Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ale to będzie jednorazowa wizyta / jeśli w ogóle będzie bo ta osoba jest na wyjeździe i jeszcze o tym nie wie :diabloti:/ więc lepiej żeby oprócz mnie jeszcze ktoś tam był i wysłuchał eksperta.

  • 2 weeks later...
  • Replies 198
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='karolciasz28']I jak z tą wizytą u Gacka? :)[/QUOTE]

Karolciu znowu kręgosłup mi wysiadł i 2 doby w szpitalu byłam, naprawdę ciężko mi coś planować, szczególnie jesli wiąże sie to z wyjazdem do przytuliska. Operacja coraz bliżej, a ja coraz bardziej spanikowana, wiadomo - to nie ręka czy noga tylko kręgosłup i czarne myśli przychodzą do głowy.

Posted

Gacek postępy robi, ale smyczy boi się panicznie i jest tak związany emocjonalnie ze swoją budą, że do innej broń boże, albo jak chcę zostawić go na wybiegu przy starym kontenerze, to nie pójdzie tam za boga ojca!!! Ale super bawi się z Hajdi!!!! Ale nam się dziewczynka księżniczka zrobiła, także spokojnie można zostawić na wybiegu Hajdi, Gacka i Pedro :)

Posted (edited)

Gacek nam wydoroślał i wypiękniał, nabrał ciała i wygląda jak młody bóg. Niestety nadal dzikus straszny, co prawda skakał do mnie i cieszył się bo miałam w ręce kurzą szyję ale jak tylko zjadł to był już z rezerwą. Przed Megą ucieka gdzie pieprz rośnie, a raczej zakopuje sie w budzie i nie wyjdzie za chiny więc nici z jego schroniskową socjalizacją.
Szpilka proponowała dzisiaj, żeby w momencie ćwiczeń wsadzić go do boksu gdzie dach budy ściągany i na siłę go z niej wydrzeć górą, wziąć na ręce i wynieść poza ogrodzenie przytuliska doskonale go przy tym zabezpieczając szelkami i dodatkową obrożą żeby nie uciekł. Chodzi o to, że on będzie koniecznie chciał wrócić do boksu i silą rzeczy będzie prowadzony na smyczy. I tak potrenować....tylko z regularnością tych ćwiczeń może być problem.





Tu Mega zrezygnowana poddała się podczas wyciągania Gacka z budy :diabloti:


Edited by Becia66
Posted

W sobotę posiedziałam chwilkę z Gacusiem w boksie; dał się podrapać za uszkami, po główce i po brzuszku. Siedział przy tym spokojnie, ale jak zauważyła Agula, był niesamowicie spięty. Niby powoli poddaje się pieszczotom, jednak nieufność nie odpuszcza:shake:. Nawet próbował mnie podgryzać w zabawie, ale tylko wtedy, gdy towarzyszył mu w tym Pedro.
Czy ktoś już próbował wdrożyć metodę Szpilki?

Posted

ariete2503 napisał(a):

Czy ktoś już próbował wdrożyć metodę Szpilki?

choćbym chciała nie dam rady go podnieśc :shake:, w sumie to nie wiem kto mialby się tym zająć.

Posted

Wczoraj z Agulą udało nam się wyciągnąć (dosłownie) Gacusia na spacer razem z Hajdi i Pedrem. Ubrałyśmy mu szeleczki, ale i tak biedak tak strasznie się zapierał; to siłowanie się z nim było i śmieszne i straszne: udało się z nim "dojść" do pierwszego słupa na drodze do szklarni, ale praktycznie cały czas zmuszając go do tego spaceru. Na szczęście, wracał już "o własnych siłach", a nawet mnie wyprzedzał i ciągnął do przytuliska. Agula zrobiła kilka fotek telefonem, więc pewnie za jakiś czas pojawią się. Gacuś z pewnością był zestresowany, ja przez to mocowanie się z nim trochę na wadze straciłam, ale efekt końcowy był zadowalający. Miałyśmy nadzieję, że jak będzie miał do towarzystwa swoich psich kompanów - Hajdi i Pedro, z którymi jest na wybiegu - to jakoś szybciej się przekona do spacerków. Psiaki co jakiś czas podchodziły do niego, ale on tak był skoncentrowany na tym, że jest zabierany z bezpiecznego miejsca nie wiadomo gdzie, że nie zwracał na to uwagi. Całe szczęście, że w drodze powrotnej już sam interesował się trawką na poboczu, węszył, no i ciągnął w odwcie swojego "oprawcę", czyli mnie, do przytuliska. Już bez problemu pozwala do siebie podchodzić i głaskać się, co i tak jest dużym postępem.:lol:

Posted

Brawo brawo, jestem z was dumna, a szczególnie z Gacusia, kochany mały cykorek :loveu:. Trzeba mu paróweczki kupić i nagradzać za każdy mały kroczek.
Wczoraj wywabiłam go na smakołyk i zamknęłam boks, trochę niepewnie czuł się na wybiegu, miotał przez chwilę pod boksem , chciał wejść ale za moment się uspokoił i zrelaksował...czyli ćwiczyć, ćwiczyć i przyzwyczajać.








Posted

Jaki piękny Gacuś! Jak model! I przepiękne zdjęcia! A propos... wczoraj, jak w bólach przemieszcazaliśmy się z Gacusiem, zajechali państwo młodzi na sesję ślubną "w rżysku" i wymieniali jakieś uwagi na nasz temat. Mam nadzieję, że przy okazji pan fotograf nie wyśle gdzie trzeba dowodów na "maltretowanie psa" i że moje czułe słówka skierowane do Gacusia były również słyszalne. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla postronnych obserwatorów, nie znających tematu mogło się to wydać dziwne. Mnie też krajało się serce na widok zestrachanego Gacusia i jeszcze to przeżywam, ale chyba nie ma innej metody...

Posted

[quote name='ariete2503']Mam nadzieję, że przy okazji pan fotograf nie wyśle gdzie trzeba dowodów na "maltretowanie psa" i że moje czułe słówka skierowane do Gacusia były również słyszalne...

no co ty Alinko, wybronimy CIĘ!!! :diabloti:

Posted

Becia66 napisał(a):
Agula przesłała mi na komórkę 2 zdjęcia ze spaceru Gacka ale niestety nie umiem tego przerzucić na kompa.


Beciu , prześlij do mnie na komórkę

Posted

figa33 napisał(a):
bo może tu już wracają :evil_lol:



tak tak, o to własnie chodzi. Rozmawiałam z Alinką i mówiła, że strasznie darł z powrotem. Patrzcie jak te psiaki kochają przytulisko, może należy się zastanowić nad wydawaniem ich do adopcji...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...