna szczekac :xrobia jakies jedzonko w kuchni , biegnie do kuchni :eating:o pan sie ubiera ,biegnie by nie zapomniec go zabrac na spacerek :mad:Misia na horyzoncie ,trzeba pobiec zaczepic :jumpie:Jego zycie to jedno wielkie :smilecol:Zawsze cos sie dzieje . Quote
Izunia86 Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 No wrocilismy z Mariankiem z wizyty. Marian dzis jakis opetany :diabloti: Czekamy sobie na poczekalni .Jak wiadomo pieski sobie siedza , lagodne i te mniej lagodne ,lekarze chodza po korytarzu ,a chodza dosyc szybko :cool: W pewnym momencie doktor szybciutko przechodzi a Marian dziab go w noge :crazyeye: Szarpnal za nogawke , nie wiem czy wbil sie w lydke :pissed: :roll: Doktor na mnie z zabojczym wzrokiem , a ja przepraszam ...:nerwy: :roll: Ale chyba sie nie zloscil bo potem jak przechodzil to sie do nas smial (uff ) A co do wizyty to przyznaje publicznie ,ze dr.Wiśniewski jest bardzo dobrym czlowiekiem, z prawdziwym sercem. Nie bede sie wdawac w szczegoly ale naprawde bardzo w porzadku i sympatyczny czlowiek :fadein: Obejrzal lapki Marianka,przeswietlenia ,wczesniejsze i ostatnie.Powiedzial ,ze nozki wygladaja bardzo dobrze , fakt krzywo sie troszeczke zroslo ale piesek jest sprawny , nic go nie boli ,opatrunki mu juz absolutnie nie potrzebne Teraz ma juz tylko wracac do zdrowia i bawic sie ,chodzic na spacerki , cieszyc zyciem :multi: [SIZE=2]Powiedzial ,ze najlepiej byloby gdyby Marianek mogl sobie co jakis czas poplywac , to taka rehabilitacja , nie obciaza a trenuje nozki. Quote
saga_86 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 No to szybko zabrać go nad jakąś wodę i niech ratuje panią w wodzie:lol: Z tym wetem do ładnie się zachował:crazyeye: Dobrze,że wet tak do tego podszedł, ale na przyszłość trzeba uważać;) Quote
Izunia86 Posted July 23, 2007 Author Posted July 23, 2007 Wiesz uwazalam jak moglam , wogole sie tego nie spodziewalam:crazyeye: Trzymalam sciagnieta smycz automatyczna , tylko ,ze tam nie bylo zbyt miejsca i wet przechodzil doslownie obok pyszczka Marianka.Ale masz racje teraz bede jeszcze bardziej uwazac :cool1: A co do plywanka to trzeba bedzie :razz: Quote
Fusica Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Jestem, jestem... Co do Mariankowego pływania, to może umówimy się na jeziorkach siekierkowskich? Czysta woda i duży teren do biegania :cool3: A jeziorka na tle Rycha, wygladają tak... A łączki nad jeziorkami, tak... To co, kiedy spacerek??? Quote
Izunia86 Posted July 24, 2007 Author Posted July 24, 2007 A jak mi sie Marianek utopi albo odplynie gdzies w dal ;) Ale ok mozemy sie umowic .A powiedz mi gdzie to sie znajduje ,jaki tam dojazd? Wiesz mowie o tym oddaleniu sie bo Mariank sie troche nie slucha. Staram sie go ukladac. Mamy ta smycz automatyczna 5 metrow to pozwalam mu isc czasem na calej dlugosc i ale jak do niego wolam by wrocil ( w ramach nauki) to czasem ma mnie gdzies :mad: Bardzo sie boje by mi nie uciekl ,ale to chyba normalny strach i na pewno bedzie mi go razniej przelamac przy dogomaniaczce :lol: Ja moge isc na spacerek jutro , pojutrze ,popojutrze , kiedy pasuje Tobie :cool3: PS : Nareszcie sie Ciotka znalazla :multi: A jeziorko wyglada swietnie :) Quote
Fusica Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Izunia86 napisał(a):A jak mi sie Marianek utopi albo odplynie gdzies w dal ;) Ale ok mozemy sie umowic .A powiedz mi gdzie to sie znajduje ,jaki tam dojazd? PS : Nareszcie sie Ciotka znalazla :multi: Zaraz przy wiśle po stronie ursynowskiej. Zejście z mostu siekierkowskiego, przystanek "siekierki-sanktuarium". To są takie jeziorka retencyjne, alejki z kosteczki, ścieżka rowerowa, polanki. A tu info o autobirach... http://www.ztm.waw.pl/baza/20070724/PRZYST/3308.HTM Quote
Fusica Posted July 24, 2007 Posted July 24, 2007 Izunia86 napisał(a):Wiesz mowie o tym oddaleniu sie bo Mariank sie troche nie slucha. Staram sie go ukladac. Mamy ta smycz automatyczna 5 metrow to pozwalam mu isc czasem na calej dlugosc i ale jak do niego wolam by wrocil ( w ramach nauki) to czasem ma mnie gdzies :mad: Bardzo sie boje by mi nie uciekl ,ale to chyba normalny strach i na pewno bedzie mi go razniej przelamac przy dogomaniaczce :lol: Ja moge isc na spacerek jutro , pojutrze ,popojutrze , kiedy pasuje Tobie :cool3: Kochana, myślę że Maniek na obcym terenie nie będzie się bardzo oddalał. No i będzie miał do szaleństw Rycha. Wezme dla Ciebie linkę treningową i niech gadzina ją za sobą ciągnie. Tam nie ma ruchu ulicznego, więc lęk o samochody odpada. To może jutro? Tylko ja sie wyrobie pewnie dopiero na 18.00 (też muszę dojechać) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.