malagos Posted September 15, 2013 Author Posted September 15, 2013 a już myślałam, ześ przy nadziei........ Quote
Nutusia Posted September 15, 2013 Posted September 15, 2013 Przy nieustającej nadziei, że wreszcie wszystkie tymczasowiczki przeniosą zadki do DSów!!!!!:razz: Quote
malagos Posted September 16, 2013 Author Posted September 16, 2013 Własnie TO miałam na myśli :) Quote
Mattilu Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 [quote name='Nutusia']Przy nieustającej nadziei, że wreszcie wszystkie tymczasowiczki przeniosą zadki do DSów!!!!!:razz:[/QUOTE] Wszystkie??? Nutusia, to niemożliwe, bo Ty je bierzesz na zakładkę ;-) Quote
Nutusia Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 No zdarza się... Ale gdyby tak wszystkie dzień po dniu poszłyyyyy precz, to może by się udało ;l) Quote
malagos Posted September 21, 2013 Author Posted September 21, 2013 (edited) [COLOR=#b22222][SIZE=4][B]Dzis Greyka wróciła z adopcji.[/B][/SIZE][/COLOR] Po miesiącu pobytu u państwa poczuła się pewnie, zaczepia ludzi, szczeka z opcją "zaraz ugryzę".... Jest u nas....... Edited September 21, 2013 by malagos Quote
inka33 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 [quote name='malagos'][COLOR=#b22222][SIZE=4][B]Dzis Greyka wróciła z adopcji.[/B][/SIZE][/COLOR] Po miesiącu pobytu u państwa poczuła eis pewnie, zaczepia ludzi, szczeka z opcją "zaraz ugryzę".... Jest u nas.......[/QUOTE] :( No ładne kwiatki... :shake: Quote
Mazowszanka13 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 Kurcze, kolejna uciekinierka traci szanse na dom :-( Quote
konfirm13 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 Masz ci los! Biedna psina, starała się, jak mogła i - przedobrzyła :-(. Pewnie ma silny instynkt terytorialny, a to się ludziom nie zawsze podoba :shake: Quote
1izabelka1 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 Bardzo mi przykro , to smutne. Opcja blok będzie dla niej chyba jednak lepsza Quote
malagos Posted September 21, 2013 Author Posted September 21, 2013 Łazęga jedna wychodziła sobie poza teren gospodarstwa, zaczepiała ludzi na drodze, rowerzystów itp. Smycz nadal dla niej trauma! Quote
konfirm13 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 [quote name='malagos']Łazęga jedna wychodziła sobie poza teren gospodarstwa, zaczepiała ludzi na drodze, rowerzystów itp. Smycz nadal dla niej trauma![/QUOTE] A, jak poza teren wychodziła i ludzi zaczepiała....... Prawdę powiedziawszy, w "mojej" wsi, takie wylatujące z obejścia z jazgotem i kłapaniem zębami Burki (na szczęście małe i tchórzliwe), są bardzo częstym zjawiskiem. Jedne odganiam, z innymi się zaprzyjaźniam(zwłaszcza, jak jestem bez psicy). W niektórych gospodarstwach, gospodarz wychodzi przed dom i przywołuje psy, w innych - radź sobie człowieku, jak potrafisz ;) Quote
1izabelka1 Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 to jest jednak trochę niebezpieczne , w ten sposób zostałam ugryziona dwa razy w nogę kiedy z bramy wyskoczył pies i znienacka prosto do nogi nie zdążyłam się odgonić kiedy capnął drugi raz. Bardzo smutne że się nie udało ale mogło to się żle skończyć również dla niej jakiś kopniak bądź coś gorszego . Trzymam kciuki żeby znalazła takiego swojego człowieka no i jednak kanapę Quote
Poker Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 Ojej, te zwroty z adopcji. Aż mam pietra przed jutrzejszą adopcją Najki. A mąż powiedział ,że mam się nie martwić.Najwyżej wróci do nas. Quote
malagos Posted September 21, 2013 Author Posted September 21, 2013 To w naszej karierze drugi zwrot z adopcji. Ale Greyka wróciła wyładniała, okrągła, śliczna sierść. Nadal ma to niepodchodzenie do ręki na wołanie, kryguje się, mlaszcze jęzorkiem, poszczekuje, kładzie się , ale nie da się dotknąć. Weszła do domu jak do siebie, tnaganiały się z Sońką po sadzie, teraz śpi na posłanku w przedpokoju. Zaraz spacer wieczorny i lulu. Quote
Nutusia Posted September 21, 2013 Posted September 21, 2013 A wystarczyłoby bramę zamykać, prawda?... Mnie szlag trafia 2 razy dziennie, gdy jedziemy i wracamy z pracy. Jedziemy przez kilka wsi-ulicówek i zamknięta brama to wyjątek. A psiaków spacerujących po chodnikach, jezdni i okolicznych polach - całe mnóstwo. I jeszcze większe z tego mnóstwo... szczeniąt :( Quote
konfirm13 Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 (edited) Wiejskie psiaki nie takie głupie, a gospodarstwa nie mają na szczelnych , porządnych płotów :shake:. Brama zamknieta, ale z płotu już dawno temu wypadła deska, lub jest ogromny podkop pod siatką. A psiny małe, zwinne i sprytne. I żądne wolności i przygód :diabloti:. Często - na własne nieszczęście :-( Edited September 22, 2013 by konfirm13 Quote
Mazowszanka13 Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 [quote name='Poker']Ojej, te zwroty z adopcji. Aż mam pietra przed jutrzejszą adopcją Najki. A mąż powiedział ,że mam się nie martwić.Najwyżej wróci do nas.[/QUOTE] Ja podobnie mam z Fioną. Nie zdążyłam się nacieszyć, a już się martwię. Quote
Mattilu Posted September 22, 2013 Posted September 22, 2013 Jak Greyka? Malagosku trzeba zmienic tytul watku:shake: Quote
inka33 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='malagos']Tak , zaraz zmieniam....[/QUOTE] Smutno... :( Quote
Nutusia Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 E tam zaraz smutno! Czeka na dom lepszy niż miała. I się doczeka! ;) Quote
malagos Posted September 24, 2013 Author Posted September 24, 2013 Ogłosimy znów Greykę na tablicy ogłoszeń gminnej. Wznowię ogłoszenia w internecie, tylko potrzebne zdjecia kanapowo-fotelowe. Dla niej ideałem byłby dom z dom z ogródkiem i ogrodzeniem (zwykły,, nie jak dla Fionki ;) żeby mogła biegać, wracać do domu, wyspać się i znów biegać. Trochę mamy kłopotów i rzadziej zaglądam na forum. Quote
Nadziejka Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 :shake: ech .... Greyuniu :calus:najwazniejsze ciociu , ze mogla do Was wrocic , sciskam kciuki :iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.