Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

witam mam 9tyg owczarka niemieckiego,na podwórku jest szczesliwy i rozbiegany,jednak jak wychodzę na spacer to bardzo mu sie to nie podoba
tzn.otwieram mu furtkę i chwile to trwa zanim sie zdecyduje wyjść,a gdy usłyszy jakiegos psa lub np kosiarke do trawy to siada i nie chce iść dalej.Pytanie jest nastepujące czy to jest normalne u psów w tym wieku i czy mam go jakoś przkonywać do następnych spacerów czy dać na razie spokój...
Znajoma mów żebym go socializowal z innymi psami,ale u mnie w miasteczku czasem biega taka wataha po 5 'małych czarnych' i boje sie że jak go któryś ugryzie to mu to zostanie i będzie sie bał psów.


z góry dzikuje za odpowiedź

pozdrawiam

Posted

socjal z ludzmi,innymi zwierzetami jest niezbedny.na pewno we wroclawiu czy okolicach sa jakies osrodki szkolenia organizujace tzw.przedszkola.jesli chcesz miec psa bez fobii i zwiazanych z tym problemow wybierz najlepszy osrodek,szkolacy nowoczesnymi metodami[lupowo].

Posted

szkolenie raczej odpada,Hamer jest u rodziców 200km od Wrocławia ;/
to nasz 3 pies i odpukać 2 poprzednie były dobrze ułożone i nie było z nimi żadnych problemów.
Mnie chodziło o te spacery tylko,co w styczniu odszedł od nas 14 letni mieszaniec niemca z belgiem(tak przynajmniej mówił weterynarz bo Oskar był przybłedą) i za bardzo nie pamiętamy jak to mieć małego psiaka:)

pozdrawiam

Posted

gregmus-tylko z twojego opisu to wydaje mi sie ze przydaloby sie uczestnictwo w grupie przedszkolnej.psu niezbedny jest logiczny socjal.niezbedny.a nie :moze fajnie by bylo...ale to niekonieczne....;)

Posted

hmm Cekin na swoim podworku u chodoffcy byl fajny.. u nas na podworku tez.. jak ja znikalam byl placz.. i wysjcie na spacery.. hmm nie chcial wychodzic.. jak wychdozil to neizbyt daleko.. i ciagnal do domu.. maly szczyl a wiedzial h\gdzie jzu mieszka.. inna sparawa jak byl zabierany autem... wtedy mial w nosie to gdzie ejst;p no a po paru meisiacach na slowo spacer.. pies szalal i szaleje nadal;p

Posted

Witam.
Ja również mam nadzieje ,że sie to zmieni i będę do tego dążył
Na szczęście już nie piszczy jak zostaje sam,o piątej rano już słychać jak męczy butelkę plastikową w swoim kojcu:)-.A i sąsiedzi sie powoli zaczynają odzywać do nas...:)
Dziękuje za odpowiedź
pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...